NIEKTÓRE OPINIE NIEZAMIESZCZANE LUB USUWANE
http://wiadomosci.wp.pl/kat,38214,title,Teczki-8222Bolka8221,wid,10060129,dodaj_opinie.html
Forum: Polska - polityka, gospodarka, wydarzenia
Opinie do: Teczki „Bolka”
Dziękujemy!
Twoja opinia została dodana: (nie zostala dodana – znikla jak wiele innych)
Tytuł: umykajace sedno sprawy
Treść
opinii: Moim zdaniem
dyskusja jest sztucznie sprowadzana/zawezana do zagadnienia czy Walesa byl
"Bolkiem" w latach 70 tych czy nie. To w sumie jest raczej
marginalne, choc moze miec wplyw (latwosc szantazowania go) na pozniejsze
zachowania. Ja mam mu najbardziej za zle zachowania w latach 80-95 i
pozniejszych oraz jego skutki - zniszczenie "Splidarnosci",
konszachty z Kiszczakiem, mafijny okragly stol przy ktorym rozgrzeszano zbrodnie
i pozwalano zachowac zlodziejskie lupy wlascicieli PRLu, towarzystwo i role
ewidentnego sbeckiego guru M. Wachowskiego w czasie prezydentury i cale
pozniejsze warcholstwo. Sprowadzanie sprawy do tematu "Bolka" i do
pyskowki miedzy Walesa i Kaczynskim tylko ja zaciemnia. Miroslaw Krupinski -
http://members.iinet.net.au/~miroslaw/index.htm
Nick: ~miroslaw krupinski
Dodana opinia pojawi się na liście za
kilka minut

prognozy
wyborcze
® ©
Mirosław Krupiński, 30 wrzesien 2007
Straszne będą te wybory,
pewnie z urn popłynie jucha,
Tusk na pewno będzie chory, Begerową cuś wydmucha
(żadne świństwo, proszę dzieci – mam na myśli
że wyleci)
a Lewica, ta ze zdjęcia, dłuuuuuuugo będzie leczyć
wzdęcia...
Kwaśniewskiemu, Boże Drogi, po napięciach tej debaty
znów się będą plątać nogi – pewnie wniosą
go do chaty
gdzie się dorwie do siwuchy, choć Zakwaska będzie
anty...
I w goleni drgawkach kruchych będzie łamał mebli kanty.
Koalicji bywsze asy opłakując stratę posad
będą liczyć resztki kasy, kokietując Busha, Mosad,
zaodrzańskich rzesze ziomków, których Tusek osieroci
i gonieni z ich przedsionków, pozbywając się staroci
aby przeżyć zimna porę poza ciepłą Sejmu
tarczą,
na zasiłki pójdą chore,
co na chlebuś ledwie starczą...
W końcu zaczną, w posłów glorii co wybrali lepsze
życie,
żyć na dworcu Queen Victorii, na peronach sypiać
skrycie,
okupować w parku ławkę, z Owsikami palić
trawkę,
brać w kapelusz lub do łapy, szukać wsparcia Naszej
Szkapy,
a za miskę zupy z mięsem – zagłosują na
Wałęsę...
Potem, dając wyraz żalom, też na słomie się
uwalą,
aby czekać, chrapiąc smacznie, aż ktoś
rządzić nimi zacznie...
* * *
A Lewica? - Chytre
zwierzę... Pośpi w klatce... sił nabierze...
Gdy odzyska władzę kolan - wezwie odsiecz ze Wzgórz Golan
i rozpocznie zgodnym czynem robić z Polski Palestynę.
I nie wierzcie w żadne cuda – w końcu kiedyś jej
się uda...
dzwonek
pierwszy – przed d. batowaniem
® ©
Mirosław Krupiński, 1 pazdziernik 2007, w Polsce trzecia nad
ranem
Dziś lewica ma rozrywkę – i publiczne ma występy.
Czyści ogon, czesze grzywkę, wzrok wyostrza (zwykle
tępy),
krasną wstążkę w ogon wplata, uzbrojoną
łusek stalą
- ostra może być d. bata – nie wiadomo czym przywalą...
Nie zgadujmy jak to będzie,
po co widzom mącic w głowie...
Wszak kamery będą wszędzie – jak w Katyniu, jak w
Kijowie...
Reflektorów nikt nie zliczy – będzie jasno na tej scenie...
Obserwujcie „twarz” lewicy.
Patrzcie również na golenie...
dzwonek drugi
– przed d. batowaniem
® ©
Mirosław Krupiński, 1 pazdziernik 2007, w Polsce dziewiąta rano
Lewica śpi... i śpi... i śpi... Zwycięstwo się lewicy śni...
Wszak tyle pracy na to poszło... W osiemdziesiątym trzecim,
wiosną...
Gdy spotykano się gromadnie by polski postaw sukna dzielić.
Wszystko być miało takie składne. Tylko Polacy nie
wiedzieli...
A potem wszystko poszło z górki... Buźka z
Wałęsą w Magdalence,
w Kiszczaka rękach wszystkie sznurki. I wyścig – kto ukradnie
więcej.
I wszystko wtedy poszło zgodnie. I wszyscy byli tacy mili
gdy popełnili pierwszą zbrodnię – wspólnie się
Polską uwłaszczyli...
dzwonek
trzeci – przed d. batowaniem
® ©
Mirosław Krupiński, 1 pazdziernik 2007, w Polsce trzecia po poludniu
Lewica budzić się zaczyna...
Uśśś... po
wczorajszym głowa boli...
Najwyższy czas by wypić klina, aby wytrzymać w Zbawcy
roli.
Od razu oko zalśni blaskiem... Wszak aby wygrać szansę
taką
w oczęta trzeba sypać piaskiem – i premierowi i Polakom.
Trzeba mieć siły zęby szczerzyć, raz jak pies
wściekły, raz w uśmiechach
i jeszcze więcej - by uwierzyć że ma się
szczęście a nie pecha...
A potem można skończyć pracę, rozluźnić
łydki i golenie
i do swej klatki wrócić z kacem. I popaść w tępe
odrętwienie...
* * *
A kiedy już odpłynie jutro sen oszukańczy, sen
zwycięski
- trzeba mieć siłę spojrzeć w lustro, aby
zrozumieć rozmiar klęski...
ref: „Rzeczpospolita” Wtorek, 25 września 2007
Lech
Wałęsa: po wyborach wracam
Były
prezydent Lech Wałęsa chce w dniu wyborów parlamentarnych – 21
października - ogłosić tworzenie nowej formacji politycznej. Czy
to kolejna zapowiedź inicjatywy, która nigdy nie zostanie wcielona w
życie? - zastanawia się „Rzeczpospolita”.
Dziennik pisze, że na Wybrzeżu
huczy od plotek, że w nowej inicjatywie były prezydent będzie
jedynie szyldem, a motorem całego przedsięwzięcia jest jego syn
Jarosław, wspomagany przez Macieja Płażyńskiego. Były
prezydent potwierdził częściowo tę pogłoskę, mówiąc
na antenie Radia TOK FM, że jeżeli tegoroczne wybory ponownie wygra
PiS, to on zaangażuje się w budowę nowej formacji politycznej.
aria zbawcy
® ©
Mirosław Krupiński, 25 wrzesien 2007
PiS miał nie wygrać, a znowu wygra... Za co mnie karzesz mój
Boze!
Suuusznego gniewu męczy mnie Hydra - partię wam nową
założę!
Sumienia nie mam, Kiszczak je kupił. I zaprzedaną mam
duszę...
- Naród w wyborach znów się wyglupił... nie chcem
ratować, lecz muszem!
Stanem na czele niewdzięcznej nacji, co ciągle mysli żem
zerem.
Kiszczak nauczy was demokracji, a Mniecio bendzie premierem!
Nic mnie nie martwi że nie mam szmalu, złoty róg znowu
zastawię.
Lud będzie zbrodnie popełniał z żalu... A ja ten
lud ułaskawię!
Za tą łaskawość wezmę złotówki, choc
Słowik placił mi dolce
- dziesięć tysiecy wezmę od główki, bo główki
tanie są w Polsce.
Ja się postaram! Wojciech
mnie chwalił, że ja się starać potrafię!
Wojciech czołgami Polskę rozwalił – a ja mam Mniecia i
mafię.
* * *
Hej! Wy na słomie spiący od dekad! To ja - przyczyna tej
spiączki!
Dzisiaj was budzę - bo czas
ucieka i znowu swedzą mnie rączki.
Znowu na nogi! Na barykady! Znów wasz potrzebny wysiłek!
Znowu miał bedę możliwość zdrady. A wy – bolący znów tyłek...
II.
wizja optymistyczna
® ©
Mirosław Krupiński, 27 sierpien 2007
Nad Polską słychać żałość
wilczą, wycie że ciągle nie
ich stołki...
A cóż wyborcy? Oni
milczą... I osinowe ostrzą kołki...
I nie chcą płoszyć wilków stada, nim flar
czerwienią je opaszą.
Od lat ich męczy wilków zdrada i chcą by Polska była
naszą.
Wreszcie ostrożność wilków prysła. Wilki wychodzą z lasu mroku...
Czerwoną pianę tocząc z pyska i podszczuwane skrycie z
boku
zwartą gromadą prą do przodu. Wódz i wataha ten sam
grymas!
I już im pachnie krew Narodu... Wierzą że nic ich nie
powstrzyma...
* * *
Lecz powstrzymało. Leżą w śniegu. Lud krwawe skory
z wilków zdziera
i osinowe wbija kolki. Nagonka, w filcach i w moherach,
zmęczona ale triumfalna, padlinę wilków z dumą liczy.
A Polska? - Polska znów normalna
i wolna znów od wilków dziczy.
I jeszcze jedno w tym posłaniu – aby nie było niespodzianek:
- myśliwym też, po polowaniu, strzelby zostaną odebrane.
By nie zdarzyło się po łowach, że kły
myśliwym rosną wilcze
i wilk się w ich ubiorach chowa... A podszczuwacze? – Cóż...
przemilczę...
I.
świetlana przyszłość
® ©
Mirosław Krupiński, 20 sierpien 2007
Dziś w niepewności Polska tonie, patrząc co będzie
za zakrętem.
Czy ją czerwoni wezmą w dłonie, czy znów rozwichrzy
się zamętem?
Czy ktoś wyciągnie chciwe szpony i kawał Polski nam
zabierze
a dochód będzie rozgrabiony, bo tak chcą starsi bracia w
wierze?
I śpią Polacy na swej słomie, której niedługo
już nie starczy...
Inni z obawą łamią dłonie – będziemy z
tarczą czy na tarczy?
Część z nich nad głową, na błękicie,
szuka tajemnych nieba znaków:
- w polskich szpitalach stracą życie? W Afganistanie? Czy w Iraku...
Mnie się wydaje że tych śpiących ze zgniłej
słomy budzić pora,
by im wyjaśnił ktoś myślący - jak tu
głosować w tych wyborach...
No ale w Polsce, w śpiączki stanie, śpi snem kamiennym
tylu ludzi
że pewnie tak już pozostanie – bo już ich nie ma komu
budzić.
* * *
I tylko mafia w czoła pocie, prawie nie jedząc, nie
śpiąc wcale
wciąż w swojej kreciej trwa robocie – aby sponsorów
wydać szmale...
Zakupi za nie białe togi, które przykryją stare zbrodnie,
wyborców kupi, tych ubogich, śpiącym pozwoli spać
wygodnie...
I w dniu wyborów, w zwartym szyku, pójdzie fałszować w urnach
głosy.
A reszta? – z ręka znów w nocniku, będzie narzekać na
swe losy.
I tak pokoleń minie parę, zmienią się nazwy i
ulice,
granice pewnie znikną stare i obcy przejmą kamienice...
Ci co wyjadą już nie wrócą, ci co zostaną
zmienią mowę...
I w dawnej Polsce (już Guberni) wnuki rozmnożą się
Tuskowe.
I wszystko będzie takie proste – od dawna przecież było
w planie.
Niemcy zakończą Drang nach Osten. A Polska Polską
być przestanie.
samobójcza
demagogia „Solidarnosci bis”
Właśnie
przeczytałem na witrynie internetowej
„Tygodnika Solidarność” nr 26 następujący
wstępniak podpisany przez Redaktora Naczelnego:
Drodzy Czytelnicy
Solidarność
nie godzi się na dalsze lekceważenie dialogu społecznego przez
rząd PiS-u. Komisja Krajowa stwierdziła, że z powodu braku
wyjścia naprzeciw oczekiwaniom społecznym propozycje rządu
dotyczące postulatów płacowych i emerytur pomostowych są
rażąco sprzeczne nie tylko z ideą solidarnego państwa, ale
potęgują rozwarstwienie społeczne, sprzyjają dumpingowemu
zatrudnieniu i zarobkowej emigracji. Przewodniczący Związku Janusz
Śniadek podkreślił jednoznacznie, że Solidarność
jest rozczarowana rządami PiS. To powinno być dla rządzących
ostatnie ostrzeżenie, aby zrozumieli, że siła władzy polega
na dialogowym rozstrzyganiu problemów społecznych - bo to jest najlepszy
model demokracji. Każdy inny prowadzi do wynaturzenia mandatu władzy.
Jeśli przywódcy PiS tego dotąd nie wiedzą, to choćby
wykorzystując ich słabość w rządzeniu, naocznie im to
uświadamia opozycja lewicowa. Kiedy Solidarność traci
nadzieję, to opozycja lewicowa już tylko czeka na kolejne
błędy PiS-u. Smutna to konstatacja, która skłania do refleksji,
co dalej z Polską? Czy zawsze musi się u nas kończyć
rozczarowaniem wobec tych, którym zaufaliśmy? Jako przeciwwagę dla
tych nieoptymistycznych myśli, proponuję zagłębić
się w naszą relację z obchodów 25-lecia Solidarności
Walczącej, działalności obywatelskiej bogatej we wzory postaw,
których nam dziś tak bardzo brakuje.
Jerzy Kłosiński
Redaktor naczelny
Naiwna,
płytka i jednostronna treść tego tekstu jeży mi włosy
na głowie. Dlaczego? – Bo dla mnie jest
to nic innego jak sterowana akcja wykastrowanej przedmagdalenkowo przez
Wałęsę „Solidarności 2” użytej już przez niego
wcześniej dla przeprowadzenia magdalenkowego przekrętu, dla zdobycia
poparcia w drodze do katastrofalnej dla Polski prezydentury i dla popierania od czasu do czasu tej
prezydentury szwindli. I uzywajacego jej znow przeciw rządowi.
Zgadzam
się że pielęgniarki, służba zdrowia i wiele innych
grup zawodowych i społecznych (w tym bezrobotni i emeryci) zostało na przestrzeni ostatnich 17 lat
wdeptanych w błoto i zgadzam się że oparte na nieuczciwych
uwłaszczeniach, kolesiostwie i złodziejstwach, oraz na budowaniu
dobrze zarabiających grup zawodowo społecznych mających
stanowić oparcie dla rządzących, spowodowało wspomniane
przez red Kłosinskiego „rozwarstwienie spoleczne”.
Tragiczne dla Polski rozwarstwienie – dodam,
bo to rozwarstwienie wpisane zostało we wspomnianym okresie w okulawione i
deficytowe budżety III Rzeczpospolitej jako model powielany rok po roku. Deficytowe nie w kontekście do
„planowanych deficytów” ale do bilansów rocznych kolejnych lat
akceptujących ujemne saldo i rosnące zadłużenie Polski –
zarówno zewnętrzne jak i nie mniej groźne wewnętrzne - wobec
własnego społeczeństwa, którego oszczędności są
zagrożone niewypłacalnością.
Obserwowałem
to oszukańcze zjawisko, uleganie kolejnych kandydatów na
rządzących samobójczym ale mnożącym glosy wyborców
roszczeń, domagających się kolejnych wypłaszczeń
progresji podatków od dochodów i wynagrodzeń. Pisałem w rożnych
dyskusjach że państwo będące w stanie deficytu
budżetowego i rosnącego zadłużenia nie może
popełniać samobójstwa poprzez obniżanie podatków
zarabiających najwięcej.
Proces
bilansowania budżetu w normalnym państwie zaczyna się od bilansu
zaplanowanych wpływów do skarbu państwa a nie od planowania
przekupujących wyborców nadmiernych i nie wyważonych wydatków. I w ramach takiego bilansu spodziewanych
dochodów skarbu państwa powinno się planować budżet –
zaczynając od planowania zabezpieczenia na przeżywalnym poziomie
środków finansowych dla najmniej zarabiających (w tym emerytów i
bezrobotnych) a dopiero później planując ulgi i koncesje na rzecz
grup o wyższych dochodach i
bilansując je z wynikającymi z powyższego poziomami
opodatkowania.
Obserwowałem
z zewnątrz jak za czasów prezydentur Wałęsy i
Kwaśniewskiego „wspierano” nieudolnie, bezmyślnie i nieuczciwie
zaplanowany budżet Polski wyprzedażą majątku narodowego za
ułamki jego wartości wpływające do skarbu państwa i za
łapówki wpływające do kieszeni związanych z rządami
mafii. Najwięcej w tym procederze zarabiali zagraniczni nabywcy, na drugim
miejscu byli skorumpowani sprzedający, na ostatnim skarb państwa i
społeczeństwo. A deficyt rósł i urósł do
przerażających rozmiarów, równolegle do zastraszającego
kurczenia się majątku narodowego i siły nabywczej i finansowej
państwa.
I
teraz atrapa Pierwszej „Solidarności”, wykastrowana jak już
napisałem wcześniej przez Wałęsę, ale za to
dopieszczana finansowo i medalowo, aportuje mu następny kijek – tym razem
mający na celu obalenie aktualnego rządu zaczynającą
się spiralą słusznych ale nierealnych roszczeń
wcześniej okradzionego i oszukanego społeczeństwa.
Wiadomo
że na pielęgniarkach się nie skończy – bo taką
samą rację w domaganiu się godziwych i wystarczających na
pokrycie potrzeb życiowych zarobków maja inne liczne grupy zawodowe i
społeczne. I wiadomo że te
słuszne roszczenia będą wspierane przez mafijną
lewicę, która je razem z mafią Wałęsy do nędzy
doprowadziła – aby znów stanąć u steru i znów rozkradać to
co jeszcze w Polsce zostało.
Tyle
mojego „plucia” w twarz tym którzy Polskę wdeptali w błoto aby ja
wspólnie okradać. Przejdźmy do tego w czym widzę szansę
powolnej i mozolnej naprawy sytuacji. Proponuje:
1/
przekonanie całego społeczeństwa do nienakręcania spirali samobójczych
roszczeń w trybie „na wczoraj”.
2/
przeanalizowanie i zweryfikowanie chorej polityki finansowej Polski w trybie
który opisałem wyżej – to znaczy analizy niezbędnego ale
uczciwego a nie propagandowego minimum i takie ustawienie poziomów podatkowych
aby to minimum pokryły. Bez oglądania się na następną
wyprzedaż majatku narodowego i pożyczki zagraniczne.
3/
zdecydowane i skuteczne odzyskiwanie skradzionego i sprzeniewierzonego
majątku i dochodu narodowego przez rozkułaczenie złodziei i
łapowników z nieuczciwie zdobytych majątków i z zawartości kont
zagranicznych.
4/
przeprowadzenie skutecznych procesów karnych winnych, skutkujących karami
wiezienia i przepadkiem nieuczciwie zfobytego majątku.
5/
uchylenie prawa prezydentów do ułaskawiania tak skazanych za
działania na szkodę państwa i społeczeństwa.
6/
pamiętajmy tysiące tak ułaskawionych przez Wałęsę
i prawie dwakroć tyle przez Kwaśniewskiego.
Wdzięczność tak „ułaskawianych” przestępców to tez
miliardowe nieuczciwe dochody ułaskawiających, które należy
oszacować i odebrać na rzecz skarbu państwa.
7/
nie oszukujmy się że pokazywane w prasie pojedyncze przypadki
mafijnego złodziejstwa, rzadko i przewlekle sądzone to
całość. Jest to czubek góry lodowej, którą należy w
całości roztopić i odzyskać to co w sobie ukrywa.
Na
zakończenie – proponuję bardzo wnikliwe analizowanie i przez
rząd i przez społeczeństwo wszystkich zbiorowych, partyjnych i
„związkowych” prób destabilizacji państwa i ustalenie mechanizmów i
zewnętrznych wpływów jakie nimi kierują. Chociażby po to
(ale nie tylko) by wyniki tej analizy przedstawić uczciwie
społeczeństwu.
------------------------
Do
aktualnie strajkujących mam prośbę – rozważcie to co tu
piszę aby zrozumieć dwie rzeczy – że: 1/ w takiej jak wy sytuacji
jest dużo więcej pokrzywdzonych grup społecznych i zawodowych i
2/ problem ten należy załatwić w ramach kompleksowej analizy
dochodów i wydatków w budżecie państwa. Jeżeli tego nie zrobicie
– rządzący zrobią dokładnie to samo co robili ich
poprzednicy – zwiększą zadłużenie Polski aby pokryć
Wasze roszczenia i pogłębią bagno stworzone przed
Magdalenką i po niej. A ci którzy
Wami teraz sterują znów dorwą się do władzy aby
powtórzyć wcześniejsze złodziejstwa.
Mirosław Krupiński, Australia, 1 lipca 2007.
nie
z nami takie numery
® ©
Mirosław Krupiński, 12 maja 2007
Dziś cisza między Odrą – Wisłą.
Naród pojmuje to pomału:
- SBecja znów ma w Polsce przyszłość
dzięki pomocy Trybunału.
Szpary w podłogach w flag czerwieni.
Na flagach tłusty pysk Kalisza.
Wszyscy sprzedajni i skurwieni
spokojnie mogą spać od dzisiaj.
Od jutra IPN w niełaskach
- palcem wskazywać już nie może...
Szczury, co były już w potrzaskach,
znów prują worki, niszczą zboże
i głośnym piskiem piszczą huraaaaa!
- Znów mamy w Polsce Święto Szczura.
* * *
Po drugiej stronie Wielkiej Wody
cieszą się wtyczki i agenci
- nie stracą legend ni swobody
i znów Polonią będą kręcić.
Będą medale nosić z brzękiem
- te od Geremka i od Bolka,
z Polski im szmalem sypną w rękę,
bo dla czerwonych hojna Polska.
Lecz kiedy Polska znów czerwona
i ludzie znów portkami trzęsą
- Polonia, wreszcie rozeźlona,
mówi Kwaśniewskim i Wałęsom:
- niech idzie z wami kto was nie zna
- Polonia będzie Niezależna!
I niechaj Polska już nie liczy
że ma ją na czerwonej smyczy...
propozycja Deklaracji Polonii Niezaleznej
HISTORIA PEWNEGO
„FORUM”
I. ZAPOWIEDZI
(„Puls Polonii”, 23 maja 2007)
Forum
„Lustracja: za i przeciw”
Bankstown 3
czerwca
„Nasza Polonia” zaprasza na forum dyskusyjne na temat:
lustracja za i przeciw. W panelu dyskusyjnym wezmą udział znawcy
tematu, którzy przedstawią swoje racje za i przeciw, następnie
gremium może zadawać pytania i wyrażać własne
poglądy. Całość poprowadzi dr. Jacek Samborski, redaktor
Radia 2000 FM.Forum odbędzie się w Klubie Polskim w Bankstown w
niedzielę 3 czerwca o godz. 14.00.
Za „Naszą Polonię”
Ryszard Techmanski
II.
SPRAWOZDANIE Z IMPREZY („Puls
Polonii”, 6 czerwca 2007)
Relacja z
panelu na temat lustracji
Zgodnie z
wcześniejszą zapowiedzią na „Pulsie Polonii” dnia 3 czerwca
odbyło się spotkanie dyskusyjne na temat lustracji. Na początku
spotkania opinie swoje wyrazili zasiadający w „panelu” dr. Marek
Baterowicz i magister praw Aleksander Nasielski.
Następnie wywiązała sie
dyskusja,z której wynikało między innymi, że wśród
australijskiej Polonii istnieją agenci współpracujący z
komunistycznymi służbami prl. Ciekawa była wypwiedż byłego
prezesa klubu „Polonia” który musiał zrezygnować ze stanowiska,
gdyż nie chciał się poddać wymaganiom służb
specjalnych, działających w Australii.
Głos zabrali prawie wszystcy uczestnicy
spotkania (około 40 osób), czyli zainteresowanie było duże.
Przyznać trzeba, że wypowiedzi, jak w tego rodzaju spotkaniach,
były wyjątkowo rzeczowe i na temat. Ogólne podsumowanie dyskusji:
wszystcy działacze polonijni, pełniący funkcje przywódcze jak:
prezes, prezydent etc. powinni bez nacisków poddać się lustracji,
jeśli taka zaistnieje. To samo muszą uczynić wszystcy pracownicy
mediów, nauczyciele szkół polskich, jak również osoby pracujące
z młodzieżą.
Takie „oczyszczenie” napewno
spowodowałoby, że Polonia zaczęłaby mówić jednym
głosem. Warto się nad tym zastanowić. Uczestniczyłem w
wielu polonijnych spotkaniach, ale poraz pierwszy uczestniczyłem w
spotkaniu, gdzie wszystcy zgromadzeni byli tego samego zdania. W tym przypadku
lustracja totalna. Zakończy to wszelkie uprzedzenia typu: komuch, agent,
donosiciel i nie będzie powodów do wzajemnego wyniszczania, co niestety istnieje,
ale po zlikwidowaniu wymienionych przeszkód, Polonia zacznie mówić jednym
głosem.
Za „Naszą Polonię”
Ryszard Techmanski
III. DYSKUSJA
NA STRONIE AUSTRALIJSKIEJ WIRTUALNEJ POLONII
http://www.wirtualnapolonia.com/australia/opinie.asp?opinia=91885
http://www.wirtualnapolonia.com/australia/opinie.asp?opinia=91984
http://www.wirtualnapolonia.com/australia/opinie.asp?opinia=91986
http://www.wirtualnapolonia.com/australia/opinie.asp?opinia=92078
http://www.wirtualnapolonia.com/australia/opinie.asp?opinia=92075
inne,
późniejsze opinie, dostepne po otwarciu wątku dowolną z
powyższych
IV. MOJA OCENA
CAŁEGO WYDARZENIA
Zaglądam co jakis czas na stronę australijską Wirtualnej
Polonii do tego wątku, przypatruję się idiotycznej
dyskusji na temat gotowania przez p. Czesława Lipkę bigosu,
dostrzegam rozbieżnosci pomiędzy sprawozdaniem p. Techmańskiego
i uczestnika „forum” nie będącego członkiem organizującej
go „Naszej Polonii” i ogarnia mnie coraz większe zdumienie. Czy nikt z Czytelników i dyskutantów nie
widzi że podsumowanie sprawozdania przez p. Techmańskiego w
"Pulsie Polonii", brzmiące:
-----------------
..."Ogólne podsumowanie dyskusji: wszystcy
działacze polonijni, pełniący funkcje przywódcze jak: prezes,
prezydent etc. powinni bez nacisków poddać się lustracji, jeśli
taka zaistnieje. To samo muszą uczynić wszystcy pracownicy mediów,
nauczyciele szkół polskich, jak również osoby pracujące z
młodzieżą." ...
------------------
- nie mówi nic konkretnego ani nic co uzasadniałoby zwołanie
takiego forum. Pomijam już tu trudności w rzetelnym policzeniu
uczestników maleńkiej imprezy i wybiorcze sterowanie możliwosciami i
treścią wypowiedzi uczestników dyskusji - to prawie jak na dziś i jak na ten
temat normalka. Klucz do dostrzeganego
przeze mnie nonsensu leży w następujących słowach tego oświadczenia:
...” powinni bez nacisków poddać się lustracji, jeśli taka
zaistnieje”.
Ludzie! - Przecież to
bezsensowny ogólnik nie okreslający ani celu, ani przedmiotu, ani zakresu,
ani wykonawców, ani charakteru lustracji. Zapis ten oznacza bezwzględną
lojalność i posluszeństwo wszystkim tym którzy w
nieokreślonym terminie, dostępnymi sobie siłami (nie
wykluczając bywszego SB i bywszej WSI) zabiorą się za
zaprogramowaną przez siebie lustrację.
Jeżeli więc jutro „Lewa” koalicja kierowana przez
Kwaśniewskiego, Tuska, Wałęsę (z którym nota bene AGL
ostatnio namiętnie korespondencyjnie flirtowała) uzna że
lustrować należy antykomunistów, z wyjątkiem na przykład
tych którzy sie „antykomuniścili” aby do niedawno uchwalonej przez sejm
powszechnej i uczciwej lustracji nie dopuścić przez jej
wcześniejsze zgnojenie - to „Nasza
Polonia” w myśl swojej deklaracji ochoczo się temu podda,
zmuszając pozostałe 99,99% Polonii Australii do tego samego?
Jeżeli jakaś następna „awangarda lustracji” uzna że
lustrować nalezy tylko wskazanych przez nią palcem, z
wyłączeniem określonych orientacji podziemnych, nadziemnych i wszystkich tych którzy zdążyli
się wzajemnie „pokrzywdzić” i oczywiscie z wyłączeniem
samozwańczych lustratorów - to
„Nasza Polonia” w myśl swojej deklaracji ochoczo się temu podda,
zmuszając pozostałe 99,99% Polonii Australii do tego samego?
Jeżeli więc
rządząca w czasie poprzednich trzech prezydentur mafia odzyska
wpływy i władzę i wprowadzi odstrzał selekcyjny swoich
przeciwników nazywając go strategicznie lustracją - to „Nasza
Polonia” w myśl swojej deklaracji ochoczo się temu podda,
zmuszając pozostałe 99,99% Polonii Australii do tego samego?
To już nie ma żadnych niezbędnych warunków poddania
się tej tej lustracji, poczynając od tych najbardziej oczywistych i
od najbardziej społecznie oczekiwanych, jak:
o Powszechność tej lustracji, czyli
objęcie nią wszystkich którzy w świetle ostatnio uchwalonych
ustaw splamili się współpracą ze zbrodniczymi siłami
bezpieczenstwa komunistycznej i pomagdalenkowej Polski, które przez ostatnie 17
lat miały się w Polsce całkiem dobrze. Bez względu na żadne uprzednio
otrzymane glejty, pokrzywdzenia i kolesiowe swiadectwa moralności.
o
Powszechna
jawność i dostępność dokumentów zdrady i donosicielstwa
znajdujących się dziś w archiwach IPN i tych które dopiero do
nich trafią.
o Prowadzenie tej lustracji przez upoważniony do
tego IPN odpowiedzialny moralnie i karnie za uczciwość,
prawdziwość i pełność (bez wybiorczego zatajania
faktów) swoich ustawowych poczynań.