
Wysłany: Wto Sty 22, 2008 2:23 am
Tutaj mamy 3 filmy, udział w nich biorą experci, nie
mylić z PeZookiem czy resztą 'obrońców'.
Link
Link
W filmie powyżej jest ukazana analiza odbicia rzekomego słońca od szyb
pokrywających twarze kosmonautów. Ukazane są także inne odblaski ukazujące
rzeczywiste słońce odbite od wizjerów. Słońce jest dużo mniejsze, ponieważ
świeci z daleka, tymczasem takie wielkie reflektory muszą być blisko i dlatego
ich odbicie jest takie wielkie.
Link
Na tych filmach najwięksi fachowcy na globie ziemskim analizują zdjęcia z
Księżyca. Biorą udział tacy faceci jak ekspert z Hasselblada Jan Lundberg,
Dr. David Groves.
Wszyscy są zgodni, że nie wzięto reflektorów na Księżyc, ale na zdjęciach widać
wyraźnie, że dodatkowe źródła światła są używane.
Literki C DWIE!
Typowe znaczenie rzeczy na filmowym planie. Nie moja opinia, ale opinia
ekspertów i ludzi, którzy znają to środowisko.
Rzecz niemozliwa, aby krzyżyk schował się za tę część. Poniżej także niemożliwe.
Jak na razie wystarczy... Uppssss... znalazłem jeszcze jedno...
Gagarin relacjonował,
jakie niesamowite gwiazdy widział będąc na orbicie. Twierdził, że widok jest
oszałamiający.
Mam jeszcze wielką ilość materiałow od ekspertów. Wy panowie nie zanudzajcie
własnymi opiniami, co notorycznie czynicie ponieważ
wasze opinie nie są istotne.
Nie jesteście expertami tylko
nieco uposledzonymi agentami. Wszystko co wy przedstwaiacie to jedynie wasze
opinie a one się wogóle nie liczą. W takich sprawach liczą się opinie ekspertów.
NP. Jan Lundberg powiedział wyraźnie, że
kosmonauta jest oświetlony światłem z reflektora. Na pytanie, skąd się
wzięło światło, odpowiedział: zapytajcie kosmonautów.
Różnica pomiędzy mną a wami jest taka, że ja przedstawiam opinie ekspertów a wy
swoje. Problem jest w tym, że nie jesteście ekspertami tylko beżmyślnymi
ściemniaczami, którzy nie mają niczego, na popoarcie swoich bredni, które nawet
nie wygladają na sensowne.
Dlaczego twierdzę, że jesteście agentami, którzy także obsługują FZN? Ponieważ
normalny człowiek będzie myślał, miał
wątpliwości, zadawał pytania, dociekał, kwestionował, domagał się dodatkowych
wyjaśnień, sam sprawdzał i porównywał. Jest to normalne zjawisko każdego, kto
szuka prawdy. Agent na wszystko przeciwne bronionemu przez siebie
tematowi powie NIE. Agenci nawet nie
dopuszczają możliwości, że może istnieć alterlatywna odpowiedź, wyjaśnienie czy
można mieć rzeczywiście jakąkolwiek wątpliwość.
Agent to BETON! Reszta waszych
trików 'zawodowych' jest wyjaśniona w mojej signaturce!
_________________
"Wiadomości - to, co wszyscy starają się ukryć. Reszta to jedynie reklama."
Wysłany: Czw Sty 24, 2008 3:49 am
Drodzy agenci!
Jesteście wszyscy dokładną kopią opisu agentów dezinformacyjnych i nie ma
potrzeby z wami dyskutować. Z betonami nie ma dyskusji! Nieco zmieniony opis
dezinformatorów -
http://www.zbawienie.com/dysinformacja.htm
PeZooka wogóle nie czytam bo to strata czasu i zero pojmowania, a moonkowi dam
ostatniego pstryka w nos aby udowodnić, że jego 'hobby' obrona interesów
Globalistów to zadanie ponad jego siły i rozum.
Obaj celowo pomijacie temat ukrywanych krzyżyków na zdjęciach Apollo.
Z witryny najmądrzejszego 'debunkera' podaję jego genialne 'wyjaśnienie' tego
cudu natury.
Nie trzeba być wielkim fotografem z doktoratem, aby natychmiast przekonać się,
że facet ściemnia na maxa, zupełnie jak mooniek!
Oto dowód i źródło:
http://www.iangoddard.net/moon01.htm Cytuję po angielsku:
| Cytat: |
| In this test a strand of hair was taped across a camcorder lens, which was then pointed at a sunlit white paper. While my test failed to vanish the hair-line completely, it demonstrates that diffuse solar reflection on a white surface can wash out a thin line. This result is sufficient to render the phenomenon of crosshair vanishing over sunlit white objects not anomalous. |
Tłumaczenie: W tej próbie kawałek włosa
był przyklejony taśmą do soczewki aparatu (camcorder) po czym aparat nacelowano
na oświetlony światłem słonecznym biały papier. Jednakże mój test nie wykazał
całkowitego zniknięcia linii włosa, demonstruje on, że ropzproszenie promieni
słonecznych na białej powierzchni może wymazać cienką linię. Ten rezultat jest
wystarczający do ukazania owego fenomenu znikających krzyżyków w słońcu
padającym na białe obiekty jako normalne zjawisko"
Teraz moje wyjaśnienie.
NASA nie pokwapiła się na wyjaśnienie tego
zjawiska nie chcąc się do końca ośmieszyć!
Jeżeli położy się włos na soczewce aparatu, nie da się go wcale sfotografować.
Włos na zdjęciu będzie jedynie nieco bardziej szarym cieniem, w niczym
nie przypominającym włosa! Czyli ten
test zakłada, że czytelnik jest idiotą i nie ma żadnego wyobrażenia czy wiedzy o
fotografii.
W takiej sytuacji światło biegnie wokół
włosa oraz oświetla film POD WŁOSEM powodując
zanik... włosa. Ale... włos w niczym nie przypomina włosa ponieważ głębia
ostrości soczewki aparatu nie jest w stanie pokazać ostrego włosa na soczewce
oraz ostrego przedmiotu, który sie chce sfotografować.
http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C5%82%C4%99bia_ostro%C5%9Bci
http://www.google.com/search?hl=en&q=gl%C4%99bia+ostro%C5%9Bci&btnG=Google+Search
Aby zmiękczyć zdjęcia portretowe czasami daje się kroplę oleju na soczewkę.
Powoduje to ciekawe zmiękczenie zdjęcia. Oczywiście kropli na zdjęciu nie widać
ponieważ ona nigdy nie będzie ostra.
Jest to niemożliwe i dlatego wlos także nigdy nie będzie ostry na ta zrobionym
zdjęciu. Jeżeli mamy brudny obiektyw, nie widać oyłków tylko zdjęcie jest
nieostre i nieco szare!
Czyli... 'fachowiec' zdecydowanie kłamie!
Co do znikajacych krzyżyków, światło
nie ma szansy na przedostanie się pod krzyżyk ponieważ krzyżyk jest czarny, na
szklanej szybce i ciasno dociśnięty do filmu w aparacie. Im jasniejsze tło, tym
wyraźniejszy krzyżyk. Gdyby ktoś sobie przykleił czarny krzyżyk na piersi
i opalał się przez godzinę na słońcu, będzie miał jasny krzyżyk na piersi!
NIE MA INNEJ OPCJI!
Tak to działa i dlatego FACHOWIEC Piercy stwierdził z przekonaniem, że
zniknięcie krzyżyka jest rzeczą niemożliwą.
Tak więc panowie ściemniacze, agenci Globalizacji napiszcie podanie aby wam
zabrano premie ponieważ wasz poziom zdecydowanie nie sięga mojemu. łapię was raz
za razem na dennych bzdurach, za pomocą których ściemniacie proste rzeczy.
Najlepiej zmieńcie pracę, ponieważ to ponad wasze siły! Nie ten poziom!
mooniek, zacznij chodzić na ryby bo tutaj wychodzisz na... ummm...
Wysłany: Pią Sty 25, 2008 4:00 am
moonwalk| Cytat: |
| tutaj nie moge potwierdzic, ale autor twierdzi ze linie sa 100 razy grubsze od tych cinkich krzyzykow Hasselbladzie... |
| Cytat: |
| placi ci ktos za to, czy po prostu lubisz z sie osmieszac ? |
Chciałbym robić z was wariatów ale
doskonale to robicie sami.
Jeszcze raz powtarzam, krzyżyki w Hasselbladzie
LEŻĄ BEZPOŚREDNIO NA KLISZY! NIE SĄ NA
OBIEKTYWIE, TYLKO NA KLISZY. Ponieważ do kliszy przylega szczelnie płytka Ressou,
na której są krzyżyki. Czyli krzyżyki bezpośrednio dotykają filmu.
ZAWSZE BĘDĄ DOSKONALE 100% OSTRE I NIGDY NIE ZNIKNĄ Z BIAŁEGO TŁA!
Ponieważ światło nie ma najmniejszej szansy na przedostanie się pod jakikolwiek
krzyżyk, który szczelnie przylega do filmu!
Będąc czarne nie przepuszczają światła. Nie przepuszczając światła nie pozwalają
na zaczernianie filmu - zupełnie jakby ktoś nakleił napis - MOONWOLK DUREŃ na
białej planszy i chciałby to pomalować czarną farbą. Po zdjęciu napisu mamy
dokładnie to samo, tylko białe litery na czarnym tle - MOONWALK DUREŃ. Wszystko
jest doskonale ostre i żadna litera nie zniknie lub nie straci ostrości.
Jezeli zrobimy z tego pozytyw, mamy czarny napis na białym tle, który brzmi
dokładnie tak samo - MOONWALK DUREŃ.
Gdybym napis MOONWALK DUREŃ trzymał blisko pistoletu do malowania a z dala od
deski, napis byłby niewyraźny a nawet, według twojej wiedzy i inteligencji
miałby szanse aby zmienić się na nieostry MOODWALK MĄDRALA. Oczywiście według
twoich idiotycznych teorii które nie mają prawa się sprawdzać w realnym świecie
i nadal pozostanie MOONWALK DUREŃ.
Zrozumiał cokolwiek czy nadal potrzebne repetycje?
Cała twoja dokumentacja na nic, zdjęcia na nic ponieważ nie maja one wiele
współnego z tematem. Krzyzyki są bezpośrednio na filnie a nie na obiektywie, jak
wykazujesz na swoich idiotycznych przykładach.
Wysłany: Pią Lut 01, 2008 3:31 am
| Cytat: |
| Jeżeli znikanie krzyżyków to dowód na hoax, musisz być
w stanie uzasadnić, dlaczego tak jest,dlaczego NASA nie wychwyciła tego
błędu i dlaczego publikuje takie zdjęcia raz za razem, nawet skanując je
i wrzucając na net. |
Jak do tej pory nie znaleźliście
fachowca, który by wyjaśnił sposób, w jaki mogą owe krzyżyki znikać, skoro są
one na płytce szklanej przylegającej BEZPOŚREDNIO do kliszy filmowej. Czyli są
ZAWSZE na kliszy, będąc praktycznie jej częścią. Dlatego występują na każdym
zdjęciu.
Ani NASA ani żaden ekspert jeszcze tego zjawiska nie wyjaśnili. Wasze
wyjasnienia mnie nie interesują ponieważ brakuje wam... mózgów. Oprogramowanie
pro globalistyczne nie pozwala na rozwijanie zdolności myślenia u agentów.
Powtarzam jeszcze raz... jeżeli EXPERT Piercy czy inni, jak ekspert from
Hasselblada którzy zabierali w tej sprawie głos się mylą, inni eksperci dawno
juz by ich wyśmiali i wykazali naukowo, że Piercy popełnił błąd. Takie jest
zresztą wasze zdanie!
Jeżeli macie rację, dowody powinny być niemal MASOWE i jasno udokumentowany
przykład błędu, jaki popełnili ludzie Piercego.
Tymczasem nie ma ani jednego dowodu na to, że ci eksperci się mylą.
Co ja złego zrobiłem w życiu, że dobry Bóg ukarał mnie dialogami z ludźmi na
pozimie umysłowym zwykłej... agrafki!?
Wysłany: Nie Lut 03, 2008 3:40 am
| Cytat: |
| Bzdura wymyślona dla odwrócenia uwagi od istoty rzeczy, czyli od zasadniczego tematu zdjęć jakim jest środowisko i krajobraz Księżyca. |
Krajobraz księżyca? O ile mi wiadomo,
jest pełen... gwiazd!
A lrzyżyki jak się domaluje i porawi błędy, to... pojawiają się grzecznie tam,
gdzie być powinny.
Ciekawe, kiedy się okaże, że i gwiazdy były na kliszach tylko nie było dobrego
skanera? Przy dzisiejszych możliwościach uzywania Photoshopu może i mozna dodać
jakoś gwiazdy.
Coś mi się przypomniało. Przecież
pisał 'ekspert' Moonwalk podawając fotki, że krzyzyki 10 krotnie grubsze, a nawt
100 krotnie grubsze (płot!) znikały jemu czy jakimś innym 'fachmanom' którzy
mieli płot na szybce rennasou, a ten 'fachman' z Claviusa twierdzi, że dlatego
znikają, że za cienkie!
Wystarczy przeczytać kilka postów wyżej i zobaczyć raz jeszcze zdjęcie jako
dowód! A ty tego 'fachure' poparłeś.
Podsumują wasze ekspertyzy - krzyżyki się uparły aby znikać na zdjęciach NASA.
Raz znikają bo za cienkie, potem znikają bo za grube.
Biez połlitra nie rozbieriosz!
Żeby takich tępych agentów na publiczne forum skazywać na ośmieszanie....
Wysłany: Wto Lut 05, 2008 3:24 am
"Płytka Rreseau musiała ściśle przylegać do
powierzchni emulsji podczas wykonywania ekspozycji, gdyż między innymi
zastosowano ją po to, by zapobiegała odkształceniom powierzchni filmu. Nawet
minimalna szczelina spowodowałaby niewłaściwe i nieostre odwzorowanie
wytrasowanych na szkle krzyżyków, które były naniesione z dokładnością 0.002mm!
Płytka miała rozmiary 54x54mm a krzyżyki były rozstawione co 10mm. Na zdjęciach
wykonanych obiektywem Zeiss-Biogon (f-60mm) odległości między krzyżykami
odpowiadał kąt -10.3 stopnia. "
Zgadza się. Chociaż raz napisałeś prawdę!
Ale Kalizantin ci wszystko zepsuł!
Podał link do zdjęcia z jeszcze większym problemem, niż znikaniem krzyżyków. Na
tym zdjęciu krzyzyki się... rozmnażają i to w atmosferze. Czyzby księżyc
posiadał atmosferę? Ponieważ widać typowe smugi światła w atmosferze.
http://www.hq.nasa.gov/alsj/a14/AS14-66-9307HR.jpg
Powiększyłem to nieco, aby było lepiej widać.
Krzyżyki uprawiały seks i sie rozmnażaly? Czy
można to jakoś sensownie wyjaśnić? Czy też kolejna wpadka NASA!? Jak wyraźnie
widać, nie ma kłamstw doskonałych!
Gdzie się nie spojrzy, tam kanał!
Hmmm... jeszcze jeden problem zauważyłem!
http://www.hq.nasa.gov/alsj/a16/AS16-116-18653HR.jpg
Na tym zdjęciu wyraźnie widać, że kombinezon nie ma żadnego ciśnienia i nie
widać żadnych wybrzuszeń typowych dla kombinezonów ciśnieniowych.
Wyglada on na zwykły ubiór i o cisnieniu wewnętrznym nie może być w tym
przypadku mowy!
Dziękuję serdecznie, za następny dowód! Premie wam pozabierają za dostarczanie
dowodów przeciwko NASA!
Wysłany: Sro Lut 06, 2008 4:48 am
mooniek| Cytat: |
| Piszę wyłącznie to, co wiem z wiarygodnych źródeł. To
czy Ty Orion uznasz to za prawdę, nie ma znaczenia. |
Od kiedy materiały z NASA zasługują na
zaufanie?
Na zdjęciach które podałeś widać do pewnego stopnia, że jest w nich ciśnienie.
Ale... to są zupełnie inne kombinezony!
A te podwójne krzyżyki? Ominąłeś temat jak pies jeża? Może jakieś
doświadczenie!? Namalować podwójne krzyżyki i jazda?
No więc 'ekspercie'?
Te promienie to nie jest optyka ale definitywnie powietrze, którego na księżycu
nie ma! Nastepne problem, dlaczego nie na każdym zdjęciu są takie promienie?
Bez powietrza i to nieco zanieczyszczonego (dym czy pył) takiego zdjęcia nie da
się zrobić.
http://www.hq.nasa.gov/alsj/a16/AS16-116-18653HR.jpg
Mnie to wygląda na zupełnie normalny ubiór, średniej grubości bez niczego pod
spodem (poza podkoszulką!
). Zobacz jakie cienkie ma ręce! Normalny kombinezon bez żadnego ciśnienia
wewnątrz!
Wysłany: Czw Lut 07, 2008 2:33 am
Easy Rider
| Cytat: |
| @Mooniek - jestem o Ciebie zmartwiony, co zrobisz, kiedy kłamstwa NASA zostaną kiedyś oficjalnie potwierdzone, bo mimo wszystko uważam Ciebie za człowieka poważnego. Natomiast nie martwię się o wtórujących Ci pajaców, po których spłynie to jak woda po kaczce. |
On napisze, że zawsze tak twierdził.
Wortal też tak rozumuje z FZN.
Krzyżyki... hmmm... Mooniek zwymiotował taką mądrość:
| Cytat: |
| Płytka Reseau to szybka o dwóch równoległych powierzchniach odbijających światło. Gdy bezpośrednio padły na nią promienie słoneczne, część krzyżyków odbiła się w przedniej powierzchni szybki, stąd ich rozdwojony obraz. Charakterystyczne jest to, że przesunięcie wzrasta w miarę oddalenia od obrazu Słońca. |
Czyli
mając aparat do doświadczeń koledzy mogą nam pokazać jak to się robi? Czy też
pokazać jak to można sfałszować?
Sam to mooniek wymyśliłeś czy jacyś lepsi experci od ściemniania ci pomagali?
Na tym zdjęciu mamy jeszcze większe dziwa. Otóż
krzyżyki bezpośrednio na słońcu uparły się, aby... nie
poznikać, ale jeden z nich się rozdwoił oraz znacznie
wykrzywił.
Już wiem jak to mooniek wyjaśni - szkło się wykrzywiło ze strachu przed słońcem,
ale jak już słońce odeszło z planu, krzyżyk się cudowny sposób wyprostował. Taka
już natura pasapsychologiczna krzyżyków. Należałoby zapytać... papieża. On
będzie wiedział lepiej.
Odbicie krzyżyków od drugiej strony jest...hmmm... niemożliwe, zwłaszcza jeżeli
krzyżyki znikają zdaniem 'specjalistów' od słońca ale tylko czasami, bestyje, to
robiąc zdjęcie pod słońce, nie byłoby ani krzyżyka, ani jego odbicia.
Odbicie... chyba odbiło moonkowi. mooniek...
zrób eksperyment z wyginającymi się krzyżykami
| Cytat: |
| Skoro nie wystarczają Ci setki kg próbek skał pobranych w sześciu rejonach Księżyca (ich skład chemiczny i właściwości fizyczne zgadzają się z próbkami uzyskanymi niezależnie przez Rosjan), dokumentacja techniczna rakiet nośnych i statków kosmicznych , dokumentacja fotograficzna i audio-video z przebiegu tych wypraw, świadomość uczestnictwa tysięcy zatrudnionych przy ich realizacji ludzi, wreszcie bezpośrednie relacje żyjących jeszcze bohaterów tamtych wydarzeń, to co miałoby Ciebie i innych przekonać do tego, że ludzie na prawdę tam byli? |
Próbki mnie nie przekonyują ponieważ nie
były robione przez niezależnych ekspertów i nie ma żadnych porównań z
autentycznym księżycem, ponieważ nikt tam chyba
nie był. Nie widziałem dokumentacji porównawczej. Mogą to być skały z
Grenladii czy... wulkanu czy nawet z mojego podwórka. Eksperci za kasę napiszą
co NASA zechce.
Dokumentacja LM nie istnieje. Zgineła
lub została zniszczona. Dokumentacla Rovera nie istnieje. Dokumentacja
fotograficzna to jeden wielki kicz i manipulacje, zupełny brak gwiazd i brak
należytego zdjęcia Ziemi z księżyca. Filmy oryginalne także zginęły, ale gdyby
nawet były dostyępne, nieostre i czarnobiałe, bardzo niskiej jakości nie są
przekonywującym dowodem. Zwłaszcza te, na których widać ślady linek do
podciągania 'bohaterów'.
Relacje żyjących 'bohaterów'? Wyglądają na skazańców a nie na bohaterów.
Dlaczego 'bohaterzy' tak się boją wywiadów?
Gdybym ja przyjechał do Polski jako bohater, który widział Australię,
uśmiechnięta gęba by się mnie nie zamykała od udzielania wywiadów, ponieważ
mówiłbym prawdę o tym, co widziałem i nie musiałbym się zastanawiać co mówić i
nie musiałbym zaplątywać palców aby czasem za pomocą języka ciała nie dawał
mimowolnych sygnałów zaprzeczających temu, co mówię. Ponieważ mówiłbym prawdę i
pokazałbym mnóstwo DOSKONAŁEJ jakości zdjęć i filmów i nie musiałbym się z
niczego tłumaczyć. Ja, zwykły cienki Bolek z limityowanym budżetem.
Reszta techników nie wiedziała, ża 'bohaterowie' nie zalecieli dalej niż na
orbitę Jakieś inne dowody?
http://history.nasa.gov/alsj/a12/AS12-46-6739HR.jpg
Pierwszy krzyżyk w prawym górnym rogu.
Rewelacja techniczna. Jak oni to wykombinowali? Żeby krzyżyk się skrzywił?
Wysłany: Pią Lut 08, 2008 2:32 am
| Cytat: |
|
MOZNA
zobaczyc gwiazdy na ksiezycu-stojac w cieniu i MOZNA je sfotografowac stosujac dlugi czas ekspozycji. Wydrukujcie to sobie i powtarzajcie 10 razy, zanim znowu napiszecie to samo klamstwo. Moze wreszcie dotrze to do zakutego lba. |
Nie można! Gdyby było to możliwe,
mielibyśmy mnóstwo zdjęć gwiazd. Ale gwiazd nie ma na żadnym zdjęciu i Armstrong
wyraźnie powiedział że gwiazd nie widzieli!
Przecież tyle razy gamonie przedstawialiście dowody, że gwiazd na księzycu nie
ma! A teraz... odwracacie kota ogonem?
Walczę waszą bronią i nie przedstawiam niczego, poza doskonale udokumentowanymi
faktami.
http://history.nasa.gov/alsj/a12/AS12-46-6739HR.jpg
Jakieś 'naukowe' wyjaśnienie tego fenomenu?
Jeżeli podwójny krzyżyk jest wynikiem odbicia od szybki, to jest niemożliwe, aby
się to odbicie skrzywiło, ponieważ szybka szklana nie mogła się skrzywić. Film
nieco wybrzuszony mógłby skrzywić sam krzyżyk ale nie byłoby podwójnego, w tym
jednego normalnego a drugiego pokrzywionego. Gdyby film był wybrzuszony i
rzeczywiście były odbicia krzyżyka, tak krzyzyk oryginalny jak i jego odbicie
byłyby zniekształcone.
Dalej idąc tym tropem 'odbitych' krzyżyków, mamy fachowców, którzy robią
eksperymenty z digital kamera tak że zaraz jakiś zmyślny malunek 'wyjasniający'
to dziwaczne zjawisko 'wyjaśni' nam w 'naukowy' sposób.
Ja po prostu myślę, że dbyby rzeczywiście krzyżyk się odbijał od płytki,
mielibyśmy:
1. Regularny wzór tego zjawiska na zdjęciach.
TZn. zawsze w okreslonych okolicznościach i pod określonymi katami.
2. Taka płytka dająca takie rezultaty byłaby tak zrobiona, aby takich
nieporządanych efektów nie dawała.
Chyba to proste? Jeżeli płytka daje takie efekty, nie warto jej uzywać!
Nienaukowe podejście do fotografii stosując taką nieprecyzyjną płytkę, czyli
nieprzydatną.
Powiem więcej... zdałem sobie trochę trudu robiąc w Photoshopie matrycę
krzyżyków i porównałem POBIEŻNIE z kilkoma zdjęciami z tej samej rezolucji.
Krzyżyki mają kilku milimentrowe rozbieżności! Jeżeli maja takie duże
rozbieżności i płytka daje nie tylko podwójne krzyżyki ale nawet zniekształcone,
które w dodatku czasami znikają, po co ją
wogóle uzywać?
Nie ma żadnego sensu umieszkanie
zniekształconych krzyżyków takim nieprecyzyjnym narzędziem.
Ale jest jedna rzecz, którą czasami stosują ludzie dający nam znaki, ze robią
coś bez przekonania, fałszują czy fałszywie zeznają (np. pod naciskiem władz).
To 'coś' to takie właśnie drobne rzeczy, wpadki nielogiczne, czy zupełne
bezsensowne rzeczy, które po dokładniejszej analizie dają poszukiwaczom do
myślenia, że coś rzeczywiście jest bez sensu i taka anomalia jest wskazówką aby
lepiej szukać! Celowy sabotaż, aby
zasygnalizować fałszerstwo.
No to czekam na wyjaśnienie 'naukowe' pokrzywionych krzyżyków. Nie zapomnijcie o
jakiś... malunkach.
| Cytat: |
| ponieważ krzyżyki były białe to ich wtórne odbicia tez powinny być białe,jedynie w świetle przechodzącym dają czarny(prawie) obraz. |
Hmmm... pomyślmy troszeczkę. Krzyżyki
były czarne! Ponieważ czerń zasłaniała światło docierające do negatywu, na
negatywie mieliśmy biały krzyżyk, który po zamianie negatywu na pozytyw dawał
nam krzyżyk czarny.
W tym zdjęciu mamy zjawisko odwrotne.
Krzyżyk mniej oświetlony ma wyraźniejszego oraz
dalszego sobowtóra. Bezsensowne!
No i te smugi światła, porozdzielane na pasma... zupełnie nie pasują do braku
atmosfery na księżycu. Jeszcze takich pasmowych smug nie widziałem od jednego
źródła światła.
Powiem wam jak to się stało. Wielu ludzi paliło w tej hali, gdzie robiono te
fotografie z rzekomego księżyca. I dlatego nawet mała ilość dymu papierosowego
pod takim kątem będzie tak właśnie wyglądać.
To nie jest złudzenie optyczne ale mega fuckup z NASA! Kolejny zresztą!
Zdjęcia zpodróży na księżyc ora filmy nie mogą być brane pod uwagę ponieważ nie
są wiarygodne jako dowód na ich bytność.
W sumie nie rozumiem kosztów tych wypraw oraz... 'osiągnięć'. Jedna podróż
kosztowała 30 miliardów dolarów.
Pomnóżmy to siedem razy - $210 miliardów dolarów wydano na owych 7 misji i nauka
w sumie niczego się za te pieniądze nie dowiedziała?
Gorzej! Większość ludzi nie wierzy, że tam
byli! Dzisiaj mała podróz na księżyc byłaby spcerkiem po Łazienkach po
takim doświadczeniu 7 wypraw oraz coraz bardziej wydajnych i ekonomicznych
silników rakietowych. Silniki samolotowe są co najmniej 3 krotnie bardziej
wydajne dzisiaj niż w 1968! Czyli rakiety nośne mogłyby być mniejsze z bardziej
wydajnymi silnikami, mniej paliwa co spowodowały jeszcze bardziej zmniejszone
koszty oraz wymiary tak rakiet jak zbiorników paliwa.
Na dokładkę dzisiejsza technika komputerowa jest tak zaawansowana, że
porównywanie samochodu z roku 1968 to 2008 jest śmiechu warte! 1968 model to
Syrena 104. Porównajmy z dzisiejszymi autami z GPS-sami!
Mając dzisiejsza technologię NASA mogłaby skoczyć co weekend na księżyc, aby
pokazać że jest to łatwe i tanie. Nie mielibyśmy o czym dyskutować.
Tymczasem NASA planuje następny lot na 2024 czy
coś w tym rodzaju.
Zwłaszcza, że posiadamy już stację orbitalną i wystarczy polecieć na księżyc
małym stateczkiem kosmicznym ze stacji niż taszczyć wszystko z ziemi!
Ze stacji orbitalnej podróż na księżyc odbyłaby się o wiele taniej. Po za tym
przecież i Rosjanie i Amerykanie wydali masę forsy na tę stację więc pieniądze
nie są chyba problemem.
Hmmmm..... jeżeli Rosjanie i Amerykanie pracują na stacji razem, to chyba
oczywiste, że jedni drugich nie będą sypać w sprawie Księżyca czy Gagarina czy
też innych kłamstw!
Co do celu owej stacji także nikt ludzi nie informuje i w sumie nie wiemy za co
ludzkość płaci taką olbrzymią kasę, jak wieloletnia budowa takiej stacji.
Wiadomo, że nie służy ona lotol na księżyc. Czemu więc ona służy?
A może jest stacja ta ochronną przystanią dla
członków najbogatszej elity na wypadek wojny nuklearnej, do której tak gorliwie
dążą?
Czy wiecie, w jaki sposób zabezpieczają się nieco bardziej 'ubodzy' bogacze na
wypadek wojny nuklearnej?
Kupują luksusowe łodzie podwodne wyposażone w pożywienie oraz wszelkie wygody,
które mogą poruszać się bez kontroli pod wodą nawet ponad miesiąc czasu. Na
takiej łodzi mozna żyć kilkanaście miesięcy mając paliwa i żywności pod
dostatkiem.
http://seattletimes.nwsource.com/html/businesstechnology/2003783824_luxurysubs11.html
| Cytat: |
| "If you can find my submarine, it's yours," says Russian oil billionaire Roman Abramovich. That's all the reclusive owner of the Chelsea Football Club has to say. |
80 milionów dolarów!
http://www.reuters.com/news/video?videoId=1391
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=newsarchive&sid=a9s.rOyb3IaU
Next...
http://prawda2.info/viewtopic.php?t=313&postdays=0&postorder=asc&start=625