Kard. Stanisław
Dziwisz o Radiu Maryja: „Tygodnik Powszechny" dotarł do tekstu wystąpienia
Metropolity na ubiegłotygodniowym spotkaniu biskupów
Kard. Dziwisz:
"Wydaje się bezwzględnie koniecznym ustanowienie nowego zarządu Radia
Maryja i Telewizji Trwam".
Wiadomo, że w instytucjach kościelnych najważniejsze decyzje rodzą się
długo, nie na widoku publicznym i bez rozgłosu. Szanujemy taki styl działania i
staramy się nigdy nie traktować informacji o sprawach Kościoła w kategoriach
sensacji. Dziś jednak decydujemy się na publikację nieprzeznaczonego do druku
wystąpienia kard. Stanisława Dziwisza z ubiegłotygodniowego (25 sierpnia 2007
r.) zebrania Rady Stałej Episkopatu i Biskupów Diecezjalnych.
Tekst wystąpienia Metropolity Krakowskiego został, z inicjatywy
przewodniczącego Konferencji Episkopatu abp. Józefa Michalika, powielony i
rozdany uczestnikom zebrania jako materiał do refleksji. Redakcji „Tygodnika”
udało się do niego dotrzeć.
Postanowiliśmy ujawnić ten tekst bez wiedzy Autora. Chcemy pokazać, w
jakim kierunku idzie myślenie Pasterzy Kościoła i że mylne są powtarzane z
uporem opinie, iż nie dostrzegają oni problemu Radia Maryja.
Ks. Adam Boniecki
Drodzy Księża Kardynałowie, Arcybiskupi i Biskupi,
jako pasterze i przewodnicy wiernych zbieramy się co pewien czas, aby
zastanawiać się nad biegiem wydarzeń w naszym polskim Kościele. Podejmowanie
odpowiedzialności za losy Kościoła jest naszym obowiązkiem.
To jest już początek trzeciego roku mojego pobytu w kraju. Przez ten czas
przyglądałem się i przyglądam dalej naszej kościelnej rzeczywistości z uwagą
[trzy słowa wykreślone – red.]. Odbyłem wiele spotkań, wsłuchując się w głos
rozmówców. W imię odpowiedzialnej miłości pragnę podkreślić, że niczym nie są
tak wypełnione serca naszych wiernych i duchownych, jak pragnieniem jedności.
Chodzi o zachowanie jedności wewnątrz wspólnoty kościelnej. Jak mamy światu
ukazywać jedność, skoro sami jesteśmy podzieleni? A przecież jedność jest
naszą racją stanu. Jako biskupi powinniśmy mówić językiem Ewangelii, czyli językiem
jednoczącym. Tylko wtedy świat nas pozna, gdy będziemy stanowili jedno w
kluczowych sprawach Kościoła.
Jako odpowiedzialni za Kościół mamy ukazywać całemu światu wartość
społeczną jedności. Zostaliśmy powołani do budowania mostów i tworzenia atmosfery
komunii.
Wszyscy wiemy, że ta komunia Kościoła bardzo głęboko leżała na sercu Słudze
Bożemu Janowi Pawłowi II. Jeśli nie będziemy stanowili jedno, przyszłość
napisze dramatyczny scenariusz, a rzeczywistość przyjmie czarną postać.
Nadszedł czas, aby – w imię odpowiedzialności przed Ojcem Świętym i
Kościołem, a także przed tymi, którzy po nas przyjdą – zabrać ostateczny głos
w sprawie zasadniczej, a sprowokowanej przez Radio Maryja. Nie chodzi tu tylko
o samą osobę dyrektora, lecz o naszą odpowiedzialność za duszpasterstwo, które
stopniowo wymyka się spod kontroli biskupów i przechodzi w inne ręce. Inaczej
mówiąc: chodzi o odpowiedzialność za cały Kościół w Polsce. Nie możemy być
obojętni na to, co się dzieje, i bezkrytycznie czekać na rozwój wydarzeń. Sami
powinniśmy ten problem rozwiązać i odpowiednio ukierunkować!
Jesteśmy na progu niebezpieczeństwa kryzysu – ktoś inny przejmuje
decydowanie o kierunku duszpasterstwa w Polsce. Tymczasem jest to nasza
pasterska odpowiedzialność przed Bogiem i Kościołem. Chodzi o to, że coraz
częściej Radio Maryja nie jest składnikiem jedności polskiego Kościoła, lecz
staje się elementem przetargu oraz rozgrywek politycznych i społecznych. Ciągle
również słyszymy ciężkie oskarżenia ze strony ambasadorów i przedstawicieli dyplomatycznych
różnych nacji o wywoływanie problemów narodowościowych, oraz ich prośby, aby
wnikliwie przyglądnąć się problematyce antysemityzmu pojawiającej się co pewien
czas na falach katolickiego przecież radia.
Zatem wydaje się, że należałoby zdecydowanie zażądać od ojców
redemptorystów, aby sprawa Radia Maryja została ustawiona według myśli Kościoła
i ku dobru i jedności naszych wiernych. Istnieje bowiem wielkie, a czasem nawet
w tym gronie nieuświadamiane zagrożenie, że Kościół w Polsce utożsamiany jest
jedynie z pozycją Radia Maryja.
Drodzy Księża Biskupi, ani Radio Maryja, ani Telewizja Trwam, ani ich
dyrektor nie mogą przejąć odpowiedzialności za Kościół w Polsce, którą nam
powierzył sam Jezus Chrystus. Od tej odpowiedzialności nikt nie może nas zwolnić! Chcemy być bowiem
promotorami jedności i pokoju, aby stać się godnymi na miarę oczekiwań Ojca
Świętego Benedykta XVI. Jeszcze raz podkreślam, że nikt inny nie może przejąć
odpowiedzialności za duszpasterstwo i Kościół w naszej ojczyźnie, ponieważ tylko
Biskupi, zjednoczeni wokół Papieża, który jest zwornikiem jedności z woli
naszego Pana Jezusa Chrystusa, są do tego powołani. Dlatego wydaje się
bezwzględnie koniecznym ustanowienie nowego zarządu Radia Maryja i Telewizji
Trwam,
które będą służyły Kościołowi w Polsce pod kierownictwem biskupów zjednoczonych
z Ojcem Świętym Benedyktem XVI, spadkobiercą ducha Jana Pawła II.
Podkreślenia pochodzą od Autora.