K U R I E R   Z A C H O D N I   O N L I N E
KURIER ZACHODNI online
NUMER 4/2005 (169)
Wstepniak

CZAS WYBOROW, MATE!

KOSCIOL katolicki ma nowego papieza. 19 kwietnia niemiecki kardynal Joseph Ratzinger, ktory przybral imie Benedykt XVI, mowil do zebranych na Placu Swietego Piotra: "Po wielkim Papiezu Janie Pawle II kardynalowie wybrali mnie, prostego, skromnego pracownika Winnicy Panskiej. Pociesza mnie, ze Pan potrafi dzialac takze poprzez narzedzia niedoskonale". Nowy papiez nie zamierza realizowac swojej wlasnej woli czy kierowac sie swoimi ideami, ale raczej – jak mowi – "wsluchiwac sie z calym Kosciolem w slowo i wole Pana oraz pozwolic sie Jemu kierowac". Zas przywolanie tych samych slow, ktore Jan Pawel II wypowiedzial pamietnego 22 pazdziernika 1978 roku, kiedy rozpoczynal swoja posluge – "Nie lekajcie sie! Otworzcie, otworzcie na osciez drzwi Chrystusowi!" – swiadczyc moze o zamiarze Benedykta XVI kontynuowania misji polskiego papieza. Spotkanie z mlodzieza w Kolonii, choc zaplanowane za poprzedniego pontyfikatu, jest tego symbolem.

I wlasnie w Kolonii Benedykt XVI zapowiedzial, ze uroczystosci Swiatowego Dnia Mlodziezy w 2008 roku odbeda sie w Sydney. Arcybiskup Sydney, kard. George Pell, ktory usilnie zabiegal o to, zauwazyl, iz bedzie to czwarta w historii wizyta papieza w Australii. Dezycje wybrania Sydney na miejsce tych obchodow oraz pielgrzymki nowego papieza do Australii z zadowoleniem powital premier John Howard. Ojciec John Usher z rzymskokatolickiej diecezji sydnejskiej ma nadzieje, ze ta papieska pielgrzymka przyczyni sie do podniesienia statusu katolicyzmu w Australii. Z zapowiadanej wizyty papieskiej cieszy sie takze minister turystyki Nowej Poludniowej Walii. Pani minister ma nadzieje, ze pielgrzymka Benedykta XVI dostarczy Sydney jeszcze wiecej turystow niz to mialo miejsce podczas igrzysk olimpijskich w 2000 roku.

W POLSCE zblizaja sie wybory do parlamentu i prezydenckie. Co to oznacza, wie kazdy, kto zmusza sie do ogladania tygodniowej papki z Polsatu, ktora od kilku lat serwuje w Australii telewizja SBS. Oczywiscie, telewizja Polsat nie jest winna doborowi kandydatow. Na przyklad, wsrod chetnych do Belwederu jest Bubel, Ilasz i Pyszko, sam Lepper i czlowiek z teczka, Tyminski.

Leszek Bubel z Polskiej Partii Narodowej ma wyksztalcenie srednie i glosi, ze "Nie lewica. Nie prawica. Tylko Polska". Dr Liwiusz Ilasz jest bezpartyjny i niezalezny, i stawia wszystko "Ponad politycznym ukladem". Dr hab. Jan Pyszko, Polsko-Polonijna Organizacja Narodu Polskiego, najstarszy z kandydatow (l. 75), jest oczywiscie za "Razem z Polonia". Haslem wyborczym Andrzeja Leppera z Samoobrony, wyksztalcenie srednie techniczne, jest "Czlowiek z charakterem", zas mgr. Donalda Tuska (Platforma Obywatelska) – "Czlowiek z zasadami". Menedzer Stan Tyminski, srednie, rodem z Kanady i z Komorowa chce slusznie, "Aby Polska byla nasza Matka, a nie okrutna macocha". "Tak jak Ty mamy tego dosc!" – glosi kandydat Unii Polityki Realnej mgr Janusz Korwin-Mikke. Bezpatyjna dr Henryka Bochniarz "Wybiera konkrety", zas Daniel Podrzycki, wyksztalcenie podstawowe, chce "Pracy i chleba". "Z nadzieja w przyszlosc" patrzy prof. dr hab. Maciej Giertych z Ligi Polskich Rodzin (ale w przeszlosci czlonek Rady Konsultacyjnej przy Przewodniczacym Rady Panstwa gen. Jaruzelskim, bojkotowanej przez opozycje demokratyczne: przestrzegal w niej przed rozluznieniem polskich wiezów z ZSRR i zagrozeniem zachodnioniemieckim, krytykowal wówczas lewicowy odlam opozycji solidarnosciowej, z Kuroniem i Michnikiem, jako "sluzacy niepolskim interesom"...). Najmlodszy z kandydatow na prezydenta (l. 41), pedagog Adam Slomka wywodzi sie z Antyliberalnej Platformy Konfederacji Polski Niepodleglej – Obozu Patriotycznego, co samo w sobie juz jest haslem.

"Prawy czlowiek lewicy" to mgr Henryk Borowski, Socjaldemokracja Polska. "Silny prezydent, uczciwa Polska" glosi kandydat Prawa i Sprawiedliwosci dr hab. Lech Kaczynski. "Skuteczny dla Polski" chce byc inz. Jaroslaw Kalinowski z PSL. Zas calosc podsumowuje haslo, pelne nadziei (takze dla samego kandydata) Wlodzimierza Cimoszewicza z Sojuszu Lewicy Demokratycznej – "Niech polaczy nas Polska". Pytanie tylko: czy do tego dojdzie jeszcze w tym stuleciu?

W RAMACH tak zwanych tematow zastepczych pojawil sie i ten: pracownicy sluzby ochronnej federalnego parlamentu w Kanberze zostali poinstruowani, by nie zwracali sie do osob przebywajacych na terenie budynku per "mate". Wydzial Uslug Parlamentarnych nakazal swoim pracownikom traktowac gosci z szacunkiem i nie uzywac sformulowan typu "mate" czy temu podobnych kolokwializmow. Posel Partii Pracy Roger Price slusznie uznal te decyzje za absurdalna: – Nie widze wiekszej roznicy pomiedzy kims okreslanym przez premiera jako "good bloke", a kims innym nazywanym czy tytulowanym "mate". Sprawa zajal sie sam przewodniczacy Izby Reprezentantow. Zwyciezyl zdrowy rozsadek: "mate" jest nadal okay... #

Kurier Zachodni - strona glowna >
Ostatnia aktualizacja 10-09-2005   |  Strona domowa