WSTEPNIAK
Kurier Zachodni, nr 156

Swiat po niechcianej wojnie

Spektakularna wojna w Iraku z udzialem kamer telewizyjnych, dziennikarzy i reporterow na wszystkich frontach, oficjalnie dobiegla konca. Wojska koalicyjne pod dowodztwem amerykanskim zbombardowaly irackie miasta. Zrzucone bomby zabily tysiace, Bogu ducha winnych, Irakijczykow – dokladna ich liczba pewnie nigdy nie bedzie znana. Od wlasnych strzalow zgineli tez koalicyjni zolnierze i cywile.

Prezydent Bush w kooperacji z premierami Blairem i Howardem i przy poparciu prezydenta Kwasniewskiego (?), napadl na Irak tlumaczac sie nagla koniecznoscia rozbrojenia Saddama Husajna. Po wojnie wiadomo, ze broni masowej zaglady nie znaleziono w Iraku. Dwa tysiace zolnierzy amerykanskich oddelegowanych w celu „znalezienia” tej broni nie znalazlo niczego konkretnego. Jednak USA nie zgodzily sie na powrot ONZ-towskich inspektorow rozbrojeniowych. Koalicja postanowila poszukac innego usprawiedliwienia dla tej wojny: obalenie rezimu Saddama Husajna. Wiemy, ze Husajn byl tyranem. Byl nim od 30 lat! Rodzi sie pytanie, dlaczego nie usunieto go zanim dokonal tylu mordow na wlasnych ludziach? I dlaczego teraz Bush, Blair i Howard nie mowia nic o usunieciu wszystkich innych tyranow na swiecie?

John Howard mowi: napadlismy na Irak, aby pozbyc sie tyrana. Tymczasem na wlasnym podworku Australia przetrzymuje w wiezieniach obywateli irakijskich, ktorzy uciekli przed tyranem. To wielka hipokryzja. John Howard to sprytny polityk, ktory potrafi odwolac sie do najnizszych uczuc mas, ktore poparly te wojne bez miedzynarodowej aprobaty.

Przebieg samej wojny jak i okres bezposrednio po zakonczeniu bombardowania jasno wykazuja, ze nie wyzwolenie Irakijczykow spod rezimu bylo najwazniejszym motywem tej wojny. Tak jak w poprzedniej wojnie, tak i teraz, USA i ich koalicjanci po zakonczeniu dzialan wojskowych pozostawili Irakijczykow na laske losu. W 1991 roku Amerykanie zostawili ich na pastwe Husajna. W 2003 roku Amerykanie i Brytyjczycy zostawili narod irakijski samemu sobie raz jeszcze. Tymrazem przepedziwszy z miast rezimowa policje zostawili bezbronnych Irakijczykow na pastwe powojennego chaosu, bezprawia, kradziezy, szalbierstw. Zostawili rannych bez szpitali i bez srodkow medycznych. Przygladali sie grabiezy i niszczeniu zabytkow cywilizacji. Palcem nie ruszyli w przywracaniu porzadku publicznego, ktory wlasnie zniszczyli.

Na tym nie koniec hipokryzji. Sekretarz obrony USA Donald H. Rumsfeld uwaza, ze koalicja uratowala swiat przed bronia zaglady. Jednoczesnie zamierza on uzyskac od Kongresu USA dodatkowe fundusze na wyprodukowanie bomby, ktora bylaby w stanie zniszczyc podziemne bunkry...

Irak moze i zostal wyzwolony spod rezimu. Ciagle jednak pozostaje pytanie: dlaczego tak pozno, jesli Stanom Zjednoczonym rzeczywiscie zalezalo na oswobodzeniu Irakijczykow? Gdyby tak bylo, Saddam Husajn zostalby przegnany z Bagdadu wiele lat temu. Przegnany, bo do dzis nie ma dowodu na to, ze zginal.

Tymczasem trwa bieg po irackie dobra kontrolowany scisle przez Waszyngton. Nagrode w postaci udzialu w odbudowie Iraku maja otrzymac wierni koalicjanci i ci, ktorzy nie sprzeciwili sie tej wojnie. Dzialania Ameryki na rzecz wyeliminowania ONZ z zycia miedzynarodowego sa niebezpieczne dla swiata. Drugim zagrozeniem plynacym z tej wojny jest takze nasilenie sie atakow terrorystycznych, czego juz jestesmy swiadkami. Ta wojna pozostaje nielegalna: jak dotad nie ustalono powiazan Iraku z atakiem 11 wrzesnia 2001 roku. #

REDAKCJA