Uwaga: ostatnio w internecie ukazuja sie skradzione z moich witryn  i sfalszowane, jako moje, teksty  publikowane przez Wieslawa Kochanskiego ze Sztokholmu (Szwecja).  O tym zawszeniu internetu informuje czytelnikow ktorzy mogli zostac wprowadzeni przez w/w i jego pomocnikow w blad

 
KRAJ  UTRACONY
CZYLI:  BOLACE BLIZNY & CO NAM SIE SNI PO NOCACH
® © Miroslaw M. Krupinski
50
 

29 - 31
sierpien 
2000

Do Uczestników Uroczystego Jubileuszowego XII
Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ "Solidarnosc"
 

Panie Przewodniczacy Zwiazku, Szanowni Delegaci,

Dziekuje za otrzymane dzisiaj (18.08.00) zaproszenie , z ktorego pomimo najlepszych checi nie jestem w stanie skorzystac. Powody sa dwa - po pierwsze jest piatek, popoludnie, wiec zadnych czynnosci paszportowo biletowych przed poniedzialkiem juz nie jestem w stanie rozpoczac. Po drugie - bedac obywatelem i polskim i australijskim, mieszkajacym stale w Australii, ze zozumialych wzgledów posluguje sie paszportem miejsca stalego zamieszkania, ktory w swietle nowej ustawy paszportowej w Polsce nie jest juz uznawany. Nawet gdybym wbrew swoim przekonaniom zdecydowal sie na wyrobienie drugiego, polskiego paszportu w odleglej ode mnie o 4000 km Kanberze, to w ciagu tygodnia tego nie zalatwie, a na rezerwacje i zakup biletu lotniczego nie pozostanie juz czasu.

Pragne skorzystac zamiast tego z przywileju przeslania Wam kilku slów. Mam niesmiala nadzieje, ze w napietym niewatpliwie programie Zjazdu znajdzie sie czas na publiczne ich odczytanie. Jezeli nie, uprzejmie prosze o opublikowanie mego listu w calosci.

Zaczne od znacznie spóznionego podziekowania wszystkim tym, którzy nie zwazajac na obwarowane wieloma karami dekrety stanu wojennego wspóldzialali z Krajowym Komitetem
Strajkowym, którego bylem wówczas przewodniczacym, w krótkich lecz pamietnych dniach
czynnego oporu w Grudniu 1981 r. W dniach które skonczyly sie dla mnie samego juz 16 Grudnia, ale dzieki Wam trwaly w Polsce znacznie dluzej. Ani Gdanszczan, ani szeregowych i
czesto bezimiennych w swoich dzialaniach czlonków i sympatyków ówczesnej "Solidarnosci"
nigdy nie zapomnialem i nie zapomne. Nie zapomne równiez Dowódcy formacji "niebieskich
beretów" który na moje pytanie czy beda do nas strzelac przywolal zolnierza i pokazal pusty
magazynek jego kalasznikowa. Niestety - nie znam jego nazwiska - formacje pospiesznie spod
Stoczni wycofano.

Nastepnie chcialbym wyrazic swoje ubolewanie tym z Was, którzy realizujac swoje ówczesne
marzenia i idealy poniesli w tej walce straty i ofiary, caly czas majac przed oczami nasz ówczesny cel i co z bólem musze stwierdzic - nigdy go tak naprawde nie osiagajac. Nie wszyscy sa w stanie te moje slowa uslyszec dzis lub przeczytac. Nie moga zamordowani Górnicy kopalni Wujek i ówczesnej kopalni Manifest Lipcowy. Tych zamordowanych i tragicznie zmarlych bylo wiecej. Chcialbym aby te slowa dotarly do ich rodzin, przyjaciól i spadkobierców ich idealów i celów.

Chcialbym prosic Uczestników Zjazdu aby zechcieli upamietnic tych którzy nie dozyli dzisiejszej uroczystosci minuta ciszy i aby w tej minucie poswiecili pare sekund na przypomnienie sobie sprawców ich smierci. Bo naród który zapomina o mordercach zapomina, pomimo pustych deklaracji, równiez o ich ofiarach.

Chcialbym tez wyrazic moje ubolewanie tym wszystkim bohaterom Tamtych Dni, którzy "przestali byc potrzebni", zostali pogubieni na kolejnych zakretach polskiej i solidarnosciowej historii - i którzy z trudem borykaja sie dzis ze skutkami represji zastosowanych wobec nich w stanie wojennym i pózniej, zarówno przed Magdalenka jak i po Magdalence.

No i wreszcie, na koncu, za co przepraszam, chcialbym przekazac Wam, Uczestnikom Zjazdu, a przez Was Czlonkom Zwiazku, zyczenia owocnych obrad i skutecznych dzialan. Dzialan które zostaly  zastopowane  w  roku 1989  poprzez  nigdy  nie  zrozumiane  przeze  mnie  do  konca porozumienie w Magdalence - i pózniejszy, jedenasto juz  letni, rozwój wydarzen i ukladów politycznych w Polsce.

Wiem, ze wielu z Was tych slów nie zrozumie, bo zapomnieli albo nigdy nie mieli okazji zapoznac sie z celami i idealami "Solidarnosci" lat 1980/81 i nastepujacych po nich lat podziemnego oporu przeciwko dzisiejszym partnerom politycznym. Tych nie rozumiejacych i tych nie znajacych tej wczesnej historii NSZZ "Solidarnosc" uprzejmie prosze o przypomnienie jej sobie lub o zapoznanie sie z nia.

Bo macie, jako czlonkowie NZSS "Solidarnosc", przed soba dwa cele:

Pierwszy - odzyskac sympatie i poparcie spoleczenstwa polskiego okazane NSZZ "Solidarnosc" dwukrotnie - w latach czynnej walki z komunistyczna wladza i w czasie pierwszych wolnych wyborów, kiedy to wyniki tych wyborów o owej sympatii wymownie swiadczyly.

Drugi - naprawic bledy ostatnich 11 lat i w ten sposób odbudowac zaufanie, naruszone w roku
1989 przez zmuszenie spoleczenstwa do honorowania wywolujacego spoleczne protesty
porozumienia w Magdalence i przez pózniejsze deklaracje bez pokrycia. Bo wtedy dopiero
obudzi sie z letargu spiaca polowa polskich wyborców i zacznie w wyborach uczestniczyc i na
Was glosowac.

Jest to nie tylko skladane Wam moje zyczenie jubileuszowe ale tez moja bezinteresowna rada. Bo jest to, moim zdaniem, jedyna strategia mogaca przywrócic Wam poparcie i znaczenie jakie "Solidarnosc", czy mówiac ogólniej - prawicowa opozycja, miala w Polsce w latach 1980 - 1989. I w rezultacie mogaca doprowadzic do realizacji zapominanych juz czasem naszych pierwotnych, wspólnych celów.
 

Powodzenia
(-) podpis odreczny
Miroslaw Krupinski
Australia, sierpien 18, 2000

      *    *    *
      Kilka dodatkowych eksponatow do wystawy "DROGI DO WOLNOSCI"