KRAJ  UTRACONY
CZYLI:  BOLACE BLIZNY & CO NAM SIE SNI PO NOCACH
® © Miroslaw M. Krupinski
60a
 
 
 

28
wrzesien
2001

 a moze ?

propozycja I:
Ciezka w Polsce idzie zima,
na Wyborcza chetnych  ni ma…
A wiec - zwroty i klopoty… 
Nie docenia nikt roboty,
która Adas musial wlozyc
by okragly stól wylozyc:
- ze nie szwindel, ani zdrada,
- ze popierac go wypada,
- ze ten Czesio, co to strzelal,
to komunizm tym wybielal,
i ze  Wojtus, ten od Wrony,
to patriota dowiedziony,
ktoren na zlosc tym znad Wolgi
uzyl w Polsce polskie czolgi…

W Michiganie zamieszanie 
- wielka gala byla w planie,
ze to Adas „S" zalozyl,
a tu twierdza ze… rozlozyl…
- UW poparl,  która znikla,
- w sojusz z Czesiem sie uwiklal,
- po kryjomu knul cos z Grossem,
- na Herberta krecil nosem,
i choc w Polsce sie rozgoscil
kochal tylko,  hmm...  mniejszosci…

Po wyborach, kazdy wie,
cmoknal w pupcie SLD…

Moze wiec rozwazyc pora:
Polska wlasnie po wyborach,
i czerwoni swieca swieto…
Ich wspólników w pien wycieto,
(choc dwanascie lat po czasie)…
Nie czas rozwiesc sie Adasiem??


 
Wiec Polacy - do roboty,
wszak sie przyda kazdy zloty
oszczedzony na Gazecie…
Tylu biednych jest na swiecie,
cienko przedzie Polska nasza…
Po co lozyc na Adasia?…

Wiem ze Polska ciezko chora,
ze ma spiaczke elektorat…
Lecz kto spi  - nie czyta Gazet…
Wiec pospijmy z roczek razem…

Najpierw gromy zaczna blyskac,
G. nam zaczna darmo wciskac,
potem beda placic - bierzcie,
lecz uwierzcie i wybierzcie
Aby w koncu czarnoliscic 
zesmy antyGazecisci…

A my nic… my spimy swietnie…
Sny sie snia nam czteroletnie…
Gdy nas w koncu zbudza dzwony
swiat ujrzymy odmieniony :
- bez Wyborczych i Adasi ,
- nie ma swoich - wokól nasi
- SLD wyszczuto psami…
I jestesmy w Polsce sami !
 

*    *     *

Wiec - ze snu sie otrzasniemy,
wszyscy wybrac sie pójdziemy
i zaczniemy, wreszcie my,
sprzed cwierc wieku wdrazac sny…



propozycja II:

                               od profesora do Nikifora...
                                  ® © Miroslaw Krupinski  (15 pazdziernik 2001)
 

 Byla partia wspaniala... Partia mnogich zalet,
 która swoich wspierala , no bo kogo wspierac...
 Dzieki wsparciu od swoich zylo sie wspaniale,
 Ale motloch sie zaparl... I przestal wybierac...

 Profesory tam byly, dzierzac partii stery...
 Przelykaly pochwaly, jak ges kluchy lyka...
 Te tytuly na wyrost, z "Polish News" premiery,
 prezydenty niedoszle... Lecz musialy zmykac...

 Cóz, zamilkly fanfary... Dzis na skromnosc pora,
 Bo te zaslug ogromy dzis sa bliskie zera
 i te szwindle przy Stole lud wypomniec skory
 - wprawdzie glów im nie urwal, lecz przestal wybierac...

 Senatorskie fotele przeszly kolo nosa...
 Kurz pokrywa portrety Kiszczaka, Sorosa...
 Smetnym wyciem zawodzi  fujarka Adasia...
 Pustej michy dno widac... I Polska nie nasza ...

 * * *

 Czas wiec zmienic sztandary!  I przywódców zmienic,
 by za grzech  profesorow przestac sie rumienic!
 Klina trzeba dzis klinem! I w ten czas przegrany
 - bedzie partii przewodzil Glab.  Niemaskowany.

"historia" zlosliwa jest... :

      (Reprodukcja z chicagowskich Polish News, October 2000)
 


  Kilka dodatkowych eksponatow do wystawy "DROGI DO WOLNOSCI"
Uwaga: ostatnio w internecie ukazuja sie skradzione z moich witryn  i sfalszowane, jako moje, teksty  publikowane przez Wieslawa Kochanskiego ze Sztokholmu (Szwecja).  O tym zawszeniu internetu informuje czytelnikow ktorzy mogli zostac wprowadzeni przez w/w i jego pomocnikow w blad