zamiast witryny „Pegaza”

 

Drodzy Czytelnicy,

 

(pisane 2006, aktualizowane nieco niżej) Moje witryny przerosły limit pojemnosci przydzielonej mi przez serwer, a reperowanie ich po atakach hackerow przerasta mój zapał. Rownocześnie zaistnialy dwa inne fakty przemawiające za zmianą sposobu prezentowania moich wierszy i publikacji: - Fakt pierwszy to wkroczenie Polski w faze IV Rzeczpospolitej, deklaratywnie bezmafijnej (jak to będzie naprawdę – w praniu się okaże). Fakt drugi, wynikajacy z pierwszego,  to że moje wiersze i książki nie muszą już być czytane konspiracyjnie na mojej witrynie – mogą być czytane jawnie w wydaniach książkowych, o ile Czytelnicy tego zechcą i o ile zechcą znalezc i przekonać potencjalnych Wydawców że warto je wydać bo Czytelnicy chcą je mieć na półkach.  Fakt, hmmmm... trzeci – jeżeli nie chcą ich czytać ani mieć ich na półkach – to po co nam witryna Pegaza? Jest tyle ryb w Oceanie do złowienia, tyle miejsc do odwiedzenia, tyle książek do przeczytania... Mam w tym wiele zaległosci powstałych w czasie mojego witrynowania do odrobienia.

 

Wszystkie moje ksiażki – i wiersze i proza są gotowe do wydania,  wydrukowane przeze mnie egzemplarze autorskie stoją na moich półkach.  Czy bedą stały na Waszych – zależy wyłącznie od Was. Oto ich stan na dziś:  

 

 

(pisane – listopad 2008): W październiku 2008 moja sytuacja witrynowa uległa znacznej poprawie i przyznany mi limit wielkości witryny praktycznie przewyższa moje możliwości jego zapełnienia, chyba żebym zaczął publikować swoje zdjęcia i wideofilmy z Australii – co czasami rozważam. Niemniej na razie zrobiłem z tego użytek publikując wersje HTML prawie wszystkich moich książek. Tak więc witryna zawiera obecnie wcześniej opublikowane „Zaułki Zbrodni” od kilku lat dostępne ze strony indexowej oraz dodane w ostatnich miesiącach książki „Australijska Przygoda”,  „Australijskie Migawki” , pełny zbiór wierszy „Znarowiony Pegaza” w postaci zeszytów (do tej pory był to tylko spis treści zeszytów 1-23; obecnie zawiera on adresy do ich pełnej treści). Książki „Zaułki Prawa”, której wersję HTML też mam, nie publikuję ponieważ jest to suchy zapis mojego wygranego procesu z lat 1992-1997 o unieważnienie bezprawnych wyroków stanu wojennego i o zadośćuczynienie. Przez jakiś czas treść tej książki była przeze mnie - narastająco w trakcie procesu i w całości po jego zakończeniu - pokazana na moich wcześniejszych witrynach – ale wywołała głownie prośby o poinstruowanie jak Czytelnicy mogą taki proces wygrać. A nie będąc prawnikiem do udzielania takich porad nie czułem się upoważniony, aczkolwiek treść książki zapewne była swoistą instrukcją.  

 

Po krachu witryny „Wirtualna Polonia” na przełomie 2007/2008 znikły z niej i już nie powróciły moje „krupińskizmy”. Mam je w całości zarchiwizowane poza komputerem w wersji witryny oryginalnej, nawet ze spisem linków do  wypowiedzi jakie wywoływały - ale bez ich treści.  Mam też archiwum tekstów które pisywałem w dyskusjach tamże w latach 2003-2005. Też tego nie publikuję bo byłoby to jednostronne i w dodatku maja one wartość wspomnień głównie dla mnie samego. Kilku osobom dobrze pamiętającym tamte czasy CD lub DVD z ich treścią przesłałem.

 

Mam też pełne archiwa swoich wcześniejszych witryn internatowych „matuzal” i „miroslaw” zastąpionych przez obecna witrynę. Pewna ilość wcześniejszych materiałów została wpleciona w witrynę najnowszą, tworząc jej podstawę. Inne mogą być przywołane w przyszłych dyskusjach w razie potrzeby.

 

A teraz, wykazując szacunek dla spraw i treści zaistniałych wcześniej – pozostawiam bez zmian archiwalne zapisy z lat poprzednich (ponizej).  Informuje równocześnie że założyłem nową stronę zatytułowaną „opinie” , dostępną pod tym samym tytułem ze strony indexowej (aktualnie jest to ostatni link tamże, ale linki mogą się rozmnożyć). Strona „opinie” wydala mi się potrzebna z uwagi na to że śledząc media (głownie poprzez witrynę WP/PL, często zamieszczam tam krótkie komentarze, które są zwykle wraz z podaniem ich treści potwierdzane i zawierają zapewnienie ich publikacji – ale nie zawsze są potem publikowane, a czasem są ale po krótkim okresie czasu są usuwane – jak rozumiem w wyniku interwencji osób do których się odnosiły albo którym psuły ich strategie medialne.

 

Miroslaw Krupinski, Albany, 9 listopada 2008.

 

 

Potwierdzone i nie potwierdzone przesylki do IPN (2005 i 2006)

Sprawa Majdzika

deklaracja imienna

najnowszy wiersz

 

 

----- Original Message -----

From: miroslaw

To: Wlodek Kulinski ; Redakcja Wirtualnej Polonii

Sent: Friday, January 06, 2006 10:12 AM

Subject: ksiazkowe pierwodruki

 

 

Witam Redakcję,

 

Tak po prostu - dla udokumentowania pewnego etapu w swoim chałupnictwie literackim, bez nalegania na, ale z intencją publikacji na witrynie WP (w tym na stronie australijskiej), podrzucam fotkę popełnionych piewodruków autorskich swoich dzieł.

 

Na fotce w górnym rzędzie stoją od lewej:

 

- wydane w Kanadzie przez wydawnictwo "KozA" (p. Anna Kozłowska) "Zaułki Zbrodni".

 

- pierwodruk autorski książki "Australijska Przygoda" - opisu podroży dookoła Australii w roku 1988. Format A5, stron 256, 130 kolorowych zdjęć dokumentujących treść. Na życzenie potencjalnego wydawcy skłonny jestem wysłać wersje czarno białą dla zapoznania się z treścią - pod warunkiem zapewnienia zwrotu egzemplarza.

 

- pierwodruk autorski książki "Australijskie Migawki" opisującej życie w Albany, w przyległym buszu i na przyległym Oceanie Indyjskim. Format albumowy A4, lub wydanie drukarsko skalowane do formatu A5. Stron 102, 186 kolorowych zdjęć.

 

- trzy tomy "Znarowionego Pegaza" obejmujące całość zbioru około 500 wierszy, popełnionych do końca października 2005. Format A5, tomy po 170-190 stron.

 

W dolnym rzędzie pokazane są:

 

- Wydanie albumowe zbioru "Znarowiony Pegaz" w formacie A4, w urozmaiconym (moim zdaniem korzystnie) formacie jedno i dwukolumnowym. Stron około 270, intencjonalne w twardej oprawie. Pierwodrukowo popełniłem kolejno - A4 w twardej oprawie, A4 w miękkiej oprawie i skalowany komputerowo egzemplarz A5 w twardej oprawie - tyle kanibalistycznie uzyskanych twardych opraw miałem.

 

 Wersja A5 albumu (ta sama ilość stron) prezentuje się bardzo dobrze, ale pomniejszenie druku do rozmiaru 71% w stosunku do wydania A4 nie jest zapewne atrakcyjne dla ludzi o słabym wzroku. Ja sam (a jestem stary ramol) czytam to wydanie bez okularów i bez trudu - ale może dlatego ze swoje własne wiersze znam prawie na pamięć. Wydawcy zapewniający zwrot pierwodruku mogą otrzymać do zapoznania się egzemplarz w miękkiej oprawie. 

 

Wydań promocyjnych ani gratisowego rozsyłania egzemplarzy książki do zainteresowanych Czytelników żadnego z opisanych wyżej tytułów i ich wersji nie planuję ani na takie wydania nie wyrażam zgody, aczkolwiek nadal jestem nieskończenie wdzięczny za popełnienie (za moją wcześniejszą zgodą) takiego wydania "Zaułków Zbrodni" przez Panią Annę Kozłowską z Ottawy. Była to jednak inna sprawa - "Zaułki Zbrodni" są książką dokumentalną, poparta załączanym na życzenie CD z fotokopiami dokumentów stanowojennych i postanowojennych, a poza tym jej wydanie było wskazane w okresie rządów mafijnokwaśniewskich. 

 

pozdrowieniami uzupełniam

Mirosław Krupiński

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Powracając do monologu skierowanego do Czytelników:   - uważam archiwalny zapis zawartości stron witrynowych „Pegaza5” za wart pozostawienia dla Waszej informacji – włącznie z informacją że materiały te znajdują się w moim archiwum i w moich książkach czekających na Wydawców. Dlatego usuwając ze swojej witryny i serwera  treść wierszy dotychczasowego „Pegaza5” przenoszę ich spis i stronę tytułową do „Pegaza5a” dostępnego poprzez jego dotychczasowy Iink na końcu tej strony.

 

Pragnę jeszcze nadmienić o innych korzyściach Czytelników z usunięcia wierszy z witryny „Pegaza”. – Kiedy czyściłem witrynę „Pegaza5” – odkryłem ze prawie wszystkie wiersze dotyczące Bolka i kampanii przedwyborczej i wyborczej były na witrynie regularnie zawszone przez hackerów wirusami, atakującymi komputer odbiorcy. Oczom nie wierzyłem – bo po tym które wiersze były zawirusowane z łatwością można było ustalić na czyje polecenie było to robione. Więc teraz, zakładając że ksiazki zostaną wydane – wystarczy raz na rok azotoxem je posypać, aby wirusów typu „byłem, zwycieżylem” i platwormiastych wormów uniknąć J.

 

Mirosław Krupiński

Albany, 6 stycznia 2005

 

 

tom 1  (tylko spis wierszy, bez ich tekstow na witrynie)
tom 2  (tylko spis wierszy, bez ich tekstow na witrynie)
tom 3  (tylko spis wierszy, bez ich tekstow na witrynie)
tom 4  (tylko spis wierszy, bez ich tekstow na witrynie)

tom 5  (tylko spis wierszy, bez ich tekstow na witrynie)

“Zeszyty Pegaza” informaacja  o tej formie publikacji

wierszy wraz z kompletnym spisem wierszy do konca roku 2007.

poza serią Pegaza:

"Kraj Utracony" - numer aktualny 
archiwum "Kraju Utraconego" (spis z linkami)
strona domowa autora