® © Mirosław M. Krupiński

ZAUŁKI PRAWA
SPIS ROZDZIAŁÓW
PRZEDMOWA……. ………………………………
……………...str 3
DLUZNICY I SPOLKA……….. ……………………………….....str 6
W ZAULKU PRAWA
ZAPADA MROK……... …………….…..str 22
O PRAWA
CZLOWIEKA…......... …………..…………..…..…str 31
BO WICIE… ROZUMICIE……………………. …………...….str 57
DYPLOMACJA VERSUS FAKTY
……….. ……………...…..str 85
PRZERWANA DRZEMKA PRAWA……….. …………….…..str 103
DYPLOMACI WSZYSTKICH
KRAJOW…….. ……….………str
133
TEMIDA JUZ
WIE CO JEJ
WOLNO……… …………..…..str 148
NAUKA M.S.Z. NIE
POSZLA W LAS…………. ……….…..str 168
EPOKA PIENIADZA LUPANEGO……………….. ……………str 192
TEMIDA ZAWSZE
DZIEWICA………………. ...……………str 206
Referencje i linki
do dokumentow…………........... ……...……..str 217
PRZEDMOWA
Zaskoczenie? Czytelnik, ktory wlasnie uporal sie z czescia
pierwsza – “Zaulkami Zbrodni”, rowniez opatrzona wstepem, ma prawo byc
zdziwiony. No bo mozna bylo sie z tym wstepem, ktorego wielu i tak nie czyta,
uporac za jednym zamachem i miec to z glowy…
Otoz nie. Ta czescc ksiazki
w odroznieniu od czesci pierwszej, “Zaulkow Prawa”, ktora byla jedynie opisem
(historycznie wiernym) wydarzen zaistnialych 1981-83, jest dokumentem. Lub
raczej, precyzyjniej rzezcz biorac,
skrupulatnie skompletowanym zbiorem dokumentow jednej sprawy –
poszukiwania sprawcow i dochodzenia
zadoscuczynienia (nie tylko
materialnego) za zbrodnie opisywane w pierwszej czesci. No i oczywiscie –
zwiazanych z tym przeszkod.
Dokumenty tej ksiazki
dotycza mnie. Ale nie oznacza to iz jestem maniakiem-egocentrykiem szukajacym
publicznego poparcia i chcacego sie wyplakac na piersi tak zwanej opinii
publicznej. Po pierwsze – jak czytelnik sie przekona po przeczytaniu calosci –
w tych swoich indywidualnych poczynaniach jakos sobie radzilem; po drugie – pomimo publikowania w toku sprawy
szeregu zwiazanych ze sprawa opinii i dokumentow na Internecie – byly to
materialy informacyjne a nie prosby o pomoc. Bo temat ksiazki (nie te zawarte w
niej imiennie adresowane dokumenty)
dotyczy tysiecy podobnych spraw i tysiecy podobnych ludzi w Polsce i na
pozornie dobrowolnej emigracji, ktorych “byly” system komunistyczny przez pol
wieku mordowal, pozbawial praw, zniewazal oszczerczymi oskarzeniami i co
najwazniejsze – oduczal skutecznie wystepowania w obronie wlasnej.
Wielu ludzi w Polsce nie zdaje
sobie nawet sprawy lub odsuwa od siebie mysl , ze ich podstawowe prawa byly i
sa naruszane. To zjawisko tlumaczy
teoria akademika Pawlowa – dlugie
aplikowanie cienkiej zupy i grubego kija wywoluje u badanych zwierzat
slinotok na widok miski i podwijanie ogona na widok kija. Teorie swa Pawlow
rozciaga i na ludzi i jak historia dowodzi – ma racje. Stad ta grupa ludzi
nawet nie wyobraza sobie wykroczenia w swoich stosunkach z systemem poza sfere
owej michy i kija.
Wielu innych ludzi
probowalo, lub bylo zmuszonych dochodzic swoich praw, indywidualnie, jak ja. A
wiec stawali przed wyznaczonym im sadem, na wyznaczonym im miejscu sali
sadowej, stosowali sie do narzuconej im procedury, ktora sama w sobie
pozbawiala ich znacznej czesci praw i
szans uzyskania sprawiedliwego wyroku. Pamietacie sady okresu stanu
wojennego w ktorych mogli bronic jedynie wyznaczeni przez oskarzajaca wladze
obroncy? Pamietacie tryb dorazny, ktory uniemozliwial odwolanie i ustalal
wielokrotnie wyzsze minimalne kary za czyny uznane bezprawnie za przestepcze? A
moze pamietacie te juz “powojenne” procesy – nawet te niedawne – kiedy zbrodnia byla powszechnie znana, sprawcy jej popelnienia zyjacy w luksusie wysokich,
podwyzszonych przynawanymi za popelnione zbrodnie odznaczeniami, emeryturach –
a ofiary (lub rodziny ofiar zbrodni) niezdolne do uzyskania zadoscuczynienia?
W okresie publikowania na
Internecie niektorych dokumentow w toku sprawy sadowej otrzymywalem listy od
czytelnikow. Czesc uwazala sam fakt wystapienia “przeciw Polsce” (aczkolwiek
rzadzonej przez postkomunistow) za swietokradztwo. Inni pisali iz byli ofiarami
podobnych zbrodni (bo bezprawne pozbawienie wolnosci jest zbrodnia) ale nie
maja ani energii ani srodkow aby dochodzic zadoscuczynienia. Jeszcze inni
opisywali swoje zalosne doswiadczenia w podobnych sprawach. Jeden z moich
korespondentow, zyjacy obecnie na Alasce, pisal:
…“Dla ciekawosci ci powiem ze w Polsce tez "
kiblowalem", tez przez wojskowy
sad, tyle ze ja bylem malolat i dostalem
1 rok i dziewiec miesiecy, ale potem sie odwolywalem i dostalem
"tylko" 9 miesiecy Tez zlozylem o odszkodowanie jako jeden z
pierwszych ,nawet pojechalem do Polski
ale to farsa nie sad. Ci sami sedziowie co nas skazywali.... Przyznali mi $2000 co nawet
nie pokrylo kosztow podrozy...“
Takich listow bylo kilka.
Kiedy w mojej sprawie
zaczelo pachniec koncem, a szczegolnie kiedy opublikowalem nieprawomocne
jeszcze orzeczenie sadu pierwszej
instancji (z kwota odszkodowania) zaczalem otrzymywac inne listy - z prosba o
rade, o wystapienie w korespondenta imieniu (ha!), o odpisy swoich pism procesowych (sciagawki?). Wsrod
zainteresowanych byli rowniez ci potepiajacy
uprzednio “swietokradztwo”.
Tym osobistym prosbom nie
bylem w stanie sprostac. Po pierwsze – kazda sprawa jest indywidualna a jej
szczegoly zna najlepiej, choc nie zawsze ma udokumentowane, sama ofiara
bezprawia. Po drugie – czym innym jest wystepowac we wlasnym imieniu, gdzie
kazda wypowiedz ma poparcie w posiadanym dokumencie i tym samym broni przed
zarzutem falszywego pomowienia pozwanego/instytucji/sadu - a czym innym opierac
sie na cudzych relacjach. I wreszcie po
trzecie - nie mozna doprowadzic do uzdrowienia systemu prawnego przez
kibicowanie jednostkom. O swoje prawa trzeba walczyc czynnie. Indywidualnie lub
zbiorowo – ale czynnie. Trzeba miec cywila odwage pokazac publicznie i pod
wlasnym nazwiskiem kazda patologie,
kazdego sprawce tej patologii. Trzeba trwac uparcie przy swoich przekonaniach i
prawach tak dlugo jak jest sie swiadomym ich slusznosci.
I co najwazniejsze - trzeba
pamietac: owo okreslenie “wystepowanie przeciw Polsce” jest wlasnie taka
propagandowa patologia. Wszystkie zbrodnie i krzywdy maja swoich indywidualnych
lub grupowych sprawcow, ktorzy powinni byc pozwanymi. Jezeli Panstwo decyduje
sie na przejecie roli adresata skierowanych przeciwko tym sprawcom oskarzen i
roszczen – to winno ich do kazdej sprawy przypozwac i zmusic do poniesienia
kary i kosztow. Doprowadzenie do stanu lub nawet falszywej opinii, ze za ich
zbrodnie powinien placic podatnik jest samo w sobie dzialaniem na szkode
Panstwa i milionow owych podatnikow czyli obywateli. Jezeli natomiast to owi obywatele i platnicy podatkow
podejmuja swiadomie zbiorowa decyzje o przejeciu odpowiedzialnosci jednostek
lub organizacji winnych zbrodniczej dzialalnosci – to jakiekolwiek skrupuly
dotyczace obciazania ich kosztami owych win sa bezzasadne. Nalezy sie jedynie
spodziewac iz owi “gwaranci cudzych dlugow” beda sprzyjac minimalizowaniu win i
odpowiedzialnosci prawdziwych winnych.
* * *
A teraz troche rad jak
nawigowac po tresci ksiazki.
Ksiazka zawiera w swoim
tekscie obok opisow i komentarzy komplet odpisow dokumentow sprawy. W zamiarze
pierwotnym mialy to byc fotokopie. Fotokopie sa nadal dostepne – ale na
oddzielnym dysku CD. W tekscie odpisy sa bardziej czytelne I mozliwe do
opatrzenia podkresleniami, odnosnikami I komentarzami.
Poza tym – komputerowy
skrypt ksiazki z fotokopiami ma objetosc
okolo 200MB, co utrudnia jego przesyl, oglaszanie i ogromnie zwieksza koszt publikacji.
Po drugie: tekst z odpisami prezentowany na Internecie (w calosci lub
fragmentach) laduje sie w
porownaniu z tekstem zawierajacym zdjecia bardzo krotko.
Po trzecie – ilosc czytelnikow, ktorzy majac odpis zechca sprawdzic jego
zgodnosc z oryginalem lub sam fakt posiadania przeze mnie oryginalu jest
niewielka. Ci moga sobie pozwolic (jesli maja dostep do komputera) na zakup zawierajacego fotokopie dokumentow
CD.
CD zawierac bedzie oprocz
kompletu fotokopii dokumentow rowniez obwarowany prawami autorskimi PC-skrypt
niniejszej ksiazki w wersji MS Word97. W wersji tej posiada on w tekscie
aktywne linki do fotokopii, system aktywnych
“cross-referencji“ pozwalajacych na natychmiastowy przeskok do
wlasciwego dokumentu, wzmiankowanego w czytanym wlasnie tekscie oraz liste tychze referencji na koncu ksiazki,
pozwalajaca na przeskok z niej do dowolnego dokumentu. Aby uaktywnic zawarte w tekscie linki czy
referencje – nalezy uzywac komende <open
hiperlink> dostepna po kliknieciu nan prawym przyciskiem myszy.
Jak czytelnik zauwazy –
kazdy dokument posiada dwa symbole. Jeden w przerywanej linii naglowkowej
wygladajacy : ‘Ref : LIT112233’, gdzie
LIT – to inicjaly wysylajacej dokument instytucji (dokument wysylany do tej przeze
mnie instytucji badzie mial przed LIT dwie
literki ‘mk’ i bedzie wygladal
‘Ref: mkLIT112233’ . Cyfry 11 oznaczaja
dzien miesiaca w zapisie 01 , 02, itp ; cyfry 22 – miesiac, cyfry 33 – rok. Tak
wiec ‘Ref: IWSN231193’ oznacza odpis
pisma Izby Wojskowej sadu Najwyzszego z dnia 23 listopada 1993 r. Uwierzcie mi na slowo – po kilku probach
system referencji staje sie bardzo czytelny i zrozumialy i bardzo pomaga.
Drugi symbol, nad dolna
przerywana kreska oznaczajaca koniec odpisu, wyglada podobnie i jest adresem
linku do pliku na dysku CD, zawierajacego fotokopie dokumentu. Moze sie
zdarzyc, ze ten sam symbol posiada cala grupa tematycznie zwiazanych
dokumentow, wystepujacych w pliku razem. W kazdym razie ten link HTML wyglada w
ksiazce tak: <fotokopia: zp123>. Tekst linku do fotokopii nie ma
wlasciwie znaczenia – jest on polaczony I wymaga jedynie opisanego
wczesniej uzycia. Dodatkowy spis
fotokopii I referencji jest na koncu ksiazki.
Czytelnicy
nieskomputeryzowani zdani sa na ksiazke.
Stad ksiazka i dysk sprzedawane sa oddzielnie – aby oszczedzic
nieskomputeryzowanym, lub wierzacym mi bez zastrzezen, kosztow. Pewne,
podstawowe, dokumenty moga byc
opublikowane na Internecie. Prosze sprawdzic URL : < http://members.iinet.net.au/~miroslaw/index.htm
(z kropka miedzy ZP a htm). Ich obecnosc na internecie zalezec bedzie od
mozliwosci mojego serwera i stopnia aktywnosci hackerow i wirusowcow –
reprezentujacych niezadowonych z mojej pisaniny.
Fotokopie
(wlasciwie skanokopie) robione byly dawno, w miare pojawiania sie dokumentow I
sa technicznie nienajlepsze (ewentualny Wydawca dostanie ode mnie dobre kopie
albo oryginaly do skopiowania). Ale poniewaz sa one jedynie wtornikami odpisow
i dowodem istnienia oryginalow – reklamacji nie przyjmuje J
DLUZNICY I SPOLKA
Mieszkam w
Australi od maja 1987. W Polsce, w olsztynskim Urzedzie Paszportowym ciagle
powinien znajdowac sie moj wniosek o wydanie paszportu emigracyjnego. W
uzasadnieniu tego wniosku oswiadczylem, iz na podstawie dekretow stanu
wojennego pozbawiono mnie wolnosci, zdrowia, mieszkania, mozliwosci wykonywania
uprzednio wykonywanej pracy zawodowej. Oswiadczylem, ze przez trzy lata jakie
minely od opuszczenia wiezienia oczekiwalem iz stan wojenny zostanie uznany za
nielegalny, winni jego wprowadzenia pociagnieci do odpowiedzialnosci a
poczynione szkody naprawione. Oswiadczylem tam rowniez, ze poniewaz moje
oczekiwania nie doczekaly sie realizacji - nie znajduje uzasadnienia do
dalszego pozostawania w tak rzadzonym kraju. Kiedy skladalem ten wniosek Polska
byla ciagle PRLem, Jaruzelski sprawowal wladze, ludzie przeciwni systemowi byli
uznawani za wrogow ojczyzny.
W czasie mojego
pobytu na emigracji nastepowaly zmiany. Najwpierw, w wyniku niezrozumialego dla
mnie porozumienia powolano partyjno solidarnosciowy rzad z prezydentem
Jaruzelskim i premierem Mazowieckim. W mojej opinii byl to to spoleczno
polityczny nonsens. Skorumpowany i skompromitowany system zbankrutowal i
umieral smiercia naturalna i nalezalo pozwolic mu umrzec dokonujac prawidlowej
autopsji i czyniac przyczyny smierci powszechnie znane.
Zamiast tego
dokonano reanimacji i przyjeto niedoszlego bankruta do spolki dzielac jego
wszystkie dlugi i winy. Dlugo zastanawialem sie dlaczego i nie doszedlem do
jednoznacznej odpowiedzi. Prawdopodobnie byla to mieszanina dwoch powodow -
przedwczesnych ciagotek niedawnej opozycji do osiagniecia stolkow i tytulow i
byc moze umiejetne zastosowanie szantazu w stosunku do niektorych. W kazdym
razie bankrut ponownie zostal prezesem i znalazl wielu ochotnikow do dzielenia
win i dlugow. Przegrano jednak przy tej okazji ogromna szanse zaangazowania
spoleczenstwa w dzielo przebudowy panstwa. Nie nastapilo to odrazu. Na poczatku
kredyt zaufania do Solidarnosci byl rownie wielki jak nienawisc do komunistow.
Wystarczy przypomniec sobie pierwsze wybory parlamentarne w roku 1989. W
samym zalozeniu byly one gleboko
nieuczciwe - z gory rozdzielaly ilosc parlamentarnych stolkow z korzyscia dla
komunistow. Jak ocenialo to spoleczenstwo okazalo sie w wyborach - wszystke
miejsca przeznaczone dla obozu solidarnosciowego zostaly obsadzone w pierwszej
turze, z obsadzeniem komunistycznego przydzialu byly klopoty, nawet w turze
drugiej, po prostu nie glosowano na tych kandydatow. Ale szybko okazalo sie ze
utworzony na zasadzie klucza rzad nie ma zadnych szans - nie tylko w wyniku
powszechnej odrazy do takiej kolaboracji. Szybko okazalo sie, ze spolka byla
demoralizujaca dla bylej opozycji. Przede wszystkim solidarnosciowcow wybierano
z uwagi na ich "byle zaslugi" a nie wartosc polityczna i zdolnosc
dzialania. Po drugie skumanie sie programowe rzadu bankruta z opozycja wydawalo
sie usprawiedliwieniem do podobnego kumania sie na wszystkich szczeblach i
przodowaly w tym najgorsze elementy obu stron. Po trzecie te nowe stolki byly
dla nowych solidarnosciowcow takie cieplutkie, ze w koncu ich jak najdluzsze
utrzymanie stalo sie celem podstawowym.
Nikt nie postaral
sie zdefiniowac gdzie koncza sie obowiazki i senatorstwo a gdzie zaczyna
korupcja - nowi prominenci nagle zaczeli miec dostep do korzystnych stanowisk w
mnozacych sie fundacjach, spolkach pozornie spolecznych komitetow i zapewnienie innych osobistych korzysci, ktore
zaczely odsuwac obowiazki parlamentarne na dalszy plan. Dla niedawnych
bankrutow nie bylo to grozne, ale dla majacej spoleczne oczekiwania
Solidarnosci samobojcze. Udowodnili wyborcom, ze na zaufanie i na glosy nie
zasluguja. Malo tego - udowodnili, co gorsze, ze ich poprzednicy nie byli
wlasciwie tacy zli - byli tacy sami. A ze ci "byli" mieli
wyspecjalizowana kadre dyplomatyczna i administracyjna wiec szybko
zademonstrowali wyzszosc organizacyjna na wielu polach.
Wyborcy
zapomnieli kto rujnowal Polske przez pol wieku, kto zdradzal, kradl i mordowal.
Odkryli jedynie, ze wybrani nastepcy sa nic nie warci. I to wystarczylo, zeby
zmarnowac najwieksza okazje w historii powojennej Polski - okazje ostatecznego
zerwania z komunizmem.
Pomimo prawie
piecdziesieciu lat modelowania spoleczenstwa w kierunku zastraszenia,
lojalnosci i posluszenstwa nieludzkiemu systemowi - ludzie ciagle byli sklonni
ryzykowac wolnosc, zdrowie i zycie aby walczyc o demokratyczne zmiany. Dowiodla
tego historia owych prawie piecdziesieciu lat i historia stanu wojennego. Ale
ci sami ludzie nie byli sklonni do poswiecenia tych samych wartosci dla
politycznych gierek jakie nastapily i ktore pozwolily wyplynac na powierzchnie
nielicznej grupie nowo narodzonych politykow, z ambicjami ale bez politycznych
zdolnosci i umiejetnosci. Wiec rece spoleczenstwu opadly. Zostalo to
zademonstrowane brakiem frekwencji i zainteresowania wynikami w kolejnych
wyborach oraz rozbiciem na male, nic nie znaczace ale zwalczajace sie frakcje.
Ludzie praktycznie nie glosowali na te frakcje, oni poprostu demonstrowali ze
nie beda glosowac ani na na skompromitowany rzad komunistyczny, ani na jego
niudolnych wspolnikow i nastepcow.
Walesa wygral
prezydenture niewielkim marginesem i przy niskiej frekwencji. Popelnil przy tym
niewybaczalna pomylke skladania przedwyborczych obietnic, ktorych nie mial
szans spelnic bez spontanicznego i patriotycznego udzialu spoleczenstwa. W
rezultacie prezydentowal rzadowi, ktorym nie mogl sprawnie kierowac i w tej
sytuacji uzyskal wyniki, ktore go tej prezydentury w nastepnych wyborach
pozbawily. Biorac pod uwage jego umiejetnosci polityczne trudno dzis orzec czy
jest to strata czy sukces. Moglo byc sukcesem gdyby pokazal sie w tym momencie
jakis wartosciowy kandydat na prezydanta i gdyby okazano mu troche cierpliwosci
i zufania. Taki kandydat nie mial prawa mowic przed wyborami o nierealnych
sukcesach - powinien mowic o niezbednych wyrzeczeniach i regulach gry. Ale
kandydata nie bylo, a poza tym Polacy nie bardzo juz mieli ochote na dalsze wyrzeczenia
w imie niepewnego ich skutku.
Powracajac na
chwile do opisywanego zniecheconego i pasywnego spoleczenstwa nalezy z tej
definicji wylaczyc jedna grupe - niedawnych bankrutow. W przeszlosci
stanowili mniejszosc rzadzaca przy
uzyciu sily i represji i wydawalo sie, ze w warunkach demokratycznych wyborow
nic nie moze ich uratowac. Okazalo sie ze prawie nic - z wyjatkiem tego
jedynego scenariusza, ktory mial miejsce. Warunki tego ZAISTNIALEGO scenariusza
byly nastepujace:
Podzielenie win i odpowiedzialnosci
bankrutow przez przystapienie z nimi do nowej spolki, nie majacej szans powodzenia i
spolecznego poparcia.
Udowodnienie spoleczenstwu, ze ta nowa
wladza nie jest lepsza niz
skompromitowana poprzednia. Nie bylo to trudne. Zawiedzione i rozbite
spoleczenstwo nie udzielilo kolaboracyjnej wladzy poparcia, a wyniki
piecdziesiecioletnich zaniedban nie mogly byc naprawione w ciagu jednej
kadencji.
Zachowanie, w odroznieniu od
zniecheconego, rozbitego i skloconego spoleczenstwa, jednosci frakcyjnej niedoszlych bankrutow.
To rowniez nie bylo trudne. Po pierwsze
ich jednosc zapewniala wola przezycia i unikniecia odpowiedzialnosci, po
drugie stare oraz stworzone na uzytek
takiego scenariusza nowe struktury byly jedynymi w obecnym okresie funkcjonujacymi strukturami.
Po trzecie - w nowym systemie
gospodarczym Rzeczpospolitej Polskiej stare wiezi w polaczeniu ze
zgromadzonymi nieuczciwie zasobami finansowymi zapewniaja widoczne powodzenie
ekonomiczne tej grupy. Fakt, ze bankrut moze posiadac srodki finansowe i
dysponowac nimi przed splaceniem wierzycieli jest oczywiscie ewenemantem prawno
spolecznym nie znanym reszcie cywilizowanego swiata - ale nie jest to wiekszy
ewenement niz poprzednio omawiana koalicja z bankrutem.
Umiejetny wplyw na sklocenie i podzial
opozycji, inspirowanie powstawania nowych
frakcji politycznych w mysl starej zasady "dziel i rzadz".
Najwiekszym i
niespodziewanym zapewne osiagnieciem byl punkt pierwszy scenariusza, reszta
przez porownanie znaczenia byla organizacyjna drobnostka. Tak wiec scenariusz
zostal zrealizowany i wynik osiagniety. Czy oznacza to kleske calego
spoleczenstwa? Nie koniecznie. Oczywiscie istnieje (pisalem w roku 1995) grozba
iz u wschodnich sasiadow nastapi cofka polityczna, ze Zwiazek Radziecki
odtworzony i ze nowy rzad RP ze sztandarami i orkiestra rzuci sie w dobrze
znane objecia i odrzuci owcza skore demokracji.. Jezeli to nie nastapi, a
mam nadzieje ze nie, rzad i stworzony przez
niego system maja znacznie wieksze szanse powodzenia niz stare czy przejsciowe
struktory rzadowe.. Po pierwsze (znow ta wyliczanka) sojusze z zachodem sa
znacznie bardziej atrakcyjne niz z rozpadajacym sie bylym blokiem
komunistycznym. Oczywiscie wymaga to zaakceptowania pewnych realiow i mechanizmow
demokratycznych, ale na dluzsza mete nie jest to az tak wielkie wyrzeczenie dla
pozostania przy wladzy. Po drugie - jak historia, z dluga zwloka, pokazala
lepiej jest rzadzic z marchwia niz z kijem w reku. Kij w odroznieniu od marchwi
ma dwa podobne do siebie konce, a szansa na cudowne ratowanie kolejnego
bankructwa jest znikoma. Po trzecie jest to mile uczucie byc wybranym
demokratycznie rzadem w odroznieniu od reprezentowania sily w imieniu szescio
procentowej mniejszosci politycznej.
Nie watpie, ze
ludzie ktorzy potrafili umiejetnie wykorzystac glupote i krotkowzrocznosc ich
opozycji i wygrac wybory z niemozliwej prawie pozycji sa inteligentni i
dalekowzroczni. Osiagneli bezpieczna i
nie zagrozona przez grzechy wlasne i ich
poprzednikow sytuacje. Moga ja wzmocnic lub zniszczyc wylacznie przez
wlasne przyszle postepowanie.
Wiem rowniez, ze
znaczna czesc ludzi, ktorzy zasiadaja w rzadzie i podleglych mu nstytucjach
pochodzi ze starej szkoly politycznego zachowania i rzadzenia i jest obarczona
trudnymi do wykorzenienia nawykami tej szkoly. Zgodnie z tymi nawykami ranga
urzedu administracji panstwowej i ranga obywatela byla nieporownywalna. Urzad
wydawal nakazy, dyktowal prawa i egzekwowal ich wykonanie majac na uwadze
interes wladzy i ignorujac interesy obywatela jezeli byly sprzeczne z interesem
lub chocby intencja tejze wladzy. Paradoksem sytuacji bylo iz urzad czesto
usilowal odgadywac lub uprzedzac te intencje wladzy demonstrujac usluznie, iz
jest "dobrym i sprawnym" urzedem. Pojecie "wladzy" dla
urzedu bylo elastyczne - wladza dla urzedu gminy mogl byc lokalny sekretarz
PZPR lub powiatowy urzad. Nieposluszny lub skaczacy do oczu "wladzy"
obywatel mogl byc przywolany do porzadku wieloma sposobami - zniszczeniem
kariery zawodowej, pominieciem w rozdziale reglamentowanych dobr i uslug,
nalozeniem lub zwiekszeniem podatku. Mogl byc przesluchany, aresztowany,
uwieziony. Mogl, jak to sie stalo z ksiedzem Popieluszka, robotnikami Poznania
i Gdanska czy gornikami kopalni "Wujek", byc przez gorliwych obroncow
autorytetu i interesow wladzy zamordowany. W socjalistycznej PRL byla to
praktyka i teoria postepowania wladzy.
W demokratycznej
Rzeczpospolitej Polskiej, szanujacej prawa miedzynarodowe, nie moze to byc ani
praktyka ani teoria. Jezeli jednak intencja nowego rzadu, ulegajacego starym
nawykom, jest stworzenie pseudodemokratycznej i pseudopraworzadnej
Rzeczpospolitej Polskiej - nie moze to byc teoria ale moze byc to skrzetnie
ukrywana praktyka. Wystarczy w tym celu stworzyc taka strukture i ustalic taka
hierarchie urzedow w ktorej dzialalnosc niezawislych pozornie instytucji jest
cenzurowana i nadzorowana, a bezposredni kontakt obywatela z tymi instytucjami
niemozliwy. Czas pokaze jak sytuacja sie rozwinie. Obserwowanie zachodzacych
zmian i stosowne reagowanie na nie lezy w interesie obywateli Polski i jej
zagranicznych partnerow.
Caly
powyzszy tekst pisalem w roku 1995. W
roku 1997, o dwa lata madrzejszy, moglem stwierdzic ze sprawdzil sie wariant
pesymistyczny rozwazan. Polska stala sie panstwem postkomunistycznym, gdzie
deklaracje i praktyka to dwie rozne sprawy. Powrocmy teraz do rozpoczetego na
wstepie przykladu owej praktyki postepowania nowej wladzy. Nie bede opisywal w
tym rozdziale poprzedzajacej obecny etap sprawy historii. Jest ona wystarczajaco
przedstawiona w cytowanych dokumentach prawnych. Przejdzmy wiec do szczegolow
biezacego etapu - dochodzenia rekompensaty poczynionych w imieniu rzadu PRL
szkod:
W polowie roku
1993 jeden z moich przyjaciol, Polak zamieszkaly w Australii, zwrocil moja
uwage na publikacje w australijskiej prasie polskojezycznej mowiace o
postepujacym w Polsce procesie rehabilitacji ludzi nieslusznie skazanych przez
byle wladze PRL. Podkreslil przy tym, ze istnienie zamiar zakonczenia tych
postepowan w maju nastepnego roku.
Przed wyjazdem z
Polski rozwazalem mozliwosc sadownego ubiegania sie o wyrownanie poczynionych
szkod, ale uznajac to za nierealistyczne ograniczylem sie jedynie do wyrazenia
swoich w tej sprawie pogladow w uzasadnieniu wniosku emigracyjnego. W ciagu
nastepnych szesciu lat nie powracalem do tej mysli; adresowanie roszczen o
wyrownanie szkod poczynionych przez komunistow do rzadu reprezentowanego przez
ich opozycje wygladala paradoksalnie. Ale kilka miesiecy po otrzymaniu
wymienionych wyzej informacji sytuacja ulegla zmianie - wybory do parlamentu
zakonczyly sie powrotem bylych wlascicieli PRL do dominujacego udzialu we
wladzy. A wiec znalazl sie adresat roszczen, odpowiedzialny za bezprawnie
poczynione szkody.
DEFINICJE BEZPRAWIA
W dniu 21 wrzesnia
1993 roku wyslalem do ambasady polskiej w Australii list, ktorego kopie
zamieszczam ponizej. Byl to pierwszy z serii publikowanych dokumentow sprawy. W
momencie wysylania tego listu byl on po prostu niczym wiecej jak korespondencja
urzedowa, inicjujaca postepowanie prawne, ktorego przyszly przebieg i wynik
wydawal sie oczywisty. Dlaczego? Poniewaz znany byl mi fakt uprzednich rewizji
bezprawnych wyrokow stanu wojennego i rekompensowanie poczynionych szkod.
Przejdzmy wiec do tego pierwszego, naiwnego w swojej tresci, pseudoprawniczego
listu, ktorego odpis podaje nizej:
Ref mkA210993 -----------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw Krupinski
Albany, W.A. 6330
Albany, 21.09.93
Ambasada
Rzeczpospolitej
Polskiej
7
Turana, Jaralumla, A.C.T. 2600
Z prasy polskiej
wydawanej w Australii dowiedzialem sie, ze istnieje mozliwosc prawna uzyskania
odszkodowania za okres pozbawienia wolnosci za dzialalnosc polityczna w
PRL-u. Chcialbym, o ile to mozliwe,
uzyskac szersze informacje w tej sprawie - a w szczegolnosci odpowiedz na
nastepujace pytania :
- Jaka jest podstawa prawna ?
- Do kogo nalezy kierowac wniosek ( pozew ? ) ?
- Jakie dokumenty nalezy zalaczyc ?
- Czy istnieje
mozliwosc przeprowadzenia sprawy za
posrednictwem Ambasady czy tez konieczna jest reprezentacja prawna w kraju ?
Przypuszczam ze
istnieja jeszcze inne pytania, ktore moga sie zrodzic po uzyskaniu odpowiedzi
na powyzsze, za co z gory przepraszam.
Dla uzasadnienia
zainteresowania :
W dniu proklamowania stanu wojennego bylem wiceprzewodniczacym
NSZZ 'Solidarnosc' a nastepnie , do czasu aresztowania - przewodniczacym
Krajowego Komitetu Strajkowego. W okresie 16.12.81 - 17.09.83, na mocy wyroku
Sadu Marynarki Wojennej, bylem gosciem pana Jaruzelskiego kolejno: w Gdansku,
Bydgoszczy i Leczycy. Posiadam komplet
dokumentow sadowych i wieziennych, wlacznie z odmowa prawa laski o ktore
ubiegala sie zaloga mojego zakladu pracy ( ja nie).
PRL opuscilem legalnie, z paszportem opatrzonym pieczatka: '
upowaznia do jednokrotnego przekroczenia granicy' - w roku 1997. W aktach
paszportowych w Olsztynie znajduje sie nastepujace uzasadnienie wniosku o
wyjazd ( cytuje z pamieci ) :
- “W wyniku praw stanu wojennego zostalem
pozbawiony wolnosci, czesciowo zdrowia,
a nastepnie prawa do poprzednio wykonywanej pracy. Z depozytu prokuratury
ukradziono moj samochod za ktory
odmowiono odszkodowania. W okresie mego uwiezienia moja rodzina zostala
pozbawiona mieszkania. Przez trzy lata mijajace od uwiezienia oczekiwalem, ze
stan wojenny zostanie uznany za bezprawny i uczynione szkody wyrownane.
Poniewaz to nie nastapilo uwazam moj dalszy powod w kraju za nieuzasadniony”.
Wierzac, ze powody mojego listu sa dla Panstwa zrozumiale, i ze otrzymam na niego oczekiwana
odpowiedz - pozostaje z naleznym szacunkiem.
Miroslaw Krupinski
(podpis na
oryginale)
--------------------------------------------------------------------------------------------------
(pismo moje)
Tydzien pozniej
otrzymalem pierwsza odpowiedz w przyszlej, ciagnacej sie latami sprawie :
Ref: A230993 ----------------------------------------------------------------------------------------------
EMBASSYOF THE IN ========================= AMBASADA RZECZYPOSPOLITEJ
POLSKIEJ W KANBERZE |
Canberra
23.09.1993 7 Turrana St,
Yarralumla ACT 2600 |
Mr Miroslaw Krupinski
62 Bayonet Head Road,
Albany, W.A. 6330
Szanowny Panie,
List Pana przekazalam do Konsulatu Generalnego
Rzeczypospolitej
Polskiej w Sydney, skad otrzyma Pan odpowiedz.
Lacze wyrazy szacunku
(podpis nieczytelny)
Agnieszka Morawinska
Ambasador RP
fotokopia: zp101.gif
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapowiedziana odpowiedz z Konsulatu Generalnego otrzymalem 14 pazdziernika
Ref: KG111093 -------------------------------------------------------------------------------------------
KONSULAT GENERALNYRZECZYPOSPOLITEJ
POLSKIEJ __________ CONSULATE GENERAL OF THE IN |
Woollahra,
N.S.W. 2025
tel. 02 363
9816
fax.02 327
8568 |
Sydney,11.10. 1993 r.
Nr sprawy: 21
/225/93
Pan
Miroslaw Krupinski
Albany
WA 6330
Szanowny
Panie,
Odpowiadajac na Pana list z dnia 21
wrzesnia 1993 roku skierowany do Ambasady
RP w Canberrze uprzejmie informuje:
Zgodnie z przepisami
kodeksu postepowania karnego
swoje roszczenie o odszkodowanie za niesiuszne skazanie w
zwiazku z dziaialnoscia w NSZZ "Solidarnosc" powinien Pan zglosic do sadu nadrzednego
nad sadem, ktory wydal wyrok w Pana
sprawie. Postepowanie o
przyznanie Panu odszkodowania powinno byc poprzedzone rewizja nadzwyczajna.
W
zwiazku z powyzszym podanie w tej sprawie powinien Pan skierowac do Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego, pod adresem:
ul.Nowowiejska
26B
02-010
Warszawa
Do podania powinien
dolaczyc odpis/kopie wyroku
skazujacego, dokumenty dotyczace okresow pozbawienia wolnosci oraz
poniesionych strat. Postepowanie to jest wolne od oplat.
Konsulat
niestety nie posredniczy w zalatwianiu tego rodzaju spraw, tym nie mniej gotowi
jestesmy oczywiscie pomoc Panu w miare naszych skromnych mozliwosci, n.p.
poprzez bezplatne poswiadczenie niezbednych w toku sprawy dokumentow.
Z powazaniem
Aleksander
Dietkow
(podpis
nieczytelny)
Konsul
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wielkoduszna
oferta bezplatnego poswiadczania dokumentow nie byla potrzebna. Mialem
skrzetnie zebrane i posegregowane wtorniki oryginalow, doreczane mi
skrupulatnie przez "organa sprawiedliwosci ludowej" w czasie
aresztowania, procesu i uwiezienia. Oryginaly tych samych dokumentow powinny
byc wiec w aktach mojej sprawy, w prokuraturze i sadach, ktore mnie skazywaly.
W oparciu o powyzsze dokumenty i uzyskane z Konsulatu dane, wystapilem do Izby
Wojskowej Sadu Najwyzszego w Warszawie z nastepujacym wnioskiem wstepnym:
Ref: mkIWSN181093 --------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw Krupinski Albany, dnia 18.10.1993r.
Albany, W.A. 6330
Izba
Wojskowa Sadu Najwyzszego
ul.
Nowowiejska 26B
02-210
Warszawa
Wniosek
Na podstawie informacji
uzyskanych z Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej w Sydnej o
przepisach kodeksu postepowania karnego w sprawie odszkodowania za niesluszne
skazanie w zwiazku z dzialalnoscia w NSSZ "Solidarnosc - wnosze o rewizje
nadzwyczajna na wyrok Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni z dnia 29 lipca 1982r
(kopie dokumentow procesowych w zalaczeniu) oraz o przyznanie odszkodowania za:
- Pozbawienie wolnosci w okresie 16.12.1981 - 17.09.1993.
- Utrate zdrowia w wyniku przebytego w areszcie
sledczym zawalu serca,
uniemozliwienia jego leczenia i wplywu warunkow
wieziennych na ogolny stan zdrowia.
- Pozbawienie
przydzielonego mieszkania spoldzielczego, uzyskanego w wyniku likwidacji spoldzielczej ksiazeczki
mieszkaniowej z pelnym okresem wyczekiwania, po przelaniu kwoty wkladu na
wezwanie i na rzecz spoldzielni
mieszkaniowej.
- Utrate dochodow w okresie uwiezienia.
- Pozbawienie, po
zwolnieniu z wiezienia, mozliwosci kontynuowania uprzednio wykonywanej pracy.
- Uniemozliwienie efektywnego
wykonywania podjetej pracy prywatnego projektanta poprzez inwigilacje,
nachodzenie i zastraszanie przez
pracownikow sluzby bezpieczenstwa klientow zlecajacych prace projektowe.
Akta sprawy powinny byc
w posiadaniu Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni, jednakze moje doswiadczenia z
procesu o odszkodowanie za skradziony z depozytu Prokuratury Marynarki Wojennej
samochod dopuszczaja podejrzenie o ich zdekompletowaniu. Z tej przyczyny
zalaczam kopie posiadanych przeze mnie dokumentow procesowych. Sa to kopie
oryginalnych, opatrzonych podpisami i pieczatkami duplikatow jakie zgromadzilem
w latach 1981-83. Przepraszam za kiepska jakosc - dokumenty byly produkowane na
kiepskim papierze przebitkowym, z przebijajacym textem reversu.
Rownolegle do wniosku o
rewizje wyroku i odszkodowanie chcialbym wniesc prosbe o zwrot znajdujacego sie
waktach sprawy zarekwirowanego dokumentu stanowiacego moja wlasnosc. Jest nim
moja legitymacja Viceprzewodniczacego NSZZ "Solidarnosc". Dokument
ten posiada dla mnie duza wartosc emocjonalna i bede wdzieczny za jego zwrot.
Informacje dodatkowe :
·
Wynagrodzenie zasadnicze bezposrednio przed aresztowaniem :
Bylo to wynagrodzenie V-ce Przewodniczacego KK
NSZZ "Solidarnosc" uchwalone
przez I Zjazd "Solidarnosci". Informacja o jego wysokosci znajduje sie w numerze 31
tygodnika "Solidarnosc",
wycinkowa fotokopia w zalaczeniu - str 69.
·
Wynagrodzenie na poprzednim stanowisku Przewodniczacego Zrzadu Regionu
Warminsko Mazurskiego NSZZ " Solidarnosc":
Fotokopia warunkow
zatrudnienia w zalaczeniu - str 70.
Wynagrodzenie uchwalono jako rowne sredniej z ostatnich 12 miesiecy pracy w BPBK Olsztyn. Srednia
ta, w porownaniu z poprzednimi latami,
byla znacznie nizsza w wyniku poswie cenia znacznej ilosci czasu, nieodplatnie,
na dzialalnosc w
"Solidarnosci" (Rzecznik Prasowy Regionu).
·
Wynagrodzenie na stanowisku Starszego Projektanta w Biurze Projektowo Badawczym w Olsztynie, w latach
1978 - 1979
przecietnie 19-20 tys miesiecznie.W roku 1980
poziom zarobkow w biurze spadl do okolo
16 -17 tys miesiecznie jako wynik
poswiecenia znacznej czesci czasu na dzialalnosc w powstajacej "Solidarnosci". Dokladne dane
winny byc osiagalne w BPBK Olsztyn.
Uwaga : Wynagrodzenie w BPBK bylo proporcjonalne do wydajnosci, w czasie zatrudnienia bylem zawsze posrod
pierwszych kilku naj wyzej zarabiajacych
pracownikow.Tej samej sytuacji, jako zaleznej
od moich wlasnych kwalifikacji i wysilkow, moglem oczekiwac gdyby nie odmowiono mi powrotu do uprzednio
wykonywanej pracy.
·
Dochody w czasie prowadzenia prywatnej dzialalnosci projektowej byly nieporownywalnie gorsze z dwoch
powodow: pierwszy - oraniczenie
zezwolenia do projektowania wylacznie dla klientow prywatnych, nielicznych w okresie stanu
wojennego; - drugi klijenci byli
wizytowani przez sluzbe bezpieczenstwa co skutecznie ich odstraszalo. Dane o zarobkach sa
osiagalne w Urzedzie Finansowym w
Olsztynie.
·
Porownawcze zarobki moich bylych wspolpracownikow z BPBK byly okolo trzykrotnie wyzsze w tym czasie, co
jest logicznym dowodem zastosowanych
utrudnien.
·
Suma wszystkich opisanych
represji spowodowala podjecie decyzji
o opuszczeniu kraju, co oswiadczylem jednoznacznie w uzasadnieniu wniosku paszportowego zlozonym w Urzedzie
Paszportowym w Olsztynie.
Spis zalaczonych
dokumentow (fotokopie) Strony
--------------------------------------------------
---------
1. Swiadectwo
zwolnienia z ZK 1
2. Postanowienie
o tymczasowym aresztowaniu z dnia 16.12.91 2 - 3
3. Zawiadomienie
rodziny 4
4. Akt
oskarzenia z dnia 28.12.81 5 - 8
5. Postanowienie
Sadu Mar. Woj. w Gdyni z dnia 24.02.92 9 - 10
6. Wniosek
obrony z dnia 22.04.82 11
- 12
7. Wniosek
dowodowy obrony z dnia 22.04.82 13
- 14
8. Postanowienie
Sadu M.W. w Gdyni z dnia 26.04.82 15
- 17
9. Postanowienie
Prokuratury M.W. w Gdyni z dnia 9.05.92 18
- 20
10. Pismo Prokuratury M.W. w Gdyni z dnia
10.05.82 21
11. Postanowienie Prokuratury M.w. w Gdyni
z dnia 19.05.82 22 - 23
12. Postanowienie Naczelnej Prok.
Wojskowej z dnia 20.05.82 24
- 25
13. Pismo Prokuratury M.W. w Gdyni z dnia
01.06.82 26
14. Pismo Sadu M.W. w Gdyni z dnia
08.06.82 27
15. Postanowienie Sadu Najwyzszego Izby
Wojskowej z dnia 24.o5.82 28 - 29
16. Postanowienie Prokuratury M.W. w Gdyni
z dnia 14.06.82 30 - 32
17. Postanowienie Sadu M.W. w Gdyni z dnia
28.06.82 33 - 34
18. Uzasadnienie Prokuratury M.W. w Gdyni
z dnia 01.07.82 35 - 36
19. Postanowienie Prokuratury M.W. z dnia
02.07.82 37 -
38
20. Pismo Prokuratury M.W. w Gdyni z dnia
09.07.82 (zamkn.doch.) 39
21. Pismo Prokuratury M.W. w Gdyni z dnia
09.07.82 (o akcie osk.) 40
22. Akt oskarzenia Pm.S1.II-5/81 z dnia
09.07.82 41
- 46
23. Zawiadomienie o przyjeciu rewizji z dnia
12.08.82 47
24. Pismo obroncy z dnia 20.08.82 48
25. Pismo Sadu Najwyzszego Izby Wojskowej
z dnia 24.08.82 49 - 50
26. Postanowienie Sadu Najwyzszego Izby
Wojskowej z dnia 03.09.82 51 - 52
27. Pismo Sadu Marynarki Wojennej z dnia
16.09.82 53
28. Pismo obroncy z dnia 22.09.82 54
29. Postanowienie Wojskowego Sadu
Garnizonowego z dnia 24.01.83 55 - 56
30. Postanowienie Wojskowego Sadu
Garnizonowego z dnia 03.05.83 57 - 58
31. Prosba Rady Pracowniczej do Rady
Panstwa o ulaskawienie 59
- 61
32. Uchwala Rady Panstwa - odmowa prawa
laski 62
33. Postanowienie Sadu Marynarki Wojennej
W Gdyni z dnia 23.07.83 63 - 64
34. Wniosek o przywrocenie do pracy z dnia
19.09.83 65
35. Pismo do Wojewody Olsztynskiego z dnia
03.10.83 66 - 67
36. Wniosek o wydanie pozwolenia na
dzialalnosc zawodowa 68
37. Wycinkowa kopia ze strony 10 tygodnika
"Solidarnosc" Nr 31 69
38. Stosunek pracy z wyboru - wynagrodzenie
/ z dnia 16.07.81 70
M. Krupinski
(podpis na oryginale)
(pismo
moje –kopia dowodu nadania: zp104 )
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czytelnik zapewne
zauwaza, ze wniosek nie precyzowal moich roszczen. Jego celem bylo
zainicjowanie procesu rewizyjnego w sprawie bezprawnego skazania, po ktorym owe
roszczenia mialy byc sprecyzowane. Okreslal on natomiast i dokumentowal
(poprzez kilkadziesiat zalaczonych dokumentow, okolicznosci sprawy - zarowno w
jej aspektach prawnych jak i ekonomicznych.
Tym razem na
odpowiedz czekalem znacznie dluzej. Po czterech miesiacach, w dniu 17 lutego
1994 roku otrzymalem list z Konsulatu wraz z zalaczona korespondencja Izby Wojskowej
Sadu Najwyzszego, zawierajaca trzy dokumenty: pismo przewodnie kancelarii sadu,
kserokopie wniosku rewizji nadzwyczajnej i wyrok rewizyjny wydany przez Izbe
Wojskowa Sadu Najwyzszego. Przyjrzyjmy sie im po kolei, ale zacznijmy od pisma
pana konsula :
Ref: KG110294 --------------------------------------------------------------------------------------------
|
KONSULAT GENERALNY RZECZYPOSPOLITEJ
POLSKIEJ ________ CONSULATE GENERAL OF THE REPUBLIC
OF POLAND IN |
10 Trelawney St., Woollahra, NSW 2025,
Tel. (02) 363-9816 Fax (02) 327 8568 Sydney, 11.02.1994 r. |
|
||
|
|
|
||
|
|
|
||
|
|
|
||
|
|
|
||
|
|
|
||
|
|
|
||
|
|
|
||
Pan Miroslaw Krupinski
62 Bayonet Head Rd
Albany WA 6330
Szanowny Panie,
Konsulat
Generalny RP w Sydney przesyla w zalaczeniu adresowane do Pana pisma sadowe
otrzymane z Polski i prosi o udzielenie bezposrednio pisemnej odpowiedzi Sadowi
zgodnie z pouczeniem.
Z powazaniem
(podpis
nieczytelny)
Aleksander Dietkow
Konsul
Zal.
wym.
fotokopia:
zp105
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Konsulat, ktorego
jedyna rola bylo przekazanie (z ogromnym opoznieniem - prosze porownac daty
pisma kancelarii Sadu z data jego doreczenia) korespondencji, czul sie tu
zobowiazany do zacytowania "pouczenia", ktorego ja pomimo wysilkow w
korespondencji nie potrafilem sie dopatrzec. Publikowane nizej uprzejme pismo
administracyjne kancelarii Sadu, podpisane przez Szefa Biura Nadzoru Pozainstancyjnego,
wyjasnialo zaniedbania w przeprowadzonym juz dawno, bez mojej wiedzy,
postepowaniu rewizyjnym i sugerowalo mozliwosci dalszego postepowania. Wtedy,
kiedy czytalem te korespondencje, sformulowanie Konsula A. Dietkowa zabrzmialo
wysoce niedyplomatycznie, ale nie przywiazzywalem do niego uwagi. Pozniej, po
latach wlokacgo sie i utrudnianego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych
wszelkimi mozliwymi metodami postepowania - rozumiem zarowno intencje jak i
"subtelnosc" pierwszego aktu owej dyplomacji, jakim bylo uzyte w
liscie Konsula sformulowanie (odpis pisma ponizej):
Ref: SN231193 --------------------------------------------------------------------------------------------
(godlo)
SAD NAJWYZSZY
Warszawa, dnia 23 listopada 1993 r
IZBA
WOJSKOWA
Nr ...BN.180/93
Pan
Miroslaw Krupinski
Albany W.A. 6330
A U S T R A L I A
W odpowiedzi na wniosek z dnia
14.10.1993 r. infnrmuje uprzejmie, ze w
czesci dotyczacej rewizji
nadzwyczajnej od wvroku Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni z dnia 29.07.1982 r. jest on bezprzedmiotowy i jako
taki nie bedzie rozpoznawany.
W dniu
10 grudnia 1991r. Prezes Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego wniosl z urzedu rewizje nadzwyczajna w Panskiej
sprawie, zas wyrokiem tejze Izby SN z
dnia 21 stycznia 1992 r. zostal Pan uniewinniony od popelnienia
przestepstw bezpodstawnie przypisanych wvrokiem
Sadu Marynarki Wojennei w Gdyni w 1982 r..
W
toku postepowania nadzwyczajno rewizyjnecgo interesy Pana reipreztowal wyznaczony na obronce z urzedu adw.
.Andrzej Muza z Zespolu Adwokackiego Nr 6 w Gdarisku, ul..Chlebnicka 48/51.
W
sytuacji nieobecnosci w kraju osoby, ktorej zlozona z urzedu rewizia
nadzwyczajna dotyczy, caia korespondencja sadowa kierowana jest do wyznaczonepo
obroncy, obowiazkiem jest - miedzy innymi - nawiazanie kontaktaktu z
niesluszusznie skazanym.
Wyrazajac zal z powodu niepowiadomienia Pana o podjetych przez Sad
Najwyzszy ezynnosciach przesylam w
zalaczeniu kserokopie rewizji
nadzwyczajnej Prezesa IWSN oraz wyrok
Sadu Najwyzszego wydanego w Panskiej
sprawie.
Do
rozpoznania wniosku w czesci dotyczacej odszkodowania za niesiuszne skazanie
wlasciwy jest wylacznie Sad Marynarki Wojennej
w Gdyni. W zwiazku z powyzszym cala otrzymana od Pana korespondencje
przekazalem w dniu dzisiejszym na rece Szefa tegoz sadu kmdr Antoniego Kaplona.
Jednoczesnie sugeruje wskazanie
bezposrednio Sadowi Marynarki Wojennej w Gdyni - krajowego adresu dla
doreczen lub tez ustanowienie pelnomocnika w kraju, gdyz mogioby to w istotny
sposob przyspieszyc dalszy bieg postepowania. Z tych samych powodow prosze
ewentualne dalsze pisma lub wnioski procesowe kierowac wprost na adres Sadu
Marynarki Wojennej.
Lacze wyrazy szacunku
stempel:
Szef Biura Nadzoru Pozainstancyjnego
Sedzia (podpis nieczytelny)
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przyjrzyjmy sie
nieco uwazniej informacjom zawartym w powyzszym pismie przewodnim pracownika
kancelarii sadu, odnotowujac w pamieci:
Pierwsze - ze zawiera ono
informacje, ze rozprawa rewizyjna zostala przeprowadzon prawie dwa lata przed
moim wnioskiem, bez mojej wiedzy.
Drugie - ze o jej wyniku nie zostalem powiadomiony,
z winy obroncy z urzedu, adw. Andrzeja Muzy, do ktorego obowiazkow to, jak sugeruje pismo, nalezalo.
Trzecie - pismo
sugeruje (a nie zaleca jak z
uporem wmawiala to pozniej strona pozwana) ustanowienie adresu lub pelnomocnika
w kraju jako posuniecia mogace przyspieszyc dalsze
postepowanie.
A teraz przejdzmy
do dokumentow podstawowych. Sugeruje ich wnikliwe czytanie, gdyz ich tresc
stanowi niejako odzwierciedlenie ducha czasu, w ktorym zostaly sporzadzone. Oto
rewizja nadzwyczajna:
Ref: RN101291 -------------------------------------------------------------------------------------------
odreczna adnotacja: BN 198/91
otrzymalem
1991 - 12 - 10
(podpis nieczytelny)
Sad Najwyzszy - Izba Wojskowa
w Warszawie
R E W I Z J
A N A D Z W Y C Z A J N A
/na korzysc/
Na podstawie art. 591 par 1 k.p.k. w zw. Z art.463 par. 1 k.p.k. wnosze rewizje nadzwyczajna
od wyrokow Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni z dnia 29 lipca 1982 r., sygn. akt:
Sm.W. 122.82 oraz Sadu Najwyzszego - Izba Wojskowa w Warszawie z dnia 28
wrzesnia 1982r., sygn. akt Rw. 807/82 - w sprawie Miroslawa Krupinskiego
skazanego nza przestepstwo z art.46 ust. 1 i 2 w zb. Z art 48 ust. 3 dekretu z
dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym /Dz. U.z 1981 r., nr 29 poz.154 / na
kare 3 lat i 6 miesiecy pozbawienia wolnosci,
i z a r z u c a j a c :
1.
na podstawie art. 387 par. 1 k.p.k. obraze przepisow
prawa materialnego, wskutek blednego uznania, ze przypisany skazanemu czyn,
formalnie wyczerpujacy znamiona ustawy karnej /art. 46 ust. 1 i 3 dekretu z
dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym/, byl spolecznie niebezpieczny w
rozumieniu art 1 k.k. ;
2.
na podstawie art. 387 pkt 1 i 3 k.p.k. blad w
ustaleniach faktycznych, przyjetych za podstawe orzeczenia i w konsekwencji
tego bledu obraze przepisow prawa materialnego przez bezzasadne uznanie, ze
przypisany skazanemu czyn wyczerpywal znamiona przestepstwa okreslonego w art.
48 ust. 3 dekretu z dnia 12 grudnia o stanie wojennym
w n o s z e
zmiane
zaskarzonych orzeczen przez uniewinnienie Miroslawa Krupinskiego od popelnienia
przypisanego mu przestepstwa.
U z a s a d n i e n i e
Wyrokiem sadu
Marynarki Wojennej w Gdyni z dnia 29 lipca 1982 r. Miroslaw Krupinski zostal
skazany za to, ze “bedac czlonkiem zwiazku zawodowego NSZZ “Solidarnosc”,
ktorego dzialalnosc zostala zawieszona
po ogloszeniu w Kraju stanu wojennego, nie odstapil od udzialu w takiej
dzialalnosci, lecz jako wiceprzewodniczacy
Komisji Krajowe NSZZ “Solidarnosc”, w dniach od 13 do 15 grudnia 1981 r.
w Gdansku organizowal Krajowy Komitet Strajkowy i stanal na jego czele,
popieral ogloszony strajk protestacyjny w Stoczni Gdanskiej im. Lenina oraz
stojac na czele Krajowego Komitetu Strajkowego, w ramach tej dzialalnosci
protestacyjnej, w zamiarze rozpowszechnienia falszywych wiadomosci sporzadzil
osobiscie badz podpisywal akceptujac do rozpowszechnienia “Komunikat Nr 1” z
dnia 13.XII.1981 r. , “Apel “ i “Oswiadczenie “ - z dnia 15.XII.1981r. - ktore
zawieraly w tresci falszywe wiadomosci / k.k. 5, 6 i 7/, mogace wywolac
niepokoj publiczny i rozruchy”, tj. Za przestepstwo okreslone w art. 46 ust 1 i
2 w zb. Z art. 48 ust. 3 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym.
Na skutek
rewizji obroncow skazanego sprawe
rozpoznal Sad Najwyzszy - Izba Wojskowa, ktory wyrokiem z dnia 28 wrzesnia 1982
r. utrzymal orzeczenie sadu pierwszej instancji w mocy.
Ustalenia
faktyczne poczynione w toku przewodu sadowego sprowadzajace sie do tego, ze
Miroslaw Krupinskiod dnia 13 grudnia do dnia 15 grudnia 1981 r. byl jednym z
rganizatorow Krajowego Komitetu Strajkowego oraz stanal na jego czele, nie
budza watpliwosci.
Analiza zgromadzonego w sprawie materialu dowodowego
prowadzi jednak do wniosku, ze prowadzona przez skazanego dzialalnosc zwiazkowa
w ramach NSZZ “Solidarnosc”, w pierwszych dniach obowiazujacego stanu
wojennego, pozbawiona byla cech spolecznego niebezpieczenstwa, a co za tym
idzie nie mogla byc uznana za przestepstwo w rozumieniu art. 1 k.k.
Miroslaw
Krupinski w dniu 13 grudnia 1981 r. jako wiceprzewodniczacy Komisji Krajowej
NSZZ “Solidarnosc” i jako jeden z nielicznych pozostajacych na wolnosci dzialaczy
szczebla ogolnopolskiego tego Zwiazku, przebywajac na terenie Stoczni
Gdanskiej, podjal dzialalnosc, ktora doprowadzila do powstania Krajowego
Komitetu Strajkowego pod przewodnictwem skazanego. W dzialalnosci tej podjetej
w ekstremalnych warunkach stanu wojennego, kiedy to tysiace osob zostalo
pozbawionych wolnosci, a podstawowe prawa i wolnosci obywatelskie zawieszono,
chodzilo w istocie o ochrone tych wlasnie praw
przyslugujacych kazdej jednostce, jak rowniez uznawanych w swiecie zasad
demokracji - pogwalconych przez owczesny system polityczny. Dzialalnosc zmierzajaca do obrony takich wartosci ma
gleboki wymiar moralny i patriotyczny, dlatego tez nie mozna uznac, ze
dzialanie takie jest spolecznie niebezpieczne. Bylo ono wrecz spolecznie
pozadane, bowiem krytykowalo postepowanie owczesnych wladz zmierzajacych do
ograniczenia wolnosci obywatelskich, w tym wolnosci do zrzeszania sie
pracownikow w wolnych zwiazkach zawodowych.
Tego rodzaju
dzialalnosc o charakterze niewatpliwie politycznym “podjeta w celu krytyki i
naprawy istniejacej rzeczywistosci” jak to podniosl juz Sad Najwyzszy, chociaz
formalnie wyczerpuje znamiona ustawy karnej - w tym przypadku art. 46 ust. 1 i
2 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym - nie jest przestepstwem
z uwagi na brak w takim czynie
spolecznego niebezpieczenstwa, o ktorym mowa w art. 1 k.k. /por. np. wyroki SN z dnia 24 kwietnia 1991 r. WRN
45/91 oraz z dnia 29 sierpnia 1991 r., V KRN 507/90 - nie publikowane/. A skoro
tak, to przypisywanie skazanemu czynu okreslonego w art. 46 ust. 1 i 2 cyt.
wyzej dekretu, nastapilo z obraza przepisow prawa materialnego, a mianowicie
art. 1 k.k.
Jednoczesnie nalezy
podniesc, ze sad pierwszej instancji dopuscil sie bledu w ustaleniach
faktycznych przyjetych za podstawe orzeczenia i w konsekwencji tego bledu -
obrazy przepisow prawa materialnego, bezzasadnie uznajac, iz dzialalnosc
Miroslawa Krupinskiego wyczerpala ponadto znamiona przestepstwa okreslonego w art. 48 ust. 3
dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym.
Znajdujace sie w aktach
sprawy dokumenty /k.k. 5, 6 i 7/ nie
zawieraja wogole wiadomosci rozumianych jako informacje o faktach. Zarowno “Komunikat Nr 1” z dnia 13 grudnia
1981 r., jak i “Apel” oraz
“Oswiadczenie” z dnia 15 grudnia 1981 r. zawieraja tylko i wylacznie krytyke,
ocene i opinie autorow /w tym skazanego/ tych dokumentow o sytuacji w Kraju.
Jest to w istocie dzialalnosc propagandowa, ktora ewidentnie wynikala z
pelnionych przez Miroslawa Krupinskiego funkcji zwiazkowych.
Przyjecie zatem jednej z
podstawowych form dzialalnosci zzwiazkowej, tj. dzialalnosci
propagandowej, jako przestepstwa stypizowanego w art. 48 ust. 3
cyt. Dekretu, wynika z blednych ustalen faktycznych sadu pierwszej instancji,
prowadzacych w konsekwencji do przypisywania czynu, ktorego w istocie nie
popelniono.
Przytoczone okolicznosci
uzasadniaja wniesienie - z urzedu -
rewizji nadzwyczajnej.
Plk. Janusz GODYN
fotokopie: zp108 , zp109
, zp110 , zp111
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Powyzszy wniosek
rewizji nadzwyczajnej, podpisany przez plk. Janusza Godynia dal mi wiele
satysfakcji w czasie czytania. Nie z uwagi na zawarte w nim watki dotyczace
mnie osobiscie, ale ze wzgledu na rzetelna ocene kryminalnego i sprzecznego z
ideami poszanowaniem praw czlowieka charakteru stanu wojennego, zasadnosci
dzialan wymierzonych przeciwko takiemu naruszenia prawa i manipulacji
bezprawnymi dekretami Jaruzelskiego dla uzasadnienia skazania mnie i innych,
sprzeciwiajacych sie temu.
A teraz, po
przeczytaniu wniosku, przyjrzyjmy sie tresci wyroku wydanego przez
Izbe Wojskowa Sadu Najwyzszego, rozpatrujacego te rewizje. Czytajcie uwaznie:
Ref: IWSN210192 --------------------------------------------------------------------------------------
WRN. 137/91
W Y R O K
W I M I E N
I U R Z E C Z Y P O S P O L I T E J P O L S K I E J
Warszawa, dnia 21
stycznia 1992 r.
Sad
Najwyzszy _ Izba Wojskowa w skladzie nastepujacym:
Przewodniczacy:
Sedzia SN plk
Jerzy Steckiewicz
Sedziowie
SN: kpt
Jozef Dolhy
pplk
Marian Bulinski
plk
Andrzej Kaminski - sprawozdawca
plk
Jozef Medyk
plk
Edward Matwijow
plk
Stanislaw Przyjemski
Protokolant Grazyna Wieczorek
przy udziale Prokuratora Naczelnej Prokuratury Wojskowej
kpt. Jaroslawa Cieplowskiego oraz obroncy Bohdana Piechoty, po rozpoznaniu w
dniu 21 stycznia 1992 r. na rozprawie sprawy Miroslawa Krupinskiego, skazanego
wyrokiem Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni z dnia 29.07.1982 r., sygn Sm.W. 122/82, utrzymanego w mocy wyrokiem
Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego z dnia 28.09.1982 r., sygn. RW. 807/82, za
przestepstwa z art 46 ust. 1 i 2 w zb. Z art. 48 ust. 3 dekretu z dnia 12.12.1981 r. o stanie
wojennym na kare 3 lat i 6 miesiecy pozbawienia wolnosci, z powodu rewizji
nadzwyczajnej, wniesionej przez Prezesa Sadu Najwyzszego - Izba Wojskowa na
korzysc skazanego od wyrokow Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni z dnia 29.07.1981
r. (blad protokolanta) sygn. Sm.W. 122/82 i Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego z
dnia 28.09.1982 r. sygn. Rw. 807/82 -
kierujac sie przepisami art. 386 par. 1 i 2 kpk i art. 387 pkt 1 i 3 kpk w zw.
z art. 462 kpk i art. 549 par. 1 pkt 2
kpk
o r z e k l :
1. zaskarzone wyroki zmienic poprzez uniewinnienie
Miroslawa Krupinskiego od przypisanych mu
przestepstw,
2. kosztami postepowania w sprawie rewizji
nadzwyczajnej przed Izba Wojskowa Sadu Najwyzszego obciazyc Skarb Panstwa.
3. na podstawie art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26.05.1982
r. - Prawo o adwokaturze zasadzic od skarbu panstwa na rzecz obroncy z urzedu
kwote 300 tys. Zl. Tytulem kosztow nie oplaconej obrony z urzedu w postepowaniu
przed Sadem Najwyzszym.
U z a s a d n i e n i e
Powolanymi
na wstepie wyrokami Miroslaw Krupinski
skazany zostal za to, ze “bedac czlonkiem zwiazku zawodowego NSZZ “Solidarnosc”,
ktorego dzialalnosc zostala zawieszona po ogloszeniu stanu wojennego, nie
odstapil od udzialu w tej dzialalnosci, lecz jako wiceprzewodniczacy Komisji
Krajowej NSZZ “Solidarnosc”, w dniach od 13 do 15 grudnia 1981 r. w Gdansku
organizowal Krajowy Komitet Strajkowy i stanal na jego czele, popieral
ogloszony strajk protestacyjny w Stoczni Gdanskiej , i w ramach tej
dzialalnosci, w zamiarze rozpowszechnienia sporzadzil osobiscie, badz
podpisywal, akceptujac do rozpowszechnienia “Komunikat nr 1” z dnia 13 grudnia
1981 r., “Apel” i “ Oswiadczenie” z dnia 15 grudnia 1981 r. - ktore zawieraly w
tresci falszywe wiadomosci mogace wywolac niepokoj lub rozruchy publiczne.”
Od tych prawomocnych wyrokow sadow I i II
instancji Prezes Izby Wojskowej sadu
Najwyzszego zlozyl rewizje nadzwyczajna, na korzysc skazanego, zarzucajac tym
orzeczeniom, po pierwsze , ze zapadly one - w czesci dotyczacej zarzutu z art.
46 ust.1 dekretu z dnia 12.12.1981 r. o stanie wojennym - z obraza prawa
materialnego, na skutek blednego uznania , iz
przypisany oskarzonemu czyn wyczerpal znamiona tego wlasnie wystepku, po drugie - w czesci
dotyczacej zarzutu z art. 48 ust. 3
tegoz dekretu - ze byly wynikiem bledu w ustaleniach faktycznych
przyjetych za podstawe tego orzeczenia przez bezzasadne uznanie, iz zachowanie
to wyczerpalo istote czynu opisanego w przytoczonym wyzej przepisie. W
konkluzji rewizja nadzwyczajna wnosila o zmiane zaskarzonych orzeczen przez
uniewinnienie skazanego od popelnienia przypisanych mu czynow.
Sad
Najwyzszy, w powiekszonym skladzie, po wysluchaniu na rozprawie w dniu 21
stycznia 1992 r. obroncy oskarzonego
popierajacego wnioski rewizji nadzwyczajnej oraz przedstawiciela Naczelnej
Prokuratury Wojskowej wnoszacego o uniewinnienie Miroslawa Krupinskiego od
zarzucanych mu przestepstw z uwagi na to, ze w chwili dokonywania przez niego
tych czynow nie weszly jeszcze w zycie przepisy prawnokarne wspomnianego
dekretu, rozwazyl co nastepuje:
Rewizja jest
zasadna.
Sad
Najwyzszy rozpatrujac w przeszlosci rewizje nadzwyczajne zlozone na korzysc
osob skazanych w okresie stanu wojennego za przestepstwa stypizowane w
rozdziale 6 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym wielokrotnie
wypowiadal sie w przedmiocie daty wprowadzenia w zycie wspomnianego dekretu, a
wiec droga wykladni ustalil okres od ktorego zawarte w tresci tego aktu
normatywnego normy prawnokarne zaczely obowiazywac. Zagadnienie to ma charakter
fundamentalny przy ocenie konsekwencji przwnej okreslonych zachowan albowiem,
zgodnie z trescia art. 1 kk , jednym z warunkow koniecznych do penalizowania
takich osob, jest naruszenie przez nich , przez to wlasnie postepowanie,
zakazow prawnokarnych obowiazujacych w
chwili popelnienia tych czynow. Innymi slowy, w przypadku ustalenia, ze dany akt
normatywny, o charakterze ustawowym, nie wszedl jeszcze w zycie, w czasie w
ktorym dany czyn zostal zrealizowany, to tym samym, z uwagi na brak
obowiazujacych a zakazujacych tego czynu
przepisow prawnokarnych, sady zobowiazane sa do uniewinnienia takiego sprawcy.
Kwestia ta z
cala ostroscia jawi sie przy ocenie postepowania Miroslawa Krupinskiego, ktory
- jak to wynika z tresci zaskarzonych rewizja nadzwyczajna orzeczen - jako
dzialacz Komisji Krajowej NSZZ “Solidarnosc” w dniach 13 - 15 grudnia , mimo
zakazu zawartego we wspomnianym dekrecie, kontynuowal dzialalnosc zwiazkowa,
biorac udzial w strajku, majacym miejsce w Stoczni Gdanskiej, a takze
formulowal, badz akceptowal swoim podpisem, roznego rodzaju pisemne
oswiadczenia, kwestionujac, najkrocej to ujmujac, potrzebe i legalnosc
wprowadzonego z dniem 12 grudnia 1981 r. w Polsce stanu wojennego.
Uznanie
bowiem, ze skazany w tym czasie podejmujac takie dzialania wprawdzie naruszal
zawarte w tresci wspomnianego dekretu zakazy administracyjne, niemniej jednak
postepowanie to, formalnie rzecz oceniajac, nie bylo jeszcze penalizowane przez
przepisy prawnokarne zawarte w tym dekrecie, pociaga za soba koniecznosc jego
uniewinnienia albowiem, w chwili dokonywania przez niego tych czynow, nie
obowiazywaly przepisy prawnokarne
przewidujace odpowiedzialnosc za to postepowanie.
Rozstrzygajac
te kwestie Sad Najwyzszy w pelni podziela poglady zawarte w orzeczeniach Sadu
Najwyzszego z dnia 20 grudnia 1991 r. - WRN. 126/91, a takze z dnia 15.X.1991
r. –WRN 105/91, nieopublikowane, w mysl ktorych
“z chwila ratyfikowania przez Polske, jak i opublikowanie w Dzienniku
Ustaw Miedzynarodowych Paktow Praw
Politycznych i Obywatelskich, wyslowiona w art. 1 kk zasada retroaktywnosci
norm prawnokarnych pojmowana byc powinna, od tego momentu, jako rygorystyczny
normatywny zakaz takiego dzialania. Konsekwencja prawna tego…jest wyrazne
ograniczenie, w przypadku norm prawnkarnych, kompetencji dla organow
panstwowych stanowiacych to prawo do
dowolnego ustalania terminu poczatkowego ich obowiazywania. W tym bowiem
przypadku wyrazona w art. 1 kk, a interpretowana zgodnie z art. 15 tychze
Paktow , zasada, ze zakaz prawny wyprzedzac musi w czasie mozliwosc penalizowania adresatow
tych norm, ktorzy naruszyli te zakazy, zdecydowanie - w przypadku norm
prawnokarnych - ogranicza zakres stosowania przepisu art. 4 ustawy z dnia 30 grudnia 1950 r. o wydawaniu Dziennika
Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej i Dziennika Urzedowego Rzeczypospolitej
Polskiej “Monitor Polski” … a takze i dyrektyw wynikajacych z art. 3 tejze
ustawy… Stad tez Sad Najwyzszy uznaje, ze “Dziennik Ustaw” Nr 29 z 1981 r.
oznaczony data 14 grudnia 1981 r…. ktory wydrukowany zostal dopiero w dniach 17
i 18 grudnia 1981 r. na gruncie obowiazujacego wowczas systemu prawa - jezeli
chodzi o normy karne zawarte w rozdziale 6 tego dekretu - …wszedl w zycie z
dniem 18 grudnia 1981 r. tj w momencie
przystapienia do kolportazu …tego Dziennika.
Tym samym
Sad Najwyzszy daje wyraz swojemu przekonaniu, ze wyszczegolnione w tym dekrecie
przepisy prawnokarne, na mocy ktorych zarowno sad I instancji, jak i Izba
Wojskowa Sadu Najwyzszego w wyroku z dnia 28 wrzesnia 1981 r. uznaly Miroslawa
Krupinskiego winnym dopuszczenia sie przestepstw opisanych w art. 46 ust. 1 i 2
oraz art. 48 ust. 3 tego dekretu, w chwili dokonywania przez skazanego tych
czynow, tj. w dniach od 13 do 15 grudnia 1981 r., jeszcze nie weszly w zycie, a
wiec - w sensie formalno-prawnym - nie obowiazywaly. Stad tez nie mogly one
stanowic podstawy materialnoprawnej oceny jego postepowania i na ich zasadzie
nie mozna bylo, w tym czasie, przeanalizowac zachowania Miroslawa Krupinskiego.
Skoro zatem,
zarowno sad I instancji, jak takze i sad odwolawczy, zastosowaly wzgledem
skazanego, nie obowiazujace wowczas praepisy karne, ktore - nadto - praktycznie
jeszcze w sensie materialnym nie istnialy, zasadna jest zmiana tych orzeczen
poprzez uniewinnienie Miroslawa Krupinskiego od zarzucanych mu przestepstw.
Orzekajac w
taki sposob Sad Najwyzszy uznaje takze, ze w tej sytuacji ustosunkowywanie sie
do argumentow rewizji nadzwyczajnej byloby wrecz bezprzedmiotowe, a tym
bardziej, ze - acz w oparciu o inna zasade - rozstrzygniecie to, na korzysc
skazanego, zgodne jest z wnioskami tej rewizji.
Stempel : Na
oryginale wlasciwe podpisy
Poswiadczam zgodnosc
niniejszego odpisu z
oryginalem
Warszawa, dn 1992 - 02 - 11
Kierownik Sekretariatu
Oddzialu I Rewizyjnego
(podpis nieczytelny)
fotokopie: zp112 , zp113 , zp114 , zp115 , zp116
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Co widzimy? -
Rozpatrujacy rewizje Sad nie uznal za wskazane rozpatrzec i ustosunkowac sie do
uprzednio skomentowanych przeze mnie aspektow wniosku rewizyjnego plk. Godynia.
Nie ma wiec w wyroku informacji o przestepczym charakterze stanu wojennego,
zasadnosci spolecznego sprzeciwu, czy nawet bezzasadnosci stawianych mi wowczas
zarzutow. Jedynym powodem uznania mojego skazania i pozbawienia wolnosci jest,
zgodnie z wyrokiem Sadu, male niedopatrzenie prawne - aplikowanie
nieprawomocnych dekretow stanu wojennego przed dniem 18 grudnia 1981r, kiedy to
zostaly one "uprawomocnione" przez publikacje w Dzienniku Urzedowym.
Spomiedzy wierszy uzasadnienia wyroku wyziera zal, ze aresztowania nie dokonano
kilka dni pozniej, kiedy skazanie mnie nie byloby juz zbrodnia. A gdzies tam
dalej miedzy wierszami kolacze sie jeszcze wiekszy zal - dlaczego gornikow
kopalni "Wujek" zamordowano o te same dwa dni za wczesnie? Po 18
grudnia nie byloby to bezprawne morderstwo ale prawnie uzasadniona akcja wladzy
ludowej PRL…
Po 18 grudnia w
Klinice Akademii Medycznej w Gdansku, gdzie okresowo przebywalem pod opieka
uzbrojonych esbekow, umieral na korytarzu mlody chlopak zraniony smiertelnie w
demonstracji ulicznej. Ale Jaruzelski, jak na razie, moze spac spokojnie - ta
jego ofiara umierala "legalnie" - po 18 grudnia... Dlaczego jak na
razie? Poniewaz ja wierze iz przyjdzie taki czas, kiedy calosc jego dzialan zostanie
oceniona wlasciwie…
Takie
uzasadnienie wyroku uwazam za obelge rzucona w twarz narodowi, ktorego prawa
obywatelskie i prawa czlowieka zostaly przez Jaruzelskiego w dniu 13 grudnia
1981 roku podeptane. Ale zostawmy ten aspekt sprawy historykom i przyszlym sadom
rozpatrujacym calosc zbrodni Jaruzelskiego i Spolki. Powrocmy do rozpatrywanej
sprawy:
Czytanie tego
wyroku i uzasadnienia sklanialo do powrotu do pierwszego pisma (informacji
kancelarii sadu). Jak to sie stalo, ze skloniono Andrzeja Muze, dobrego adwokata,
broniacego mnie w roku 1982 i w moim przekonaniu mojego przyjaciela, do
zaniedbania zawiadomienia mnie o postepowaniu sadowym i poinformowania o tresci
i skutkach wyroku. Jak to sie stalo, ze w tym "demokratycznym
panstwie" adwokat jak Andrzej Muza nie zaprotestowal przeciwko uchylaniu
sie sadu od rozpatrzenia wszystkich aspektow rewizji?
Andrzej Muza od
roku 1986 przebywal na emigracji w RFN i bylismy w kontakcie. Jak wiec doszlo
do jego udzialu w sprawie i do tego dziwnego, "po linii wyroku" zachowania?
Nie pozostawalo nic innego jak go o to zapytac, co zrobilem w cytowanym nizej
liscie:
Ref: AM220294
-------------------------------------------------------------------------------------------
Drogi Andrzeju,
Dziwnym zbiegiem okolicznosci Twoj ostatni list
wyprzedzil tylko o kilka dni list od Konsula Generalnego RP, zawierajacy
dokumenty przeslane ta droga przez Izbe Wojskowa Sadu Najwyzszego. Analizujac
te dokumenty, ktore korzystajac z Twojej uprzejmej propozycji zalaczam -
znajdziesz list pana Konsula raczej dyplomatycznie chlodny, a kiedy porownasz
daty znajdziesz trzymiesieczna zwloke w przekazaniu mi korespondencji, ktora z
Warszawy do Konsulatu idzie jako poczta dyplomatyczna dwa dni.
Jestem troche zdziwiony informacja, ze moim obronca w
toku postepowania nadzwyczajnego byl adw.Andrzej Muza, znany mi ostatnio jako
A..von Borne - nie wiedzialem , ze nadal praktykujesz w Polsce.
Pismo rewizyjne podpisane przez plk J.Godynia
satysfakcjonuje mnie w pelni; wyrok Sadu Najwyzszego, a szczegolnie jego
uzasadnienie - mniej. Wprawdzie jednoznacznie okresla ono bezprawnosc skazania
ale nie neguje merytorycznej zasadnosci oskarzenia i wyroku gdyby moja
dzialalnosc miala miejsce po 18 grudnia.Jak w tej sytuacji zostali potraktowani
ludzie dzialajacy pozniej ?
Calosc opisanej sytuacji czyni jednak dla mnie
sprawe moralnie prostsza - zostalem skazany z pozycji teroryzmu politycznego
lub politycznie sterowanego, przez Sad, ktory poprzez swoj profesjonalizm mial pelna
swiadomosc obrazy przepisow prawa materialnego w obydwu cytowanych przez
wniosek rewizyjny aspektach. To uwalnia
mnie od skrupulow w domaganiu sie, poza pokryciem wymiernych strat
materialnych, kosztow postepowania procesowego i rekompensaty za utrate
zdrowia, finansowej rekompensaty za swiadomie wyrzadzone mi szkody moralne.
Wysokosc rekompensaty moralnej jakiej zamierzam sie
domagac wynosi 500 000,- dolarow US, wysokosc pozostalych, wymiernych
skladnikow odszkodowania - do ustalenia w toku negocjacji lub przewodu
sadowego. Domagajac sie rekompensaty w okreslonej walucie i wysokosci biore pod
uwage warunki ekonomiczne i zwyczajowe wartosci podobnych odszkodowan w miejscu
mojego obecnego pobytu, w ktorym znalazlem sie w wyniku podjetych w stosunku do
mnie bezprawnych dzialan rzadu PRL w latach 1981-1987. W Urzedzie Paszportowym
w Olsztynie znajduje sie moj wniosek o paszport emigracyjny, stwierdzajacy w
swoim uzasadnieniu iz w wyniku represji stanu wojennego pozbawiono mnie
wolnosci, zdrowia, prawa do kontynuowania poprzedniej pracy zawodowej,
mieszkania; ze przez lata poprzedzajace decyzje wyjazdu oczekiwalem uznania
stanu wojennego za bezprawny, ukarania winnych jego wprowadzenia i
zrekompensowania szkod; ze wobec faktu iz to nie nastapilo - uwazam dalszy swoj
pobyt w tak rzadzonym kraju za bezcelowy. Jest to logiczny "dowod
wprost" przyczyn mojego wyjazdu i uzasadnienie mojego stanowiska w sprawie
odszkodowania, dostosowanego do zaistnialej sytuacji.
Wobec ewidentnosci poniesionych szkod moralnych i
ich dotkliwosci - sklonny jestem procesowac sie tak dlugo jak bedzie to
konieczne i w razie potrzeby przeniesc sprawe na forum trybunalu
miedzynarodowego czy Komisji Praw Czlowieka przy ONZ. Wiem ze dla Ciebie, jako
prawnika, brzmi to dziecinnie i pompatycznie - ale ja naprawde jestem sklonny
uczynic z tego, jezeli bedzie to konieczne, hobby na reszte pozostalego mi
zycia.
I tutaj , Andrzeju, przechodze do praktycznej strony
sprawy: czy jako praktykujacy w RP adwokat bylbys sklonny wziac udzial w tej imprezie
- zakladajac, ze bede wyplacalny po jej zakonczeniu? Jezeli nie ( z uwagi na
watpliwy efekt lub odmienne ode mnie poglady moralne) nie miej skropulow
powiedziec "nie" lub postawic odmienne warunki - jestem w stanie to
rozumiec. Wtedy byc moze bedziesz w stanie doradzic mi jakiegos
miedzynarodowego hazardziste w branzy, lub przynajmniej doradzic forme prawna
wniosku uwzgledniajacego moje sformulowane wyzej poglady. Wbrew sugestiom , lub
jak pisze pan Konsul, "pouczeniu" Sadu - wolalbym nie dzialac poprzez
pelnomocnika bazujacego w kraju, gdyz jako taki bedzie on pod wplywem pogladow
i naciskow zaleznych od rozwoju sytuacji.
Moim problemem jest, ze do okolo polowy 1995, moja
wyplacalnosc jest ograniczona a nie wiem nawet z jakiego rzedu kosztami musze
sie liczyc w obydwu : kosztach sadowych i pomocy prawnej za ktora sie
rozgladam. Bede wdzieczny za kazda rade w tej sprawie, nawet gorzka. Jedno co
chcialbym osiagnac bez nadmiernej zwloki to formalnie zarejestrowac moje
roszczenia - nie przypuszczam aby wizja golebia na dachu zaklocala moj sen.
Mysle, ze jest to dla mnie bardziej sprawa satysfakcji, choc patrzac na cyfry
zapewne trudno w to uwierzyc.
Bede czekal niecierpliwie na Twoja odpowiedz i
bylbym naprawde zadowolony gdybys sie okazal wystarczajaco szalony aby w tym
uczestniczyc.
Albany, 22 Luty 1994
(podpis na oryginale)
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie czuje sie
upowazniony do cytowania prywatnego listu Andrzeja Muzy. Odpowiedz byla
jednoznaczna - nic nie wiedzial o procesie rewizyjnym, nie uczestniczyl, nie ma
prawa praktyki w Polsce. W sumie wyrok i przeslana informacja zaczynaly
wygladac jak czesci tej samej metody. Pozostawalo tylko blizej sie przyjrzec
zawartej w pismie sugestii "przyspieszenia sprawy". I tutaj tez
elementy sugestii zaczely wygladac dziwnie znajomo.
W stanie wojennym do obrony oskarzonych dopuszczeni byli jedynie wyselekcjonowani i zatwierdzeni przez spolke Jaruzelski & Co prawnicy. "Krajowe adresy" zostaly oskarzonym przydzielone - moimi adresami w toku postepowania sadowego byly kolejno areszty sledcze w Gdansku i Bydgoszczy. Nawet "przyspieszanie sprawy" mialo juz wtedy miejsce - sluzyl temu tryb dorazny postepowania.
A wiec praktycznie
nic sie nie zmienilo. Ta sama odgornie sterowana arogancja stronniczych sadow,
te same metody zmuszania przeciwnikow systemu do niekorzystnych dla nich linii
i procedury obrony i stawianie ograniczajacych rzetelnosc postepowania sadowego warunkow. Tyle ze nie
przy pomocy terrorystycznego dekretu ale uprzejmej "sugestii", ktorej
dalsza interpretacje sugeruje
czytelnikowi uwaznie sledzic.
W swoim wyroku Izba Wojskowa Sadu Najwyzszego przekroczyla nieco, zapewne nieumyslnie, linie tej tak korzystnej dla zbrodniarzy bylej PRL interpretacji prawa. Mianowicie w swoim opublikowanym wyzej prawomocnym wyroku orzekla ona otwarcie dwa istotne fakty:
1. Bezprawnosc stosowania dekretow stanu wojennego
przed dniem 18 grudnia 1981 r.
2. Falszerstwo dokumentow prawnych przez
Jaruzelskiego poprzez opublikowania ustaw z data wsteczna, dla uzasadnienia
zbrodni popelnionych w dniach 13-18 grudnia 1981 r.
Uzywam tu slowa "zbrodni" z pelna swiadomoscia i odpowiedzialnoscia - przed 18 grudnia pozbawiono wolnosci tysiace obywateli PRL, zamordowano w ich wlasnym zakladzie pracy siedmiu gornikow kopalni "Wujek" oraz sprowokowano wiekszosc narodu do uzasadnionych akcji protestacyjnych, wywolujacych pozniejsze represje i kolejne wymierzone przeciwko nim zbrodnie.
Tyle, w skrocie,
o publicznych aspektach prawnych, spolecznych i politycznych wynikajacych z
zamieszczonych wyzej dokumentow. Przejdzmy do dotyczacych mnie osobiscie
skutkow prawnych, bedacych przedmiotem opisywanej sprawy.
Suma zaistnialych
faktow - opoznienie korespondencji, przeprowadzenia rozprawy bez powiadomienia
mnie, falszywa informacja o osobie winnego zaniedban reprezentanta prawnego -
wszystko w przededniu zapowiedzianego terminu wygasniecia roszczen, utwierdzila
mnie w przekonaniu o slusznosci i koniecznosci dochodzenia swoich praw. W tym
momencie stalo sie to naturalna kontynuacja mojej dzialalnosci sprzed i w
czasie stanu wojennego. W tym przekonaniu, zgodnie z pouczeniem Sadu
Najwyzszego wystapilem z wnioskiem procesowym do Sadu Marynarki Wojennej w
Gdyni. Jak czytelnik zauwazy nie odmowilem sobie w nim nazwania rzeczy po
imieniu i postawienia zarzutow pod adresem obu - starej i nowej form tego
samego systemu. Odmowilem tez uprzejmie zastosowania sie do sugestii ustanowienia
adresu i pelnomocnika w kraju, uznajac to za podobne prawom stanu wojennego
ograniczenie moich mozliwosci i niezaleznosci w przyszlym postepowaniu
prawnym.Pismo zostalo wyslane listem poleconym (Registered Post - Overseas)
dnia 7 kwietnia 1994 roku. Oto jego odpis:
Ref: mkSMW070494 ------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw Krupinski Albany
07.04.94
Albany, W.A.
6330
SAD
MARYNARKI
WOJENNEJ
ul
Korzeniowskiego Nr7
81-912
Wniosek
(w imieniu
wlasnym)
Miroslawa Krupinskiego,
bylego Wiceprzewodniczacego NSZZ "Solidarnosc", bezprawnie skazanego
przez Sad Marynarki Wojennej za statutowa dzialalnosc zwiazkowa w dniach
nielegalnie proklamowanego w PRL stanu wojennego i na mocy nieobowiazujacych
przepisow karnych tego stanu - o
rekompensate szkod moralnych i fizycznych wyrzadzonych bezprawnie w imieniu
PRL
Przedmiotowe szkody obejmuja:
·
- moralnie krzywdzacy, bezprawny, zarzut nielegalnej dzialalnosci
antypanstwowej,
·
- bezprawne pozbawienie
wolnosci w okresie od 16.12.1981 do 16.09.1983,
·
- utrate zdrowia przez
doprowadzenie do zawalu miesnia sercowego w okresie aresztowania i
uniemozliwienie jego prawidlowego
leczenia poprzez kontynuacje warunkow stressowych bedacych wynikiem
nieslusznych oskarzen i pozbawienia wolnosci,
·
- pozbawienie legalnie przydzielonego i w pelni oplaconego mieszkania
spoldzielczego,
·
- pozbawienie mozliwosci kontynuowania uprzednio wykonywanej pracy
zawodowej Starszego Projektanta w Biurze Projektow Budownictwa Komunalnego W
Olsztynie,
·
- uniemozliwienie efektywnego wykonywania podjetej prywatnej praktyki
projektowej poprzez inwigilacje, nachodzenie i zastraszanie przez pracownikow
sluzby bezpieczenstwa klijentow zlecajacych prace projektowe,
·
- doprowadzenie, w wyniku wyzej opisanych represji, do podjecia decyzji
opuszczenia kraju, zwiazanej z utrata bezwartosciowych
poza granicami kraju posiadanych srodkow materialnych i przerwaniem kariery
zawodowej w wyniku trudnosci jezykowych,
·
- naruszenie, poprzez wyzej opisane represje, podstawowych praw
czlowieka i obywatela - w tym godnosci
wlasnej i godnosci dzialacza zwiazkowego centralnego szczebla, wykonjacego swoje statutowe obowiazki, uznane
bezprawnie za nielegalne.
Wnioskowana wysokosc rekompensaty
Czesc A : za
poniesione szkody moralne, fizyczne i utrate zdrowia - 500 000 $US ( piecset
tysiecy dolarow USA)
Czesc B : za
utrate dochodow w okresie uwiezienia, pozbawienia mozliwosci kontynuowania
pracy zawodowej i straty majatkowe w wyniku opuszczenia kraju - wysokosc do
oceny poprzez powolanych przez Sad bieglych i wynikowego uznania Sadu.
Czesc C : opublikowanie
w prasie krajowej tresci Rewizji Nadzwyczajnej wniesionej przez Prezesa Izby
Wojskowej Sadu Najwyzszego ( podpisanej : Janusz Godyn; sygnatura BN 198/91) i
wyroku Sadu Najwyzszego - Izby Wojskowej z dnia 21.01.1992 wraz z uzasadnieniem
(sygn. WRN. 137/91).
Uzasadnienie
Wyrok
Sadu Najwyzszego z dnia 21 stycznia 1992 roku jednoznacznie stwierdza
bezprawnosc zastosowania przez sad pierwszej instancji i sad odwolawczy
nieobowiazujacych, praktycznie nieistniejacyc przepisow karnych.
W
mniej dyplomatycznym niz uzytym przez Sad Najwyzszy jezyku oznacza to, ze
zastosowany zostal, pod pozorem prawa, akt teroryzmu politycznego,
eliminujacego przeciwnikow istniejacego systemu. Terror zostal zastosowany nie
tylko w stosunku do mnie czy innych aresztowanych i skazanych obywateli - lecz
rowniez w stosunku do preparujacych akty oskarzenia i ferujacych wyroki
prokuratorow i sedziow. Jako profesjonalni znawcy prawa wiedzieli oni o jego
naduzywaniu
- ale
prawo niezaleznej i zgodnej z sumieniem decyzji zostalo im odebrane.
Pragne
podkreslic, ze w mojej sprawie nie mozna mowic o zadnej pomylce sadowej
zaistnialej w wyniku falszywych zeznan, niejasnej sytuacji czy tlumaczonych na
niekorzysc oskarzonego watpliwosciach. Prokurator w swoim finalowym wystapieniu
na sesji wyjazdowej Sadu Marynarki Wojennej w Bydgoszczy oswiadczyl miedzy
innymi: ..." jest mozliwe , ze oskarzony Krupinski uratowal Gdansk od
rozlewu krwi; niemniej naruszyl swoim postepowaniem postanowienia prawa stanu
wojennego i domagam sie kary 3+3, razem 6 lat pozbawienia
wolnosci"...Skoro wiec, zgodnie z ostatnim, ostatecznym wyrokiem Sadu
Najwyzszego, nie zostaly naruszone przeze mnie zadne obowiazujace przepisy
karne - sytuacje charakteryzuja jedynie pierwsza czesc stwierdzenia pana
prokuratora plus wzmiankowany uprzednio terror polityczny.
Wnioskowana
wartosc czesci A wnioskowanego odszkodowania nie wyrownuje w calosci
poniesionych szkod. Zostala ona przyjeta na umiarkowanym poziomie odszkodowan
za popelnione pomylki sadowe
owocujace wyrokami pozbawienia wolnosci w kraju w ktorym obecnie przebywam i
ktorego jestem obywatelem. Jest to rownoczesnie kraj w ktorym sie znalazlem w
wyniku przedluzajacych sie represji i braku perspektyw satysfakcji prawnej w
Polsce lat osiemdziesiatych. Ten ostatni fakt jest udokumentowany moim
uzasadnieniem wniosku emigracyjnego, zlozonego w Urzedzie Paszportowym w
Olsztynie. Moje skazanie nie bylo wynikiem pomylki sadowej - bylo to swiadome,
terrorystyczne naduzycie prawa i naruszenie praw czlowieka i obywatela, stad uwazam
moje roszczenia za wysoce umiarkowane.
Czesci B i C wnioskowanej rekompensaty sa dla mnie
testem jak wyglada nowe oblicze prawa w Rzeczpospolitej Polskiej w chwili
obecnej.
Sad
Najwyzszy rozpatrujac Rewizje Nadzwyczajna nie ustosunkowal sie do jej
moralnych i spolecznych aspektow, pozbawiajac mnie tym samym satysfakcji
uznania stanu wojennego, przeciwko ktoremu wystepowalem, za bezprawny i
naruszajacy podpisane niegdys przez PRL Pakty Praw Czlowieka i Obywatela. Z
tego wzgledu domagam sie opublikowania pelnej tresci wniosku rewizyjnego.
Uwazam, ze zarowno ja jak i ludzie ktorzy dwanascie lat temu wybierali mnie -
mamy prawo do tej drobnej satysfakcji.
Poniewaz
zasadnosc wniosku o odszkodowanie, w swietle wyroku Izby Wojskowej Sadu
Najwyzszego jest niepodwazalna oraz z uwagi na fakt ze nie zamierzam odstapic
od wysokosci roszczen w sprawie czesci A odszkodowania - nie ustanawiam
pelnomocnika procesowego w kraju. Korespondencje do mnie prosze kierowac na moj
podany w naglowku adres.
W sprawach
bardziej pilnych jestem osiagalny telefonicznie pod numerami australijskimi:
dom -
(098) 447 124,
praca
- (098) 424 230 i poprzez fax (098) 424 255.
Zwloka
w postepowaniu prawnym od czasu zlozenia mojego wniosku w Sadzie Najwyzszym
byla spowodowana opoznionym przekazaniem pisma Sadu przez Konsulat Generalny RP
w Sydnej (pismo datowane przez SN 23.11.93 otrzymalem 17.02.94) oraz
koniecznoscia kontaktu z adw Andrzejem Muza, ktory zostal omylkowo wskazany w
pismie SN jako moj obronca z urzedu w toku postepowania nadzwyczajno
rewizyjnego.
Miroslaw
M.Krupinski
(podpis
na oryginale pisma)
Zalaczniki:
1.
Fotokopia Rewizji Nadzwyczajnej ( sygn BN 198/91)
2.
Fotokopia Wyroku Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego (sygn WRN. 137/91)
----------------------------------------------------------------------- (pismo moje –dowod nadania: zp126 )
Moj wniosek
sadowy przez nastepne dwa lata nie doczekal
sie zadnej odpowiedzi, formalnego potwierdzenia przyjecia przez Sad ani
informacji o zarejestrowaniu sprawy i wszczeciu postepowania.
Po trwajacym
ponad pol roku oczekiwaniu zdecydowalem sie na wniesienie sprawy na forum
Europejskiej Komisji Praw Czlowieka w Strassburgu. Uwazalem wtedy (naiwny), ze
Komisja jest obiektywna instytucja, zdolna do wlasciwej oceny i interpretacji
przedstawionych faktow. A wszystkie fakty udowadnialy zbrodnie PRLu i
Jaruzelskiego oraz bezprawne zachowanie postkomunistycznych sadow. Adres
Komisji znalazlem w bibliotece publicznej i bez jakiejkolwiek wiedzy o
wymaganym trybie postepowania wyslalem na ten adres , w dniu 17 pazdziernika 1994
roku, nastepujace pismo (komputerowa kopia oryginalu, z zachowaniem
oryginalnego spellingu i ukladu, lecz ze zmiana czcionki na “italic”):
Ref: mkHR171094 --------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw Krupinski
Albany, WA 6330
THE COUNCIL OF
EUROPEAN COMMISSION OF
HUMAN RIGHTS
B.P. 431, R6 - 67006
Strasbourgh Codex
I would like to submit
to Commission, for knowledge and legal investigation, the case of abuse of
human rights, committed by the Polish government of general Wojciech Jaruzelski
in 1981 and following years of his ruling.
I would like to apply
for acknowledgement and investigation by the European Commission of Human
Rights circumstances and results of legal proceedings of Military Chamber of
Supreme Court in Poland, undertaken without my knowledge, and thereof depriving
me of the opportunity to follow with my legal demands based on this Court
verdict.
Consequently - I would
like to apply for supervision of proceedings of Military Court of Polish Navy
where to, following recommendation of Supreme Court included in the reply to my
inquiry, I submitted application for moral and financial compensation.
Enclosed set of
photocopies includes legal correspondence from the period of my arrest and
imprisonment, documents related to denied employment and current legal
documents and correspondence initiated by my own inquiry in Polish Embassy in
Australia.
Due to the fact that all
documents are in original, Polish, language, please find below brief
description of the case:
As Vice-president of
NSZZ "Solidarnosc”, nominated during First Congress of Solidarity, in
December 1981 I was performing my duties in Gdansk. When the most of the
National Commission of Solidarity was detained on December 13 as result of
illegally declared martial law, I undertook, as formal and moral line of my
duties, active resistance creating and leading the National Strike Committee.
Three days later I was arrested in the Gdansk Shipyard, court marshalled and
imprisoned. During initial phase of arrest I suffered hart stroke and during
followed 21 months of imprisonment I was denied proper medical treatment.
Released as result of
amnesty in September 1983 I was denied the right to return to the
pre-Solidarity job as Senior Design Engineer in public service. Undertaken
private engineering practice was restricted by very limited licence and
sabotaged by frequent intimidation of my clients by security police.
In May 1987 I left
Poland and settled in Australia. My passport application, submitted to the
Passport Office in Olsztyn, contains statement about reasons of my emigration:
unadmitted by government unlawfulness of martial law, abuse of human rights,
deprivation of professional employment - making the system unacceptable to live
in.
After the last election
in Poland, when I found that elected government is closely related to the
political forces responsible for martial law in 1981 - I decided to demand
revision of my case and compensation.
My application
addressed to Supreme Court in Warsaw produced surprising information that revision was already processed,
long ago, without my knowledge and participation..The copies of appeal and
verdict documents were attached to the reply. The reply of Supreme Court was
sent not directly to me (despite proper address in my letter) but to Polish
General Consul who, after over two months delay, mailed it by Australia Post.
Due to the fact that very close date of expiry
has been set by Polish government for any legal demand against martial law
damages - both: court proceedings without notification of involved person and
unjustified delay of correspondence look as deliberate conspiracy with intention
to avert justice.
Documents received from
Supreme Court contain false information that I was represented by my former
(1981/82) representative Mr Andrzej Muza. This information is untrue. Mr Muza
left Poland in 1986, changed name to Andrzej von Borne and is living in
Hamburg, Germany. (His full address is: Farmsener Hohe 20, 22 159 Hamburg 72).
I contacted him and he denied any involvement in the case after his departure
from Poland.
Due to the approaching
expiry date ( May 1994 ) I sent my legal demands to the Military Court of Navy
in Gdynia,as directed by Supreme Court. Copy of post receipt for registered
letter is attached, for your information, to the enclosed copy of the letter.
No reply or confirmation of registration of case at Court has been sent to me.
All described above
circumstances raise my doubts about intentions of the people and institutions
involved. I suspect that the current legal situation in Poland is very closely
related to the martial laws of 1981. Supreme Court verdict does not include any
consideration of illegality of martial law and abusing of basic human rights by
this unlawful, criminal act.
Unfortunately - all
enclosed legal documents are in Polish language, what probably creates
inconvenience for Commission of Human Rights in investigation of the case. My
own English is far from perfection and I am afraid that my description gives
foggy initial picture. I can only hope, that the reading of all documents will
be delegated to well Polish speaking person, dutiful enough to read all of
them.
It is not only problem
of my own battle for the human face of the law in terror infested countries as
former PRL. The knowledge of discrepancies between political slogans and true
practice can be, in my opinion, useful - especially when documented. As well as
knowledge that we can find institutions which can effectively control
fulfilment of international declarations.
With all due respect
(podpis na oryginale)
Miroslaw Krupinski
Albany, 17.10.1994
------------------------------------------------------------------------- (pismo moje – dowod nadania zp202)
Musialo troche
trwac zanim pismo odnalazlo prawidlowego adresata, poniewaz odpowiedz otrzymalem
po dosyc dlugiej zwloce, dopiero pod koniec stycznia. Do adresowanego do mnie
pisma w jezyku angielskim, sporzadzonego na druku firmowym Komisji Praw
Czlowieka, zalaczone bylo jego polskojezyczne tlumaczenie, ktorego odpis podaje
nizej (angielskojezyczny oryginal
dostepny jest w postaci fotokopii na CD) :
Ref:
HR130195 --------------------------------------------------------------------------------------------
Strasburg,
dnia 13 stycznia 1995
Tlumaczenie
AKTA NR PH
9083
Szanowny
Panie,
Sekretariat Komisji niniejszym
potwierdza przyjecie Pana listu z dnia 17 pazdziernika 1994.
W zalaczeniu
przesylam tekst Europejskiej
Konwencji Praw Cziowieka wraz z
zalacznikiem zawierajacym informacje przeznaczone dla osob skladajacych skarge.
W przypadku gdy zamierza Pan wniesc skarge
do Komisji uprasza
sie o uwazne
zapoznanie sie z
trescia dokumentow.
Jezeli Pan uwaza, ze
Pana sprawa spelnia
warunki wymienione w
pierwszej czesci zalacznika, to powinien Pan przeslac
listownie informacje, o ktorych mowa w punkcie 8 zalacznika, tzn.
wskazanie, ktore z praw chronionych przez Konwencje zostalo wg Pana naruszone,
informacje o srodkach odwolawczych wykorzystanych przez Pana, liste
urzedowych orzeczen i
decyzji, podjetych w
Pana sprawie, z dolaczeniem
ich kopii.
Jezeli zamierza Pan
wystapic ze skarga
do Komisji, nalezy dolozyc staran,
aby uczynic to
niezwiocznie. Zwioka w
zlozeniu skargi moze spowodowac
zmiane daty uznanej
za dzieri wniesienia skargi, co
pociagnie za soba
skutek w postaci
przekroczenia szesciomiesiecznego terminu okreslonego w art. 26
Konwencji.
Jednakze musze podkrelic, ze
Polska ratyfikowala Europejska Konwencje Praw Czlowieka w dniu 19 stycznia
1993 roku. Skladajac 16 marca 1993 roku
deklaracje przewidziana w
art. 25 Konwencji Polska uznala
kompetencje Komisji do
przyjmowania skarg od
osob, organizacji pozarzadowych lub
grup osbb, ktore
uwazaja, ze staly sie
ofiara naruszenia przez
Polske praw zawartych
w niniejszej Konwencji przez
wszelkie akty, decyzje
i fakty, ktbre
nastapily po 30 kwietnia 1993.
W zwiazku
z tym Komisja
winna uznaje za
niedopuszczalne skargi skierowane
przeciwko Polsce przez kazda osobe
twierdzaca, iz stala sie ofiara naruszenia
praw uznanych w
niniejszej Konwencji na podstawie
czynow, decyzji i faktow,
ktore zaistnialy przed
dniem 1 maja 1993 roku.
Lacze
wyrazy szacunku,
(podpis
nieczytelny)
Magdalena
Mierzewska
za
Sekretarza Europejskiej
Komisji
Praw Czkowieka
Zalaczniki:
Konwencja wraz z Protokolem Dodatkowym
Zalacznik
fotokopie: zp203 , zp204 , zp205
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wstepne podejscie
Komisji do wniesionej sprawy wydawalo sie byc bardzo ostrozne i formalne, ale
to mnie ucieszylo poniewaz, jak wowczas przypuszczalem, byla to zapowiedz
wnikliwego i rzetelnego postepowania w sprawie.
W dniu 30
stycznia 1995 roku przeslalem do Komisji Praw Czlowieka formalna skarge wraz z
dokumentujacymi sprawe zalacznikami (wszystkie wymienione zalaczniki byly juz
opublikowane w tekscie wyzej):
Ref: mkHR300195 ---------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw Krupinski
Albany, W.A. 6330
The Secretary
European Commission of Human Rights
Council of
F-67075 STRASBOURG CEDEX
Your ref
PH 9083 Albany,
Dear Sir,
Thank you for your reply dated 13 January
1995 and attached documents.
Encouraged by fact that received from your office correspondence was in
Polish I will continue my application in
this language, in which I am more fluent:
Przedmiotem
mojej skargi jest zespol dzialan ze strony
Sadow Polskich uniemozliwiajacych uzyskanie odszkodowania za bezprawne
aresztowanie, skazanie i uwiezienie w okresie stanu wojennego w Polskiej Republice Ludowej
w latach 1981 - 1983.
Moim
zdaniem postepowanie takie narusza prawo sformulowane w punkcie 5 artykulu 5
rozdzialu I Konwencji o Ochronie Praw Czlowieka i Podstawowych Wolnosci, ktory
brzmi: " Kazdy, kto zostal pokrzywdzony przez niezgodne z trescia tego
artykulu zatrzymanie lub aresztowanie, ma prawo do odszkodowania."
Wniosek o
odszkodowanie zostal przeze mnie przeslany, listem poleconym, w dniu 7 kwietnia
1994 roku do Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni wraz z fotokopia rewizji
nadzwyczajnej i prawomocnego wyroku Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego
stwierdzajacego bezprawnosc skazania.
Pomimo uplywu 9 miesiecy od wymienionej daty wyslania nie otrzymalem od
Sadu Marynarki Wojennej zadnej
korespondencji potwierdzajacej otrzymanie wniosku i jego zarejestrowanie ani zadnej informacji o
stanie postepopwania prawnego.
Zachowanie Sadu Marynarki Wojennej jest podobne do postepowania Sadu Najwyzszego w okresie
poprzedzajacym otrzymanie, z ponad dwuletnim
opoznieniem, kopii rewizji i wyroku. Historia tego postepowania jest
nastepujaca:
W
listopadzie 1993 roku, po uprzedniej korespondencji z Ambasada i Konsulatem
Generalnym Rzeczypospolitej Polskiej w Australii, wyslalem do Izby Wojskowej Sadu
Najwyzszego w Warszawie wniosek o rewizje nadzwyczajna mojego wyroku.
Odpowiedz,
datowana 23 listopada 1993, otrzymalem w dniu 17 lutego 1994 roku - z
trzymiesieczna zwloka. Zawierala ona odpis rewizji nadzwyczajnej, datowanej
10.12.1991, odpis wyroku Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego, datowanego 2l.0l.l992
i list Sadu Najwyzszego zawierajacy nieprawdziwa informacje o reprezentowaniu
mnie w czasie procesu rewizyjnego przez adwokata Andrzeja Muze, ktory zdaniem
Sadu Najwyzszego byl odpowiedzialny za zawiadomienie mnie o terminie, przebiegu
i wyniku postepowania.
Nieprawdziwosc
tej informacji sprawdzilem kontaktujac sie z Andrzejem von Borne (obecne
nazwisko Andrzeja Muzy), ktory od roku
1986 mieszka w Hamburgu i nie praktykuje w Polsce. Moj poprzedni list przeslany
do Komisji zawiera pelny adres Andrzeja
von Borne.
Caly zespol
dzialan - konspiracyjny przebieg postepowania rewizyjnego, nieprawdziwe
informacje Sadu Najwyzszego, nieuzasadnione opoznienie korespondencji przez
bezzasadne posrednictwo Konsula Generalnego w jej przeslaniu i obecny brak
odpowiedzi Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni na wniesiony pozew wskazuja, moim
zdaniem, na zorganizowana probe unikniecia odpowiedzialnosci za popelnione
bezprawie.
Pragne tutaj podkreslic iz przedmiotem mojej
skargi, skierowanej do Europejskiej Komisji Praw Czlowieka nie sa opisane wyzej
dzialania Sadu Najwyzszego, majace miejsce w latach 1991-1993. Dzieki moim
wlasnym dzialaniom uzyskalem zatajony
przez dwa lata wyrok i tym samym podstawe do ubiegania sie o odszkodowanie.
Przedmiotem skargi jest niepodjecie przez Sad
Marynarki Wojennej w Gdyni
wnioskowanych, w przeslanym przeze mnie
w kwietniu 1994 roku pozwie, dzialan
prawnych - pomimo iz Sad ten zostal wskazany przez Izbe Wojskowa Sadu
Najwyzszego jako wlasciwy do zalatwienia przedmiotowej sprawy. Nosi to znamiona
naruszenia cytowanego uprzednio artykulu
Konwencji.
Opisane dzialania maja miejsce po podpisaniu
przez Polske aktu uznania prawa do
skargi indywidualnej i jako takie kwalifikuja
sie, moim zdaniem do przedlozenia
Komisji.
Lacze wyrazy szacunku
(podpis na oryginale)
Miroslaw Krupinski
Zalaczniki:
1. Fotokopia
wniosku skierowanego do Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni ( wraz z fotokopia
dowodu nadania listem rejestrowanym ).
2. Fotokopia
Rewizji Nadzwyczajnej ( sygn BN l98/91 ).
3. Fotokopia
Wyroku Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego (sygn. WRN 137/91).
4. Fotokopia
odpowiedzi Sadu Najwyzszego na wniosek o rewizje wyroku ( vide: tresc i data) .
5. Fotokopia
pisma Konsulatu Generalnego RP zalaczonego do
przesylanych dokumentow Sadu
(vide:
data)
(podpis nieczytelny)
fotokopie: zp206 , zp207 , zp208 )
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W odpowiedzi, po
prawie dwoch miesiacach, otrzymalem pismo (z polskojezycznym tlumaczeniem)
datowane 13.03.95 , zawierajace
formularze aplikacji wraz z pouczeniami. Jak uprzednio zalaczam odpis
tlumaczenia; (“firmowy” oryginal jest na CD)
Ref: HR130395 ------------------------------------------------------------------------------------------
Strasburg, dnia
13 marca 1995
Tlumaczenie
AKTA NR PH
9083
Szanowny
Panie,
Niniejszym potwierdzam
otrzymanie Pana listu
z dnia 30
stycznia 1995.
Zalaczam formularz, na
ktorym nalezy sporzadzic
skarge do Komisji. Nalezy ja wypelnic i zwrocic wraz ze wszystkimi
stosownymi dokumentami w
ciagu 6 tygodni. Do
formularza jest dolaczona Informacja Wyjasniajaca,
ktora ma Panu
pomoc w jego
wypelnieniu. Jak wynika z
Informacji Wyjasniajacej, Komisja bedzie badac sprawe w oparciu
o wypelniony formularz. Nalezy
wiec zwracac uwage,
aby byl on wvpelnionv
wvczerpujaco i dokladnie. Mozna jednak powolywac sie na
stwierdzenia zawarte w
poprzedniej korespondencji lub
pisemnych oswiadczeniach. Nie zwrocenie wlasciwie
wypelnionego i podpisanego formularza
skargi w podanym
wyzej terminie moze
spowodowac zmiane daty
uznanej za dzien wniesienia
skargi i w ten
sposob spowodowac przekroczenie 6-cio miesiecznego terminu
okreslonego w art. 26
Konwencji
Lacze
wyrazy szacunku,
Magdalena
Mierzewska
za
Sekretarza Europejskiej
Komisji Praw Czlowieka
Zalaczniki:
Formularz skargi
Informacja
wyjasniajaca
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Prosze
zwrocic uwage na zaznaczone wyzej kolorem czerwonym informacje o rygorystycznym
wymogu dotrzymania terminu zlozenia formularza skargi i grozbe przedawnienia
skargi w razie jego nie dotrzymania. Prosze te obserwacje porownac pozniej z
postepowaniem Komisji trzykrotnie przedluzajacej Rzadowi RP termin zlozenia
wyjasnien (cztery kolejne terminy – zaden nie dotrzymany) , bez zadnych konsekwencji prawnych. (Ref: HR270396 )
Wypelnione
formularze, z dodatkowymi stronami textu przeslalem wraz z moim kolejnym listem w dniu 23 marca 1995 roku (odpis
pisma i formularza z tlumaczonymi
pytaniami nizej). Jezeli kogos raza tlumaczenia tytulow rozdzialow - sa one
zgodne z otrzymana polskojezyczna informacja wyjasniajaca.
Ref: mkHR230395 --------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw
Krupinski
Albany, W.A. 6330
The Secretary
European
Commission of Human Rights
Council of
F-67075 STRASBOURG CEDEX
FRANCE
Your
ref PH 9083 Albany,
23 marca 1995
Szanowny Panie/Pani,
Zgodnie z
instrukcja zawarta w liscie z dnia 13 marca 1995 - prrzesylam wypelnione i
podpisane formularze wniosku.
Mam
nadzieje, ze ilosc zawartych informacji i dokumentow jest wystarczajaca by uczynic sprawe
zrozumiala dla zespolu rozpatrujacego. Jezeli jednak dodatkowe informacje sa
potrzebne prosze dac mi znac.
Mam
nadzieje, ze brak reprezentanta prawnego nie stanowi utrudnienia dla Komisji.
Nie mam nic przeciwko osobistemu wystapieniu przed Komisja jezeli jest to
wymagane - obawiam sie jedynie, ze do czasu uzyskania odszkodowania koszty
przelotu i pobytu przekrocza moje finansowe mozliwosci.
Nie jestem
pewny czy rozumiem prawidlowo znaczenie 6-cio miesiecznego limitu czasu w mojej
sprawie. Sad nie podjal zadnych dzialan ani decyzji, ktorych data moglaby
zainicjowac ten okres. Ciesze sie jednak, ze wyznaczony w ostatnim liscie
termin szesciu tygodni na przedlozenie wypelnionego formularza nie zostanie
przeze mnie przekroczony
Lacze wyrazy szacunku
(podpis na oryginale)
Miroslaw Krupinski
Zalaczniki:
1. Wypelniony wniosek z dodatkowymi stronami 3a,3b i
3c
2. Zalaczniki wymienione w p.21 wniosku ( 5 )
Ref: mkHRwniosek
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
(wypelniony
formularz - strona 1 -)
Patrz
zalaczona instrukcja
EUROPEJSKA KOMISJA PRAW CZLOWIEKA
Rada Europejska
Starasborg -
Francja
SKARGA
na podstawie art.
25 Europejskiej Konwencji Praw Czlowieka
oraz artykulow 43
i 44 Regulaminu Komisji
WAZNE: Ten wniosek jest dokumentem prawnym i moze
wplynac na Twoje prawa i obowiazki
----------------------------------------------------------------
- strona
2 -
I - STRONY
A. SKARZACY
1.
Nazwisko: KRUPINSKI 2. Imie: Miroslaw
3.
Narodowosc: obywatel
australijski 4.
Zawod: inzynier
narodowosci polskiej
5.
Data i miejsce
urodzenia: 08.09.1939,
Swiniuchy, Polska (miejscowosc okupowana
przez ZSRR od 17.09.1939)
6.
Staly adres: 62
Bayonet Head Rd, Albany W.A. 6330 -
7.
Telefon Nr: 098
447 124 (dom), 098 424 230 (praca)
8.
Aktualne miejsce
pobytu: jak wyzej
9.
Nazwisko
reprezentanta: n/a
10.
Zawod rerezentanta : n/a
11.
Adres reprezentanta: n/a 12.
Tel Nr: n/a
B. STRONA
POZWANA
(podaj nazwe panstwa przeciw ktoremu
kierowany jest wniosek)
13 Rzeczpospolita
Polska /
----------------------------------------------------------
- strona 3
-
II. OSWIADCZENIE DOTYCZACE STANU FAKTYCZNEGO
(patrz czesc
druga instrukcji)
14.
W dniu proklamowania stanu
wojennego w PRL (13.12.1981) pelnilem obowiazki wiceprzewodniczacego NSZZ
“Solidarnosc”. Jako najwyzszy ranga czlonek Komisji Krajowej pozostajacy na
wolnosci po nocnych aresztowaniach 12/13 grudnia podjalem akcje protestacyjna, uczestniczac
w organizacji Krajowego Komitetu Strajkowego i stajac na jego czele.
W dniu 16 grudnia 1981 zostalem aresztowany na
terenie Stoczni Gdanskiej po jej
opanowaniu przez sluzby bezpieczenstwa.
W areszcie przed koncem grudnia przeszedlem zawal miesnia sercowego,
ktorego leczenie przez nastepne 21 miesiecy bylo uniemozliwiane przez
nieprzerwane aresztowanie i uwiezienie.
W lipcu 1982 zostalem skazany przez Sad marynarki
Wojennej w Gdyni na sesji wyjazdowej w Bydgoszczyna na kare 3,5 roku wiezienia
za niezgodna z prawami stanu wojennego dzialalnosc zwiazkowa. (Moja pierwsza
korespondencja skierowana do Komisji Praw Czlowieka zawiera kopie wiekszosci
dokumentow procesowych wraz z kopia aktu oskarzenia).
Uwolniony w wyniku amnestii po 21 miesiacach uwiezienia
- zostalem pozbawiony mozliwosci wykonywania upraednio wykonywanej pracy
starszego projrktanta. Podjeta prywatna praktyka projektowa byla systematycznie
utrudniana poprzez nachodzenie i zastraszanie klijentow.
W czasie pobytu w areszcie i wiezieniu, moj samochod
zatrzymany celem przeszukania zostal “ukradziony” z depozytu milicyjnego a moja
rodzina pozbawiona uprzednio przydzielonego mieszkania. Uzyskanie pokrywajacego
czesc wartosci samochodu odszkodowania od odmawiajacej odpowiedzialnosci Prokuratury
Marynarki Wojennej zajela prawie dwa lata procesow. W roku 1987 - nie widzac
mozliwosci legalnego egzekwowania swoich praw obywatelskich w PRL -
wyemigrowalem do Australii.
-----------------------------------------------------------
- strona 3a (dodatkowa) -
W formularzu paszportowym wymagajacym uzasadnienia
wyjazdu zamiescilem formalne oswiadczenie iz w wyniku praw stanu wojennego
zostalem pozbawiony wolnosci, zdrowia , mozliwosci wykonywania pracy zawodowej,
mieszkania i samochodu. Oswiadczylem rowniez, ze oczekiwalem iz stan wojenny
zostanie uznany za nielegalny a jego
sprawcy ukarani - a poniewaz to nie nastapilo, uwazam moj dalszy pobyt w PRL za
nieuzasadniony.
Formularz z tym oswiadczeniem powinien znajdowac sie
w aktach Urzedu Paszportowego w Olsztynie.
W listopadzie 1993 r. , po wyborach w Polsce,
zdecydowalem ubiegac sie o rehabilitacje i odszkodowanie. Wniosek wyslalem do
Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego w Warszawie . W odpowiedzi, opoznionej przez
trzymiesieczne przetrzymanie w posredniczacym w jej przeslaniu Konsulacie RP,
zostalem poinformowany iz:
1. Rewizja
Nadzwyczajna mojego wyroku zostala wniesiona przez Prezesa Izby Wojskowej Sadu
Najwyzszego w dniu 10 grudnia 1991 roku.
2 Wyrokiem Izby
Wojskowej S.N. z dnia 21 stycznia 1992 r. zostalem uniewinniony od popelnienia
przestepstw bezpodstawnie przypisanych wyrokiem Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni
w 1982 roku.
3. W
toku postepowania rewizyjnego moje interesy byly reprezentowane przez obronce z
urzedu adw. Andrzeja Muze z Zespolu Adwokackiego Nr 6 w Gdansku, ktorego
obowiazkiem bylo powiadomienie mnie o postepowaniu prawnym i wyroku (co nie
zostalo dopelnione).
4. Do
rozpoznania wniosku o odszkodowanie za niesluszne skazanie wlasciwy jest wylacznie
Sad Marynarki Wojennej w Gdyni.
Informacja (3) okazala sie nieprawdziwa. Adwokat
Andrzej Muza opuscil Kraj w roku 1986, zamieszkal w Hamburgu i zmienil nazwisko
na Andrzej von Borne (przyjmujac nazwisko panienskie zony). Indagowany przeze
mnie w tej sprawie Andrzej von Borne kategorycznie zaprzeczyl informacji o
udziale w rozprawie.
------------------------------------------------------
- strona 3b
(dodatkowa) -
W swietle tej ostatniej informacji, oraz wobec faktu
ze wladze RP ustanowily termin przedawnienia roszczen przeciwko postanowieniom
stanu wojennego uplywajacy w maju 1994, zachodzi podejrzenie ze:
·
przeprowadzenie
rozprawy bez wiedzy nieslusznie skazanego mialo na celu pozbawienie go
mozliwosci dalszych krokow prawnych, w tym ubiegania sie o odszkodowanie,
·
dalsza zwloka (3
miesiace) spowodowana wyslaniem odpowiedzi poprzez przetrzymujacy ja Konsulat a
nie bezposrednio poczta byla czescia tego samego planu,
·
dezinformacja o
udziale i obowiazkach Adwokata Andrzeja Muzy, przebywajacego od dluzszego czasu
poza granicami Polski byla oparta na zalozeniu iz kontakt z nim nie jest
mozliwy lub tak czasochlonny, ze spowoduje przekroczenie terminu przedawnienia.
Pomimo wyzej opisanych okolicznosci (lub dzialan
opozniajacych) wniosek do Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni, domagajacy sie
odszkodowania i rekompensaty moralnej zostal przeze mnie wyslany (listem
poleconym) w dniu 7 kwietnia 1994 roku, a wiec przed ustanowionym terminem
przedawnienia.
Pragne tutaj podkreslic, ze wobec bezprawnosci wyroku
wydanego w okresie stanu wojennego - uwazam jakikolwiek termin przedawnienia za
nastepne bezprawie - ale pozostawiam to jedynie do rozwazenia Komisji - gdyz
ten fakt nie ma wplywu na przebieg mojej sprawy.
Do chwili obecnej
(23 marzec, 1995) nie otrzymalem potwierdzenia przyjecia wniosku ani
zadnej innej korespondencji od Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni,
Dzialanie to w znacznym stopniu przypomina opisane
wyzej dzialania opozniajaco - dezinformujace ze strony administracji Sadu
Najwyzszego i zachodzi podejrzenie ze sa czescia tego samego planu, majacego na
celu unikniecie odpowiedzialnosci za popelnione bezprawie.
Moje watpliwosci rowniez budzi fakt, ze jako sad
wlasciwy do rozpatrzenia sprawy odszkodowania zostal wskazanysad ktory wydal
bezprawny wyrok.
Sformulowania “bezprawny” uzywam z pelna
swiadomoscia i odpowiedzialnoscia - poniewaz w swietle prawomocnego wyroku
rewizyjnego Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego - moje uniewinnienie nie jest
wynikiem ujawnienia nowych okolicznosci czy przedstawienia przeze mnie nowych
dowodow. Jest ono wynikiem stwierdzenia ze do wydania wyroku skazujacego
zostaly zacytowane nieistniejace, nie obowiazujace prawa. Nie byla to wiec
pomylka sadowa lecz celowe dzialanie bezprawne , popelnione przez Sad Marynarki
Wojennej w Gdyni, ktory obecnie ma oceniac skutki swojej wlasnej dzialalnosci i
wyraznie sie od tego uchyla.
-------------------------------
notatka: koniec strony 3c
i punktu II.
(podpis nieczytelny)
----------------------------------------------------
- strona 4
-
III.
OSWIADCZENIE O DOMNIEMANYCH NARUSZENIACH KONWENCJI WRAZ Z UZASADNIENIEM
15.
Sabotowanie postepowania
prawnego zmierzajacego do realizacji prawa sformulowanego w punkcie 5 artykulu
5 rozdzialu I Konwencji o Ochronie Praw Czlowieka i PodstawowychWolnosci, ktory
brzmi:
“Kazdy, kto zostal pokrzywdzony przez niezgodne z
trescia tego atrykulu zatrzymanie lub aresztowanie, ma prawo do odszkodowania.”
Powyzsze, zarzucane
sabotowanie prawa przejawia sie:
Nie podjeciem przez Sad Marynarki Wojennej w Gdyni
wnioskowanych w przeslanym pozwie dzialan prawnych zmierzajacych do zapewnienia
odszkodowania finansowego i rekompensaty moralnej za bezprawne skazanie przez
tenze Sad, popelnione w okresie stanu wojennego w PRL.
Uchylanie sie od dzialan ma miejsce, pomimo iz
prawomocny wyrok Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego RP stwierdza bezprawnosc
skazania, a pismo Sadu Najwyzszego wskazuje Sad marynarki Wojennej w Gdyni jako
wlasciwy do prowadzenia sprawy.
Sabotowanie prawa przez Sad Marynarki Wojennej
powinno, moim zdaniem, byc rozpatrywane w polaczeniu z dzialaniami Sadu
Najwyzszego, ktory rozpatrywal sprawe w trybie konspiracyjnym, bez
powiadomienia podmiota sprawy (Miroslaw Krupinski) o fakcie postepowania
prawnego, jego przebiegu i wyroku i ktory udzielil pisemnej nieprawdziwej
informacji o rzekomym reprezentowaniu podmiota przez Andrzeja Muze.
Suma powyzszych dzialan (lub ich braku) ma charakter
wyraznie zorganizowany i ma na celu uniemozliwienie zastosowania cytowanego na
wstepie przepisu Konwencji.
(podpis
nieczytelny)
----------------------------------------------------
- strona 5
-
IV - OSWIADCZENIE
DOTYCZACE ARTYKULU 26 KONWENCJI
16. Ostateczna decyzja (data, sad lub
urzad i charakter decyzji)
Przedmiotem skargi jest uchylanie sie przez Sad
Marynarki Wojennej w Gdyni, wskazany jako wylaczny organ wlasciwy do
rozpatrzenia sprawy, - od rozpatrzenia
przeslanego wniosku.
Zasadnosc wniosku jest jednoznacznie okreslona
wyrokiem Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego, ktory dodatkowo wskazal SMW w Gdyni
jako adresata pozwu o odszkodowanie.
17.
Inne decyzje (wymien w kolejni\osci, podajac daty,sad lub urzad i
rodzaj decyzji)
1.
Rewizja
Nadzwyczajna Prezesa Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego o
uniewinnienie od uprzednio zasadzonego wyroku (odpis w zalaczeniu);
data: 10 grudnia 1991r., sygnatura: BN 198/91.
2.
Wyrok Izby
Wojskowej Sadu Najwyzszego stwierdzajacy bezprawnosc uprzedniego skazania.
(odpis w zalaczeniu); data:21 stycznia 1992r., sygnatura WRN 137/91.
3.
Odpowiedz Sadu
Najwyzszego na wniosek o rewizje, przeslany z braku wiedzy o dzialaniach sadu
(to pismo zawiera informacje o prawie do odszkodowania i wskazuje Sad Marynarki
Wojennej jako jedyny wlasciwy do zalatwienia sprawy). (odpis w zalaczeniu); data: 23 listopada 1993
r., (otrzymalem 17 lutego 1994 r.), sygnatura Nr BN 180/93).
18.
Czy jest inne odwolanie lub sposob mozliwe, nie uzyte dotad? Jesli nie
- wyjasnij dlaczego nie uzyles go.
Nie widze mozliwosci odwolywania sie od braku
decyzji . Kierowanie odwolania do wladz
RP uwazam za bezcelowe - Ja walcze o swoje oczywiste prawo a nie o przychylnosc
ludzi ktorzy je naruszaja. Sad Marynarki Wojennej, ktory sabotuje funkcjonowanie prawa, zostal
wskazanyprzez Sad Najwyzszy jako wylacznie wlasciwy do zasadzenia odszkodowania.
Sad ten nie musi rozpatrywac zasadnosci
odszkodowania, ktora zostala jednoznacznie zawyrokowana przez Sad najwyzszy i
przez postanowienia Konwencji.
----------------------------------------------------
- strona 6
-
V. OSWIADCZENIE
DOTYCZACE TEGO, CZEGO DOMAGA SIE SKARZACY
19.
Przeprowadzenie przez Sad
Marynarki Wojennej w Gdyni postepowania prawnego prowadzacego do przyznania
naleznego odszkodowania za bezprawne skazanie - w obydwu wnioskowanych
czesciach:
1.
finansowej - wraz
z naleznymi odsetkami liczonymi od daty zlozenia wniosku (7 kwietnia 1994).
2.
moralnej - przez
opublikowanie tresci rewizji Nadzwyczajnej i tresci wyroku Izby Wojskowej Sadu
Najwyzszego w prasie krajowej RP.
VI. OSWIADCZENIE
DOTYCZACE POSTEPOWANIA PRZED INYMI ORGANAMI
MIEDZYNARODOWYMI
20.
Czy wniosles powyzsza skarge do jakiejs innej miedzynarodowej
instancji? Jesli tak - podaj pelne szczegoly.
- no -
----------------------------------------------------
- strona 7
-
VII. WYKAZ
ZALACZONYCH DOKUMENTOW
(NIE ZALACZAC
ORYGINALOW, TYLKO FOTOKOPIE)
21.
a) Fotokopia
wniosku skierowanego do Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni (wraz z kopia)
dowodu
przeslania
b)
Fotokopia Rewizji Nadzwyczajnej (sygn BN 198/91)
c)
Fotokopia Wyroku Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego
(sygn WRN 137/91)
d)
Fotokopia odpowiedzi Sadu Najwyzszego na wniosek (Nr
BN/180/93) o rewizje wyroku
e)
Fotokopia pisma Konsulatu Generalnego RP,
zalaczonego do dokumentow przeslanych przez SN (pismo sadu datowane 23
listopada 1993; pismo Konsula datowane 11 lutego 1994, otrzymano 17 lutego 94).
Uwaga: Te same kopie dokumentow zostaly zalaczone
do
uprzedniej korespondencji kierowanej do Komisji
Informacja
dodatkowa
(dotyczy
aktualnego prywatnego adresu adwokata z okresu stanu wojennego - te szczegoly pomijam, jako prywatne, w
odpisie dokumentu)
------------------------------------------------------------
- strona 8
-
VIII. PREFERENCJE
JEZYKOWE
22. W jakim jezyku wole otrzymac
decyzje : Angielskim/Francuskim - Angielskim
IX. DEKLARACJA I PODPIS
23. Niniejszym oswiadczam , ze
zgodnie z moja wiedza i przekonaniem, podane przeze mnie we wniosku informacje
sa prawdziwe i ze zachowam poufnosc postepowania postepowania przed Komisja.
24. Zaklada sie , ze wnioskodawca
nie ma zastrzezen przeciw ujawnieniu jego tozsamosci , jezeli taki sprzeciw nie
zostanie tu kategorycznie zlozony.
25.
Miejscowosc: Albany Data: 24.03.1995
(podpis
nieczytelny)
………………………………………………………(podpis
wnioskodawcy lub jego przedstawiciela)
fotokopie:
zp211 , zp212
, zp213 , zp214 , zp215 , zp216 , zp127 , zp218 , zp219 , zp220 , zp221 , zp225 , zp226
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Warto tu
przypomniec, nie po raz ostatni, ze moj wniosek procesowy przeslany do Sadu
Marynarki Wojennej w Gdyni prawie rok wczesniej (7 kwietnia 1994r) ciagle nie
doczekal sie zadnej odpowiedzi, zawiadomienia o rejestracji czy potwierdzenia otrzymania. Rowniez wymaga
podkreslenia, ze czynnosci wstepne przed Komisja Praw Czlowieka, od pierwszego
pisma do wyslania formularza wniosku trwaly cztery miesiace - i ze z mojej
strony nie nastepowala tu zadna dluzsza niz kilka dni zwloka w korespondencji.
Potwierdzenie
otrzymania dokumentow, datowane 1 czerwca i dalsze instrukcje postepowania byly
ostatnimi dokumentami przed kolejna dluga
przerwa w korespondencji z
Komisja:
Ref: HR010695 ------------------------------------------------------------------------------------------
COMMISSION EUROPEENNE EUROPEAN COMMISSION
DES OF
DROITS DE L'HOMME HUMAN RIGHTS
__________
CONSEIL DE
L’EUROPE COUNCIL OF
STRASBOURG
HR-Rl.pol Strasburg,
1 czerwca 1995
MM/dw
Skarga nr 27382/95
Mirosiaw KRUPINSKI przeciwko Polsce
Szanowny
Panie,
Niniejszym potwierdzam otrzymanie
Panskiej skargi, ktora
zostala doreczona 29 marca
1995. Zarejestrowano ja
dnia 23 maja 1995 pod numerem akt 27382/95. Numer ten
powinien bvc wvmieniany
na wszvstkich przvszlych wnioskach i korespondencji. Skarga
bedzie uznana za zlozona 17 pazdziernika
1994 chyba, ze Komisja zdecyduje inaczej.
Zgodnie z Regulaminem
Komisji pojedynczy jej
czionek dzialajacy jako sprawozdawca dokona
wstepnego zbadania skargi
i zlozy Komisji sprawozdanie w
sprawie dopuszczalnosci skargi.
Komisja nie obraduje stale, zajmie sie natomiast Pana sprawa najszybciej
jak to bedzie
mozliwe. Postepowanie najpierw
jest pisemne, a
osobista obecnosc Pana
bedzie konieczna tylko
wtedy, kiedy Komisja o
to sie zwroci.
O decyzji Komisji
bedzie Pan poinformowany.
Prosze mnie informowac
o kazdej zmianie
swojego adresu. Ponadto prosze o
przekazywanie Komisji, z
wlasnej inicjatywy, wszelkich informacji o rozwoju wypadkow w
sprawie, ktorej dotyczy
Panska skarga, oraz o
przedlozenie wszelkich decyzji,
podjetych w tej sprawie.
Na
zakonczenie chciaiabym zwrbcic uwage, iz zgodnie z art. 33 Konwencji Komisja
zbiera sie przy drzwiach zamknietych a zawartosc akt wlacznie
z uwagami stron,
korespondencja i dokumentami
dotyczacymi Pana sprawy
maja charakter poufny
i nie moga
byc ujawnione.
Lacze wyrazy
szacunku,
Magdalena
Mierzewska
z upowaznienia Sekretarza
Europejskiej Komisji Praw Cziowieka
Pan Miroslaw
Krupinski
Albany,
W.A. 6330
fotokopia : zp302
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Patrzac wstecz
rozumiem , ze w okresie od 1 czerwca 1995 roku do dnia 4 grudnia 1995 roku
Komisja rozwazala zasadnosc wniosku i podejmowala decyzje o jego przedstawieniu
Rzadowi Rzeczypospolitej Polskiej. W dniu 4 grudnia 1995 roku otrzymalem pismo
i informacje o decyzji Komisji
przedlozenia zarzutow Rzadowi Polskiemu i ustaleniu terminu na zlozenie przez
Rzad wyjasnien - na dzien 16 lutego 1996 roku.
Ref: HR041295 --------------------------------------------------------------------------------------------
COMMISSION EUROPEENNE EUROPEAN COMMISSION
DES OF
DROITS DE L'HOMME HUMAN RIGHTS
------------- --------------
CONSEIL DE
L'EUROPE COUNCII, OF
STRASBOURG
DRUGA IZBA
HR-SLl6.po1 Strasburg, dnia 4 grudnia 1995
MM/bg
Skarga
nr 27382l95
Miroslaw
RRUPINSKI przeciwko Polsce
Szanowny
Panie,
Niniejszym informuje
uprzejmie, ze Europejska
Komisja Praw Czlowieka
(Druga Izba) na posiedzeniu
w dniu 29 listopada 1995 zbadala kwestie
dopuszczalnosci Panskiej skargi. Komisja zdecydowaia
na podstawie artykuiu
48 paragraf 2 (b)
Regulaminu Komisji,
zawiadomic Rzad Rzeczypospolitej Polskiej
o wniesieniu przez
Pana skargi oraz
zwrocic sie do
Rzadu Rzeczypospolitej Polskiej
o udzielenie pisemnych
wyjasnien dotyczacych skargi
w terminie do 16 lutego 1996 roku.
Komisja w szczegolnosci zwrocila
sie o udzielenie odpowiedzi na pytania
zawarte w Aneksie 2. do niniejszego
listu.
Komisja poinformowala Rzad, ze zlozenie wyjasnien dotyczacych
pozostalych zarzutow, zawartych
w Panskiej skardze,
nie jest wymagane.
Zalaczam
dla informacji przedstawienie faktow, ktorych skarga dotyczy, przygotowane przez Sekretariat Komisji.
Wyjasnienia ziozone przez Rzad zostana Panu przeslane tak, aby mogi Pan
sie do nich ustosunkowac na pismie.
Jezeli zyczy Pan sobie,
aby w przyszlosci
mogl Pan byl reprezentowany przez prawnika w
postgpowaniu przed Komisja, a nie dysponuje
Pan wystarczajacymi srodkami
finansowymi na pokrycie kosztow reprezentacji, moze Pan
zwrocic sie do Komisji o udzielenie stosownej pomocy finansowej. Jezeli
zamierza Pan ubiegac sie o taka pomoc, prosze uprzejmie zwrocic sie do mnie w
tej sprawie. Otrzyma Pan wowczas stosowne dokumenty do wypelnienia.
z
wyrazami szacunku,
(podpis nieczytelny)
M.-Therese Schoepfer
Sekretarz Drugiej
Izby
Europejskiej
Komisji Praw Czlowieka
Pan
Miroslaw KRUPINSKI
Albany,
E.A. 6330
Zalaczniki
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wymienione w
pismie zalaczniki (angielskojezyczne) byly kopiami dokumentow przeslanych
Rzadowi RP. Zamieszczam ich odpisy w oryginalnym jezyku, nie chcac sie narazic
na zarzut zmiany ich ducha lub litery przez nieprofesjonalne tlumaczenie.
Komentarz do ich tresci znajduje sie ponizej odpisow i w publikowanym ponizej nich moim pismie do Komisji. Zalaczniki nie zawieraly
wspolnego tytulu, kolejnej numeracji stron ani logicznego ciagu tekstu.
Wyraznie stanowily one trzy kartki pochodzace z wiekszej calosci. Przypuszczam
iz intencja bylo dostarczyc mi selektywnie wybrana czesc - dotyczaca mnie,
zachowujac reszte korespondencji z rzadem w tajemnicy.
Ref: Pytania do Rzadu -----------------------------------------------------------------------------------
(strona bez numeru,
wydajaca sie byc poczatkiem tekstu)
APPLICATION No
27382/95
Miroslaw KRUPINSKI
v.
THE FACTS
Particular circumstances of the case
The facts
of the case, as submitted by the applicant, may be summarised as follows:
The
applicant, an Australian citizen born in
1939, is an engineer residing in Albany
in Australia. He previously had Polish
citizenship.
On 29
September 1982 the Navy Military Court in Gdynia convicted the applicant of
pursuing illegal trade union activities, which had been banned by the military
regime upon introduction of martial law on 13 December 1981. The applicant was sentenced to three years
and six months imprisonment. He served
twenty-one months of imprisonment.
On 10 December 1991 the General Military
Prosecutor filed an extraordinary appeal against this judgment.
On 21
January 1992 the
Supreme Court quashed
the judgment, considering that
the applicant's conviction
was contrary to the
principle nullum crimen sine lege as the trade union activities in question had
taken place from 13 to 15 December 1981, whereas the official promulgation of
the Decree on Martial Law, banning trade
union activities, had been effected only on 18 December 1981. The Court
accordingly acquitted the applicant.
On 20
October 1993 the applicant filed a request with the Supreme Court for an
extraordinary appeal against the judgment of 1982. This request was sent by a recommended letter
from Sydney (1).
In a
letter of 23 November 1993 the Supreme Court informed the applicant that his
application for leave for an extraordinary appeal would not be entertained as it was devoid of purpose,
the applicant's acguittal having been pronounced on 21 January 1992 by the
Supreme Court . Any claim
for compensation could
be dealt with
by the Navy Military Court in Gdynia, to which the applicant's letter of 18 October
1992 had been forwarded on 23 November 1993. It was further stated in the
letter that the applicant had been represented before the Supreme Court by a
lawyer M., practising in Gdansk.
On 17
February 1994 this letter was served on the applicant by
the Polish consulate in Sydney.
On 7
April 1994 the applicant filed a request with the Navy Military Court
in Gdynia for
compensation of 500,000 zlotys (2) for wrongful conviction. He sent this request by recommended letter
from Sydney (3).
He submitted that the Registry of the Supreme Court in its letter of 23
November 1993 had wrongly informed him that the lawyer M. had represented him
during the extraordinary appeal proceedings.
This
letter remained unanswered.
Uwaga :
kolorem czerwonym pokazano wyzej pomylki popelnione w tekscie pisma przez
Komisje. Powinno byc: (1) i (3) - Albany
a nie Sydney; (2) - US$
a nie zlotych.
(Jedyna strona zawierajaca
numer):- 2 - 27382/95
Relevant domestic law
Article
487 para. 1 of the Code of Criminal Procedure provides that an accused, who has
been acquitted as a result of the reopening of
the proceedings or of an
extraordinary appeal, is
entitled to compensation
from the State
Treasury for the
pecuniary and non-pecuniary damage suffered as a result of
deprivation of his liberty.
COMPLAINTS
The applicant complains that the failure of
the Navy Military Court to deal with his request or even to acknowledge receipt
thereof is in breach of his enforceable right to compensation for detention in
contravention of the provisions of Article 5 of the Convention, as guaranteed
by Article 5 para. 5 of the Convention. He submits that he was not renresented
in the proceedings before the Supreme
Court and that
in November 1993
the Registry of
this Court wrongly informed him
that he had been represented by the lawyer M. ,
who in fact had left Poland in 1986.
He submits that he learned of his acquittal on 17 February 1994, as it
was only on this date that the Polish consulate in Sydney transmitted the
relevant documents to him.
Trzecia i ostatnia
ze stron (bez numeru)
APPLICATION No 27382/95
Mirosiaw RRUPINSKI v.
Questions to the parties:
1. Is Article
6 para. 1
of the Convention
applicable to the proceedings concerning
the compensation claim
for deprivation of liberty
referred to in
Article 487 para.
1 of the Code of
Criminal Procedure?
2. Was the
applicant's application to be granted compensation for his deprivation of
liberty resulting from his conviction in 1982 dealt with by the Navy Militazy
Court within a "reasonable time" as required by Artrcle 6 para. 1 of the Convention?
3.
'Pbe Supreme
Court's judgment of 21 January 1992 was transmitted to the applicant in
February 1994. Is this fact relevant
to the complaint of the length of the proceedings relating to compensation for
his deprivation of liberty resulting from his conviction in 1982?
(jest to calosc
dostarczonych zalacznikow)
fotokopie : zp305 , zp306
, zp307
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przytoczone wyzej
teksty zawieraly kilka pomylek merytorycznych dotyczacych tresci mojego pozwu,
ktore czulem sie zobowiazany sprostowac pokazanym nizej (w odpisie) pismem. Jak
sie pozniej okazalo nikt tych sprostowan nie bral pod uwage, te same pomylki w
sformulowaniach pojawialy sie az do konca, do postanowienia Komisji wlacznie.
Czy czytano wiec moja korespondencje?
Ref: mkHR191295 ---------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw
Krupinski
Albany, W.A. 6330
Pani M.-Therese Schoepfer
Sektetarz Drugiej Izby
Europejskiej Komisji Praw Czlowieka
European
Commission of Human Rights
Council of
F-67075 STRASBOURG CEDEX
FRANCE
Your
ref HR-SL16.pol Albany,
19 grudnia 1995
(Skarga nr 27382/95)
Szanowna Pani,
Dziekuje za otrzymany wczoraj list zawierajacy
informacje o postepie sprawy i zalaczone odpisy dokumentow skierowanych do
Rzadu Rzeczpospolitej Polskiej.
Jeden z tych dokumentow, zatytulowany 'The Facts,'
zawiera dwie omylkowe informacje, ktore niesprostowane, moga spowodowac wiele
klopotow formalno prawnych w toku dalszego postepowania prawnego:
-
Moje pismo do Sadu Najwyzszego, datowane 20 pazdziernika 1993, zostalo wyslane
z Albany a nie z Sydney.
- Wysokosc odszkodowania, o ktore wystapilem
do Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni wynosi 500,000
dolarow US, a nie 500,000 zlotych. Pol miliona zlotych polskich stanowilo w
roku 1994 rownowartosc okolo jednotygodniowego sredniego wynagrodzenia w
Polsce, lub rownowartosc ( po przeliczeniu kursu ) kilku godzin pracy w
Australii.
Komisja Praw Czlowieka jest w posiadaniu fotkopii
pozwu sadowego oraz dowodu nadania obydwu wymienionych dokumentow.
Dziekuje za propozycje sfinansowania reprezentacji
prawnej przed Komisja - jestem zmuszony z tej mozliwosci skorzystac. Nie oznacza to ze jestem w skrajnej nedzy -
ale wyjechalem z Polski bez zadnych zasobow materialnych i odbudowa podstaw
bytowych pochlania, jak dotad, wszystkie moje dochody.
Wierze, ze w sytuacji bezspornej zasadnosci mojego
roszczenia, potwierdzonej wyrokiem Sadu Najwyzszego, calosc kosztow sadowych
obciazy strone pozwana - co pozwoli rowniez na zrefundowanie w calosci kosztow mojej reprezentacji prawnej.
Lacze wyrazy szacunku
(podpis na oryginale)
Miroslaw Krupinski
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W zwiazku z moim
zainteresowaniem uprzednio wyrazona mozliwoscia uzyskania pomocy prawnej w postepowaniu przed Komisja - otrzymalem
nastepujace wyjasnienie (podaje odpis polskojezycznego tlumaczenia), ktore
okreslalo rowniez termin, w ktorym Rzad
RP winien zlozyc Komisji wymagane wyjasnienia:
Ref: HR180196 -------------------------------------------------------------------------------------------
Tlumaczenie
DRUGA IZBA
HR Strasburg,
dnia 18 stycznia 1996
MM/dw
Skarga nr
27382/95
Miroslaw KRUPINSKI przeciwko
Polsce
Szanowny Panie,
W odpowiedzi na Panski list z 19 grudnia 1995 mam obowiazek poinformowac Pana, iz Komisja podejmuje
decyzje o przyznaniu pomocy finansowej na pokrycie kosztow reprezentacji
prawnej w postepowaniu przed Komisja
dopiero po otrzymaniu
wyjasnien Rzadu dotyczacych
skargi. W Paziskiej sprawie termin do ziozenia wyjasnien przez Rzad
uplywa 16
lutego 1996. Stosowne
dokumenty zostana Panu
zatem przeslane we wlalciwym czasie.
Z wyrazami szacunku,
M.-Therese
Schoepfer
Sekretarz Drugiej
Izby
Europejskiej Komisji Praw Cziowieka
Pan Mirosiaw
Krupinski
Albany,
W.A. 6330
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wszystkich tych,
ktorzy zaczynaja sie juz denerwowac iz moje (adresata) nazwisko i adres
znajduja sie nie w naglowku a na koncu listow zapewniam iz jest to przyjety
przez Komisje sposob adresowania. Prosze sprawdzic na fotokopiach CD.
Nastepny list
Europejskiej Komisji praw czlowieka informowal o niedotrzymaniu wyznaczonego
terminu przez Rzad RP i o jego przedluzeniu przez Komisje. List ten zapoczatkowal serie trzech kolejnych listow
przedluzajacych ten termin na wniosek na wniosek Rzadu Polskiego. Beda one
prezentowane nizej, w porzadku chronologicznym.
Pierwsze przedluzenie “nieperzekraczalnego rterminu (termin 2):
Ref: HR150296 ------------------------------------------------------------------------------------------
EUROPEAN
COMMISSION
OF
H U M A N R I G H T S
---------------
COUNCIL OF
DRUGA IZBA
HR-SL25.pol Strasburg, dnia 15 lutego 1996
MM/dw
Skarga nr
27382/95
Miroslaw KRUPINSKI przeciwko Polsce
Szanowny
Panie,
Niniejszym informuje Pana, iz na prosbe Rzadu Rzeczypospolitej Polskiej Przewodniczacy Drugiej
Izby zgodzil sig
przedluzyc do 29 lutego 1996 termin
udzielenia pisemnych wyjasnien
dotyczacych dopuszczalnosci
powyzszej skargi.
Z wyrazami
szacunku,
.
(podpis
nieczytelny)
M.-Therese Schoepfer
Sekretarz
Drugiej Izby
Europejskiej Komisji Praw Czlowieka
Pan Mirosiaw Krupinski
Albany, W.A. 6330
fotokopia : zp310
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Drugie przedluzenie “nieprzekraczalnego” terminu (termin 3):
Ref: HR270296 ------------------------------------------------------------------------------------------
EUROPEAN
COMMISSION
OF
H U M A N R I G H T S
---------------
COUNCIL OF
DRUGA IZBA
HR-SL25.po1 Strasburg, dnia 27 lutego 2996
MM/bg
Skarga nr 27382/95
Mirosiaw RRUPINSKI przeciwko Polsce
Szanowny Panie,
Niniejszym informuje Pana, iz na prosbe Rzadu Rzeczypospolitej Polskiej
Przewodiiiczacy Drugiej Izby
zgodzil sig przediuzyc
do 25 marca
1996 termin udzielenia
pisemnych wyjasnien dotyczacych
dopuszezalnosci powyzszej skargi.
Z wyrazami szacunku
(podpis nieczytelny)
M.-Therese Se oepfer
Sekretarz Drugiej
Izby
Europejskiej
Komisji Praw Cziowieka
Pan Mirosiaw
KRUPINSKI
Albany, W.A. 6330
fotokopia : zp311
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Trzecie
przedluzenie “nieprzekraczalnego” terminu (termin 4)
Ref: HR270396 ------------------------------------------------------------------------------------------
EUROPEAN
COMMISSION
OF
H U M A N R I G H T S
---------------
COUNCIL OF
DRUGA IZBA
HR-5L25.pol Strasburg, dnia 27 marca 1996
MM/bg
Skarga nr 27382/95
Mirosiaw
KRUPINSKI przeciwko Polsce
Szanowny
Panie,
Niniejszym informuje Pana, iz na prosbe Rzadu Rzeczypospolitej Polskiej
Przewodniczacy Drugiej Izby
zgodzii sie przedluzyc
do 22
kwietnia 1996 termin udzielenia pisemnych wyjasnien dotyczacych dopuszczalnosci powyzszej skargi.
Z wyrazami szacunku
(podpis nieczytelny)
M.-Therese Shoepfer
Sekretarz Drugiej
Izby
Europejskiej
Komisji Praw Cziowieka
Pan Mirosiaw
KRUPINSKI
Albany, W.A. 6330
fotokopia : zp312
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jak sie pozniej
okazalo zaden z czterech “nieprzekraczalnych”
ustalonych terminow nie zostal przez Rzad Polski dotrzymany. Znacznie pozniej,
po nastepnych wydarzeniach, zrodzilo sie pytanie : dlaczego ten termin, w tak
prostej sprawie zostal trzykrotnie przedluzony? Prosze rowniez porownac ten fakt
z uprzednimi rygorystycznymi wymaganiami zlozenia mojego wniosku w
przewidzianym terminie (Ref: HR130395) .
Mysle ze
kolejnego podkreslenia tutaj wymaga fakt, ze od dnia 7 kwietnia 1994 roku, kiedy moj pozew zostal przeslany do Sadu
Marynarki Wojennej ani ten Sad ani tez zadna
instytucja reprezentujaca Rzad Rzeczpospolitej Polskiej nie dawaly znaku
zycia. Jak juz uprzednio pisalem - Sad
nie potwierdzil otrzymania wniosku, nie zarejestrowal sprawy ani nie ustosunkowal sie do tresci pozwu. Po
prostu ignorowal sprawe. A byl to juz kwiecien 1996 roku.
(WABIENIE MARCHWIA)
Gwaltowna
aktywnosc Ministerstwa Spraw Zagranicznych reprezentowanego przez Krzysztofa
Drzewickiego ( pelny "tytul": Pelnomocnik
Ministra Spraw Zagranicznych d/s
Reprezentowania RP Przed Organami Kontroli Europejskiej Komisji Praw
Czlowieka) wybuchla na poczatku kwietnia 1996 roku - tuz przed uplywem
czwartego, przedluzonego trzykrotnie,
terminu zlozenia przez Rzad RP wyjasnien.
Poczatek owej
goraczkowej aktywnosci byl nastepujacy: W dniu 10 kwietnia 1966 roku, w
godzinach wieczornych zadzwonil do mnie Konsul Generalny RP, Grzegorz
Pinkowski. W prawie polgodzinnej rozmowie najwpierw poinformowal mnie o
istnieniu i o liscie wymienionego wyzej
p. Drzewickiego a nastepnie zreferowal propozycje polubownego zalatwienia sprawy. Proponowal, w imieniu
Pelnomocnika Rzadu, tymczasowe zawieszenie
przeze mnie postepowania przed Komisja w zamian za obietnice
"expresowego" zalatwienia
sprawy. Odpowiedzialem, ze wole raczej uklad, w ktorym po rzetelnym zalatwieniu
sprawy (przeciwko pospiechowi nie mialem nic)
ja powiadomie Komisje o
zaspokojeniu roszczen i woli odstapienia od dalszego dochodzenia. W
zakonczeniu rozmowy uzgodnilismy, ze pan
Konsul przesle mi list "pana Pelnomocnika", a ja wtedy potwierdze swoja ustna obietnice. Obiecany
fax zawierajacy kopie omawianego listu oraz
korespondencji pana Konsula otrzymalem w dniu nastepnym. Cala
otrzymana korespondencje zamieszczam nizej:
List Konsula RP
do mnie:
Ref: KGa110496 -----------------------------------------------------------------------------------------
|
KONSULAT GENERALNY RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ CONSULATE
GENERAL OF THE RBPUBLIC OF IN |
l0 Woollahra,
N.S.W. 2025 tel. 02 363 9816 fax. 02 327 8568 |
11.04.l996
Szanowny
Pan
Miroslaw Krupinski
Albany, W.A. 6330
Szanowny Panie !
Dziekuje za wczorajsza rozmowe
telefoniczna. Byla ona dla mnie ciekawa z wielu powodow. Przesylam Panu list
otrzymany od Pelnomocnika Ministra Spraw Zagranicznych (oryginal otrzyma Pan
zapewne po pewnym czasie poczta). Zalaczam tez kopie listu wyslanego przeze mnie
do MSZ. Pozwolilem sobie podac tam Pana
telefon, gdyz znajduje sie on w ksiazce telefonicznej, a moze zaistniec
koniecznosc przekazania jakiegos pilnego komunikatu.
Niech mi bedzie wolno jeszcze raz wyrazic nadzieje,
ze cala sprawe uda sig zakonczyc bez kontynuowania rozprawy przed Komisja Praw
Cziowieka.
Z wyrazami szacunku
-
dr Gr zegorz Pienkowski
(podpis nieczytelny)
Konsul Generalny
fotokopia : zp401.gif
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kopia przeslanego
mi do wiadomosci listu Konsula RP do MSZ:
Ref: KGb110496
------------------------------------------------------------------------------------------
|
KONSULAT GENERALNY RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEW CONSULATE
GENERAL OF THE RBPUBLIC OF IN |
l0 Woollahra,
N.S.W. 2025 tel. 02
363 9816 fax.02 327 8565 |
11.04.1996
PILNY
Szanowny Pan
Maciej Szymanski
Wicedyrektor Departamentu Konsularnego i Wychodzctwa
MSZ,
Warszawa
Szanowny Panie Dyrektorze !
W odpowiedzi na Pana pismo DKW-II-392-262-93 z
par. 5.04.1996 roku pragne
poinformowac ze odbylem
dluga rozmowe telefoniczna
z Panem Mirosiawem
Krupinskim, starajac sie przedstawic stanowisko wyrazone w liscie
Pelnomocnika Ministra Spraw
Zagranicznych d/s reprezentowania R.P. przed organami kontroli Europejskiej
Konwencji Praw Czlowieka, a takze zorientowac sie co do szans uzyskania polubownego rozwiazania calej
sprawy - w duchu uwzglednienia racji obu
stron. Istnieje szansa, aby Pan Mirosiaw Krupinski wycofal swoja skarge z Komisji w Strasbourgu. Stawia jednak
stanowczo warunek, aby sprawa sadowa
zostaia zalatwiona w
sposob dla niego
satysfakcjonujacy, w formie
sprawiedliwego wyroku wraz z tytulem wykonawczym i przekazaniem
naleznosci. Uwaza, ze
cala sprawa (mimo pozytywnego dla
P. Krupinskiego wyroku Sadu
Najwyzszego) ciagnie sie juz
bardzo dlugo, glownie z winy Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni. Nie uwaza za potrzebne
wskazywanie adresu kontaktowego w
kraju, twierdzi ie
wystarczy jego obecny
adres. Podobnie nie
uwaza za konieczne wyznaczania reprezentujacego go
adwokata.
Wydaje sie, ze nalezaloby rozwazyc (jezeli
jest to mozliwe) pominiecie mniej
istotnych wymogow formalnych oraz szybkie wydanie ostatecznego werdyktu
sadowego; aby doprowadzic do szybkiego zakonczenia sprawy i wycofania
przez Pana Miroslawa
Krupinskiego skargi zlozonej
w Europejskiej Komisji
praw Czlowieka.
Wkrotce otrzymam poczta od P. Krupinskiego
niektore dokumenty, ktore
przybliza mi caioksztalt
sprawy (nic o
niej nie wiedziaiem) .
Z kolei list
Pana Profesora Krzysztofa Drzewickiego przekazalem Panu Krupinskiemu.
Z wyrazami szacunku
-
dr Gr zegorz Pienkowski
(podpis nieczytelny)
Konsul Generalny
P.s. Podaje telefon P. Krupinskiego : (61) -
9 - 844 - 7124
fotokopia: zp402
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kopia faxu p.
Drzewickiego przeslanego do mnie poprzez Konsulat:
Ref : DR040496 -------------------------------------------------------------------------------------------
godlo
RZECZPOSPOLITA
P'OLSKA
MINISTERSTWO
SPRAW ZAGRANICZNYCH
DPT-413-2-96
Warszawa,
4 kwietnia 1996 r,
Pan Mirostaw
Krupinski
Albany, W.A. 6330
Szanowny
Panie !
W zwiazku z wniesieniem przez Pana skargi
do Europejskiej Komisji Praw Cziowieka w
Strasburgu, pragne Pana poinformowac, ze Panska skarga zostala
zakomunikowaua Rzadowi Rzeczypospolitej
Polskiej. W obliczu tego
faktu zostalo podjete
z mojej inicjatywy
postepowanie wyjasniajace w sprawie zarzutow, jakie przedstawil Pan w
swojej skardze. W toku postepowania zwrocilem sie do Sadu Najwyzszego oraz do
Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni o udzielenie wyjasnien dntyczacych postepowania
poIskich wladz publicznych w sprawie
dochodzonego przez Pana odszkodowania za niesluszne skazanie w 1982 roku. Niestety nie udalo mi sie ustalic, jakie
byly przyczyny niepoinformowania Pana o problemach proceduralnycb zwiazanych z dochodzonym przez Pana roszczeniem.
Uzyskalem jednakze mformacje, ze nadal
istnoieje mozliwosc podjecia
prucedury krajowej w Ponskiej
sprawie. Jak mnie poinformowal Pierwszy Prezes Sadu Najwyzszego oraz Prezes Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni,
Sad Marynarki Wojennej w Gdyni jest w kazdej chwili gotow do podjecia
postgpowania w celu rozpatrzenia Pana roszczen, jednakze po usunieciu przez
Pana przeszkod formalnych. Jak
wskazal Prezes Biura
Nadzoru Pazainstancyjnego w
pismie z dnia 23 listopada I993 r. (sygn.
BN I80I93), podjecie postepowania w Pana sprawie jest
uzaleznione od wskazania przez Pana adresu w kraju dIa doreczen sadowych. Jest to wymog ustawowy, przewidziany w
artykule 124 Kodeksu postgpowania ksrnego, ktory stanowi, ze:
"Strona przebywajaca za
granica naa obowiazek wskazac adres dla doreczen w kraju; w razie nieuczynienia tego, pismo wyslane pod
ostatnio znany adresem w kraju lub, jezeli
adresu tego nie ma, zalaczone do akt sprawy uwaza sie za
doreczone".
Sad Marynarki Wojennej w
Gdyni, bedac zwiazanym trescia art. 124 Kpk, nie
moze prowadzic postepowania bez
adresu dla doreczen w kraju. Dlatego tez pragne Pana zapewnic, ze fakt nierozpozania do tej pory Pana
sprawy nie jest wynikiem ani arbitralnej decyzji Sadu, ani jakiegokolwiek negatywnego nastawienia
do Pana, ktore zwiazane byly z dochodzonymi
przez Pana roszczeniami. Analiza Panskiej sprawy wskazuje, ze nie ma
zaduych przeszkod w sadowym
dochodzeniu tego typu roszczen.
Wprawdze nie nalezy to do
moich kompetencji, pragne jednak zwrocic Pana uwage na okolicznoscci ktore moim
zdaniem umozbwilyby zakonczenie postepowania w szybkim czasie. Oprocz wyzej wskazanej koniecznosci podania adresu dIa doreczen w kraju,
przede wszvstkim pragne zasugerowac
Panu ustanowienie w
Polsce adwokata. W
razie trudnosci z
ustanowieniem adwokata Iub
miejsca do doreczen
w kraju moge
zwrocic sie do
odpowiedniego Zespolu Adwoksckiego
w Gdyni celem
znalezienia odpowiedniego reprezentanta d1a Panskich interesow.
Spowodowaloby to znaczne przyspieszenie procedury i gwarancje, ze Pana intaresy
beda reprezentowsne w sposob fachowy. Prosze mnie rowniez poinformowac o jakichkolwiek trudnosciach
, ktore moga wystapic w trakcie dokonywania powyzszych czynnosci - w ramach moich kampetencji postaram sie dolozyc
wszelkich staran w celu ich
nsuniecia.
Bedac przekonanym, ze w Pana sprawie istnieje nadal mazliwosc podjecia
postepowania Przez Sad Marynarki Wojennej w Gdyni, zwrocilem sie do
Europejskiej Komisji Praw Czlowieka o
przedluzenie terminu przedstawienia uwag przez Rzad Rzeczypospolitej Polskiej,
ktory reprezentuje w tej sprawie. Majac na uwadze okolicznosci, o ktorych
wspomnialem wyzej, pragnaIbym jednak
zasugerowac, o iIe sie Pan na to zgodzi, wystapienie do Europejskiej Komisji
Praw Cziowieka z wnioskiem o zawieszenia postepowania przed Komisja do czasu
satysfakcjonujacego Pana rozstrzygniecia sprawy odszkodowauia przed sadami
polskimi. Pragne w tym miejscu wyjsnic,
ze wniosek o zawieszenie pastepowamia nie oznacza wycofania Pana skargi z Komisji. W razie
zapadniecia wyroku w Polsce, ktory by Pana nie satysfakcjonowal moze
Pan wznowic postgpowanie
przed Komisja. Jestem
gleboko przekonany, ze w obecnym stanie sprawy jej kontynuowanie jako
odrebnego postepowania przed Komisja nie przyspieszy zalatwienia sprawy w
kraju. Natomiast ewentualne zawieszenie postepowania przed Knmisja pozwotiloby
mi z kolei skoncentrowac sie na
obserwowaniu postepowania w Pana sprawie
przed Sadem Marynarki Wojennej w Gdyni i odpowiednim reagowaniu na ewentualne przewlekanie
procedury.
Prosze o wykazanie zrozumienia dla pawstalych w latach ubieglych
komplikacji. Pragne jednak Pana
zapewnic, ze nie byly one skutkiem swiadomych, czy tez skierowanych przeciwko
Panu dzialan, lecz powstaly wskutek okolicznosci obiektywnych. Ze swej strony
doloze wszelkich staran, aby po usunieciu przeszkod formalnych (co wymaga rowniez
Panskiej aktywnosci) postepowanie sadowe
przebiegalo w sposob nie budzacy jakichkolwiek zastrzezen i bez zadnej zbednej zwloki. Bede wdzieczny
za pilna odpowiedz. Ze wzgledu na wiazace mnie
terminy prosilbym o przeslanie jej, oprocz drogi pocztowej, faxem na nr
(+48-22) 621-23-42, przed 15 kwietnia
br.
Z pawazaniem,
(podpis nieczytelny)
Prof.
dr hab. Krzysztof Drzewicki
Pelnomocnik Minrstra Spraw
Zagranicznych
dls reprezentowania RP przed
organami kontroli
Europejskiej
Konwencji Praw Czlowieka
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tresc listu p.
Drzewickiego nie zupelnie pokrywala sie z uprzednia relacja Konsula. Szczegolna
podejrzliwosc budzily proby falszywej interpretacji listu IWSN z dnia 23
listopada 1993 r. (Ref:
SN231193 ), zmierzajace do stworzenia pozorow iz dwuletnie
ignorowanie mojego wniosku przez Sad Marynarki Wojennej wynika z mojej wlasnej
winy. W zwiazku z tym wyczuwalnym
nastawieniem poczuwalem sie do obowiazku udzielenia odpowiedzi pisemnej
Ref: mkDR110496
----------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw
Krupinski
Albany,
W.A. 6330
Albany,
11.04.96
Pan
prof. dr hab. Krzysztof Drzewicki
Pelnomocnik
Ministra Spraw Zagranicznych
d/s
reprezentowania RP przed organami kontroli
Europejskiej
Komisji Praw Czlowieka
odpowiedz
na pismo DPT-413-2-96
Szanowny Panie,
Pana pismo, datowane 4 kwietnia 1996, zostalo mi
przekazane faxem przez Konsula Generalnego RP dzisiaj, to jest 11 kwietnia.
Fax zostal poprzedony telefonem Pana Konsula, ktory mial
miejsce wczoraj w godzinach wieczornych. Tresc rozmowy telefonicznej, trwajacej
okolo 30 minut odbiegala nieco od tresci Pana pisma i zapewne dlatego, na
prosbe Pana Kosula upowaznilem go do wyrazenia mojej zgody na proponowane,
pozasadowne, zalatwienie sprawy na nastepujacych warunkach:
1. Rzad Rzeczpospolitej Polskiej, bedacy strona w
toczacym sie postepowaniu przed Europejska Komisja Praw Czlowieka, doprowadzi
do spelnienia roszczen wnioskowanych w skierowanym do Sadu Marynarki wojennej w
Gdyni pozwie z dnia 7 kwietnia 1994 r.
2. Ja, Miroslaw Krupinski, bedacy strona -
wnioskodawca w tym samym postepowaniu, poinformuje Komisje o dokonanym
wyrownaniu poczynionych szkod i mojej woli odstapienia od dalszego dochodzenia
zaistnialych uchybien prawnych.
Powyzsze porozumienie mialo miejsce przed otrzymaniem
Panskiego listu i w zwiazku z tym poczuwam sie do obowiazku ustosunkowania sie
do jego tresci.
- Postepowanie przed Europejska Komisja Praw
Czlowieka ma na celu, oprocz uzyskania
naleznego zadoscuczynienia za bezprawne skazanie, wyjasnienie nastepujacych
okolicznosci:
1.
Dlaczego, bedac strona postepowania sadowego przed Izba Wojskowa Sadu
Najwyzszego w Warszawie, w styczniu 1992 roku, nie zostalem o tym postepowaniu
ani jego rezultacie i skutkach prawnych powiadomionym.
2.
Dlaczego zostalem pozbawiony reprezentacji prawnej w czasie tego postepowania.
3.
Dlaczego w pismie Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego z dnia 23 listopada 1993 roku
zostalem falszywie poinformowany iz przed tym sadem bylem reprezentowany przez
adwokata Andrzeja Muze, ktorego wina bylo "nie nawiazanie kontaktu z
nieslusznie skazanym".
4.
Dlaczego moj wniosek procesowy, przeslany listem rejestrowanym w dniu 7
kwietnia 1994 roku do Sadu Wojskowego Marynarki Wojennej w Gdyni, nie zostal
przez ten sad zarejestrowany a jego otrzymanie potwierdzone.
5.
Dlaczego wszelka korespondencja, wlacznie z odpowiedza Sadu Najwyzszego i Pana
wlasnym pismem byly przekazywane z duzym, czasem wielomiesiecznym opoznieniem
poprzez Konsulat RP, zamiast byc przeslane na podany w mojej korespondencji
adres.
Do powyzszych, wymagajacych wyjasnienia okolicznosci
postepowania, dochodza po otrzymaniu panskiego pisma dwie nowe :
6.
Dlaczego cytowany przez Pana wymog ustawowy przewidziany w artykule 124 Kodeksu
Postepowania Karnego mialby uniemozliwiac rozpatrzenie mojej sprawy przez Sad
RP, skoro:
-
Nie jestem osoba czasowo przebywajaca za granica lecz obywatelem australijskim
zamieszkalym na stale w Australii pod podanym w moim pozwie adresem. Jedynym
skutkiem fikcyjnie utworzonego adresu w Polsce bylaby niemozliwosc dotrzymania
przeze mnie terminow postepowania sadowego biegnacych od momentu przekazania
sadowych pism procesowych na taki adres, do czego nie zamierzam dopuscic.
-
Sprawa karna zostala zakonczona prawomocnym wyrokiem Izby Wojskowej Sadu
Najwyzszego uznajacym skazanie za bezprawne. Proces o odszkodowanie jest
postepowaniem cywilnym, bez zadnego zwiazku z cytowanym artykulem 124 KPK.
-
Brak " adresu dla doreczen w kraju " nie stanowil zadnej przeszkody w
zakonspirowanym postepowaniu przed Sadem Najwyzszym, czego intencja, w moim
rozumieniu, bylo doprowadzenie do przedawnienia sprawy o odszkodowanie.
7.
Dlaczego Sad Marynarki Wojennej w Gdyni, ktory popelnil bezpawny wyrok
skazujacy, a nastepnie przez dwa lata bezprawnie uchylal sie od rozpatrzenia
wniosku o wyrownanie szkody ma byc bardziej wlasciwy do rozpatrzenia sprawy niz
Komisja Praw Czlowieka ?
W
moim przekonaniu ten Sad jest raczej strona pozwana, a przypozwanie do sprawy
Rzadu RP nastapilo w wyniku toczacego sie przed Komisja Praw Czlowieka
postepowania.
W swietle wzmiankowanych wyzej uchybien prawnych
zmuszony jestem kategorycznie odrzucic Pana zapewnienie - "ze nie byly one
skutkiem swiadomych czy tez skierowanych przeciwko Panu dzialan, lecz powstaly
wskutek okolicznosci obiektywnych".
Jest to przerazajace stwierdzenie. Jezeli mnozenie w
nieskonczonosc podobnych "okolicznosci obiektywnych" moze zredukowac do
zera prawa obywateli Rzeczpospolitej Polskiej
- to slowa praworzadnosc i demokracja nadal pozostaja pustymi frazesami.
W tej sytuacji, bardziej niz w kazdej innej, sprawa kwalifikuje sie do
postepowania przed Komisja Praw Czlowieka i ja nie widze mozliwosci jej
zawieszenia.
Pana list nie zawiera adresu zwrotnego: zostal
przeslany za posrednictwem Konsulatu RP w Sydnej. Pozwalam sobie przeslac
odpowiedz ta sama droga, wierzac ze doceni Pan fakt udzielenia odpowiedzi na
korespondencje w dniu jej otrzymania.
Komisja Praw Czlowieka zobowiazala mnie do
informowania na biezaco o wszelkich nowo zaistnialych okolicznosciach i
propozycjach. W wypelnieniu tego zobowiazania pozwalam sobie przeslac Komisji
odpisy naszej korespondencji.
Z
powazaniem
(podpis na oryginale)
Miroslaw
M. Krupinski
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tresc rozmowy telefonicznej
i korespondencji w dniach 10 i 11 kwietnia przekazalem do wiadomosci Komisji, w dniu nastepnym,
nastepujacym pismem:
Ref: mkHR110496 -----------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw
Krupinski
Albany,
W.A. 6330
Pani
M.-Therese Schoepfer
Sektetarz
Drugiej Izby
Europejskiej
Komisji Praw Czlowieka
European
Commission of Human Rights
Council
of
F-67075
STRASBOURG CEDEX
Your
ref HR-5Ll6.po1 Albany,11
kwietnia 1996
(Skarga
nr 27382/95)
Szanowna
Pani,
Dziekuje hurtem za trzy ostatnie listy informujace
mnie o kolejnych przedluzeniach terminu udzielenia wyjasnien przez Rzad
Rzeczpospolitej Polskiej.
Nie odpowiadalem na poprzednie zawiadomienia,
wierzac ze nie sa one niczym wiecej niz zdawkowa informacja. Wierze ze nie
naruszylem tym przyjetych norm postepowania.
W jednym z uprzednich listow, podpisanych przez
pania Magdalene Mierzewska, zostalem zobowiazany do informowania o rozwoju wyda
zen w sprawie. Poniewaz wczoraj taki "rozwoj" sie wydarzyl czuje sie
zobowiazany do jego zrelacjonowania:
Wczoraj zatelefonowal do mnie Konsul Genera.lny RP
pan Grzegorz Pienkowski informujac mnie iz jest w posiadaniu adresowanego do
mnie (?) listu Pelnomocnika Rzadu RP d/s reprezentowania Rzadu przed Komisja
Praw Czlowieka i ze ten pelnomocnik
poszukuje wyjscia z
za.istnialej klopotliwej sytuacji.
W toku polgodzinnej rozmowy
odrzucilem blizej nie
sprecyzowana propozycje "polubownego zalatwienia sprawy" ,
deklarujac w zamian,
ze jezeli Rzad RP zaakceptuje i
zrealizuje moje roszczenia przedstawione we wniosku przeslanym dwa lata temu do
Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni, ja z prawdziwa przyjemnoscia poinformuje o tym Komisje
i zadeklaruje brak
dalszego zainteresowania w dochodzeniu wszelkich zaistnialych uchybien
prawnych.
Pan Konsul zdawal sie byc usatysfakcjonowany ta
deklaracja i obiecal przeslac wzmiankowany uprzednio list.
List, przeslany faxem, otrzymalem dzisiaj i
stwierdzilem iz jest on w znacznej rozbieznosci z optymistycznymi deklaracjami
pana Knsula. Poczulem sie wiec zobowiazany do sprecyzowania swojego stanowiska
w pismie do Pelnomocnika, pana prof K.Drzewickiego. To pismo, przeslane poprzez
Konsulat, bedzie rowniez znane panu Konsulowi.
Unikajac dalszych komentarzy przesylam w zalaczeniu kopie obu pism - listu
do mnie i mojej odpowiedzi. Nie
popelniam przy tem niedyskrecji - informujac rzetelnie adresata mojego listu o
moich zobowiazaniach wobec Komisji. Z faktu przekazania Komisji jego pisma
czuje sie rozgrzeszony poprzez posrednictwo osob trzecich w jego otwartym
przeslaniu.
Bede wdzieczny za wszelkie komentarze dotyczace
opisanych wydarzen - o ile ich udzielenie nie jest sprzeczne z normami
postepowania Komisji.
Lacze
wyrazy szacunku
(podpis
na oryginale)
Miroslaw
Krupinski
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W ciagu
nastepnych dwoch tygodni korespondencja z panem Drzewickim trwala nadal, co
obejmowalo zalaczone nizej, w porzadku chronologicznym: jego przeslany faxem
list z dnia 12 i fax z dnia 24 kwietnia 1996r
Ref: DR120496 -------------------------------------------------------------------------------------------
(na obu stronach faxu wydruk: 15-APR-1996 11:01 FROM MSZ WYDZIAL PRAWNY DKIW TO KG W SYDNEY P 02/03 i P 03/03, co wskazuje czas
przeslania dokumentu z Polski do Konsulatu)
godlo
RZECZPOSPOLITA POLSKA
MINISTERSTWO
SPRAW ZAGRANICZNYCH
DPT - 413 - 2 - 96
Warszawa,
12 kwietnia 1996
Pan Miroslaw Krupinski
Albany, W.A. 6330
Szanowny Panie !
W nawiazaniu do mojego
poprzedniego listu z dnia 4 kwietnia 1996 r., dziekuje bardzo Panu za udzielenie, za posrednictwem
Konsulatu Generalnego RP w Sydney, odpowiedzi na zawarte w nim pytania.
Z Panskiej odpowiedzi
wnioskuje, ze jest Pan rowniez zainteresowany polubownym zalatwieniem sprawy. Dlatego tez pozwole
sobie na podzielenie sie z Panem kilkoma uwagami, zwiazanymi z dochodzonym przez Pana odszkodowaniem
za niesluszae skazanie w 1982r. Procedura rozpatrywania Panskich roszczen
podlega rezimowi prawnemu ustanowionemu w
Kodeksie postgpowania karnego (art. 487 i nastgpne Kpk). Jednakze w celu
nadania sprawie biegu, jak wskazalem w swoim poprzednim Iiscie, konieczne jest wyznaczenie przez Pana adresu w Polsce dla doreczen pism
sadowych. Tego typu rozwiazania
prawne stosuje wiekszosc panstw
demokratycznych. W Polsce talki wymog ustawowy ustanowiony jest przez art. I24 Kpk, dlatego
tez sad nie moze doreczac pism bezposrednio na Pans odres w Australii. Takie postepowanie Sadu stanowiloby
naruszenie obawiazujacych w tej mierze przepisow prncedury karrnej. Jeszcze raz pragne Panu
wyjasnic, ze prosba o podanie przez Pana adresu d1a doreczen w kraju nie jest wynikiem
jakiejkolwiek zlej woli czy tez negatywnego stanowiska Sadu wobec Pana. Jast to po prostu
wypelnienie obowiazku nalozonego przez Kodeks postepowania karnego na kazda strone
postepowania karnego w jakiejkolwiek sprawie, jezeli stona ta przebywa stale za granica. Ze swej strony pragne wskazac, ze adresem dla
doreczen w Polsce moze byc adres Pana
rodziny, osob bliskich, czy tez przyjaciol. Jezeli osoby takie w Polsce nie
zamieszkuja pragne poddac pod Panska razwage sugestie, ze takim ewentualuym adresenm
moglby byc adres
Mrnisterstwa Spraw Zagranicznych
i moja osoba jako
Pelnomocnika Ministra. W razie przystania na te propozycje
korespondeneja z Sadu kierowana na adres
Ministerstwa bylaby przekazywana Panu
(oczywiscie z poszanowaniem jej
tajemnicy) przeze mnie kanalem dyplamatyczaym, za posrednictwem Konsulatu w
Sydney. Musze
rowniez poinformowac Pana o skutkach niezastosowania sie do dyspozycji art. 124
Kpk W takim przypadku Sad jest zobowiazany do kierowania korespondencji na
ostatni, znany sadowi Pana adres w Polsce, uznajac korespondencje
za dareczona. W konsekwencji nie bedzie Pan poinformowany o tresci
zapadlych rozstrzygniec, co spowoduje, ze moze Pan stracic mozliwosc
dokonywania czynnosci procesowych w postepowaniu. przed sadem, w okreslonych
przez prawo terminach (np. mozliwosc ewentualnego zaskarzania koncowego orzeczenia).
Pragne rowniez nawiazac ponownie do kwestii ewentualnego wyznaczenia
przez Pana adwokata dla ochrony swoich
interesow w Kraju. Oczywiscie moze Pan sam bronic swoich interesow w postgpowaniu przed sadem, gdyz wyznaczenie adwokata nie jest Pana obowiazkiem, lecz prawem. Jednakze
moja sugestia odnosnie do ustanowienia adwokata wynikala z kilku dosc istotnych, moim
zdaniem, okolicznosci. Po pierwsze, fachowa reprezentacja Pana interesow bylaby
wskazana ze wzgledu na wysokosc dochodzanego przez Pana roszczenia. Po drugie,
wyznaczenie adwokata znacznie uprosciloby i przyspieszylo tok postepowania przed sadem. Po trzecie,
w razie ustanowienia przez Pana adwokata, adres kancelarii adwokackiej mogiby zostac
podany jako adres dla doreczen.
W
przypadku pozytywnej decyzji w tym
zakresie konieczne byloby
udzielenie pisemnego
pelnomocnictwa. Jednoczesnie pragne Pana poinformowac, ze moja propozycja posredniczenia w znalezieniu penu
odpowiedniego adwokata jest nadal aktualna.
Uprzejmie prosze o ponowne
rozwazenie moich wskazowek i o pilne powiadomienie mnie (najlepiej faxem lub za
pusrednictwem Konsulatu w Sydney) o Pana ostatecznym stannowisku w powyzszych kwestiach.
Z powazaniem
(podpis nieczytelny)
·
Prof dr hab. Krzysztof Drzewicki
Pelnomocnik Ministra Spraw Zagranzcznych
dls
reprezentowania RP przed organami kontroli
Europejskiej Konwencji Praw Czlowieka
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Powyzszy list,
przeslany faxem bezposrednio z Warszawy do mojego miejsca pracy w Australii,
datowany 12 kwietnia 1996 roku byl odpowiedzia na moja (uprzednio opisana)
deklaracje przekazana przez Konsula Ministerstwu Spraw Zagranicznych. W swietle
opublikowanego juz mojego listu z dnia 11 kwietnia - nie wymagal on odrebnej
odpowiedzi. Czytelnik powinien jednak zwrocic uwage na uporczywe proby udowadniania
iz nie ustanowieb-nie adresu w kraju czyni postepowanie sadowe niemozliwym.
Byla to wylaczna opinia pana Drzewickiego i MSZ, Wybiegajac
w przyszlosc – zaden z wystepujacych do konca sprawy sadow nie posunal sie do
jawnego klamstwa przedstawienia tego jako wymogu obligatoryjnego. Jedynie Komisja Praw Czlowieka potraktowala owo klamstwo z przychylna
aprobata (ale to dopiero pozniej).
Wkrotce pojawil
sie nastepny list, przeslany rowniez faxem, datowany 24 kwietnia 1996 r, z
zalaczona faxokopia zawiadomienia o terminie i miejscu rozprawy sadowej. Ten
list pelen byl drobnych klamstw, kretactw i pulapek scielacych droge, jak sie
okazalo, do falszywych wyjasnien Rzadu RP adresowanych do Komisji Praw
Czlowieka. Oczywiscie o tym wowczas jeszcze nie wiedzialem, ale niektore
sformulowania listu nie mogly pozostac bez komentarza. Co wiecej, komentarz
wraz z listem powinien byc przeslany Komisji i byc przez nia zrozumiany. W tym
celu opatrzylem zarowno list pana Drzewickiego i zawiadomienie o rozprawie numerowanymi
odnosnikami, do ktorych odnosily sie przeslane Komisji (wraz z kopia listu)
komentarze.
Nizej publikowane
kopie obu dokumentow (faxu i zawiadomienia) opatrzone sa tymi naniesionymi
przeze mnie na oryginalny tekst odrecznymi odnosnikami. Dla ulatwienia
zrozumienia korespondencji najwpierw pokazuje listy p.Drzewickiego, pozniej
list do Komisji z komentarzami a na koncu odpowiedz przeslana p.Drzewickiemu:
Ref: DR240496 -------------------------------------------------------------------------------------------
( nadruk faxu na stronach: 25-APR-1996 11:21
SEKRETARIAT DYR.GEN. 621 23 42
P.01 do 05)
(godlo)
Repubic of
Minister of
Foreign Affairs
DPT - 413 - 2 - 96
Warszawa,
24 kwietnia 1996
Pan
Miroslaw
Krupinski
Albany, W. A.
6330
Szanowny Panie,
Pragne bardzo podziekowac za tak
predka odpowiedz na moje pismo. Mysle, ze na
podstawie uwag poczynionych w Panskiej odpowiedzi moge stwierdzic, ze
doszlismy w pewnym, sensie do
wstepnego uzgodnienia naszych stanowisk. Tym niemnieej w niniejszym pismie
musze ustosunkowac sie do pewnych kwestii podniesionych przez Pana.
Po pierwsze pragne zwrocic Pana uwage na
fakt, ze Europejska Komisja Praw Czlowieka nie moze przyznac na rzecz Pana
odszkodowania za niesluszne skazanie w
1982 r , gdyz nie lezy to w jej kompetencjach. (B1)
Jedynym wlasciwym Organem w tym zakresie
moze byc tylko Sad Marynarki Wojennej. Natomiast odszkodowanie przyznane przez Komisje mogloby jedynie przystugiwac w przypadku gdyby
Komisja doszla do wniosku, ze w Panskiej sprawie doszlo
do “zawinionej” przez wladze polskie przewleklosci postepowania. (B2) Ewentualne
odszkodowanie dotyczyloby tylko tej kwestii. Wynika to zreszta z
zalacznika do listu Komisji,
zatytulowanego "Questions to the parties". Pytania Komisji
dotycza tylko kwestii ewentualnej pzzewleklosci postepowania. Komisja i
Trybunal Praw Czlowieka badaja kazda sprawe tylko pod wzgledem domniemanego
Naruszenia Europejskiej Konwencji Praw Czlowieka. Jezeli organy
te stwierdza, ze w toku postepowania doszlo do naruszenia Konwencji moga
przyznac odszkodowanie od Rzadu, ale tylko za to naruszenie. (B3)
Organy Konwencji nie moga zastepowac sadow polskich w zakresie merytorycznego
orzekania o wysokosci odszkodowania za
niesluszne skazanie. Badanie sprawy przez
Komisje ogranicza sie tylko do ewentualnych wad w procedurze rozpatrywania Pana
wniosku przez Sad. (B4) Aby wyjasnic dokladnie
powyzsze kwestie moge przytoczyc nastepujacy przyklad. Jezeli osoba X zostala
skazana np. Na 5 lat za popelnione przestepstwo to organy Komisji nie moga ani
obnizyc ani anulowac zapadlego w Polsce wyroku. Moga co najwyzej zasadzic
odszkodowanieza stwierdzone wady lub inne naruszenia Konwencji, (B5)
ale w zadnym wypadku nie moga wyreczac organow polskich w rozstrzygnieciu
sprawy, a tym bardziej zmieniac jej orzeczen. Ponadto zarowno Europejska
Komisja, jak i Trybunal Praw Czlowieka nie sa instancjami odwolawczymi od
orzeczen organow krajowych.
Jezeli chodzi o postepowanie
przed Sadem Najwyzszym (dotycza tego
Pana pytania 1- 5) pragne wyjasnic co nastepuje.
Ad 1.
Postepowanie przed sadem Najwyzszym zostalo wszczete wskutek rewizji Prezesa
Izby Wojskowej sadu Najwyzszego, zlozonej na Pana korzysc. O wszczeciu postepowania sad przeslal
zawiadomienie na ostatni znany Sadowi Pana adres zamieszkania oraz Pana obroncy
A. Muzy. Obie przesylki wrocily z adnotacja o niedoreczeniu z powodu stalego
przebywania adresatow poza grznicami kraju. Sad nie
mogl wiec powiadomic Pana o wszczeciu postepowania, poniewaz nie mogl poznac
Pana adresu w Australii. (B6)
Ad 2 i 3. Nie jest
prawda, ze byl Pan pozbawiony
reprezentacji w postepowaniu przed Sadem Najwyzszym. W obliczu braku informacji
o Pana adresie zamieszkania zostal ustanowiony z urzedu obronca wojskowy Bohdan
Piechota, ktory reprezentowal Pana interesy. Biorac pod
uwage wyrok uniewinniajacy Pana od zarzucanych przestepstw, nie mozna chyba
zarzucic obroncy, ze reprezentowal Pana interesy w sposob niewlasciwy.(B7)
Jezeli chodzi o kwestie udzialu w postepowaniu adwokata A. Muzy, to w wyniku
przeprowadzonego przeze mnie postepowania wyjasniajacego okazalo sie, ze jego
nazwisko w pismie Sadu Najwyzszego z dnia 23 listopada 1993 r. zostalo wpisane
na skutek pomylki, nie zas zlej woli autora pisma, o czym swiadczy fakt, ze w
wyroku wyraznie figuruje jako obronca B. Piechota, nie zas adwokat A. Muza.
Ad. 5. Przesylanie korespondencji obywatelom polskim odbywa sie za
posrednictwem Konsulatu.(B8) W przypadku postepowania
toczacego sie w oparciu o przepisy Kodeksu postepowania karnego art 520 par. 1
stanowi, ze:
“O doreczenie pisma przebywajacej za granica osobie,
ktora ma obywatelstwo polskie (…) sad zwraca sie do
polskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego lub urzedu konsularnego”. (B9)
W swietle
powyzszego zapisu postepowanie wladz publicznych bylo zgodne z przepisami prawa.
Przepisy nie przewiduja mozliwosci doreczania pism w postepowaniu przed Sadem
Wojskowym bezposrednio na zagraniczny adres osoby przebywajacej poza terytorium
RP.
Ad 6. Powolanie przeze mnie artykulu 124 Kpk
wynika z obowiazujacych w tej mierze w Rzeczypospolitej Polskiej przepisow
prawa. Oczywiscie ma Pan racje, ze
roszczenie o odszkodowanie ma charakter cywilny. Jednakze, zgodnie z
odpowiednimi uregulowaniami obowiazujacymi w tym zakresie, jezeli
przedmiotem roszczenia jest odszkodowanie za niesluszne skazanie lub tymczasowe
aresztowanie, postepowanie takie
toczy sie przed odpowiednim sadem karnym,
a nie przed cywilnym. Tryb
dochodzenia roszczenia za niesluszne skazanie jest uregulowany w kodeksie
postepowania karnego w rozdziale 50, zatytulowanym “Odszkodowania za niesluszne
skazanie lub aresztowanie” (art. 487 - 491 Kpk). Z powyzszych przyczyn sadem
wlasciwym jest Sad Marynarki Wojennej w Gdyni, a nie sad cywilny. Dopiero w chwili gdy Skarb Panstwa nie wywiazuje sie z zasadzonego przez
sad karny odszkodowania mozliwe jest dochodzenie roszczenia przed sadem
cywilnym. Pragne przy tym zaznaczyc, ze wspomniane wyzej przepisy w sprawach
odszkodowan wzorowane byly na rozwiazaniach austriackich i niemieckich (B10) i
uwaza sie je powszechnie za niesprzeczne ze standardami europejskimi.
Nie jest prawda, ze “zakonspirowany”, jak to Pan
okreslil, wyrok Sadu Najwyzszego mial na celu doprowadzenie do przedawnienia
sprawy. Droga do dochodzenia przez Pana roszczen jest
nadal otwarta. (B11)
W zalaczeniu
do niniejszego listu znajdzie Pan pismo z Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni,
informujace o terminie rozprawy w Panskiej sprawie (4 czerwca 1996 r.). W zwiazku z reorganizacja sadownictwa wojskowego z dniem 1
lipca 1996 sad Marynarki Wojennej
zostaje zlikwidowany. (B12) Byloby wskazane
aby stawil sie Pan na rozprawe osobiscie. Oczywiscie stawiennictwo Pana nie
jest obowiazkowe i sprawa moze zostac rozpoznana rowniez pod Pana nieobecnosc.
Tym niemniej Pana stawiennictwo znacznie uprosciloby kwestie zwiazane z
odbiorem przez Pana kwoty odszkodowania. Z posiadanych przeze mnie informacji
wynika, ze w tego typu sprawach zasadzone odszkodowanie odbiera sie po uplywie
7 dni od daty uprawomocnienia sie wyroku. W razie Pana niestawiennictwa bedzie
musial sie Pan skontaktowac z Sadem w sprawie sposobu przekazania kwoty.
Prawdopodobnie bedzie musial Pan wnioskowac o dokonanie przelewu bankowego lub
ustanowic pelnomocnika do odbioru kwoty odszkodowania.
Pragne
rowniez zauwazyc, ze pismo Sadu Marynarki Wojennej zostalo wyjatkowo, na prosbe
Prezesa Sadu, przeslane za posrednictwem Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Wynika to z przyczyn, o ktorych wspomnialem wyzej (likwidacja sadu) oraz z woli
ostatecznego zalatwienia przez Sad Panskiej sprawy. Ten sposob zawiadomienia jest
wyjatkowy, ale uzasadniony powyzszymi okolicznosciami oraz faktem, ze Pana
sprawa jest ostatnia zalegla sprawa do rozpatrzenia przez ten Sad. Po dniu 1
lipca 1996 sprawy zawisle przed Sadem marynarki Wojennej w Gdyni zostana
przekazane innemu sadowi wojskowemu. Oczywiscie pismo
Sadu otrzyma Pan rowniez droga oficjalna, ale z powodu terminu rozprawy oraz
faktu, ze najblizszy kurier z Ministerstwa do Australii bedzie odjezdzal za
okolo dwa miesiace postanowilismy zawiadomic Pana wczesniej. (B13)
Majac na wzgledzie powyzsze okolicznosci, pozostaje z
szacunkiem.
(podpis nieczytelny)
Krzysztof Drzewiecki
Pelnomocnik
Ministra Spraw Zagranicznych
------------------------------------
Adres
MSZ
Aleja
J.Ch. Szucha
00
- 580 Warszawa
tel/fax
+48-22-621-23-42
ponizej zalaczona do faxu
kopia zawiadomienia:
fotokopie: zp410 , zp411 , zp412 , zp413
Ref:
SMW080396 -----------------------------------------------------------------------------------------
(nadruk
faxu na stronie: 25-APR-1996 11:24 SEKRETRRIAT DYR.GEN. 621 23 42
P.05)
Gdynia, dnia 08.03.1996r. (A1)
(godlo)
SAD
MARYNARKI WOJENNEJ
Nr Zo 42/93
08.03.1996
81-912
PAN
Miroslaw Krupinski
62 Bayonet Head Rd (A2)
Albany W.A. 6330
Uprzejmie informuje
Pana o terminie rozprawy, w trakcie ktorej rozpoznany zostsnie wniosek o zasadzenie odszkodowania
oraz zedoscuczynienia w zwiazku
z nieslusznym skazaniem wyrokiem Sadu Marynarki
Wojennej w Gdyni z dnia 27.09.1982 r.
/sygn.akt Sm.W.122/82/ . Rozprawa ta
odbedzie sie w dniu 04 czerwca 1996r.o godzinie 9.00 w siedzibie Sadu
Marynarki Wojennej w Gdyni ul.
Korzeniowskiego 7.
Jednoczesnie, po raz
kolejny informuje (A3), iz w przypadku braku
wskazania osoby reprezentujacej Pana
interesy w Palsce wszelka korespondencja bedzie
kierowana za posrednictwem
polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych zgodnie z
obowiazujacymi przepisami. (A4)
Stempel: SZEF
Sadu
Marynarki Wojennej
(podpis nieczytelny)
kmdr mgr Antoni
Kaplon
UWAGA: Podkreslenia
kolorem czerwonym i oznaczenia literowe w obydwoch powyzszych okumentach sa
moje - dla celow odpowiedzi nadawcy i informacji dla Komisji Praw Czlowieka
(patrz pisma do Komisji i p. Drzewickiego)
fotokopia: zp414
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Powyzsza kopia
zawiadomienia o rozprawie nie miala znamion oryginalnego dokumentu. Po pierwsze
nie byla opatrzona oryginalna pieczecia Sadu i podpisem, po drugie zawierala
nieprawdziwe oswiadczenie o nieznanej mi "poprzedniej korespondencji"
(sad nie reagowal w ogole na wniosek), po trzecie - jak kazda kserokopia byla
latwa do podrobienia poprzez kombinacje kilku tekstow. Ale zanim powroce do
sprawy zawiadomienia chcialbym zamiescic ponizej kopie informacji przeslanej
Komisji Praw Czlowieka:
Ref: HR260496 ------------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw Krupinski
Albany, W.A. 6330
Pani M.-Therese Schoepfer
Sektetarz Drugiej Izby
Europejskiej Komisji Praw Czlowieka
European
Commission of Human Rights
Council of
F-67075 STRASBOURG CEDEX
FRANCE
Your ref HR-SL16.pol Albany, 26 kwietnia 1996
(Skarga nr 27382/95)
Szanowna Pani,
W zalaczeniu do
niniejszego listu przesylam fotokopie dwoch kolejnych dokumentow przeslanych faxem
przez Pelnomocnika Ministra Spraw Zagranicznych RP. Dokumenty te zostaly przeze
mnie ponumerowane "DOC A" i "DOC B" i zawieraja moje podkreslenia tych partii
textu, na ktore pragne zwrocic uwage Komisji:
DOC A:
* A1
“Data pisma Sadu Marynarki Wojennej
w Gdyni.”
Uprzednie
pismo Pelnomocnika Rzadu (odpis przeslalem Pani 12.04.96), datowane 4 kwietnia
1996 zawiera stwierdzenie, ze postepowanie sadowe nie jest prawnie mozliwe bez podania mojego adresu w
Polsce, sugerujac tym samym iz dwuletnia zwloka w rozpatrzeniu sprawy jest
spowodowana przeze mnie.
Obecne
pismo Sadu, z data poprzedzajaca jakakolwiek wymiane korespondencji w sprawie adresu, dowodzi ze
tak nie jest.
* A2 “Adres
korespondencyjy pisma.”
Jest
to wlasciwy adres korespondencyjny,podany przeze mnie w moim pozwie. Pomimo
tego pismo nie zostalo przeslane normalna droga pocztowa lecz za posrednictwem
Ministerstwa, co spowodowalo dalsze, jednomiesieczne, opoznienie.
*A3 Sformulowanie " po raz
kolejny informuje "
Rozpatrywane
pismo procesowe jest pierwszym i jedynym dokumentem otrzymanym od Sadu
Marynarki Wojennej w Gdyni od czasu przeslania pozwu , to jest od 7 kwietnia
1994 roku. Nie otrzymalem zadnych poprzednich informacji.
*A4 ‘'kierowanie korespondencji zgodnie
z obowiazujacymi przepisami”
Jezeli
kierowanie korespondencji poprzez Ministerstwo Spraw Zagranicznych jest zgodne
z obowiazujacymi przepisami (z czym, z pewnym zdziwieniem, moge sie zgodzic),
czym spowodowana jest ponad dwuletnia zwloka w podjeciu sprawy?
DOC B
*B1
& B2 “Kompetencje
Komisji”
Wierze,
ze przewleklosc, czy raczej brak woli podjecia jakiegokolwiek postepowania w
rozpatrywanej sprawie, zostal udowodniony ponad wszelka watpliwosc, czyniac
cytowane 'prawo Komisji do zasadzenia odszkodowania' niewatpliwym.
*B4 "Badanie
sprawy przez Komisje ogranicza sie tylko..."
Nie
jestem pewien w tym miejscu czy Komisja bada naruszenie praw czlowieka przez
rzad bylej PRL, czy tez obecny rzad RP naruszanie przez Komisje jej kompetencji.
*B5 "...
Moga co najwyzej zasadzic odszkodowanie za stwierdzone wady postepowania lub
inne naruszenie Konwencji, ale w zadnym wypadku..."
Pozwole
sobie wymienic, inne niz wady postepowania, naruszenia Konwencji popelnione w
rozpatrywanej sprawie:
-
bezprawne skazanie obywatela za legalne i zgodne z Karta Praw Czlowieka
wykonywanie wynikajacych z jego funkcji spolecznej i wymogow sumienia
obowiazkow,
-
zmuszenie obywatela, poprzez wywieranie pseudo-prawnych i pozaprawnych
naciskow, do opuszczenia kraju, wydajac przy tej okazji " one way "
paszport jemu i jego rodzinie ( wlacznie z wydaniem takiego samego paszportu
piecioletniemu dziecku).
-
zmuszenie opuszczajacego kraj obywatela do zlikwidowania wszelkiej krajowej
dzialalnosci zawodowo-zarobkowej i zlikwidowania posiadanej w kraju wlasnosci.
-
uchylanie sie, do czasu skutecznej interwencji Komisji Praw Czlowieka, od
wyrownanie poczynionych szkod.
-
stwarzanie urojonych przeszkod prawnych w celu uniemozliwienia dochodzenia
naruszonych praw obywatelskich.
*B6 " Sad nie mogl wiec
powiadomic Pana..."
I stnieje wiele skutecznych metod
odszukiwania stron w sprawie (ogloszenia prasowe, informacja telefoniczna itp)
*B7 sprawa reprezentacji w sadzie
Wydanie
wyroku uniewinniajacego nie bylo osiagnieciem obrony lecz sprawa dobrze
udokumentowanego wniosku prokuratora i powszechnej swiadomosci o bezprawnosci
praw stanu wojennego. Bezspornym
zaniedbaniem obrony, jak stwierdza skierowane do mnie pismo Sadu Najwyzszego,
bylo nie powiadomienie mnie przez obronce o fakcie postepowania sadowego,
tresci wyroku i jego skutkach prawnych. W tej sytuacji podnoszenie 'zaslug
obrony jest farsa.
*B8 & B9
“Przesylanie korespondencji obywatelom polskim...
W
wyniku zespolu dzialan rzadu PRL opuscilem kraj w roku 1987 zaopatrzony w
paszport uprawniajacy do "jednorazowego przekroczenia granicy
panstwa", pozbawiony, na mocy wymogow wladz paszportowych, wszelkiej
wlasnosci i mozliwosci zarobkowych w Polsce.
Majac
do wyboru: status pozbawionego praw , z prawem pobytu w Polsce wlacznie,
obywatela PRL lub status pelnoprawnego obywatela kraju udzielajacego mi prawa
stalego pobytu - wybralem to drugie.
Poniewaz
wiec jestem obywatelem australijskim, cytowanie przepisow administracyjnych
adresowanych do obywateli polskich przebywajacych poza krajem jest
bezzasadne.
*B10 Czy cytowane 'rozwiazania
niemieckie' obejmuja w swoim rozumieniu odszkodowania za zbrodnie wojenne ?
*B11 "Droga do dochodzenia przez
Pana roszczen"...
Ta
droga zostala otwarta wylacznie na skutek dochodzenia prowadzonego przez
Komisje Praw Czlowieka i nadal nie jest wiadome czy jest to droga czy zaulek.
*B12 “...z dniem 1 lipca 1996 Sad
Marynarki Wojennej zostaje zlikwidowany”...
Nie
ma zadnej pewnosci, ze sprawa zostanie zakonczona przed tym terminem. Jak do
tej pory, strona pozwana ( Sad MW ?) nie ustosunkowala sie do tresci wniosku
procesowego. Nie ma zadnej gwarancji, ze sprawa zostanie w sposob
satysfakcjonujacy i ostateczny zakonczona przed tym terminem.
Wlasciwosc
Sadu Marynarki Wojennej do rozpatrywania swoich wlasnych uchybien prawnych
budzi watpliwosci, i moim zdaniem (moge oczywiscie byc w bledzie) ta
okolicznosc moze uzasadniac postepowanie przed Trybunalem Komisji.
*B13 Sposob
Przekazywania korespondencji
Czas
przesylki pocztowej trwa okolo 7 dni. Opozniajace przesylke przepisy dotyczace
korespondencji obywatelom polskim nie znajduja tu zastosowania (jestem
obywatelem australijskim). Dlaczego z uporem mnozone sa nieuzasadnione
przeszkody w sprawnym zalatwieniu sprawy.
Szanowna Pani,
Na podstawie dotychczasowych doswiadczen mam prawo
watpic w polska praworzadnosc. Sad Marynarki Wojennej dwukrotnie udowodnil, ze
jest poslusznym instrumentem rzadu, ktory jest strona w sprawie.
Nie wiem jakie jest stanowisko Komisji w tej sprawie,
ale przypuszczam ,ze dostarczylem wystarczajaco wielu dowodow naruszenia prawa
przez strone pozwana, aby sadem wlasciwym do rozpatrzenia sprawy byl Trybunal
Komisji Praw Czlowieka.
Jezeli tak nie jest - chcialbym byc pewny, ze bede
przed sadem polskim wlasciwie reprezentowany. Pragne powrocic do wczesniejszej
deklaracji iz Komisja moze udzielic mi pomocy w przedmiocie tej reprezentacji i
z tej deklaracji skorzystac.
W przeszlosci bylem swiadkiem i ofiara sytuacji kiedy
kreowane przez rzad PRL sady, w ktorych bronili wylacznie wytypowani i
dopuszczeni przez ten sam rzad obroncy wydawaly uragajace prawu wyroki.
Chcialbym uniknac powtorzenia tych doswaiadczen.
Chcialbym, jezeli sprawa odbedzie sie w Polsce, byc
reprezentowanym przez adwokata spoza kraju, majacego dostep do materialow
zgromadzonych przez Komisje. Chcialbym rowniez, o ile to mozliwe, zapewnic
mozliwosc obecnosci obserwatora Komisji Praw Czlowieka na rozprawie. Idealem
byloby aby obie funkcje pelnila ta sama osoba, ale pozostawiam Komisji decyzje
w tej sprawie.
Jezeli powyzsze nie jest mozliwe - nie mialbym nic przeciwko
reprezentacji przez zamieszkujacego w Hamburgu Andrzeja von Borne - mojego
bylego obronce. Zna on historie sprawy, polskie prawo i jest poza sfera
naciskow RP. Wymagaloby to jednak zgody i wspolpracy Komisji. Zobowiazany do
poufnosci w sprawie postepowania przed Komisja nie moglem udzielic mu
niezbednych informacji, nie wiem nawet czy bylby sklonny sprawe przyjac. Dostep
do materialow Komisji bylby pomocny w obu aspektach - zgody na udzial i
znajomosci sprawy. Adres A.v Borne jest w mojej korespondencji z Komisja. W
przypadku wyboru tej alternatywy bylbym wdzieczny za przeslanie mu kopii tego
listu i zapewnienia mozliwosci dostepu do innych dokumentow.
Bede wdzieczny za udzielenie odpowiedzi na ten list.
Do wyznaczonego terminu rozprawy pozostalo niecale 6 tygodni.
(podpis na oryginale)
Miroslaw Krupinski
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wobec wyrazonych uprzednio
watpliwosci co do wiarygodnosci przeslanego faxem zawiadomienia o rozprawie,
wystapilem do Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni z pismem podnoszacych szereg
zastrzezen proceduralnych. Odpowiedz na ponizsze pismo mogla uwiarygodnic
prawdziwosc zawiadomienia. Odpowiedzi na to pismo nigdy nie otrzymalem.
(wymienione pismo
zalaczam ponizej):
Ref: mkSMW300496 ------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw Krupinski
62 Bayonet Head Rd
Albany, WA 6330
AUSTRALIA
Albany, 30 kwietnia 1996 r.
SAD MARYNARKI WOJENNEJ
81-912 Gdynia
Ref . Pismo Sadu Nr ZO 42/93
Niniejszym potwierdzam otrzymanie , w dniu 25.04.96,
zawiadomienia o terminie rozprawy . Kopia tego pisma, datowanego przez Sad 08.03.96,
zostala przeslana faxem przez Pelnomocnika Ministra Spraw Zagranicznych .
Oryginalu pisma do tej pory nie otrzymalem.
Nie rozumiem zawartego w pismie sformulowania "
Jednoczesnie, po raz kolejny informuje ...".
- Pismo Nr ZO 42/93 jest pierwsza korespondencja
otrzymana od Sadu Marynarki Wojennej od czasu wniesienia przeze mnie sprawy o
odszkodowanie w dniu 7 kwietnia 1994 . Nie otrzymalem rowniez potwierdzenia
otrzymania przeslanego przeze mnie wniosku ani odpowiedzi na pozew.
Logicznym wytlumaczeniem niezrozumialego
sformulowania moze byc jedynie sytuacja iz korespondencja kierowana do mnie
" zgodnie z obowiazujacymi przepisami " za posrednictwem Ministerstwa
Spraw Zagranicznych zostala przez to ministerstwo zatrzymana.
Bylbym wdzieczny, pomimo zaistnialej zwloki , za
dopelnienie zaniedbanego obowiazku potwierdzenia zarejestrowania wniosku oraz
ustosumnkowania sie do jego tresci przed wyznaczonym terminem rozprawy.
W zwiazku z nieuzasadniona , ponad dwuletnia zwloka
, w rozpatrzeniu mojego wniosku procesowego - wnosze o zasadzenie , poza
wymienionym we wniosku odszkodowaniem finansowym, ustawowych odsetek
naliczanych od daty wniesienia pozwu. Ta czesc odszkodowania nie byla
wnioskowana w oryginale pozwu z dnia 7 kwietnia 1994 r. poniewaz zaistnienie
takiego opoznienia nie bylo mozliwe do przewidzenia.
Jestem przekony , ze w wykonaniu obowiazujacych
przepisow postepowania sadowego zostane powiadomiony pisemnie o tresci wyroku
oraz o teminie i sposobie ewentualnego odwolania. Rozumiem , ze termin tego
ewentualnego odwolania bedzie biegl od daty otrzymania przeze mnie tresci
wyroku i pouczenia i ze za date tego ewentualnego odwolania bedzie uwazana data
jego potwierdzonego przez poczte dowodu nadania.
Miroslaw Krupinski
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W tym samym
pakiecie listow, wysylanych rownoczesnie, byla tez odpowiedz adresowana do
Pelnomocnika Rzadu p. Drzewickiego:
Ref: mkDR300496
----------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw Krupinski Albany,
30 kwietnia 1996 r
62 Bayonet Head Rd
Albany, W.A. 6330
Pan Prof. dr hab. Krzysztof Drzewicki
Pelnomocnik Ministra Spraw Zagranicznych
Aleja J.Ch. Szucha 23
00-580
Warszawa
Rzeczpospolita Polska
Ref. Pana pismo
DPT-43-2-96
Szanowny Panie,
Dziekuje za list i kopie zawiadomienia o
terminie rozprawy. Przesylam w
zalaczeniu, do Pana wiadomosci, kopie
pisma skierowanego do Sadu Marynarki Wojennej.
Nie chcac przedluzac w
nieskonczonosc polemiki o zaistnialych uchybieniach prawnych - pozwole
sobie jedynie zwrocic uwage na kilka
faktow :
Pismo
Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni.
Uprzednie
Pana pismo, datowane 4 kwietnia 96 r,
sugeruje iz postepowanie sadowe nie bylo prawnie mozliwe bez podania
mojego adresu w Polsce, sugerujac tym samym iz dwuletnia zwloka w rozpatrzeniu
sprawy jest spowodowana przez
niedopelnienie tego obowiazku.
Otrzymane obecne pismo
, datowane 8 marca 96, jest pierwszym pismem procesowym Sadu Marynarki Wojennej w rozpatrywanej sprawie ; nie podnosi ono jednak sprawy
adresu. Jest oczywistym , ze
zwloka w podjeciu jakichkolwiek
dzialan jest zwloka w postepowaniu sadowym.
Ostatni
paragraf pisma Sadu Marynarki Wojennej sugeruje iz istniala poprzednia korespondencja kierowana do mnie . za posrednictwem
polskiego Ministerstwa Spraw
Zagranicznych “, ktora nie zostala doreczona. (sformulowanie : “Po raz kolejny informuje”...)
Pana sformulowanie : "... Moga co
najwyzej zasadzic odszkodowanie za stwierdzone wady postepowania lub inne
naruszenie Konwencji, ale w zadnym wypadku..."
Pozwole
sobie ponownie wymienic inne niz “wady postepowania” naruszenia Konwencji
popelnione w rozpatrywanej sprawie:
-
bezprawne skazanie obywatela za legalne i zgodne z Karta Praw Czlowieka
wykonywanie wynikajacych z jego funkcji spolecznej i wymogow sumienia
obowiazkow,
-
zmuszenie obywatela, poprzez wywieranie pseudo-prawnych i pozaprawnych
naciskow, do opuszczenia kraju, wydajac przy tej okazji " one way "
paszport jemu i jego rodzinie ( wlacznie z wydaniem takiego samego paszportu
piecioletniemu dziecku).
-
zmuszenie opuszczajacego kraj obywatela do zlikwidowania wszelkiej krajowej
dzialalnosci zawodowo-zarobkowej i zlikwidowania posiadanej w kraju wlasnosci.
-
uchylanie sie, do czasu skutecznej interwencji Komisji Praw Czlowieka, od
wyrownanie poczynionych szkod.
-
stwarzanie urojonych przeszkod prawnych w celu uniemozliwienia dochodzenia
naruszonych praw obywatelskich.
Pana
sformulowanie :" Sad nie mogl wiec powiadomic Pana..."
Istnieje
wiele skutecznych metod odszukiwania stron w sprawie (ogloszenia prasowe,
informacja telefoniczna itp)
Sprawa reprezentacji w
sadzie
Wydanie
wyroku uniewinniajacego nie bylo osiagnieciem obrony lecz sprawa dobrze
udokumentowanego wniosku Prezesa Izby wojskowej i powszechnej swiadomosci o
bezprawnosci stanu wojennego. Bezspornym
zaniedbaniem obrony, jak stwierdza skierowane do mnie pismo Sadu Najwyzszego,
bylo nie powiadomienie mnie przez obronce o fakcie postepowania sadowego,
tresci wyroku i jego skutkach prawnych. W tej sytuacji podnoszenie 'zaslug
obrony jest kiepskim zartem.
Pana sformulowanie : przesylanie
korespondencji obywatelom polskim'...
W
wyniku zespolu dzialan rzadu PRL opuscilem kraj w roku 1987 zaopatrzony w
paszport uprawniajacy do "jednorazowego przekroczenia granicy
panstwa", pozbawiony, na mocy wymogow wladz paszportowych, wszelkiej
wlasnosci i mozliwosci zarobkowych w Polsce.
Majac
do wyboru: status pozbawionego praw , z prawem pobytu w Polsce wlacznie,
obywatela PRL lub status pelnoprawnego obywatela kraju udzielajacego mi prawa
stalego pobytu - wybralem to drugie.
Poniewaz
wiec jestem obywatelem australijskim, cytowanie przepisow administracyjnych
adresowanych do obywateli polskich przebywajacych poza krajem jest
bezzasadne.
...z dniem 1 lipca 1996
Sad Marynarki Wojennej zostaje zlikwidowany'...
Nie
ma zadnej pewnosci, ze sprawa zostanie zakonczona przed tym terminem. Jak do
tej pory, strona pozwana ( Sad MW ?) nie ustosunkowala sie do tresci wniosku
procesowego. Nie ma zadnej gwarancji, ze sprawa zostanie w sposob
satysfakcjonujacy i ostateczny zakonczona przed tym terminem.
Wlasciwosc
Sadu Marynarki Wojennej do rozpatrywania swoich wlasnych uchybien prawnych
budzi watpliwosci, i moim zdaniem ta okolicznosc moze uzasadniac postepowanie
przed Trybunalem Komisji.
Sposob
przekazywania korespondencji
Czas
przesylki pocztowej trwa okolo 7 dni. Opozniajace przesylke przepisy dotyczace
korespondencji obywatelom polskim nie znajduja tu zastosowania (jestem
obywatelem australijskim). Dlaczego z uporem mnozone sa nieuzasadnione
przeszkody w sprawnym zalatwieniu sprawy.
Panie Profesorze,
Nie mam powodu watpic w
Pana osobiste intencje i zaapewnienia , ze sprawa zostanie tym razem zalatwiona
w sposob ostateczny i satysfakcjonujacy. Jezeli tak bedzie - bede
sie czul zobowiazany do dotrzymania
deklaracji zlozonej za posrednictwem Pana Konsula. Jednakze
moje dotychczasowe doswiadczenia w sprawie nie napawaja mnie optymizmem i dlatego
jestem przygotowany do dalszego dochodzenia swoich praw, zarowno
przed sadem odwolawczym jak i przed
Komisja Praw Czlowieka.
Zrezygnowanie z
dochodzenia calosci roszczen na rzecz pospiechu
nie jest dla mnie rozwiazaniem - nie mam zadnych zadluzen , pracuje
, nalezne z tytulu zwloki
odsetki wygladaja atrakcyjnie.
Prosze wiec zrozumiec, zarowno jako osoba prywatna jak i Pelnomocnik MSZ
, ze jedynie rzetelne, bez dalszych
podchodow, zalatwienie sprawy przyspieszy jej koniec.
Moj przyjazd na rozprawe
wylacznie w celu “ odbioru kwoty
odszkodowania “ nie wydaje mi sie celowy - odszkodowanie, po uprawomocnieniu
sie wyroku, moze byc elektronicznie przekazane na moje konto. Jednakze, gdyby z przyczyn proceduralnych
przyjazd okazal sie konieczny a koszty podrozy i pobytu potraktowane jako
zwrotne koszty procesowe - nie odmowie. Mam aktualny paszport australijski , wiza nie powinna byc
problemem.
Z powazaniem
(podpis na oryginale)
Miroslaw Krupinski
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Na koncu tej
calej skomasowanej w tak krotkim czasie lawiny korespondencji przeslalem oba ostatnie pisma do
Komisji, z krotkim listem:
Ref: mkHR010596 ---------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw
Krupinski
Albany, W.A. 6330
Pani
M.-Therese Schoepfer
Sektetarz
Drugiej Izby
Europejskiej
Komisji Praw Czlowieka
European Commission of Human Rights
Council
of
F-67075
STRASBOURG CEDEX
FRANCE
Your
ref HR-SL16.pol Albany,
1 maja 1996
(Skarga nr 27382/95)
Szanowna Pani,
W zalaczeniu do niniejszego listu przesylam kopie
mojej korespondencji skierowanej do Sadu Marynarki Wojennej i
Pelnomocnika Ministra Spraw Zagranicznych RP.
Sa to odpowiedzi na pisma , ktorych kopie przeslalem
Pani w dniu 26 kwietnia.
Lacze wyrazy szacunku
(podpis na oryginale)
Miroslaw Krupinski
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przekonany, ze
zdemaskowalem przed Komisja Praw Czlowieka wszystkie kretactwa strony pozwanej
i ze nie zaniedbalem niczego, czulem sie raczej dobrze. W tym nastroju
napisalem kolejny list do Andrzeja Muzy, ktory caly czas okazywal
zainteresowanie sprawa.
Ref: mkAM020596 -----------------------------------------------------------------------------------------
Drogi Andrzeju, Albany,
2 maja 1996 r
W jednym z poprzednich listow pytales jak przebiega
moja sprawa. Zwiazany tajemnica postepowania przed Komisja nie moglem udzielic
Ci pelnej odpowiedzi - sprawa bowiem nie wykraczala poza sfere Komisji. Obecnie
postepowanie nabralo rozpedu i chyba dobiega konca, a wkazdym razie konca
obecnego stadium. Zamiast popelniac zawily opis - zalaczam kopie
charakteryzujacych ten etap dokumentow procesowych, ktore wnikliwie przeczytane
daja pelny obraz.
W dokumencie skierowanym do komisji, datowanym 26
kwietnia, znajdziesz ponownie uzyte Twoje nazwisko i w swietle moich,
pokretnych byc moze kryteriow "fair play", uzasadnia to obecna
przesylke. Wiem ze nie masz czasu na udzial w przewleklych sprawach, wiem
rowniez, ze Komisja moze wybrac pierwsza alternatywe czyli swojego
reprezentanta lub nie zaakceptowac zadnej. Ale gdyby okolicznosci doprowadzily
do Twojego udzialu w tym ostatnim akcie - bylbym zadowolony.
Analizujac korespondencje ostatniego etapu zaczynam
podejzewac iz byc moze Sad Marynarki Wojennej ma najmniejszy udzial w
kretactwach dwioch ostatnich lat i ze jego poczynania sa nieuczciwie
manipulowane. W jedynym pismie sadu jakie otrzymalem nie ma zadnej wzmianki o
bezzasadnym wymogu ustanowienia adresu korespondencyjnego w kraju, ktory to wymog
byl podawany jako przeszkoda uniemozliwiajaca postepowanie sadowe przez
pelnomocnika MSZ. Co wiecej - sad uzyl sformulowania " Jednoczesnie, po
raz kolejny informuje ..." sugerujacego iz istniala poprzenia
korespondencja i ze byla ona kierowana poprzez MSZ.. Przypadek
wielomomisiecznego opoznienia korespondencji przez Konsulat RP mial miejsce
przy przekazaniu pisma Sadu Najwyzszego w poczatkowej fazie postepowania;
pozniej wszelka korespondencja ustala. Powyzsze moglo miec dwa cele : pierwszy
- uniemozliwienie postepowania, drugi ( kiedy pierwszy na skutek mojego uporu
'nie wypalil') - spowodowanie wrogosci pomiedzy mna a rozpatrujacym sprawe
sadem , ktoremu zarzucilem bezprawnosc postepowania. Twoj ewentualny udzial w
sprawie pozwolilby zapewne wyaswietlic te watpliwosci i to nie w trosce o moj
profit ale dla udzielenia satysfakcji ludziom, ktorych, w wyniku stworzonych
pozorow, pomawiam o nieetyczne metody postepowania.
Jak wiec widzisz mam komercjalne i niekomercjalne
powody aby zwabic Cie do ostatniej odslony spektaklu. Gdybys jeszcze
wykorzystal uraze za pomowienie Cie o "misreprezentowanie" mnie przed
Sadem najwyzszym - to strona pozwana nie mialaby juz zadnych szans.
Andrzeju,
Mozesz oczywiscie zignorowac moja propozycje lub
mozemy obaj znalezc, ze Komisja zastosowala inne rozwiazanie. W tym przypadku -
miej "fun" czytajac historie mojej amatorskiej batalii przeciwko
wyspecjalizowanemu aparatowi bezprawia i odgrzej troche wspomnienia swoich
wlasnych sadowych poczynan w PRL. Prosze jedynie abys traktowal przeslane
dokumenty jako poufne, nie przeznaczone do publikacji lub uzytku poza sala
sadowa. Wylaczam z tego oczywiscie niniejszy list, ktorym, bedac jego
adresatem, mozesz rozporzadzac dowolnie.
W najblizszej przyszlosci popelnie inny list, zupelnie
prywatny, dotyczacy naszych biezacych przygod w Australii.
Lacze serdeczne pozdrowienia dla Ewy i Szymona
Miroslaw Krupinski
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ale wkrotce okazalo sie, ze bezradny i
niedotrzymujacy zadnych terminow Rzad RP dobrze wykorzystal czas
"przyjaznych" deklaracji p. Drzewickiego i ze on sam, rownolegle
pilnie pracowal nad "wyjasnieniem". Wkrotce otrzymalem pekata koperte
zawierajaca pismo Komisji i wielostronicowy zalacznik:
( KOSMETYKA,
FALSZERSTWA, KLAMSTWA ,
- CZYLI KONIEC
Z IGNOROWANA MARCHWIA)
Ref: HR070596 --------------------------------------------------------------------------------------------
COMMISSION
EUROPEENNE EUROPEAN COMMISSION
DES OF
DROITS
DE L'HOMME HUMAN
RIGHTS
CONSEIL
DE L'EUROPE COUNCIL OF
STRASBOURG
DRUGA IZBA
HR-SL19.A Strasburg, dnia 7 maja 1996
MM/bg
Skarga nr 27382/95
Miroslaw KRUPINSKI przeciwko Polsce
Szanowny
Panie,
Zalaczam kopie pisemnych
wyjasnien Rzadu Rzeczypospolitej Polskiej dotyczacych
powyzszej skargi.
Przewodniczacy Drugiej Izby
polecil mi poprosic
Pana o przedlozenie
na pismie do 25
czerwca 1996 Panskiego stanowiska
w odpowiedzi na wyjasnienia
udzielone przez Rzad. Prosze uprzejmie o
przeslanie Panskiego stanowiska w trzech egzemplarzach.
Mam
jednakze obowiazek poinformowac Pana, ze w zwiazku z tym, ze Rzad przedstawil swoje
wyjasnienia po uplywie
wyznaczonego mu terminu, decyzja o wzigciu ich pod uwage
nalezec bedzie do Komisji.
Z wyrazami szacunku,
(podpis nieczytelny)
M.-Therese Schoepfer
Sekretarz Drugiej Izby
Europejskiej Komisji Praw Czlowieka
Pan
Miroslaw KRUPINSKI
Albany,
W.A. 6330
Fotokopia: zp415
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Odpis tresci
zalacznika, czyli formalnego wyjasnienia
Rzadu RP w sprawie bedacycjh przedmiotem mojej skargi zarzutow
zamieszczam nizej, w jego oryginalnym jezyku. Nie zmieniam rowniez czcionki
calego dokumentu na “italic” poniewaz
dokument uzywa obu czcionek:
Ref: RP290496
--------------------------------------------------------------------------------------------
(godlo)
Minister
of Foreign Affairs
Agent of the Government
Warsaw,
DPT-413-2 - 96
OBSERVATIONS BY THE GOVERNMENT OF THE REPUBLIC OF
POLAND
ON THE ADMISSIBILITY AND MERITS OF THE APPLICATION
NO. 27382/95 SUBMITTED TO THE EUROPEAN
COMMISSION OF HUMAN RIGHTS
Application No 27382/95
Mirosfaw KRUPINSKI v.
CONTENTS
page
L INTRODUCTION…………………………………………………………………..……. 3
II. POI.ISH LAW RELEVANT TO THE APPLICATION ……..………………….……... 3
III. FACTS ….... ……………………………………………………………………….…… 4
IV. FORMAL REQUlREMENTS OF THE ADMISSIBILITY OF THE
APPLICATION .... …………………………………………………………………….…… 6
V. SUBSTANTIVE REQUIREMENTS OF THE ADMISSIBILITY OF
THE
APPLICATION ... …………………………………………………………..……….….…. 8
A. With regard
to question One of the European Commission ..... …………………….… 8
B. With
regard to question Two of the European Commicsion ..... ………………….…… 8
C. With regard to question Three of the European
Commiscion .... …………….……….10
VI. FINAL
CONCLUSIONS …………........ …………………………………………………10
I.
INTRODUCTION
l. The Government
of the Republic of Poland submits that the appfication No. 27382/95 be found
unadmissible under Article 27 § 2 of the European Convention for the Protection
of Human Rights and Fundamental Freedoms. In the opinion of the Government,
this application is manifestly ill-founded. In any case the Government of
Poland fmds that in this case there was no violation of Article 6 of the
Convention.
2. In consequence
of the undertaken explanatory proceedings regarding complaints raised by the
applicant, the Govetnment wishes to point out that not all of the factual
circumstances refered to have found their entire and adequate reflection in the
contents of the application, and therefore they require to be supplemented and
explained. It is the opinion of the Govemment that some of the complaints
raised by the applicant may have in addition a different meaning and
intetpretation in the context of specific legal issues raised in the
application against a background of the applicability of the respective
provisions of Polish law and the European Convention on Human Rights.
3. However,
before addressing concrete circumstances of the case and legal appraisal of the
raised complaints, the Government wishes to present firstly a short outline of
legal regulations binding in Poland with regard to legal issues contained in
the application.
II. POLISH LAW RELEVANT TO THE APPLICATION
4. Rules on the
service of court letters are established in Article 124 of the Code of Criminal
Procedure (CCP). This Article provides that:
"A party
residing abroad shall be obligated to designate an address in Poland at which
the service of documents can be
made; if he fails to do so, a document
sent under his last known address in Poland, or, failing this, filed with the
record of the case, shall be deemed to have been served".
5. The above
provision ind.icates that it is a party to proceeding who is obligated to
designate an address for postal deliveiies In Poland otherwise a court is not
able to proceed with a case. Therefore if a party to proceeding residing abroad
wishes to continue proceedings before a court he/she must designate such
address. To designate an address for deliveries in any other country is to act
in contravention with binding Polish law. The legal consequence of doing so is
that a court sends the letters to a party's latest known address to a court and
such letters are deemed to have been delivered.
III. FACTS
6. The applicant
is an Australian citizen, born in 1939, resiiding in Albany in Australia. He
previously had a Polish citizenship.
7. On 29 July
1982 the Navy Militaty Court (hereinafter referred to as "the NMC")
in Gdynia convicted the applicant of pursuzing illegal trade union activities,
which had been banned by the military regime upon introduction of martial Iaw
on 13 December 1981. The applicant was sentenced to three years and six months'
imprisonment. This judgement was upheld by the Military Chamber of the Supreme
Court on 28 September 1982. The applicant was released in the virtue of the
Amnesty Act after twentv one months of imprisonment.
8. On 10 December
1991 the President of the Military Chamber of the Supreme Court (and not the
General Public Prosecutor as mentioned in the section on facts of the Secretaiy
of the European Commission) filed ex officio an extraordinary appeal against
the judgement of 29 July I982. On 21 January l992 the Supreme Court quashed the
judgement, considering that the applicant's conviction was contrary to the
principle “nullum crimen sine lege” since the trade union activities in
question had taken place from 13 to 15 December 1981, whereas the official
promulgation of the Decree on Martial Law banning trade union acavities, had
been effected only on 18 December 1981. The Court accordingly acquitted the
applicant.
9. In course of
the proceedings copies of extraordinary appeal and summons were sent to the
applicant's latest address in Poland known to the Supreme Court. The Court's
letters had returned with annotation that both the applicant and his previous
representative A. Muza had left Poland.
Consequently, the Court appointed ex officio a military legal counsel Bogdan
Piechota for defence of the applicant's interests..
10. On 11
Februaty 1992 the Supreme Court transferred its judgement of 21 January 1992 to
the NMC and ordered the NMC to enforce the judgement with respect to
compensation for unlawful detention. According to the Polish Code of Criminal
Procedure, the NMC sent the judgement to the applicant's latest address in
Poland known to the Court.
11. On 18 October
1993 the applicant filed a request with the Supreme Court for the extraordinaiy
appeal against the judgement of 1982. The Supreme Court received the request on
3 November 1993. In its letter of 23 November 1993 the Supreme Court informed
the applicant that his application for leave for an extraordinaty appeal would
not be entertained as it was devoid of puzpose, since the applicant's acquittal
having been pronounced on 21 Januaiy 1992 by the Supreme Court. Furthermore,
the Court informed the applicant that any claim for compensation might be dealt
with only by the Navy Military Court in Gdynia, to which the applicant's letter
of 18 October 1993 had been forwarded on 23 November 1993. It was further
stated in the letter that the applicant had been represented before the Supreme
Court by a lawyer Andrzej Muza, practising in Gdaiisk. In tbis respect the
Government would like to emphasise that the name "A. Muza' was inserted in
the Supreme Court's case-file by a mistake. The applicant was actually
represented by military legal counsel B. Piechota, appointed ex officio by the
Court. One can find a confirmation ofthis fact by reading the first page of
Supreme Court's judgement of 21 January 1992. In the same ietter the Court
indicated that the applicant, in his interest, should appoint a representative
and is obliged to indicate an address in Poland for deliveries of judicial
documents.
12. On 7 April
1994 the applicant filed a request with the Navy Militaty Court in Gdynia for
compensation of $500,000. The applicant refused to appoint a representative in
Poland and did not indicate an address for postal deliveries in Poland. He also
demanded to appoint a judicial expert but did not indicate profile of his
specialisation.
13. On 4 April
1996 the Agent of the Government of the Republic of Poland informed the
applicant that there are no impediments to continue the proceedings provided
that the applicant will indicate an address for postal deliveries in Poland. In
reply the applicant stated that he will not do so because in his opinion his
address in Australia is sufficient. The Agent of the Government is still in
contact with the applicant, directly and through consular channels, in order to explain and
convince the applicant to designate an address for deliveries in Poland.
14. In addition,
the Agent of the Govemment proposed to the applicant to serve as an
intermediary in serving him with letters of the Court so that the requirements
of Article 124 CCP could be satisfied exceptionally in this way.
I5. Fiuthermore,
it needs to be explained that, having contacted the President of the NMC, the
Agent was informed that, once the question of address in Poland is settled, the
applicants case will be heard as soon as posst'ble. By his letter of 8 March
1996, the NMC informed the Agent that the hearing is to take place on $ June
1996 if the applicant agrees that the Ministry of Foreign Affairs of Poland
will be an acceptable channel of communication with him.
IV. FORMAL REQUIREMENTS OF THE ADMISSIBILITY OF
THE APPLICATION
16. The applicant
lodged the application under the European Convention in relation to the alleged
violation of his rights complaining that the failure of the Navy Military Court
to deal with his request or even acknowledge receipt thereof is in breach of
his enforceable right to compensation for detention under the provisions of
Article 5 par. 5 of the Convention. The applicant also complains that he was
not represented in the proceedings before the Supreme Court and that the
Registry of this Court wrongly informed him that had been represented by the
representative A. Muza.. who in fact had left Poland in 1986. He submits that
he had learned of his acqu.ittal on 17 February l994, as it was only on this date
that Polish Consulate in Sydney transmitted the relevant documents to him.
17. While
summarising his complaints the applicant demanded in his application that the
Navy Militaiy Court reopen proceedings
concernmg financial and moral compensation for damages suffered from unlawful conviction.
18. In reply to the complaints of the
applicant and to the questions of the European Commiccion of Human Rights and confining its comments
mainly to those questions, that is, in connection with Articles 26-27 as well as Atrticle 6 par. 1 of the
European Convention, the Govemment of the Republic of Poland wishes to make the
foIlowing statements in respect to formal and substautive conditions on
admissibility of the application No. 2
7382/95.
19. The European
Convention on Human Rights entered into force with respect to the Republic
of Poland on 19 Januarv 1993. In virtue
of its declaration of 1 March 1993. the Government of the Republic of Poland recognised the competence of the European
Commission of Human Rights to receive individual applications referred to in
Article 25 of the Convention with the reservation, however, that such applications may relate to
"any act, decision or events occurring after 30 April 1993." The
Govemment notes in this context the decisions of the European Commission of
Human Rights, in which it has accepted
the interpretation admittng the validity of such temporal limitations submitted
together with declarations, which article 25 of the Convention provides for
(for example, in cases No. 2749/66, 3034
against Great Britain and No. 6323/73 against Italy).
20. The
application at issue dates from 17 October 1994 and was registered with the
European Commission of Human
Rights on 23 May 1995.
21. As far as
formal requirements of admissibility of the application No. 27382/95 are
concerned, the Government of the Republic of Poland would wish to formulate its
comments on merely the following of them.
A.
Compatibility
“rationie temporis” with the Convention
22. It follows from
the submitted application that
complaints raised by the applicant concern acts, decisions and events, which
took place after 30 April 1993.
23. For this
reason the Government of the Republic of Poland does not object to the temporal
competence of the European Commission. Consequentty the Government of Poland
aclaiowledge that the application is ratione temporis admissible.
V.
SUBSTANTIVE REQUlREMENTS OF THE ADMISSIBILITY OF THE APPLICATION
24. The applicant
raised in his application the complaints on the alleged sabotaging of
proceedings aimed at exercising his rights guaranteed in Article 5 § 5 of the
Convention. On that basis the European Commicsion addressed three questions to
the Government whether the conduct by Public authorities were in confotmity
with the provisions of Article 6 par. 1
of the European Convention. Having scrupulously examined the content of the
application the Government of the Republic of Poland would like to express its
conviction that there was no violation of the applicant's rights and
consequently the application is manifestly ill-founded for the following
reasons.
A. With re ard
to question One of the European
Commiccion
25. Taking into
account the content of the Convention as well as the case-law of the Commiccion
and Court, the Govemment is of the opinion that Article 6 1 is applicable to
the proceeding concerning the compensation claim for deprivation of liberty
referred to in Article 487 par. 1 of the Code of Criminal Procedure. There is
no doubt that the claim for compensation relates to the applicant's rights
having a civil character.
B. With regard to
question Two of the European Commicsion
?6. Article 6 of
the Convention guarantees, “inter alia”, the right to a hearing within a
"reasonable time". Firstly, the Government would like to emphasise
that for a consideration of the alleged violation of the applicant's right an
account must be taken of particular circumstances of the case and on the manner
in which the public authoiities reacted to the applicant's claim for
compensation. Secondly, the Government
notes that, according to the case-law of the European Commission and the Court,
a standard on "reasonable time” must be considered with the means of the
following three criteria, i. e. the
complexity of the case, the conduct of the parties and the conduct of
the authorities dealing with a case.
27. In the present case the Government
observes that the case seems prima facie as not being complicated. However from the case-file of
the proceedings pending before Polish courts and concerning similar issues it is evident that
such cases may appear to be complex, especially with regard to amount of compensation. A court must consider
not only the question of the factual length of
deprivation of hberty but also other relevant aspects of the case. In
any case a court when deciding on the
amount of compensation must also consider other losses, if any, suffered by the
convicted person, namely the loss of health, inhuman or degrading treatment,
lack of proper medical care, separation
from famity, deprivation of earning opportunities, etc.). Consequentty,
if a court is to evaluate factual
relationship between deprivation of liberty and suffered losses it must
take all above mentioned circumstances into account and often examine many
witnesses and court experts. As concerns the applicant's case the court has not
yet had hearing but from the applicant's motion of 18 October 1993 it appears
that a question of establishing satisfactory compensation may appear disputable.
28. With regard
to the second criteria of interpretation of the standard "within
reasonable time" the Government would like to express its opinion that the
conduct of the applicant has considerably
contributed to the length of proceedings in his case before the judicial
organs for the following reasons.
29. In the letter of 23 November 1993 the Supreme
Court suggested the applicant to indicate an address for service with court's
documents in Poland or at least to appoint a representative in Poland to whom a conespondence might be delivered. This
condition was acnknowledged by the Navy Military Court in its letter of 8 March 1996 where the
Court pointed out that despite summons he neither designated address for
deliveries of letters, nor had he appointed his legal representative.
Moreover, under the provisions of
Article 1?4 CCP the applicant was obligated to designate an address for
postal deliveries in Poland. The
applicant was instructed that if he fails to do so the court will be sending a
correspondence to his last mentioned address in Poland, recognising it thus as
actually delivered.
30. The applicant
failed to do so. In his letter of 7 April 1994 applicant unequivocally refused
to appoint a representative and indicated again his address for deliveries in
Australia Such a conduct by the
applicant is in contravention with binding Polish law and the applicant should
be aware of that fact the Polish Code of Criminal Procedure is applicable to
the proceeding concerning his claims.
3l. It is evident that the conduct of
applicant creates an obstacle for the proper proceedings concerning his claim for compensation. Since 7 April
1994 the Court has not obtained from the applicant any official letter or any
other message. However, the outcome of the explanatory proceedings
undertaken by the Govemment indicates
that the NMC is still expecting applicant's letter in which he would indicate
the address for deliveries in Poland. After having done so, there would be no
impediments to proceed before and by the
NMC. If the applicant had indicated address from the very beginning for
deliveries this would undoubtedly have contributed to acceleration of the
proceedings and the case could have been closed
32. With regard to the third criteria of
interpretation of the standard "within reasonable time" the
Government would like to emphasise that the length of proceedings before the
NMC is reasonable and in the judicial
proceedings there were no important shortcomings for which the Court would be
responsible for.
C. With regard to
question Three of the European Commiccion
33. As concem the third question the Government
acknowledges that in fact the judgement of 21 January 1992 was transmitted to
the applicant in February 1993. But an account must be taken of he fact that
during extraordinaiy proceeding before Supreme Court the applicant's address
remained unknown. The Court only obtained infoimation that the applicant had
left Poland. Since the applicant's
address in Australia was unknown to the Court the judgement could not be
delivered until November 1993 (that is when the applicant's motion for
extraordinary appeal was delivered to the Supreme Court).
34. It is true
that it took the Polish Consulate General in Sydney approximately two and a
half month to serve the applicant with judgement. But on the other hand it also
took approximatety two months to provide the NMC with the applicant's claim for
compensation.
V. FINAL CONCLUSIONS
35. In view of he
observations presented above, the Govemment of the Republic of Poland submits
to the European Commi,sion of Human Rights that the application No. 27382/95
be considered inadmissi'ble in vimie of its manifestly ill-founded character
within the meaning of Article 27 par 2 of the Convention.
36.
Alternatively, the Govenunent of the Republic of Poland is of the opinion that
no violation of the European Convention on Human Rights occurred in the case at
issue.
(podpis nieczytelny)
Krzysztof
Drzewicki
Agent of the Govetnment
of
fotokopie:
zp501.gif , zp502 , zp503 , zp504 , zp505 , zp506 , zp507 , zp508 , zp509 , zp510 , zp511
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Strategicznie
rzecz biorac - powinienem wstrzymac sie z wysylka mojego stanowiska wobec
powyzszych wyjasnien conajmniej do czasu rozprawy sadowej wyznaczonej na dzien
4 czerwca 1996 r. Jest zupelnie mozliwe iz zamiarem Rzadu RP bylo doprowadzenie
"w trybie nadzwyczajnym" do satysfakcjonujacego mnie wyroku i
pozostanie na placu boju z klamliwym i zlozonym po terminie dokumentem, ktory
przy braku mojego dalszego zainteresowania moglby byc przyjety jako wiarygodny.
Zeby zrozumiec
dlaczego tak nie zrobilem nalezy bardzo wnikliwie zapoznac sie z nastepnym
dokumentem, jaki przeslalem, prawie bezzwlocznie po otrzymaniu kopii wyjasnien,
Europejskiej Komisji Praw Czlowieka. Wszystkie wymienione w nim zalaczniki,
bedace dowodami klamstw, falszowania dokumentow procesowych i falszywych
deklaracji sa zamieszczone na poprzednich stronach. Mysle, ze w swietle tych
dowodow zamieszczone na koncu dokumentu podsumowanie jest dla czytelnika jasne:
Ref: mkHR200596 -----------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw Krupinski
62 Bayonet Head Rd
Albany, WA 6330
AUSTRALIA
Albany
20 maja 1996r
Pani M .- Therese
Schoepfer
Sekretarz Drugiej
Izby
Europejskiej
Komisji Praw Czlowieka
European
Commission of Human Rights
Council of Europe
F- 67075
STRASBOURG CEDEX
FRANCE
Yoyr ref HR-SL19.A / Skarga no 27382/95
Stanowisko w sprawie wyjasnienia
przedlozonego Europejskiej Komisji
Praw Czlowieka przez Rzad Rzeczpospolitej
Polskiej w sprawie Skargi nr
27382/95 (Miroslaw Krupinski przeciw
Polsce)
Odnosnie : I.
INTRODUCTION
Odrzucenie sprawy jako niedopuszczalnej do postepowania
przed Komisja Praw Czlowieka jest kontynuacja uprzednio przyjetej linii
postepowania obejmujacej bezprawne skazanie, uchybienia prawne w toku
postepowania sprawy rewizyjnej, falszywe informacje oraz nie podjecie przez
ponad dwa lata zlozonego wniosku o wyrownanie poczynionych szkod. Mam nadzieje,
ze postepowanie to jest rownie czytelne dla Komisji jak i dla mnie.
Pragne zwrocic uwage Komisji, iz w okresie szesciu
miesiecy poprzedzajacych udzielenie przez Rzad RP odpowiedzi na postawione
zarzuty mialy miejsce nastepujace fakty :
·
Nie dotrzymanie
przez Rzad RP pierwszego terminu zlozenia wyjasnien, ustalonego na dzien 16
lutego 1996.
·
Nie dotrzymanie
drugiego, przedluzonego, terminu (29.02.96)
·
Nie dotrzymanie
trzeciego, przedluzonego, teminu (25.03.96)
·
Nie dotrzymanie
czwartego, ostatecznego, terminu (22.04.96)
W tym samym czasie , mialy miejsce nastepujace
dzialania rownolegle:
·
Przekazana
telefonicznienie (10 kwietna 96),a nastepnie faxem (11kwietnia 96) przez
Konsula Generalnego RP propozycja Pelnomocnika Rzadu polubownego zalatwienia
sprawy pod warunkiem zawieszenia postepowania przed Komisja ( vide : Zal 3, Zal
4, Zal 5 i Zal 6}
·
Przeslane faxem
(12 kwietnia 96)pismo Pelnomocnika Rzadu rozwijajace propozycje ( vide: zal 7)
·
Pismo Pelnomocnika
Rzadu (24 kwietnia 96) zawierajace dalsze propozycje i zawiadomienie Sadu
Marynarki Wojennej, datowane 8 marca 1996, o wyznaczonym na dzien 4 czerwca
1996 o terminie rozprawy ( vide : Zal 8 i Zal 2)
O rozwoju sytuacji informowalem Sekretarza Drugiej
Izby, Pania Therese Schoepfer na biezaco, przesylajac kopie korespondencji i
moje komentarze. Propozycje "polubownego" zalatwienia sprawy
odrzucilem, proponujac w zamian iz rzetelnie poinformuje Komisje jezeli sprawa
zostanie ostatecznie i satysfakcjonujaco zalatwiona przez Rzad RP. ( vide Zal 5
i Zal 6)
Odnosnie : II.
POLISH LAW RELEVANT TO THE APPLICATION
Sprawa nieustanowienia przeze mnie adresu krajowego
jest falszywie podnoszona jako powod nie potwierdzenia otrzymania wniosku procesowego,
nie zarejestrowania sprawy i nie podjecia postepowania przez Sad Marynarki
Wojennej.
Fakty " w sprawie krajowego adresu" sa
nastepujace:
·
Jedyna wzmianka
sadowa o "adresie krajowym" w calej korespondencji prawnej sprawy
znajduje sie w pismie Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego z dnia 23 listopada 1993
roku, (Ref: SN231193 ) informujacym mnie o nieznanej mi uprzednio
rewizji nadzwyczajnej. Brzmi ona (podkreslenia moje):
" Jednoczesnie sugeruje wskazanie - bezposrednio Sadowi Marynarki W ojennej
w Gdyni -
krajowego adresu dla doreczen lub tez ustanowienie
pelnomocnika w kraju, gdyz mogloby
to w
istotny sposob przyspieszyc dalszy bieg postepowania." ( vide: Zal 1)
Tresc i uzyte sformulowania wskazuja iz jest to rada
a nie wymog obligatoryjny. Wysylajac
wniosek sadowy do Sadu Marynarki Wojennej rozwazylem
te rade i zadecydowalem nie
skorzystac z niej. Powody byly i sa nastepujace :
·
Moj rzeczywisty
adres zostal podany w pozwie i nie istnieja zadne logiczne czy techniczne
przeszkody w przekazywaniu korespondencji na ten adres.
·
Terminy sadowe
biegna od daty doreczenia pisma procesowego na wskazany adres. Ustanowienie
fikcyjnego adresu korespondencyjnego skrociloby moj czas przeznaczony na
odpowiedz, dajac stronie pozwanej dodatkowe narzedzie w manipulowaniu sprawa.
·
Koszty i
obowiazki posredniczenia w przekazywaniu korespondencji obciazalyby mnie i
pelnomocnika, co jest sprzeczne z zasada ponoszenia kosztow sadowych przez
strone winna bezprawnego skazania.
·
Sprawa nosi
charakter konfliktu z Rzadem RP ; pelnomocnik bylby narazony na znane mi z
wlasnego doswiadczenia naciski i szykany. W tej sytuacji profesjonalny
pelnomocnik prawny, w trosce o dalsza kariere, moglby byc na te naciski podatny
a ewentualny upelnomocniony czlonek rodziny, nie ulegajacy naciskom, narazony
na przyszle szykany.
Sprawa wymogu w postaci adresu korespondencyjnego
nigdy nie zostala podniesiona przez Sad Marynarki Wojennej - jedyna osoba
uzywajaca tego argumentu ( po raz pierwszy w faxie otrzymanym przeze mnie w
dniu 11 kwietnia 1996) jest Pan Drzewicki, Pelnomocnik Rzadu RP. Nie jest on
czlonkiem rozpatrujacego sprawe sadu i nie jest jego funkcja formulowanie
wymogow postepowania sadowego w wyreczeniu sadu. ( vide Zal 4)
Podnoszac sprawe ingerowania Pelnomocnika Rzadu w
postepowanie sadowe pragne zwrocic uwage Komisji na inny szczegol postepowania.
Ostatnie ( i jedyne) pismo procesowe Sadu Marynarki Wojennej (datowane 8 marca
1996) zawiera nastepujace sformulowania:
..."Jednoczesnie, po raz kolejny informuje, iz w przypadku braku wskazania osoby
reprezentujacej Pana interesy w Polsce wszelka korespondencja bedzie kierowana
za posrednictwem polskiego Ministerstwa
Spraw Zagranicznych zgodnie z obowiazujacymi przepisami." (vide Zal 2).
Pierwsze podkreslone sformulowanie sugeruje iz
istniala poprzednia , adresowana do mnie korespondencja, ktora nigdy nie
zostala mi doreczona.Drugie podkreslone sformulowanie sugeruje dwie rzeczy :
·
iz ta
"zaginiona" korespondencja byla przesylana za posrednictwem
Ministerstwa Spraw Zagranicznych,
·
iz obowiazujace
przepisy mowia o takiej wlasnie drodze przesylania korespondencji a nie o
wymogu ustanowienia adresu krajowego.
Uwagi ogolne do
czesci II wyjasnienia udzielonego przez rzad:
Pietnascie lat temu Sad Marynarki Wojennej w Gdyni,
na sesji wyjazdowej w Bydgoszczy, w imieniu Polskiej Rzeczpospolitej
Ludowej, na podstawie bezprawnych
dekretow proklamowanych przez owczesna glowe PRL, bezprawnie skazywal mnie na kare pozbawienia wolnosci.
Obecnie rozpatrywany wniosek o wyrownanie szkody adresowany jest, zgodnie z
pouczeniem Sadu Najwyzszego, do Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni.
Moim zdaniem strona pozwana w tym postepowaniu jest
Polski Rzad. Tenze rzad wydaje sie w pelni kontrolowac poczynania sadu - tak
samo jak kontrolowal je w latach stanu wojennego.
Sad Marynarki Wojennej kieruje korespondencje
procesowa do mnie, powoda, za posrednictwem strony pozwanej, nie wiedzac nawet
czy korespondencja jest doreczana. Strona pozwana opiniuje przed organami
Komisji postepowanie sadu i decyduje czy ta rzadowo - sadowa dzialalnosc moze
byc przedmiotem dochodzenia Komisji.
Odnosnie: III.
FACTS
Ad 9. Ustalenie mojego adresu wymagalo jednego telefonu
na jedyne nazwisko "Krupinska" figurujace w Olsztynskiej ksiazce
telefonicznej (rodzina) lub jednego ogloszenia prasowego w jedynej gazecie w
Olsztynie - z prosba o powiadomienie mnie o ptrzebie skontaktowania sie z
Sadem. Zgodnie z opinia wyrazona w liscie Sadu Najwyzszego ustalenie tego adresu
bylo obowiazkiem obroncy.
Ustalenie tego samego adresu poprzez Konsulat RP w
Australii , w dobie rozwinietej informacji telefonicznej, wymagalo jednego
telefonu - numer i adres nie sa zastrzezone, znajduja sie w ksiazce
telefonicznej i rejestrach komputerowych (vide Zal 4 - podkreslenie). Fakt
mojego wyjazdu do Australii byl znany wydzialowi paszportowemu, ktory wydawal
paszport.
Ad 11 - 1/ Wyrok Sadu najwyzszego z dnia 21 stycznia 1992
zawiera nazwisko obroncy B.Piechoty, nie zawiera natomiast zadnych dowodow jego
dzialalnosci. Wymieniony "obronca" nie dopelnil obowiazkow :
- odszukania adresu reprezentowanej osoby,
- przeslania odpisow dokumentow procesowych,
- powiadomienia o terminie rozprawy,
- dopilnowanie rozpatrzenie przez sad wszystkich
aspektow rewizji,
- powiadomienia o tresci wyroku,
- powiadomienia o skutkach prawnych wyroku ( prawo
do odszkodowania),
- dopilnowania wszczecia postepowania
odszkodowawczego z urzedu przez sad winny
nieslusznego
skazania
Wyglada na to, ze obronca z urzedu potraktowal swoje
obowiazki rownie sumiennie jak obroncy
z urzedu w procesach stanu wojennego lat 81/82.
2 / Sformulowanie
uzyte w wyjasnieniu :
" In the same letter theCourt indicated that
the applicant, in his interest should appoint a representative and is
obliged to indicate an address in
Poland for deliweries of judical documents ."
- jest klamliwym tlumaczeniem tekstu polskiego cytowanego listu Sadu
(Ref: SN231193 )
Najwyzszego, ktory brzmi:
" Jednoczesnie sugeruje wskazanie - bezposrednio Sadowi Marynarki Wojennej
w Gdyni- krajowego adresu dla doreczen lub tez ustanowienie pelnomocnika w
kraju, gdyz mogloby to w
istotny sposob przyspieszyc dalszy bieg postepowania." (vide : Zal 1)
zastosowane
przeklamania tekstu w tlumaczeniu :
"indicated" ( pol. : wskazuje ) zamiast oryginalnego "sugeruje"
"
should" ( pol. :
powinien ) - nie wystepuje w oryginalnym tekscie
"and
is obliged" (pol. : jest
zobowiazany ) - nie wystepuje w oryginalnym tekscie
Uzywanie klamliwych tlumaczen dla wprowadzenia
Komisji w blad wydaje sie byc ostatnia eska
ratunku Pana Pelnomocnika i moze tlumaczyc dlaczego
zaden z kolejnych terminow wyjasnienia
nie zostal dotrzymany - zabraklo argumentow a
klamstwa jeszcze nie zostaly wymyslone. Wyjasnia byc moze dlaczego B. Piechota
nazywal sie w korespondenji sadu A.Muza. Takie male
dyplomatyczne "oops"
Kopia cytowanego wyzej listu Sadu Najwyzszego
znajduje sie w pierwszym zestawie dokumentow przeslanych przeze mnie Komisji;
zalaczam ja ponownie do niniejszego pisma (vide Zal 1).
Ad 12.
1.
Aplikant nie "odmowil" ustanowienia pelnomocnika i adresu w sprawie ,
poniewaz taki wymog nigdy nie zostal postawiony. Aplikant poinformowal Sad Marynarki Wojennej iz nie
ustanawia pelnomocnika w kraju poniewaz sprawa naleznosci odszkodowania w
swietle wyroku Sadu Najwyzszego jest oczywista. Aplikant poinformowal rowniez
sad o swoim australijskim adresie, numerach telefonow i faxu. Adres i numery
zostaly wielokrotnie i skutecznie uzyte przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych
i Konsula Generalnego w kwietniu 1966 , kiedy przycisniety do muru terminami
postepowania Komisji Rzad RP poszukiwal polubownego zalatwienia sprawy.
2.
Powod i sfera
dzialania wnioskowanej dzialalnosci bieglych zostaly jednoznacznie okreslone w
pozwie w opisie czesci B wnioskowanej czesci odszkodowania. Pozostawialo to
stronie pozwanej mozliwosc zademonstrowania dobrej woli i rzetelnosci w
wykonywaniu prawnego obowiazku wyrownania szkody.Wobec nieprzystapienia do
proponowanej oceny przez strone pozwana - szczegoly tej czesci roszczenia
zostana sprecyzowane w dalszej czesci niniejszego pisma. (komentarz Ad 27)
Ad 13. Pierwszy kontakt ze strony Rzadu RP nastapil dnia 11
kwietnia 1996 - byl to telefon Konsula Generalnego poprzedzajacy przeslanie
kopii faxu Pelnomocnika. Wymog ustanowienia
adresu w kraju, postawiony przez osobe bedaca
przedstawicielem strony pozwanej , nie nalozony
przez rozpatrujacy sprawe Sad nie ma zadnej mocy
prawnej. Pierwsze i jedyne pismo Sadu Marynarki Wojennej informujace o terminie
rozprawy, datowanne 8 marca 1996 ( a wiec poprzedzajace ten bezzasadny wymog,)
nie porusza tej kwestii ( vide : Zal 2) . Podejrzewam iz Sad MW nie jest
informowany o zakulisowych poczynaniach przedstawiciela strony pozwanej.
Ad 14. "The Agent of the Goverment " - a
personalnie Pan Rzecznik Rzadu, czyli strony pozwanej nie wydaje mi sie osoba
wlasciwa do reprezentowania mnie w sprawie przeciwko sobie. Mogloby sie okazac
iz wyjasnienia przedstawione Komisji, do ktorych sie obecnie ustosunkowuje,
zostaly podpisane przez niego rowniez w moim imieniu.
Ad 15. - Klamstwo. Sprawa wystarczalnosci mojego adresu
australijskiego zostala przedstawiona przeze mnie jednoznacznie i nie byla kwestionowana przez sad. .
Data nformacji Sadu MW o terminie rozprawy jest o miesiac wczesniejsza niz
jakakolwiek dyskusja z Panem Drzewickim na temat adresu, a jej tresc nie
zawiera wymogu ustanowienia
adresu (vide : Zal 2). Na podkreslenie zasluguje fakt iz wymienione pismo sadu
zostalo przetrzymane przez MSZ ponad miesiac i przekazane mi na etapie
nieformalnych, moim zdaniem, " rozmow o adresie".
Dotyczy : IV .
FORMAL REQUIREMENTS OF THE ADMISSIBILITY OF
THE APPLICATION
Ad 16. Ostatnie zdanie paragrafu sugeruje iz Konsulat RP
przekazal mi dokumenty informujace o uniewinnieniu w dniu 17 lutego 1994. Jest
to niewlasciwie sformulowana prawda - w tym dniu otrzymalem z Konsulatu
przetrzymana przez trzy miesiace odpowiedz Sadu Najwyzszego na
moj wniosek o rewizje
wyroku.
Dotyczy : V .
SUBSTANTIVE REQUIREMENTS OF THE ADMISSIBILITY
OF THE
APPLICATION
Ad 25. W moim rozumieniu strona winna popelnienia
bezprawnego skazania ma obowiazek naprawienia szkody istniejacy od chwili kiedy
bezprawnosc zostala orzeczona. Wniosek cywilny zostal zlozony jedynie z powodu
nie dopelnienia tego obowiazku przez Rzad RP.
Ad 27. Finansowa czesc wniosku o odszkodowanie opiera sie
na nastepujacych, udokumentowanych faktach :
a/ Pozbawienie wolnosci bylo
bezprawne,
b/ Bezprawne pozbawienie wolnsci spowodowalo utrate
zdrowia ( zawal miesnia sercowego )
c/ Pozbawienie mozliwosci leczenia i spowodowane
uwiezieniem warunki stressowe spowodowaly dalsze pogorszenie stanu zdrowia.
Wnioskowana czesc A odszkodowania ($US 500 000)
stanowi odszkodowanie za wymienione wyzej straty. Dla porownania - bezprawne
pobicie R.Kinga przez policje w USA zakonczone zostalo wielomilionowym
odszkodowaniem i karami wiezienia dla osob winnych pobica. Pobicie przez policje
USA, w ostatnich miesiacach, pary nielegalnych emigrantow meksykanskich
spowodowalo wnioski o odszkodowanie w wysokosci 10 milionow dolarow US dla
kazdego z dwojga pobitych. Porownanie powyzszych przykladow odszkodowan z
wnioskowana suma pol miliona dolarow w rozpatrywanej sprawie - czyni roszczenie
raczej umiarkowanym.
Po uwolnieniu z wiezienia zostaly zastosowane dalsze
represje , obejmujace:
·
pozbawienie
mozliwosci powrotu do uprzednio wykonywanej pracy,
·
utrudnianie prywatnej
dzialalnosci zawodowej przez sluzbe bezpieczenstwa,
·
ciagnace sie
latami procesy o odszkodowanie za zarekwirowane w czasie aresztowania mienie,
Powyzsze dzialania doprowadzily, zgodnie z ich
intencja do, opuszczenia przeze mnie kraju.Zostalo to jednoznacznie oswiadczone
przeze mnie we wniosku paszportowym. Przed otrzymaniem paszportow zmuszony
zostalem do zlikwidowania wszelkiej praktyki zawodowej i wyzbycia sie
posiadanej nieruchomosci. Wydane paszporty zawieraly klauzule uniemozliwiajace
powrot.
Opisuje powyzsze dla udokumentowania iz moj
wyjazd i zmiana obywatelstwa zostaly przez Rzad PRL wymuszone, a moje warunki ekonomiczne, w tym koszty utrzymania
sa wynikiem tego wymuszenia.
Strata spowodowana zmiana miejsca pobytu obejmuje
jeden istotny i wymierny skladnik - utrate prawa do emerytury za okres
zatrudnienia w PRL w okresie luty 1965 - maj 1987.
Moja emeryture (superanuation) w Australii stanowi
jednorazowo wyplacana kwota stanowiaca iloczyn 20 % ostatniego rocznego
wynagrodzenia x ilosc lat zatrudnienia.Ma ona zapewnic srodki utrzymania do
konca zycia, po ustaniu pracy zawodowej. Utracilem wiec rownowartosc emerytury
rownej 0.2 x 22,25 x roczny zarobek starszego inzyniera w Australii (taka
funkcje pelnilem w Polsce od roku 1968, a wiec bylaby to maksymalna stawka na
tym stanowisku wynoszaca w Australii okolo 60 000 dolarow australijskich
rocznie). Poniesiona
strata emerytalna wynosi wiec bardzo wymierna sume rowna 0.2 x 22.25 x 60 000 =
267 000 $ AUST.
Kwota ta stanowi podstawowy skladnik czesci B
wnioskowanego odszkodowania. Ustalenie calosci kwoty B wymaga dodania
naliczonej przez bieglego sadowego sumy utraconych w okresie uwiezienia
zarobkow (obecna rownowartosc 21- miesiecznego zarobku starszego projektanta w
RP) , i opisane w punkcie 27
wyjasnien trudne zadanie naliczenia naleznego odszkodowania jest nieomal
zakonczone. Pozostaje jedynie dodac naliczone od
dnia 7 kwietnia 1994 ustawowe odsetki od sumy kwot A i B oraz moje koszty
procesowe ( jak dotychczas -glownie
koszty korespondencji z sadami w Polsce i z Komisja Praw Czlowieka).
Jako byly, wieloletni, biegly sadowy w PRL uznaje to
zadanie za raczej latwe i dziwie sie powolnosci postepowania Sadu w tym
przedmiocie. Dziwi mnie rowniez brak jakichkolwiek prob
przedyskutowania ze mna szczegolow przez strone
pozwana i sad ale jest to wlasnie opisywana sfera zaniedban prawnych bedacych
przedmiotem mojej skargi.
Ad 28 . W
swietle udzielonych przeze mnie udokumentowanych wyjasnien - kategorycznie zaprzeczam
iz jakiekolwiek opoznienie jest spowodowane przeze mnie.
Ad 29 . -Klamstwo Jak stwierdzilem uprzednio - nie
otrzymalem zadnych pism sadowych zalecajacych ustanowienie adresu lub
pelnomosnika w kraju. Nigdy nie zostalem poinformowany przez Sad Najwyzszy ani
Sad Marynarki Wojennej o obligatoryjnym wymogu ustanowienia adresu i pelnomocnika w kraju (vide
Zal 1 i Zal 2). Innym klamstwem zawartym w tym samym ustepie sa slowa
.".despite summons" - poza zawiadomieniem o terminie rozprawy nigdy
nie otrzymalem zadnych wezwan ani pism od Sadu MW. Postawienie tego rodzaju
wymogu dwa lata po wniesieniu sprawy do sadu, przez przedstawiciela strony
pozwanej nie ma zadnej mocy prawnej. Stwierdzenie
" The applicant was instructed" jest klamliwe.
Ad 31 . Sad MW nie otrzymal zadnego listu po 7 kwietnia
1994 poniewaz nie potwierdzil otrzymania wniosku,zarejestrowania sprawy ani nie
podjal postepowania . To ja nie otrzymalem od tego sadu , byc moze w wyniku zatrzymywania
korespondencji przez MSZ, "zadnego listu ani zadnej innej
wiadomosci". W tej sytuacji cala korespondencja prawna byla kierowana do
Komisji Praw Czlowieka , co odbywalo sie bez zadnych zaklocen czy problemow
proceduralnych.
Ad 34 . Mam nadzieje iz Komisja dostrzega ironie tego
stwierdzenia porownujacego trzymiesieczne przetrzymanie przez Konsulat RP
przekazanej przez Sad Najwyzszy gotowej i podpisanej korespondencji z okresem
przygotowania wniosku procesowego przeznaczonego dla Sadu MW z uwzglednieniem
nowych okolicznosci wniesionych przez informacje uzyskane od Sadu Najwyzszego.
PODSUMOWANIE
W calym rozpatrywanym wyjasnieniu Rzadu Polskiego
nie wystepuje ani jeden prawdziwy argument uzasadniajacy zaistniale opoznienie
i popelnione uchybienia prawne strony pozwanej.
Zawarte w "wyjasnieniach" klamstwa (w
punktach 15 i 29) i falszerstwo dokumentow na drodze klamliwego ich tlumaczenia
z jezyka polskiego na angielski (w punkcie 11) sa nieudolna proba oszukania
Komisji Praw Czlowieka i unikniecia zobowiazan i odpowiedzialnosci wynikajacych
z podpisania Konwencji Praw Czlowieka w dniu 19 stycznia 1993 roku.
Moim zdaniem postepowanie takie szkodzi nie mniej
wizerunkowi Polski w oczach Europy i swiata niz zbrodnie i naruszenia prawa
popelnione przed podpisaniem Konwencji - dowodzi bowiem niepoprawnosci systemu
i falszywych intenji juz w momencie rektyfikacji Karty Praw Czlowieka , w celu
uzyskania doraznych korzysci na rynku politycznym i ekonomicznym.
Spodziewajac sie , w swietle wszystkich zaistnialych
okolicznosci sprawy, uragajacego prawu wyroku, bede wdzieczny za pouczenie o
trybie dalszego postepowania jezeli te pesymistyczne oczekiwania sie sprawdza.
Termin na ustosunkowanie sie przeze mnie do
wyjasnien Rzadu RP zostal ustalony na dzien 25 czerwca 1996 r.,a wiec po terminie
rozprawy przed Sadem Marynarki Wojennej w Gdyni. Przesylam ten dokument
wczesniej z dwoch powodow :
1.
Poniewaz tresc
wyjasnien jest jednoznacznie klamliwa i wymaga, jako taka , odpowiedzi bez
wzgledu na wynik postepowania sadowego.
2.
Poniewaz decyzja
o wzieciu pod uwage zlozonych po uplywie wyznaczonego terminu wjasnien Rzadu RP
nalezy wylacznie do Komisji - moze sie zdarzyc iz "wyjasnienia" beda
odrzucone ,ze wzgledow proceduralnych, bez ich rozpatrywania. W tym przypadku
moja odpowiedz, uznana rowniez za zbedna, nie doczeka sie zainteresowania
Komisji. Chcialbym tego uniknac poniewaz w tym wlasnie momencie nastapilo
odsloniecie prawdziwego oblicza prawa w Polsce i poniewaz wlasnie przedlozone
przeze mnie wyjasnienia i dokumenty rzucaja swiatlo pozwalajace to oblicze
dostrzec.
Z tego samego powodu wdzieczny jestem Komisji, iz
mogac odrzucic "wyjasnienia" bez ich czytania, zdecydowala sie mi je
przeslac , umozliwiajac tym samym ustosunkowanie sie do
nich.
Lacze wyrazy szacunku
(podpis na oryginale)
Miroslaw Krupinski
Zalaczone kopie dokumentow ( numerowane Zal 1 do Zal
10)
Zal 1. Pismo Sadu Najwyzszego z dnia 23 listopada
1993 r. (jedyne otrzymane od SN)
Zal 2. Pismo Sadu Marynarki Wojennej z dnia 8marca
1996r (jedyne otrzymane od SMW)
Zal 3. Pismo Pelnomocnika Rzadu z Dnia 4 kwietnia
1996 r (otrzymane dnia 11.4.96 r faxem za posrednictwem Konsula)
Zal 4 Pismo Konsula Generalnego z dnia 11 kwietnia
1996 r.
Zal 5 Pismo Konsula Generalnego z dnia 11 kwietnia
1996 r. do MS Zagranicznych RP.
Zal 6 Moje pismo do Pelnomocika Rzadu z dnia 11
kwietnia 1996 r.
Zal 7 Pismo Pelnomocnika Rzadu z dnia 12 kwietnia
1996 r. ( przesl. faxem 15.04.96)
Zal 8 Pismo Pelnomocnika Rzadu z dnia 24 kwietnia
1996 r.( przeslane faxem wraz z kopia
pisma Sadu MW z dnia 8 marca 1996)
Zal 9 Moja odpowiedz na w/w pismo, datowana 30
kwietnia 1996 r .
Zal 10 Moje pismo do Sadu Marynarki Wojennej z dnia
30 kwietnia 1996 r.
Wszystkie wymienione jako zalaczniki pisma , za
wyjatkiem Zal 4 i Zal 5, zostaly przeslane
Komisji uprzednio w kolejnosci ich obiegu i
przesylane sa ponownie jako integralna czesc niniejszego dokumentu dla
zapewnienia jego jasnosci.
Miroslaw Krupinski (podpis)
<mkHR200596.htm>
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Otrzymanie
powyzszego dokumentu zostalo potwierdzne pismem Komisji otrzymanym 15 czerwca
1996 roku:
Ref:
HR050696
--------------------------------------------------------------------------------------------
COMMISSION
EUROPEENNE EUROPEAN COMMISSION
DES DROITS DE L'HOMME OF
HUMAN RIGHTS
CONSEIL
DE L'EUROPE COUNCIL OF
STRASBOURG
DRUGA IZBA
HR-SL21.pol Strasburg, dnia 5 czerwca 1996
MM/bg
Skarga nr 27382/95
Miroslaw KRUPINSKI przeciwko Polsce
Szanowny
Panie,
Potwierdzam otrzymanie Panskiego listu z 20 maja 1996
zawierajacegoPanskie uwagi w odpowiedzi na wyjasnienia Rzadu dotyczace
powyzszej skargi.
Z wyrazami szacunku,
(podpis nieczytelny)
M.-Therese Schoepfer
Sekretarz Drugiej Izby
Europejskiej Komisji Praw Czlowieka
Pan
Miroslaw KRUPINSKI
Albany,
W.A. 6330
fotokopia: zp512
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
( W
“ZAULKU PRAWA” SWITA )
W miedzyczasie
nastapil termin rozprawy przed Sadem Marynarki Wojennej w Gdyni, o ktorym
uprzednio zostalem nieformalnie (zapytany o potwierdzenie Sad MW nie
odpowiedzial) powiadomiony przez pana Drzewickiego. Wobec braku formalnego
zawiadomienia, dokumentow sprawy i odpowiedzi na uprzednio wyslane do tego Sadu
pisma - w dniu rozprawy wyslalem poprzez Konsulat Generalny i Izbe Wojskowa
Sadu Najwyzszego formalne zazalenie na nieznane mi jeszcze postanowienie:
Ref: mkIWSN-SMW --------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw Krupinski
62 Bayonet Head Rd
Albany, WA 6330
AUSTRALIA
Albany, dnia 6 czerwca 1996 r
IZBA WOJSKOWA SADU NAJWYZSZEGO w Warszawie
za posrednictwem :
SADU MARYNARKI WOJENNEJ w Gdyni
(przeslane poprzez Konsulat Generalny
Rzeczpospolitej Polskiej w Sydney)
Zazalenie na
postanowienie Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni z dnia 4
czerwca 1966r. i
na postepowanie sadowe poprzedzajace to postanowienie.
Postepowanie Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni trwalo
od daty zlozenia wnisku o odszkodowanie w dniu 7 kwietnia 1994 roku do dnia
rozprawy sadowej wyznaczonej na dzien 4 czerwca 1966 roku.
W okreslonym wyzej czasie postepowania sadowego nie
otrzymalem od Sadu Marynarki Wojennej zadnej informacji o przebiegu sprawy ani
zadnej korespondencji prawnej, za wyjatkiem opoznionej o ponad poltora miesiaca
fotokopii zawiadomienia o rozprawie, przekazanego za posrednictwem strony
pozwanej. W szczegolnosci wymieniony Sad nie dopelnil nastepujacych czynnosci
prawnych :
- potwierdzenia otrzymania wniosku,
- potwierdzenia zarejestrowania sprawy,
- powiadomienia o stanowisku strony pozwanej,
- informacji o wynikach postepowania wnioskowanych
bieglych sadowych,
- doreczenia mi ,jako stronie w postepowaniu,
innych, nieznanych mi akt sprawy,
- doreczenia opatrzonego oryginalnym podpisem i
pieczecia Sadu zawiadomienia o rozprawie.
Jedyne pismo procesowe jakie otrzymalem (wymieniona
uprzednio fotokopia zawiadomienia o rozprawie) zawiera sformulowania sprzeczne
ze stanem faktycznym - ktore nie zostaly wyjasnione pomimo zwrocenia na nie
uwagi Sadu Marynarki Wojennej w moim pismie z dnia 30 kwietnia 1996r.
Dalsze szczegoly zazalenia zostana sprecyzowane po
zapoznaniu sie z postanowieniem Sadu z dnia 4 czerwca 1996r , o ktorego
doreczenie mi niniejszym wnosze. Rownoczesnie przedkladam Szefowi Sadu
Marynarki Wojennej w Gdyni, uzasadniony podniesionymi w niniejszym zazaleniu
zarzutami, wniosek o doreczenie mi kompletu odpisow z akt sprawy, celem
umozliwienia dalszego postepowania prawnego (podst : Art 142 paragraf 2 kpk)
Miroslaw Krupinski
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Konsulat nie czul
sie zobowiazany do dokonania zwrotnego potwierdzenia odbioru, w zwiazku z czym
Australia Post na moj wniosek przeprowadzila dochodzenie i potwierdzila
doreczenie.
Komisja Praw Czlowieka
zostala zawiadomiona o tej korespondencji ponizszym pismem:
Ref: mkHR100696 -----------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw Krupinski
62 Bayonet Head Rd
Albany, W.A. 6330
AUSTRALIA
Pani M.-Therese Schoepfer
Sektetarz Drugiej Izby
Europejskiej Komisji Praw Czlowieka
European Commission of Human Rights
Council of Europe
F-67075 STRASBOURG CEDEX
FRANCE
Your ref HR-SL16.pol
Albany, 10 czerwca 1996 r.
(Skarga nr 27382/95)
Szanowna Pani,
Jak Komisji jest wiadome z poprzednich dokumentow -
kilka dni temu,w dniu 4 czerwca , odbyla sie rozprawa sadowa przed Sadem
Marynarki Wojennej w Gdyni, na ktorej rozpatrywane bylo moje powodztwo o
odszkodowanie za bezprawne pozbawienie wolnosci.
Nie znam wyniku tej rozprawy i nie wiem czy
przedstawiciel Komisji byl na niej obecny. Na podstawie dotychczasowych
doswiadczen podejrzewam, ze glownym celem rozprawy bylo stworzenie
nieodwracalnego skutku prawnego w postaci "prawomocnego" wyroku,
ktory bez wzgledu na jego tresc nie moglby byc kwestionowany. Mogloby to byc
osiagniete na podstawie nastepujacej argumentacji Sadu :
- w uprzednio przeslanej korespondencji, przy okazji
podnoszenia niescislosci w sformulowaniach i zaniedban sadu, potwierdzilem
znajomosc terminu rozprawy (co spelnia wymog Art 128 kpk).
-postanowienia na rozprawie oglasza sie ustnie, wraz
z uzasadnieniem (Art 91 kpk),
-termin wniesienia zazalenia wynosi siedem dni od
ogloszenia postanowienia (art 410 kpk).
Fakt iz w pismie skierowanym do sadu wnosilem o
doreczenie postanowienia "moze", byc zignorowany jak zostalo
zignorowanych wiele niewygodnych dla strony pozwanej faktow.
W swietle tak skonstruowanego prawomocnego wyroku,
dalsze wytykanie podstawowych uchybien sadowych calego postepowania byloby
utrudnione i cala sprawa pogmatwana wystarczajaco by uczynic interwencje
Komisji watpliwa lub nawet pozbawic Komisje zainteresowania sprawa.
Aby zapobiec powyzszej, kolejnej , manipulacji - zlozylem
na rece Konsula Generalnego w Sydney zazalenie na postanowienie i poprzedzajace
postanowienie postepowanie. Odpisy tej korespondencji zalaczam.
Wszystkie uzyte w zalaczonym zazaleniu argumenty sa
bezspornie prawdziwe. Odrzucenie zlozonego w ustawowym terminie zazalenia
zawierajacego istotne i prawdziwe zarzuty uchybien postepowania nie wydaje mi
sie mozliwe, a jezeli nastapi, bedzie czytelnym dla Komisji dowodem
tendencyjnosci sadu.
Oczywiscie - teoretycznie jest mozliwe (choc, w
swietle dotychczasowego przebiegu sprawy, malo prawdopodobne) iz nieznany mi
jeszcze wyrok okaze sie satysfakcjonujacym moj wniosek procesowy we wszystkich
jego skladnikach, co uczyni dalsze postepowanie sadowe zbednym . W
tym przypadku jedynym oczekiwanym skutkiem prawnym
zazalenia bedzie uzyskanie przeze mnie
kompletu dokumentow sprawy, ktorych doreczenie
zostalo "zaniedbane" w toku postepowania.
Lacze wyrazy szacunku
(podpis na oryginale)
Miroslaw Krupinski
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Otrzymanie
korespondencji zostalo potwierdzone pismem otrzymanym dnia 30 czerwca:
Ref: HR210696 --------------------------------------------------------------------------------------------
COMMISSION
EUROPEENNE EUROPEAN COMMISSION
DES OF
DROITS
DE L'HOMME HUMAN
RIGHTS
CONSEIL
DE L'EUROPE COUNCIL OF
STRASBOURG
DRUGA IZBA
HR-R3-pol Strasburg, dnia 21 czerwca 1996
MM/bg
Skarga nr 27382/95
Miroslaw KRUPINSKI przeciwko Polsce
Szanowny
Panie,
Potwierdzam otrzymanie Panskiego listu z 10 czerwca 1966, wraz z
zalacznikami.
Zostaly one
dolaczone do akt powyzszej skargi.
Z wyrazami szacunku,
(podpis nieczytelny)
M.-Therese Schoepfer
Sekretarz Drugiej Izby
Europejskiej Komisji Praw Czlowieka
Pan
Miroslaw KRUPINSKI
Albany,
W.A. 6330
fotokopia: zp601.gif
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nagle i
niespodziewanie, 17.08.1996 r, otrzymalem list Konsulatu Generalnego RP,
podpisany przez pania Konsul Mariole Wojcik. Zawartosc, jak czytelnik sam
znajdzie byla zadziwiajaca:
Ref: KG130896 -------------------------------------------------------------------------------------------
|
KONSULAT GENERALNY RZECZYPOSPOLITEJ
POLSKIEJ W SYDNEY ---------------- OF THE REPUBLIC
OF POLAND |
Wollahra, N.S.W. 2025 Tel. (02) 9363 9816 Fax. (02) 9327 2216 |
Sydney, 13.08.1996 r.
Nr 31A/107/96
Pan
Miroslaw Krupinski
Albany WA 6330
Szanowny Panie,
Konsulat
Generalny RP w Sydney przesyla w zalaczeniu adresowana do Pana korespondencje
otrzymana w biezacym miesiacu z
Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Warszawie.
Uprzejmie
prosze o potwierdzenie odbioru powyzszej korespondencji.
Z
powazaniem
(podpis
nieczytelny)
Mariola
Wojcik
konsul
fotokopie: zp602
Do pisma
Konsulatu skrupulatnie zalaczony byl opozniony o piec
miesiecy oryginal zawiadomienia o
rozprawie przezd SMW w Gdyni. Bylo tp [ierwsze potwierdzenie iz owa watpliwa
kopia zawierajaca niezrozumiale wzmianki byla przwdziwa:
Ref: SMW080396 -----------------------------------------------------------------------------------------
.
(godlo)
SAD
MARYNARKI
WOJENNEJ Gdynia,
dnia 08.03.1996r
Nr
Zo 42/93
08.03.1996
81-912
PAN
Miroslaw
Krupinski
62
Bayonet Head Rd
Albany W.A. 6330
Uprzejmie informuje
Pana o terminie rozprawy, w trakcie ktorej rozpoznany zostsnie wniosek o zasadzenie odszkodowania
oraz zedoscuczynienia w zwiazku
z nieslusznym skazaniem wyrokiem Sadu
Marynarki Wojennej w Gdyni z dnia
27.09.1982 r. /sygn.akt Sm.W.122/82/ . Rozprawa ta odbedzie sie w dniu 04 czerwca 1996r.o
godzinie 9.00 w siedzibie Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni ul. Korzeniowskiego 7.
Jednoczesnie, po raz kolejny informuje, iz w przypadku braku
wskazania osoby reprezentujacej Pana
interesy w Palsce wszelka korespondencja bedzie kierowana za posrednictwem polskiego
Ministerstwa Spraw Zagranicznych zgodnie
z obowiazujacymi przepisami.
Stempel
(oryginalny):
SZEF
Sadu
Marynarki Wojennej
(podpis nieczytelny)
kmdr mgr Antoni
Kaplon
fotokopia: zp603
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tym razem
zawiadomienie o rozprawie bylo oryginalne - z pieczatka i oryginalnym podpisem
- tyle tylko, ze zostalo dostarczone poltora miesiaca po rozprawie, o ktorej
zawiadamialo. Data wyslania
zawiadomienia przez Sad - 8 marca 1996r wskazuje, ze przesylka "formalna
droga" poprzez Konsulat Generalny trwala 5 miesiecy i 9 dni.
Spelniajac zyczenie
pani Konsul potwierdzilem korespondencje ponizszym listem:
Ref: mkKG160896 ----------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw M. Krupinski
62 Bayonet Head Road
Albany WA 6330
Albany, 16.08.1996 r.
Mrs Mariola Wojcik - Konsul
Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej
10 Trelawney St
Woollahra NSW 2025
Szanowna Pani,
Niniejszym potwierdzam otrzymanie w dniu dzisiejszym
Pani listu, datowanego 13.08.96 i zawierajacego
formalne zawiadomienie Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni o majacej sie odbyc
dniu 4 czerwca 1996 r. rozprawie, rozpatrujacej moj wniosek o
odszkodowanie. Wymienione pismo Sadu nosi numer ZO 42/93 i jest datowane
08.03.1996 r.
Nieformalna informacje, nie zawierajaca oryginalnych
podpisow i pieczeci Sadu, otrzymalem uprzednio od przedstawiciela strony
pozwanej, pana Krzysztofa Drzewickiego. Wobec braku oryginalu nie bylem w
stanie ustalic jej wiarygodnosci. Kilka poprzednich dokumentow, otrzymanych z
tego samego zrodla, zawieralo klamliwe informacje. Zapytania w tej sprawie,
przeslane bezposrednio do Sadu MW, pozostaly bez odpowiedzi.
Rowniez bez odpowiedzi pozostaje moje zazalenie na
postepowanie proceduralne Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni , skierowane do Izby
Wojskowej Sadu Najwyzszego w Warszawie. Zazalenie to zostalo przeslane, zgodnie
z wymagana procedura, do Konsulatu Generalnego RP w Sydney. Numer dowodu
nadania - K433010, data stempla pocztowego na dowodzie nadania -' 6 Jun 1996 '.
Australia Post potwierdzila doreczenie listu. Kopia tego zazalenia, opatrzona
fotokopia potwierdzenia nadania, zostala przeslana, w tym samym dniu, do
Europejskiej Komisji Praw Czlowieka w Strasbourgu. Otrzymanie zostalo przez
Komisje potwierdzone.
Bede wdzieczny za przekazanie kopii tego listu
zainteresowanym osobom i instytucjom, z sadami
obu instancji wlacznie.
Z powazaniem
(podpis na oryginale)
Miroslaw Krupinski
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kopie tej
zaskakujacej korespondencji przeslalem Europejskiej Komisji Praw Czlowieka wraz
z pokazanym nizej listem.
Ref: mkHR180896 ----------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw Krupinski
62 Bayonet Head Rd
Albany WA 6330
Albany, 18.08.1996 r.
Mrs M. Therese Schoepfer
The Secretary of II Chamber
European Commission of Human Rights
Boite Postale 431 R6
67006 Strasbourg Cedex
FRANCE
Sprawa No 27382/95
Szanowna Pani,
W dniu dzisiejszym (16.08.96) otrzymalem , przeslane
przez Konsulat Generalny RP w Sydney,zawiadomienie Sadu Marynarki Wojennej w
Gdyni, zawiadamiajace mnie o rozprawie sadowej majacej sie odbyc w dniu 4
czerwca 1966 r. Przesylka zawierala rowniez krotki list Pani Konsul proszacy o
pisemne potwierdzenie potwierdzenie otrzymania zawiadomienia - co uczynilem.
List jest datowany 13.08.96.
Unikajac dalszych komentarzy - przesylam w
zalaczeniu kopie mojego pisma, skierowanego do Pani Konsul i bedacego odpowiedzia
na wymieniona wyzej korespondencje. Uprzejmie prosze o zapoznanie sie z
caloscia tresci tego zalacznika.
Lacze wyrazy szacunku
(podis na oryginale)
Miroslaw Krupinski
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Potwierdzenie,
datowane 4 wrzesnia, otrzymalem w polowie tegoz miesiaca. Bylo lakoniczne:
Ref: HR040996 -------------------------------------------------------------------------------------------
COMMISSION
EUROPEENNE EUROPEAN COMMISSION
DES OF
DROITS
DE L'HOMME HUMAN
RIGHTS
CONSEIL
DE L'EUROPE
COUNCIL OF
STRASBOURG
DRUGA IZBA
HR-R2 Strasburg, dnia 4 wrzesnia 1996
MM/bg
Skarga nr 27382/95
Miroslaw KRUPINSKI przeciwko Polsce
Szanowny
Panie,
Potwierdzam otrzymanie Panskiego listu z
16 sierpnia 1996 wrqz z zalacznikiem.
Dokumenty te zostaly zalaczone do akt powyzszej
skargi.
Z wyrazami szacunku,
(podpis nieczytelny)
M.-Therese Schoepfer
Sekretarz Drugiej Izby
Europejskiej Komisji Praw Czlowieka
Pan
Miroslaw KRUPINSKI
Albany,
W.A. 6330
fotokopia: zp604
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Po tej korespondencji
znow zapadlo milczenie. Warto przypomniec, ze zazalenie kierowane poprzez Izbe
Wojskowa Sadu Najwyzszego, wyslalem 6 czerwca. Pozostawalo bez odpowiedzi
zgodnie z dotychczasowa tradycja. Przypominam, ze od daty zlozenia wniosku
procesowego w dniu 7 kwietnia 1994 roku, Sad nie odpowiedzial ani slowem,
pomijajac zawiadomienie o rozprawie dostarczone poltora miesiaca po jej
wyznaczonym terminie.W tej sytuacji, zmeczony oczekiwaniem, wyslalem list do
pani Schoepfer z prosba o blogoslawienstwo na opublikowanie materialow sprawy w
formie niniejszej ksiazki:
Ref: mkHR061196 ----------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw Krupinski
62 Bayonet Head Rd
Albany WA 6330
Albany, 6 listopada 1996 r.
Mrs M. Therese Schoepfer
The Secretary of II Chamber
European Commission of Human Rights
Boite Postale 431 R6
67006 Strasbourg Cedex
FRANCE
Sprawa No 27382/95
Szanowna Pani,
W ciagu ostatnich miesiecy, po przeslaniu odpowiedzi
na wyjasnienia Rzadu RP, moje listy do Komisji zawieraly jedynie zawiadomienia
o nowych faktach i dokumentach pojawiajacych sie w sprawie. Wszystkie one byly
kwitowane uprzejmym potwierdzeniem iz "dokumenty te zostaly zalaczone do
akt powyzszej sprawy".
Nie znam aktualnego stanu sprawy i nie wiem nawet
czy jest jeszcze w toku.
Jedyne co mi w tej sytuacji pozostaje jest moje
wewnetrzne przekonanie iz moja odpowiedz i zalaczone do niej dokumenty
udowadniaja nieszczere intencje reprezentowanej przez pana Drzewickiego strony.
Falszerstwa faktow i dokumentow zostaly przeze mnie udokumentowane w
zalaczonych fotokopiach i adresowanych do nich komentarzach i podkresleniach.
Po uplywie ponad pieciu miesiecy od przeslania tej
odpowiedzi pragne zwrocic uwage Komisji na jeszcze jeden, byc moze uchodzacy
uwadze fakt:
Wszystkie rozgrywki dyplomatyczno prawne wywolane
moja skarga odbywaja sie wylacznie na plaszczyznie Europejska Komisja Praw
Czlowieka - Ministerstwo Spraw zagranicznych RP. W tym samym czasie wlasciwy do
rozpatrzenia sprawy sad polski uchylal sie inadal sie uchyla od jakichkolwiek
dzialan.
W ciagu trzydziestu jeden miesiecy od daty
wniesienia pozwu do Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni - jedynym otrzymanym od
tego sadu dokumentem jest zawiadomienie o rozprawie, dostarczone przez Konsulat
Generalny RP dwa i pol miesiaca po wyznaczonej w tym zawiadomieniu dacie
rozprawy. Wszelkie pisma, przesylane przeze mnie do tego sadu zarowno poczta
jak i poprzez Konsulat pozostaly bez odpowiedzi. Obejmuje to rowniez formalne
zazalenie skierowane do Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego i przeslane, jak wymaga
procedura, droga Konsulat - Sad Marynarki Wojennej. Wyglada na to, ze rzad i
posluszny mu sad oczekuja na zmiane politycznej sytuacji w Europie, kiedy to
bedzie mozna wziac rozwod z Komisja Praw Czlowieka, uznac podpisane deklaracje
za niebyle a pozory demokracji za strategicznie zbedne.
Ilosc zgromadzonych przeze mnie dokumentow, ich
hipokryzja i zaklamanie, sklaniaja mnie do
proby ich usystematyzowania i wydania w formie
ksiazki, nad ktora obecnie pracuje. Mam nadzieje iz zamiar ten nie koliduje z
deklaracja zachowania w tajemnicy szczegolow postepowania przed Komisja, jaka
na poczatku zlozylem. Gdyby tak bylo - prosze mnie poinformowac. W moim
rozumieniu tajemnica nie obejmuje mojej korespondencji z Rzadem RP,
korespondencji sadowej, ani "wymiany stanowisk" - ale prosze o
potwierdzenie. Uwazam ze opublikowanie posiadanych przeze mnie materialow jest
moim obowiazkiem w stosunku do ludzi w ktorych imieniu i poza ktorych plecami
rozgrywa sie ta cala sprawa. Jest wysoce prawdopodobne iz korespondencja i
postepowanie sadu byly od poczatku cenzurowane przez organy posredniczace jak
Ministerstwo Spraw Zagranicznych i podlegly mu Konsulat.
Chcialbym rowniez poprosic, jezeli nie koliduje to z
procedura postepowania Komisji, o informacje o aktualnym stanie sprawy
Na zakonczenie pragne zrewidowac jedno stwierdzenie
zawarte w moim "stanowisku" z dnia 20 maja b.r. Dotyczy to
sformulowania "falszywych intencji juz w momencie rektyfikacji Karty Praw
Czlowieka" (Podsumowanie,str 8 mojego "stanowiska").
Po ponownym przemysleniu - uwazam za bardziej
prawdopodobne iz sklad i intencje rzadu podpisujacego Konwencje byly inne niz
sklad i intencje obecnego rzadu odpowiedzialnego za realizacje podpisanych
deklaracji. Niestety nie zmienia to obecnego stanu rzeczy i mojej jego oceny
opartej na zaistnialych faktach.
Lacze wyrazy szacunku
(podpis na oryginale)
Miroslaw Krupinski
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zanim doczekalem
sie odpowiedzi, spotkala mnie kolejna niespodzianka - telefon od pani Konsul
Marioli Wojcik, z kolejna prosba o pilne potwierdzenie otrzymanej
korespondencji. Nie otrzymalem do czasu telefonu zadnej, ale obiecalem ze
potwierdze jak tylko otrzymam..
List otrzymalem
niedlugo po telefonie - 2 grudnia 1996 roku. Zawieral, poza uprzejma prosba o
potwierdzenie otrzymania przesylki, opozniony o 5 miesiecy list Wojskowego Sadu
Garnizonowego w Gdyni oraz datowane 3 lipca 1996 roku postanowienie tegoz Sadu.
Korespondencja nie wymaga komentarzy innych niz zamieszczone w wyslanej
nastepnego dnia mojej odpowiedzi. Ale, jak wszystkie listy w tej sprawie, ta
korespondencja rowniez wymaga wnikliwego czytania. Zamieszczam kopie owych
trzech listow i odpowiedzi.
Pierwszy byl list
pani Konsul:
Ref: KG261196 -------------------------------------------------------------------------------------------
|
KONSULAT
GENERALNY RZECZYPOSPOLITEJ
POLSKIEJ ---------------- OF THE REPUBLIC
OF POLAND |
Wollahra, N.S.W. 2025 Tel. (02) 9363 9816 Fax. (02) 9327 2216 |
Sydney, 26.11.1996 r.
Nr 31A/107/96
Pan Miroslaw Krupinski
Albany WA 6330
Szanowny Panie,
Konsulat Generalny RP w Sydney, spelniajac
prosbe Wojskowego Sadu Garnizonowego w Gdyni
o doreczenie, przesyla w zalaczeniu adresowana do Pana pismo wraz z
postanowieniem.
Uprzejmie prosze o podpisanie “zwrotnego
potwierdzenia odbioru pisma”.
Z powazaniem
(podpis nieczytelny)
Mariola Wojcik
konsul
fotokopia: zp605
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Drugie - pismo nowego w
sprawie Wojskowego Sadu Garnizonowego w Gdyni:
Ref:
WSG120796 ------------------------------------------------------------------------------------------
|
(godlo) OKREGOWY SAD GARNIZONOWY
Nr Zo 42/93 12 lipca
1996 r. |
Pan
Miroslaw Krupinski Albany, WA 6330 AUSTRALIA |
Do wiad.: Pan Marek CIESIELCZUK
MINISTERSTWO SPRAW ZAGRANICZNYCH
W a r s z a w a
(1)
W odpowiedzi na pismo Pana z dnia 06 czerwca
1996 r. /wplynelo do Sadu 02 lipca 1996 r./ uprzejmie informuje, iz na
postanowienie Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni z dnia 04 czerwca 1996 r. –
zazalenie nie przysluguje. W dniu tym Sad wydal
postanowienie o odroczeniu rozprawy, w celu zwrocenia sie do Panskich miejsc
pracy celem ustalenia wysokosci miesiecznego wynagrodzenia otrzymywanego przed
aresztowaniem.(6) Do dnia
dzisiejszego Sad otrzymal odpowiedz z
Biura Projektowo-Badawczego Budownictwa Ogolnego
“Miasto-projekt-Olsztyn” /pismo wplynelo w dniu 02 lipca 1996 r./. Do dnia
dzisiejszego Sad nie otrzymal odpowiedzi z NSZZ “Solidarnosc”. Wszystkie te
ustalenia sa niezbedne do poczynienia ewentualnych wyliczen strat, jakie Pan
poniosl w zwiazku ze skazaniem w okresie stanu wojennego.
Jak juz wielokrotnie zaznaczano, w pismach adresowanych do
Pana (2) sprawa niniejsza ulega przedluzeniu,
albowiem nie odpowiadal Pan pozytywnie na sugestie ustanowienia swojego
pelnomocnika do reprezentowania interesow na terenie Polski. W tym stanie Sad zobowiazany jest kierowac wszelka
korespondencje do Pana za posrednictwem Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego oraz
Ministerstwo Spraw Zagranicznych (3). Za zwloke
w doreczaniu tej korespondencji Sad nie ponosi zadnej odpowiedzialnosci (4). W
tym miejscu pragne zaznaczyc, iz podobne do Panskiej
sprawy, w tym rowniez obywateli polskich mieszkajacych w Australii, zostaly
prawomocnie zakonczone a odszkodowania
wyplacone, mimo iz wplynelu do Sadu Marynarki Wojennej w I lub II kwartale
biezacego roku /vide Zo 22/96, Zo 21/96, Zo 17/96 oraz Zo 5/96 /.(5)
W kazdej z nich wystepowal
adwokat upowazniony przez wnioskodawce do reprezentowania jego interesow i
dzieki temu udalo sie we wszystkich
sprawach zakonczyc postepowanie w
terminie 1 – 2 miesiecy.
Ponadto uprzejmie informuje
Pana, iz z dniem 01 lipca 1996 r. Sad Marynarki Wojennej zostal zlikwidowany a sprawy dotyczace
odszkodowan w trybie art. 487 par. 1 kpk beda rozpoznawane przez Wojskowy Sad
Okregowy w Poznaniu, ul Solna 21.
Zgodnie z powyzszym
nieprawomocnym postanowieniem z dnia 3 lipca 1996 r., Wojskowy Sad Garnizonowy
w Gdyni, jako niewlasciwy do przekazal
Pana sprawe Zo 42/93 do rozpoznania zgodnie z wlasciwoscia przedmiotowa. Na
postanowienie to przysluguje Panu zazalenie na warunkach wymienionych w
pouczeniu.
Niniejsze pismo oraz
zalaczony odpis postanowienia z dnia 03.07.1996 r. zostaly przeslane do Pana
rowniez poprzez IWSN oraz MSZ.
Po otrzymaniu odpisu
postanowienia prosze o pilne poinformowanie Wojskowego Sadu Garnizonowego o tym
fakcie. Pozwoli to na uprawomocnienie tego orzeczenia oraz niezwloczne
przeslanie akt Panskiej sprawy sadowi wlasciwemu.
Z powazaniem
Sedzia sadu
Garnizonowego w Gdyni
(podpis
nieczytelny)
kpt. Andrzej
WILCZEWSKI.
Z ponumerowanych,
podkreslonych czerwonym drukiem fragmentow powyzszego pisma mozemy odkryc:
(1)
Niezawisly Wojskowy Sad Garnizonowy poslusznie
raportuje korespondencje ze strona Ministerstwu Spraw Zagranicznych, czyli
przedstawiciela strony pozwanej. Nie jest to pismo z prosba o przeslanie. Jest
to tresc pisma “do wiadomosci MSZ”.
(2)
Sad zaczyna uzywac tego samego jezyka jak
Pelnomocnik Rzadu p. Drzewicki – czyli klamliwego stwierdzenia “jak juz wielokrotnie
zaznaczano”. Oczywiscie ani slowa o ponad dwuletnim ignorowaniu pozwu.
(3)
Sad, w sprzecznosci z klamliwym stwierdzeniem p.
Pelnomocnika Rzadu, nie stwierdza iz prowadzenie sprawy bez adresu w kraju nie
jest mozliwe. Stwierdza, ze w tej sytuacji zobowiazany jest kierowac
korespondencje do mnie za posrednictwem Sadu Najwyzszego i MSZ. Nie wyjasnia to
dlaczego taka droga nie wyslano potwierdzenia otrzymania mojego wniosku ponad
dwa lata temu, i nie rozpoczeto postepowania. Nie wyjasnia rowniez dlaczego (
poza zlosliwoscia) taka korespondencja doreczana jest z pieciomiesieczna
zwloka.
(4)
Tak – zwloka nie jest wina Sadu. Podobnie jak wyroki
stanu wojennego. Sad postepowal zgodnie z otrzymanymi instrukcjami…jak i wtedy.
(5)
Widzicie Krupinski, jakbyscie nie odmawiali machania
ogonem juz byscie te marchew mieli… A
swoja droga chetnie bym z tymi poslusznymi pogawedzil, porownal itp. To by
wzbogacilo niniejsza ksiazke.
(6)
Pamietacie to ojcowskie zaproszenie p. Drzewickiego
do przyjazdu na ta rozprwe aby zorganizowac odbior przyznanego odszkodowania? Nie ? Wiec
zerknijcie w ten fragment jego faxu jeszcze raz, odsylam prosto do wlasciwego
ustepu (B12) . Coz - ten gotow do natychmiastowej
wyplaty Sad nie rozpoczal nawet do dnia rozprawy zadnych czynnosci
przygotowawczych. W wyznaczonym dniu rozprawy wystapil o podstawowe informacje
w sprawie. Oj zgnila ta marchew prosze Pelnomocnika byla , zgnila…Komisja moze
da sie nabrac – ale ja nie.
I wreszcie trzeci
dokument - formalne postanowienie tego Sadu:
Ref: WSG030796 -----------------------------------------------------------------------------------------
Wojskowy Sad Garnizonowy
Sygn. akt Zo 42/93
Gdynia, dnia 03 lipca 1996 r.
Wojskowy sad Garnizonowy w Gdyni w skladzie:
Przewodniczacy
– sedzia delegowany : kmdr
por. Lucjan BAGINSKI
Sedziowie
delegowani : kpt.
Andrzej Wilczewski – spr.
Kmdr
ppor. Zbigniew Lesniewski
Protokolant
: ppor. Jan Fierka
Przy udziale prokuratora wojskowego – kmdra ppor.
Zbigniewa Wozniaka
- po rozpatrzeniu z urzedu sprawy z wniosku Miroslawa
KRUPINSKIEGO o zasadzenie odszkodowania oraz zadoscuczynienia w zwiazku z
nieslusznym pozbawieniem wolnosci,
- po wysluchaniu prokuratora wnoszacego o przekazanie
sprawy Wojskowemu Sadowi Okregowemu w Poznaniu
na mocy art. 25 par. 1 kpk w zw. z art. 299 par. 1
pkt 3 kpk i art 570 par. 1 i 2 kpk
p o s t a n o w i l :
- uznac sie za niewlasciwym
po rozpoznaniu sprawy i przekazac ja wedlug wlasciwosci Wojskowemu Sadowi
Okregowemu w Poznaniu.
U z a s a d n i e n i e :
Na mocy
rozporzadzenia Ministra Obrony Narodowej z dnia 20.02.1966 r. /Dz. U. Nr 23.
Poz. 106/ Sad Marynarki Wojennej w Gdyni ulegl likwidacji. W jego miejsce zostal
utworzony Wojskowy Sad Garnizonowy w Gdyni posiadajacy uprawnienia sadu
rejonowego. Zgodnie z trescia art. 488 par. 1 kpk wlasciwym do rozpoznania
niniejszego wniosku jest Sad Okregowy w Poznaniu – posiadajacy uprawnienia
procesowe sadu wojewodzkiego.
W tym stanie
sprawe z wniosku Pana Miroslawa Krupinskiego o zasadzenie odszkodowania i
zadoscuczynienia nalezalo przekazac sadowi wlasciwemu.
Przewodniczacy
– sedzia delegowany
Sedziowie
delegowani
(trzy podpisy nieczytelne)
pieczec okragla : WOJSKOWY
SAD GARNIZONOWY W GDYNI
Odpis postanowienia doreczyc:
- wnioskodawcy: M. Krupinski za posrednictwem MSZ – za
z.p.o.
- Wojskowej Prokuraturze Garnizonowej w Gdyni
- A/a – 2 egz
Pouczenie:
Na postanowienie przysluguje zazalenie do Wojskowego
Sadu Okregowego w Poznaniu za posrednictwem Wojskowego Sadu garnizonowego w
Gdyni w terminie 7 dni od daty ogloszenia /doreczenia odpisu/ orzeczenia
Za zgodnosc: (dwa podpisy nieczytelne) i pieczec
okragla Sadu.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Faxem potwierdzilem
otrzymanie przesylki, a w nastepnym dniu wyslalem list do Konsulatu RP,
zawierajacy kierowana zalecona droga formalna, poprzez Izbe Wojskowa Sadu
Najwyzszego w warszawie, korespondencje do wszystkich zainteresowanych Sadow.
Rozumiejac z
dotyczczasowego przebiegu sprawy i jest ona manipulowana poza plecami Sadow,
zalaczylem kopie mojego stanowiska w sprawie wyjasnien Rzady RP zlozonych
Europejskiej Komisji Praw Czlowieka. Jest to jedyny dokument pokazujacy
mechanizmy jakimi posluguje sie rekami MSZ Rzad. Zakladalem iz IW Sadu Wojskowego jest w stanie uzyskac
kopie owych wyjasnien z MSZ i ze bedzie to taka sama kopia jak posiadana przeze
mnie. Ale mialem obawy iz moja korespondencja moze nie dotrzec z MSZ do niezawislego
sadu i postanowilem wyslac duplikaty tej korespondencji bezposrednio do IWSN.
Kopie pism publikuje nizej, bez zalacznika ("stanowisko"), ktory jest
zamieszczony w tekscie wczesniej.
Ref: mkKG031296 ----------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw M. Krupinski
62 Bayonet Head Road
Albany WA 6330
telefon i fax: (098) 447 124
E-mail: miroslaw@albanyis.com.au
Albany, 3 grudnia 1996 r.
Pani Mariola Wojcik, Konsul
Konsulat Generalny
Rzeczypospolitej Polskiej
w Sydney
10 Trelawney Street
Woollahra NSW 2025
Szanowna Pani,
W zalaczeniu przesylam nastepujace dokumenty :
Zwrotne potwierdzenie odbioru pisma i postanowienia
Wojskowego Sadu Garnizonowego w Gdyni otrzymanego w dniu wczorajszym (2 grudnia
1996r.) w podpisanym przez Pania liscie Konsulatu.
1.
Pismo skierowane
do Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego w Warszawie, z uprzejma prosba do Kancelarii tegoz Sadu o
zaadresowanie, sporzadzenie i przekazanie kopii pisma i zalaczonych do pisma dokumentow
Wojskowemu Sadowi Okregowemu w Poznaniu (akta sprawy nr 42/93) i Wojskowemu Sadowi
Garnizonowemu w Gdyni. (Razem 3 strony).
2.
Zalacznik
zawierajacy kopie "Stanowiska w sprawie wyjasnienia przedlozonego Europejskiej Komisji Praw Czlowieka przez
Rzad Rzeczpospolitej Polskiej w sprawie
Skargi nr 27382/95 ( Miroslaw Krupinski przeciw Polsce ) oraz zalaczone
fotokopie dokumentow wymienionych w
tym "Stanowisku", numerowane w nim jako Zal 1 do Zal 10. (Razem 30 stron).
Uprzejmie prosze o przekazanie dokumentu 1
Wojskowemu Sadowi Garnizonowemu w Gdyni a dokumentow 2 i 3 Izbie Wojskowej Sadu
Najwyzszego w Warszawie.
Rozwazalem mozliwosc bezposredniego przeslania
dokumentow do wszystkich trzech adresatow jednakze nie jestem w posiadaniu
wszystkich adresow, a ponadto byloby to sprzeczne z wyrazonymi w ostatnim
liscie Wojskowego Sadu Garnizonowego w Gdyni sugestiami. W nadziei iz dalszym
postepowaniu zainteresowany Sad dostrzeze mozliwosc uproszczenia procedury
poprzez bezposrednia, pocztowa, faxem lub poprzez E-mail, korespondencje ze mna
- podaje w korespondencji niezbedne dane.
Z naleznym powazaniem
(podpis na oryginale)
Miroslaw Krupinski
PS. Mam nadzieje, ze moj wczorajszy fax
potwierdzajacy otrzymanie listu, zostal Pani przekazany. Elektronicznie byl
potwierdzony. Bede wdzieczny za twierdzenie otrzymania niniejszej
korespondenji.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
do listu bylo zalaczone
wymienione w nim pismo, adresowane do Izby Wojskowej SN:
Ref: mkIWSN031296
------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw Krupinski
62 Bayonet Head Rd
Albany, WA 6330
AUSTRALIA
telefon i fax : +61(98) 447 124
E-mail : miroslaw@albanyis.com.au
Albany, 3 grudnia 1996 r.
Sprawa Nr 42/93
IZBA WOJSKOWA SADU NAJWYZSZEGO
w Warszawie
z prosba o zaadresowanie, sporzadzenie i przekazanie
kopii:
1/ Wojskowemu Sadowi Okregowemu w Poznaniu
2/ Wojskowemu Sadowi Garnizonowemu w Gdyni
(korespondencja przesylana za posrednictwem
Konsulatu Generalnego RP w Sydney)
W dniu 2 grudnia 1996 roku otrzymalem, za
posrednictwem Konsulatu Generalnego RP w Sydney, pismo Wojskowego Sadu
Garnizonowego w Gdyni (Nr ZO 42/93, datowane 12 lipca 1996r). Pismo to
informuje o przekazaniu sprawy mojego odszkodowania i zadoscuczynienia za
bezprawne pozbawienie wolnosci Wojskowemu Sadowi Okregowemu w Poznaniu. Do
pisma zalaczone zostalo postanowienie tegoz Sadu z dnia 3 lipca 1996r, w ktorym
Wojskowy Sad Garnizonowy w Gdyni postanawia: "uznac sie niewlasciwym po
rozpoznaniu sprawy i przekazac ja wedlug wlasciwosci Wojskowemu Sadowi
Okregowemu w Poznaniu".
Po doswiadczeniach braku jakiegokolwiek postepowania
ze strony Sadu Marynarki Wojennej w latach 1994 - 1996 przyjmuje tresc
merytoryczna postanowienia z zadowoleniem i nie wnosze na nie zazalenia. Mam
jednakze zastrzezenia co do tresci zalaczonego pisma Wojskowego Sadu
Garnizonowego w Gdyni, zawierajacego nieprawdziwa informacje mogaca miec wplyw
na dalsze postepowanie w sprawie.
Wymienione pismo zawiera sformulowanie : " Jak
juz wielokrotnie zaznaczono, w pismach skierowanych do Pana sprawa niniejsza
ulega przedluzeniu, albowiem nie odpowiadal Pan pozytywnie na sugestie
ustanowienia swojego pelnomocnika do reprezentowania interesow na terenie
Polski. W tym stanie Sad zobowiazany jest kierowac wszelka korespondencje do
Pana za posrednictwem Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego oraz Ministerstwa Spraw
Zagranicznych. Za zwloke w doreczaniu tej korespondencji Sad nie ponosi zadnej
odpowiedzialnosci."
Powyzsze stwierdzenie jest nieprawdziwe. Od daty
przeslania Sadowi Marynarki Wojennej wGdyni mojego wniosku procesowego, to jest
od dnia 7 kwietnia 1994 roku, do dnia rozprawy (6 czerwca 1996r.) roku nie
otrzymalem od tego Sadu zadnej korespondencji. Nie otrzymalem wiec nie tylko
zadnych pouczen czy sugestii ale nawet potwierdzenia otrzymania wniosku czy
zarejestrowania sprawy.Jedynym otrzymanym dokumentem bylo zawiadomienie o
terminie rozprawy wyznaczonej na dzien 4 czerwca 1966 roku, ktore otrzymalem
dnia 16 sierpnia b.r. w liscie Konsulatu, datowanym 13.08.96. Zawiadomienie to
bylo poprzedzone nieformalna wiadomoscia przeslana faxem przez pana Krzysztofa
Drzewickiego.
Jedyna osoba, ktora podnosila sprawe wyznaczenia
przeze mnie nie pelnomocnika lecz "adresu w Polsce dla doreczen pism
sadowych" jako obligatoryjnego wymogu nadania sprawie biegu, byl pan
Krzysztof Drzewicki, reprezentujacy strone pozwana (Rzad RP) przed Europejska
Komisja Praw Czlowieka. Rozumiem iz mial on w tym dwa cele - uzasadnienie
niewywiazania sie z postanowien Karty Praw Czlowieka i stworzenie sytuacji
pozbawiajacej mnie mozliwosci dotrzymania terminow sadowych, biegnacych od daty
doreczania pism procesowych na ow fikcyjny adres. Poniewaz jednak pan Drzewicki
nie reprezentowal Sadu a ponadto poniewaz w przedlozonym Komisji Praw Czlowieka
wyjasnieniu popelnil szereg klamstw i falszywych tlumaczen polskich tekstow na
jezyk angielski - nie czulem sie zobligowany do ulegania jego sugestiom.
Dzialalnosc i wymagania pana Krzysztofa Drzewickiego mialy miejsce w kwietniu
1966 roku, dokladnie dwa lata po wniesieniu przeze mnie sprawy do Sadu
Marynarki Wojennej w Gdyni. Zostaly one zainicjowane przez skierowane do Rzadu
Rzeczpospolitej Polskiej wezwanie do zlozenia wyjasnien przed Europejska
Komisja Praw Czlowieka. Do tego czasu Sad Marynarki Wojennej w Gdyni nie podjal
zadnych dzialan prawnych ani administracyjnych ( jak potwierdzenie otrzymania
wniosku i rejestracja sprawy) ani tez nie administrowal zadnych
"sugestii". Proba przypisywania mi winy za taki stan rzeczy sugeruje
iz Sad Garnizonowy w Gdyni otrzymal klamliwe informacje, pochodzace z
nieznanego mi zrodla.
W trosce o obiektywny przebieg sprawy
obecnie przekazanej do rozpatrzenia Wojskowemu Sadowi Okregowemu w Poznaniu -
pozwalam sobie przeslac kopie mojego stanowiska wobec wyjasnien zlozonych
Europejskiej Komisji Praw Czlowieka przez reprezentujacego Rzad RP pana
Krzysztofa Drzewickiego. Zakladam iz zarowno Izba Wojskowa Sadu Najwyzszego jak
i rozpatrujacy sprawe Sad sa w posiadaniu wymienionych wyzej wyjasnien Rzadu.
Jezeli tak nie jest i jezeli uzyskanie kopii tego dokumentu od MSZ nie jest
mozliwe - prosze dac mi znac - dostarcze fotokopie.
Wszystkie moje pisma kierowane do Sadu Marynarki
Wojennej w Gdyni, wlacznie z wnioskiem procesowym, pozostaly bez odpowiedzi.
Jedna z mozliwosci jest iz korespondencja do mnie, kierowana poprzez
Ministerstwo Spraw Zagranicznych, byla cenzurowana i zatrzymywana.. Wskazuja na
to niektore sformulowania w ostatnim liscie Wojskowego Sadu Garnizonowego i w
dostarczonym po czasie zawiadomieniu Sadu Marynarki Wojennej o rozprawie.
Powoluja sie one na nieznane mi, uprzednie, informacje. W tej sytuacji wnosze
ponownie o przeslanie mi, jako
stronie, kopii akt sprawy. Pierwotnie informowalem o
niedopelnieniu tej formalnosci w zazaleniu z dnia 6 czerwca 1996r, przeslanym
Izbie Wojskowej Sadu Najwyzszego za posrednictwem Sadu Marynarki Wojennej w
Gdyni, poprzez Konsulat Generalny RP w Sydney.
Jezeli Sad rozpatrujacy sprawe uzna moja obecnosc na
rozprawie za uzasadniona a koszty podrozy jako zwrotne koszty sadowe - z
przyjemnoscia wezme w niej udzial, po uprzednim zapoznaniu sie z aktami sprawy.
Nie widze mozliwosci ustanowienia pelnomocnika - jego znajomosc faktow nie
bedzie wystarczajaca a osobiste zaangazowanie nie wystarczajace i kolidujace z
jego wlasnym interesem. Przykladem tego moze byc udzial mojego reprezentanta z
urzedu w procesie rewizyjnym w dniu 21 stycznia 1992 roku. Poza obowiazkiem
obecnosci nie podjal on zadnych innych obowiazkow prawnych. Przyklad ten jest
opisany w zalaczonym "stanowisku" (str 4, Ad 11/1) Innym przykladem
zawodnosci reprezentacji prawnej moze byc moja sprawa przeciwko Dowodztwu Marynarki
Wojennej o odszkodowanie za zarekwirowany w dniu mojego aresztowania i nie
zwrocony samochod (Sygn. Akt II CR 238/86). W przeddzien rozprawy przed Izba
Cywilna Sadu Najwyzszego w dniu 12 wrzesnia 1986 r. moj obronca "mial atak
serca" i nie wzial udzialu w rozprawie. Szczesliwie moja nieobowiazkowa
obecnosc i obiektywnosc Sadu pozwolily sprawe wygrac, ale moja znajomosc
szczegolow byla, jak przypuszczam, decydujaca.
Wymog przesylania korespondencji sadowej poprzez
Izbe Wojskowa Sadu Najwyzszego przyjmuje z zadowoleniem Zaluje iz nie
wiedzialem o nim wczesniej, prawdopodobnie moglo to usprawnic postepowanie Sadu
Marynarki Wojennej w Gdyni i uniknac zewnetrznych wplywow na przebieg sprawy.
Przesylanie korespondencji poprzez MSZ i Konsulat uwazam za niczym nie uzasadnione.
Dzieki zespolowi dzialan Rzadu PRL i jego sluzb znalazlem sie w Australii i
jestem jej obywatelem. Sprawnie dzialajaca poczta zapewnia przeslanie listu
miedzy Polska i Australia w ciagu 8-14 dni, zapewniajac w razie potrzeby
zwrotne poswiadczenie odbioru i daty nadania. Kopie korespondencji sa w
posiadaniu stron i przesylanie jej poprzez kuriera dyplomatycznego nie zapewnia
tajemnicy - strony moga rozporzadzac korespondencja dowolnie. Jedynym
osiagnieciem tego systemu korespondencji jest mozliwosc kontroli poczynan sadu
przez MSZ co stoi w wyraznej sprzecznosci z niezawiloscia sadu i interesem
stron (lub conajmniej jednej z nich) Moglbym zrozumiec te procedure w
odniesieniu do obywatela polskiego mieszkajacego stale w kraju i przebywajacego
czasowo za granica , ale ja, w wykonaniu zarzadzen wladz paszportowych PRL
zostalem zmuszony do zlikwidowania wszystkich aktywnosci i pozbycia sie
wszelkiej wlasnosci w Polsce przed jej opuszczeniem. Wnosze wiec o
zaakceptowanie wymuszonego na mnie statusu obcokrajowca i powrocenie do
normalnych, cywilizowanych form sprawnej korespondencji . Dla dalszego
uzasadnienia moge dodac, ze Pelnomocnik Rzadu PRL, zabiegajac o polubowne
zalatwienie sprawy w kwietniu b.r. poslugiwal sie telefonem i faxem sprawnie i
bez oporow, a wiec nie jest to forma nieznana. W nadziei iz moje stanowisko w
tej sprawie jest do zaakceptowania - podaje w naglowku tego listu, poza moim
adresem moj telefon i fax (jest to ten sam numer, fax jest wlaczany przez
komputer po siodmym sygnale) oraz E- mail adres.
Z powazaniem
(podpis na oryginale)
Miroslaw M. Krupinski
Zalacznik:
Fotokopia "Stanowiska w sprawie wyjasnienia
przedlozonego Europejskiej Komisji Praw Czlowoeka przez Rzad Rzeczpospolitej Polskiej
w Sprawie Skargi nr 27382/95 (Miroslaw Krupinski przeciw Polsce" -
zawierajaca wszystkie wymienione w niej jako zalaczone kopie dokumentow.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
List wraz z
zalacznikiem przeslalem listem poleconym , za zwrotnym potwierdzeniem odbioru,
wymagajacym potwierdzenia daty otrzymania. Dowod nadania listu zawieral potwierdzona przez Australian Post date jego
przyjecia, jednakze otrzymane zwrotne potwierdzenie odbioru - nie. Poczta australijska nie jest niestety
zbyt skrupulatna, a odbiorcy czasem wola o dacie "zapominac." Fotokopie nadania i potwierdzenia – pod
wspolnym linkiem <mkKIWSN031296.htm>
Jak zawsze, o
nowej korespondencji w sprawie powiadomilem Komisje kolejnym listem:
Ref: mkHR031296 -----------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw
Krupinski
Albany,
W.A. 6330
AUSTRALIA
Albany,
3 grudnia 1996 r.
Mrs
M. Therese
Schoepfer
The Secretary of II Chamber
European Commission of Human Rights
Boite Postale 431
R6
67006 Strasbourg Cedex
FRANCE
Sprawa
No 27382/95
Szanowna
Pani,
Uprzejmie informuje o aktualnym postepie sprawy,
przesylajac kopie nastepujacych dokumentow:
Otrzymane wczoraj ( 2
grudnia 1996 r) w liscie Konsulatu Generalnego RP w Sydney:
1. Pismo Pani Konsul
Marioli Wojcik,
2. Postanowienie
Wojskowego Sadu Garnizonowego w Gdyni,
3. Adresowane do mnie
pismo Wojskowego Sadu Garnizonowego w Gdyni.
Wysylane przeze mnie
dzisiaj do Konsulatu RP w Sydney, listem poleconym ze zwrotnym poswiadczeniem
odbioru:
4. Pismo adresowane do
Pani Konsul,
5. Pismo skierowane do
Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego w Warszawie, z prosba o przekazanie kopii
Wojskowemu Sadowi Okregowemu w Poznaniu i Wojskowemu Sadowi Garnizonowemu w
Gdyni.
Pismo
to (5) zawiera, jako zalacznik, kopie mojego stanowiska w sprawie wyjasnien
Rzadu RP zlozonych Europejskiej Komisji Praw Czlowieka, ktorej nie zalaczam do
niniejszego listu poniewaz dokument ten jest w posiadaniu Komisji (datowany i
przeslany 20 maja 1996 r, otrzymanie potwierdzone Pani pismem). Wierze, ze
kopia tego pisma zostala przekazana przez Komisje polskiemu MSZ i ze nie naruszam
zadeklarowanej obietnicy tajnosci postepowania .
Lacze
wyrazy szacunku
(podpis
na oryginale)
Miroslaw
Krupinski
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dwa dni pozniej
otrzymalem list Komisji, datowany 25 listopada 1996 r, potwierdzajacy otrzymanie korespondencji z dnia 6 listopada
1966 roku i przypominajace iz deklaracja poufnosci postepowania przed
Komisja nadal obowiazuje:
Ref: HR251196 -------------------------------------------------------------------------------------------
COMMISSION
EUROPEENNE EUROPEAN COMMISSION
DES OF
DROITS
DE L'HOMME HUMAN
RIGHTS
CONSEIL
DE L'EUROPE COUNCIL OF
STRASBOURG
DRUGA IZBA
HR-R4.pol
(modif Strasburg, dnia 25 listopada 1996
MM/bg
Skarga
nr 27382/95
Miroslaw
KRUPINSKI przeciwko Polsce
Pan Miroslaw
KRUPINSKI
Albany,
W.A. 6330
Szanowny Panie,
Potwierdzam otrzymanie panskiego listu z 6 listopada
1996.
Tresc jego zostala odnotowana.
Informuje uprzejmie, ze skarga Panska oczekuje na
rozpatrzenie przez Komisje.
Mam ponadto
obowiazek poinformowac Pana, iz opublikowanie korespondencji z Komisja oraz
stanowisk skarzacego i Rzadu bedzie musialo byc uznane za naruszenie obowiazku
zachowania poufnosci co do przebiegu postepowania przed Komisja.
Z wyrazami szacunku,
(podpis nieczytelny)
M.-Therese Schoepfer
Sekretarz Drugiej Izby
Europejskiej Komisji Praw Czlowieka
fotokopia: zp701.gif
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sytuacja zaczynala
byc coraz bardziej patowa - posrednio pozwany Rzad Rzeczpospolitej Polskiej,
jak zawsze robil co chcial, ignorujac racje obywatela. Komisja nie komentowala
przebiegu sprawy, a gromadzone przeze mnie dokumenty zostaly przez fakt
postepowania przed Komisja i podpisana przeze mnie moja deklaracje poufnosci -
zneutralizowane.
Nie pozostalo mi
nic innego jak miec nadzieje, ze przeslanie Izbie Wojskowej Sadu Najwyzszego
kopii mojego stanowiska w sprawie przedlozonych Komisji Praw Czlowieka
wyjasnien rzadu RP, nie naruszalo tajemnicy postepowania. Jego wyslanie bylo
wazne, gdyz w owych wyjasnieniach rzadu pisma Sadu Najwyzszego poddane zostaly
daleko idacej "kosmetyce"i ich tlumzczenie zawieralo tendencyjne
przeklamania. Mialem jednak obawy, czy adresowana do Izby Wojskowej Sadu
Najwyzszego korespondencja, wyslana poprzez Konsulat, zostanie doreczona.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydawalo sie dominowac w postepowaniu i
poprzednia korespondencja sprawy zawierala wzmianki o dokumentach i
"pouczeniach" kierowanych do mnie, ktorych nigdy nie otrzymalem.
Kierowany tymi obawami wyslalem bezposrednio do Sadu ,w dniu 19 grudnia 1996
roku, nastepujace pismo:
Ref: mkIWSN191296 ------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw
Krupinski Albany,
dnia 19.12.1996r.
Albany,
W.A. 6330
Sprawa
Nr 42/93
(Uprzednio
BN180/93)
Izba Wojskowa Sadu Najwyzszego
ul.
Nowowiejska 26B
02-210
Warszawa
W zalaczeniu przesylam, do wiadomosci Izby
Wojskowej, kopie korespondencji przeslanej w oryginale poprzez Konsulat
Generalny RP w Sydney w dniu 3 grudnia b.r. Oryginalna przesylka zawiera 31
stronicowy zalacznik, ktorego nie zalaczam do niniejszej kopii.
Celem niniejszej przesylki jest powiadomienie
IWSN o fakcie, dacie i zawartosci korespondencji prawnej kierowanej
rekomendowana droga (poprzez Konsulat). Wobec faktow ze ostatni list od
Wojskowego Sadu Garnizonowego kierowany ta sama droga otrzymalem z pieciomiesieczna
zwloka, ze zawiadomienie o rozprawie w dniu 4 czerwca otrzymalem poltora
miesiaca po jej terminie i ze zarowno
list GSW jak i korespondencja pana Drzewickiego (pelnomocnik MSZ) zawiera
wzmianki o korespondencji i pouczeniach ktorych nigdy nie otrzymalem - uwazam
ten krok za niezbedny.
Zalaczona korespondencja zawiera moj numer
telefonu/faxu i E-mail adres. Posiadam komputerowe kopie wszystkich otrzymanych
i wyslanych przeze mnie dokumentow sprawy wraz z kopiami dowodow ich nadania.
Jezeli dla jasnosci sprawy przeslanie kopii ktoregokolwiek z nich Izbie
Wojskowej SN lub rozpatrujacemu sprawe Sadowi zostanie uznane za celowe -
prosze mi dac znac. Jestem w stanie przeslac je faxem lub przez E-mail w ciagu
kilku godzin od otrzymania wiadomosci o ich potrzebie.
Uprzejmie prosze, o ile nie jest to sprzeczne z
przyjetym trybem postepowania Sadu, o przkazanie wiadomosci o dacie otrzymania
i kompletnosci korespondencji wyslanej poprzez Konsulat.
Lacze
wyrazy szacunku
(podpis
na oryginale)
Miroslaw
Krupinski
Zalaczniki:
1.
Kopia
listu do Konsulatu Generalnego z dnia 3 grudnia 1996 r ( z dowodem nadania).
2.
Kopia
pisma adresowanego do Izby Wojskowej SN - wyslanego poprzez Konsulat (kopia nie zawiera 31 stronicowego zalacznika
dolaczonego do oryginalu korespondencji)
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Do listu
zalaczone byly:
1.
Kopia listu do Konsulatu Generalnego z dnia 3 grudnia 1996 r ( z dowodem
nadania).
2.
Kopia pisma adresowanego do Izby Wojskowej SN - wyslanego poprzez
Konsulat.
Pismo nie
zawieralo kopii 31 stronicowego zalacznika, dolaczonego do oryginalu korespondencji wyslanej poprzez konsulat.
Nie przeslanie
bezposrednio Sadowi owego zalacznika moglo byc z mojej strony bladem - w ramach
przesylania oryginalu korespondencji mogl byc "zagubiony" lub poddany
kosmetyce. Ale koszty mojej korespondencji prawnej mnozyly sie, konca sprawy
nie bylo widac, wiec "odchudzilem" przesylke. Ostatecznie - jezeli
Izba Wojskowa SN nie miala zamiaru wtracania sie w szczegoly postepowania
sadowego - zalacznik mogl i tak pozostac bez echa, Jezeli byla, brak
wymienionego zalacznika musial byc wykryty i na zyczenie moglem dostarczyc jego
kolejna kopie. Jedynie "kosmetyka" mogla zaszkodzic, ale wczesniej
czy pozniej ksiazka zawierajaca kopie wszystkich dokumentow miala byc
opublikowana - wiec eventualna manipulacja stalaby sie widoczna.
Przesylke
wyslalem listem poleconym (widoczna data 19 DEC 1996 ):
fotokopia
dowodu nadania: zp702
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zwrotne
potwierdzenie odbioru (widoczne: stempel Sadu z data 1997 - 01 - 06 i datownik
pocztowy 7-1-97) otrzymalem po trzech miesiacach od wysylki, 18 marca 1997
roku.
fotokopia potwierdzenia: zp703
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W miedzyczasie,
pomiedzy wysylka powyzszego listu i otrzymaniem potwierdzenia odbioru, miala
miejsce inna korespondencja. W polowie stycznia otrzymalem potwierdzenie
odbioru przez Komisje Praw Czlowieka mojego listu z dnia 3 grudnia 1996.
Potwierdzenie datowane bylo 8 stycznia 1997, co wskazywalo na jego opoznione
doreczenie lub zwloke w jego potwierdzeniu.
Ref: HR080197 --------------------------------------------------------------------------------------------
COMMISSION
EUROPEENNE EUROPEAN COMMISSION
DES OF
DROITS
DE L'HOMME HUMAN
RIGHTS
CONSEIL
DE L'EUROPE COUNCIL OF
STRASBOURG
DRUGA IZBA
HR-R4.pol Strasburg, dnia 8 stycznia 1997
MM/bg
Skarga nr 27382/95
Miroslaw KRUPINSKI przeciwko Polsce
Szanowny
Panie,
Potwierdzam otrzymanie panskiego listu wraz z
zalaczonymi dokumentami z 3 grudnia 1996.
Tresc jego zostala odnotowana.
Z wyrazami szacunku,
(podpis nieczytelny)
M.-Therese Schoepfer
Sekretarz Drugiej Izby
Europejskiej Komisji Praw Czlowieka
Pan
Miroslaw KRUPINSKI
Albany,
W.A. 6330
fotokopia: zp704
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Po tym pismie,
nie wymagajacym z mojej strony zadnej odpowiedzi, otrzymalem kolejna korespondencje z Konsulatu Generalnego
Rzeczpospolitej Polskiej. List Pani Konsul, datowany 13.02.97 r , brzmial :
Ref: KG130297 -------------------------------------------------------------------------------------------
|
KONSULAT
GENERALNY RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ---------------- OF THE REPUBLIC
OF POLAND |
Wollahra, N.S.W. 2025 Tel. (02) 9363 9816 Fax. (02) 9327 2216 |
Sydney, 13.02.1997 r.
Nr 22213
Pan
Miroslaw Krupinski
Albany WA 6330
Szanowny Panie,
Konsulat
Generalny RP w Sydney przesyla w zalaczeniu kserokopie pisma Wojskowego Sadu Garnizonowego
w Gdyni z dnia 31 grudnia 1996 r., sygnatura akt Zo 42/93. Oryginal pisma
przeslemy Panu niezwlocznie po otrzymaniu go z kraju poczta kurierska.
Uprzejmie
prosze o potwierdzenie otrzymania (z podaniem daty) niniejszego pisma.
Z powazaniem
(podpis
nieczytelny)
Mariola
Wojcik
Konsul
fotokopia: zp705
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wymieniona w
pismie kserokopia byla bardzo kiepska kopia pisma datowanego 31.12.1996,
przeslanego faxem do Konsulatu Generalnego w dniu 6 lutego 1997 przez MSZ.
Pieczec naglowkowa nadawcy nie byla widoczna, musialem wiec wierzyc Pani Konsul
na slowo kto jest nadawca. Kopia owej kopii - ponizej. Przepraszam za reczna
adnotacje widoczna na fotokopii na dole - zrobilem ja "na roboczo"
odkrywajac deformacje tekstu. Odpis w oryginalnej pisowni i ukladzie tekstu:
Ref: WSG311296 ------------------------------------------------------------------------------------------
(godlo)
WOJSKOWY SAD GARNIZONOWY (pieczec z lewej
odtworzona z innego listu)
81-912 Gdynia , ul Korzeniowskiego 7
Data: 31.12.1996 r.
Sygn . akt. Zo 42/93
Pan
Miroslaw
KRUPINSKI
Zam.
W.A.
6330
Zawiadamia sie, ze postanowienie Wojskowego Sadu
Garnizonowego w Gdyni z dnia 03.07.1996 r. w Pana sprawie, dot. Przekazania akt
wedlug wlasciwosci Wojskowemu Sadowi Okregowemu w Poznaniu, uprawomocnilo sie z
dniem 10 grudnia 1996 r.
Wyk.
J.K./
tel.26-35-26/ Sedzia
(podpis nieczytelny)
fotokopia: zp706
W tym samym dniu
wyslalem do pani Konsul , zgodnie z jej zyczeniem, potwierdzajacy otrzymanie
listu fax:
Ref: mkKG180297 -----------------------------------------------------------------------------------------
From: Miroslaw
Krupinski
Sent: Tuesday,
February 18, 1997
To ‘Mariola
Wojcik’
Subject: Potwierdzenie
otrzymania korespondencji urzedowej
Szanowna Pani Konsul,
Niniejszym potwierdzam otrzymanie w dniu dzisiejszym
(18 lutego 1997 r) Pani listu datowanego 13.02.97 wraz z zalaczona do niego
fotokopia pisma sadowego.
Posmo opatrzone jest nieczytelna pieczecia
naglowkowa, nosi date 31.12 1996r. i numer Sygn. akt ZD 42/93 . Z Pani listu
wynika iz jest to pismo Wojskowego Sadu Garnizonowego w Gdyni, co przyjmuje do
wiadomosci.
Uprzejmie prosze o poinformowanie zainteresowanych
jednostek, w tym Wydzialu Prawnego DKIW MSZ, ktorego datowany 06-Feb-1997 dowod nadania faxu jest widoczny
na kopii, o mozliwosci bezposredniego przekazywania korespondencji do mnie
poprzez fax i E-mail. Korespondencja taka jest automatycznie potwierdzana.
Z naleznym szacunkiem
( - elektronicznie)
Miroslaw Krupinski
fotokopia: zp707
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zobowiazany do
informowania Komisji Praw Czlowieka o kazdym postepie sprawy - wyslalem tam
kopie korespondencji wraz z nastepujacym listem:
Ref: mkHR260297 ----------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw
Krupinski
Albany
WA 6330
AUSTRALIA
Albany, 26 lutego 1997 r.
Mrs
M. Therese
Schoepfer
The Secretary of II Chamber
European Commission of Human Rights
Boite Postale 431
R6
67006 Strasbourg Cedex
FRANCE
Sprawa
No 27382/95
Szanowna
Pani,
W
zalaczeniu przesylam kopie otrzymanej z Konsulatu Generalnego RP w Sydney
korespondencji oraz kopie mojego faxu zawierajacego wymagane przez Pania Konsul
potwierdzenie jej otrzymania.
Prosze
zwrocic uwage na nastepujace fakty:
1. Przeslana przez
Konsulat kopia korespondencji sadowej nosi date 31.12.96 r. Zostala ona
przeslana przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych faxem do Konsulatu Generalnego RP. Data przeslania faxu do
Konsulatu (06-FEB-96) jest widoczna w naglowku przeslanej mi kopii. Wskazuje
ona na przetrzymanie pisma przez MSZ przez okolo 35 dni.
2. Otrzymana
kopia faxu jest czesciowo nieczytelna. Nie zawiera ona widocznego imienia ani
adresu nadawcy
- fakt, ze pismo pochodzi od Wojskowego Sadu Garnizonowego w Gdyni wynika
jedynie z listu Pani Konsul. Te nieczytelna kopie otrzymalem z Konsulatu,
listem poleconym, z dalsza zwloka 12 dni, wraz z zawiadomieniem, ze oryginal
pisma otrzymam “po otrzymaniu go z kraju poczta kurierska”. W sumie zwloka w
przeslaniu nieformalnej i nieczytelnej kopii korespondencji sadowej wyniosla 36
dni.
3. Ta sama kopia
korespondencji, bez zadnej zwloki i prawdopodobnie czytelna mogla byc przeslana
faxem bezposrednio do mnie, na moj
domowy numer faxu podany przeze mnie oficjalnie wszystkim bioracym udzial w
sprawie instytucjom.
4. W swietle listu Pani
Konsul, korespondencji sadowej nie otrzymalem. Zostalem jedynie nieformalnie
poinformowany o jej tresci. Jezeli Ministerstwo Spraw Zagranicznych
Rzeczypospolitej Polskiej, ktore wydaje sie dominowac w postepowaniu sadowym,
zadecyduje o nie wyslaniu oryginalu - otrzymana i potwierdzona przeze mnie
wiadomosc o korespondencji okaze sie falszywa.
Pragne,
dla przykladu, przypomniec, ze oficjalne zawiadomienie o rozprawie sadowej w
dniu 4 czerwca 1996 r. otrzymalem poprzez Konsulat dnia 16 sierpnia 1996 r.,
czyli dwa i pol miesiaca po rozprawie.
1. Cala pisana praeze
mnie korespondencja w tej sprawie jest
wysylana bez zadnej zwloki, bezposrednio po otrzymaniu pism wymagajacych
odpowiedzi i dociera do wskazanych adresatow w ciagu kilku dni od jej wyslania
(okolo 7 dni z Australii do Polski).
Pisze
o powyzszym aby jeszcze raz udowodnic klamliwosc powtarzanego stwierdzenia iz
strona pozwana nie ponosi odpowiedzialnosci za zwloke w postepowaniu. Przez dwa
i pol roku Sad Marynarki Wojennej w Gdyni (wskazany przez Sad Najwyzszy jako
wlasciwy do rozpatrzenia sprawy) ignorowal zlozony w dniu 7 kwietnia 1994 roku
pozew. W koncu ten “wlasciwy” sad ulegl likwidacji a Garnizonowy Sad Wojskowy,
ktory odziedziczyl sprawe uznal sie za niewlasciwy do jej rozpatrzenia.
Dwa miesiace temu
minelo 15 lat od momentu pozbawienia mnie wolnosci i cztery lata od orzeczenia
Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego w Warszawie stwierdzajacego znana sprawcom
bezprawnosc uwiezienia.
Jedynym
moim osiagnieciem do dnia dzisiejszego jest skompletowanie, w formie gotowej do
wydania, ksiazki zawierajacej pelny opis i wszystkie dokumenty sprawy.
Niestety, w swietle mojego zobowiazania do zachowania poufnosci postepowania
przed Komisja Praw Czlowieka, znaczna czesc zawartych w ksiazce dokumentow
musialaby byc zastapiona wstawka:
* dokument niepublikowany, objety tajemnica
postepowania EKPC”
W
tej sytuacji pozostaje mi jedynie miec
nadzieje iz istnieje formalna mozliwosc uzyskania w przyszlosci “dyspensy”
Komisji, pozwalajacej na uchylenie owej poufnosci, lub ze nastapi automatyczne
wygasniecie deklaracji po zakonczeniu
postepowania. Obecnie kazda nowa korespondencja czy nowy etap sprawy
dopisuje kolejne strony i rozdzialy.
Lacze
wyrazy szacunku
(podpis
na oryginale)
Miroslaw
Krupinski
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
DYPLOMACI
WSZYSTKICH KRAJOW…
Ten ostatni,
wyslany 26 lutego 1997 roku, list do Komisji nie doczekal sie juz rutynowego,
nic nie mowiacego o przebiegu sprawy potwierdzenia, jakie zwykle nadzchodzily
po wiekszosci moich poprzednich pism. Nie intrygowalo mnie to zbytnio -
przywyklem juz do sennej atmosfery sprawy i wiedzac o kontynuowanym przez
Wojskowy Sad Okregowy w Poznaniu postepowaniu nie spodziewalem sie zadnych
rewelacji.
Okazalo sie, ze
tym razem nie mialem racji - nastapilo bardzo istotne wydarzenie:
W srode,
dziewietnastego marca 1997 roku, kurier z Australia Post doreczyl pekata
koperte z naglowkiem nadawcy - European Commission of Human Rights. Bylem
zajety pisaniem, wiec odlozylem ja na chwile, zeby zakonczyc pisany tekst. Po
ostatnim "save" wylaczylem monitor komputera i powrocilem do
przesylki.
Okazalo sie ze
zawiera adresowany do mnie list i pokazny plik zalacznikow, w ktorych
rozpoznalem pojedyncze dokumenty, pochodzace z przesylanej przeze mnie do
Komisji Praw Czlowieka korespondencji prawnej. Zdziwilo mnie, ze wybor owych
zalacznikow byl raczej przypadkowy - kilka "przedostatnich" listow
mieszalo sie tu z bardzo wczesnymi dokumentami. Wiekszosc pliku stanowily
przeslane przeze mnie na wstepie odpisy korespondencji z okresu uwiezienia,
przeslane wraz z pierwszym listem do Komisji.
Nie bedac w
stanie ustalic zasady wyboru zalacznikow, przeszedlem do biezacej
korespondencji. Pierwszy byl "list polecony" datowany 11 marca 1997
roku, do ktorego zalaczona byla dlugo oczekiwana szesciostronicowa decyzja
Europejskiej Komisji Praw Czlowieka. Zalaczony ponizej list jest w jezyku
polskim, wiec jego tresc jest dla polskojezycznego czytelnika zrozumiala.
Decyzja, w wybranym
uprzednio przeze mnie jezyku angielskim, wymaga tlumaczenia. Bede tlumaczyl ja
ustepami, ktore pragne skomentowac. W komentarzach bede sie odwolywal do
zamieszczonych w poprzedniej czesci ksiazki odpisow i fotokopii dokumentow.
Uwazam komentarze i demonstracje dokumentow za niezbedne, poniewaz odeslane mi
przez Komisje dokumenty nie stanowia kompletu. Zachodzi wiec obawa, ze zostaly
one celowo lub przypadkowo zdekompletowane i tym samym ich czesc nie byla
dostepna ani znana podejmujacemu decyzje zespolowi.
Wyprzedzajac
nieco informacje zawarte w Decyzji informuje niniejszym iz jest ona dla mnie
"polowicznie" negatywna - uznaje, ze zlozona przeze mnie skarga jest
nieuzasadniona poniewaz pozwany Rzad Polski nie kwestionuje zasadnosci
odszkodowania a opoznienie jest wynikiem nie stosowania sie do "propozycji
nie do odrzucenia" w sprawie adresu i przedstawiciela w Polsce.
Polskojezyczny list informuje, ze decyzja jest ostateczna i nie podlega
odwolaniu do zadnego organu. Akceptuje te ostatecznosc decyzji i nie zamierzam
sie odwolywac ani do ignorujacej moje dowody Komisji Praw Czlowieka, ani do
zadnego innego, podobnego"organu". Czuje sie jednak uprawniony do
zaprezentowania nie bedacym "organem" czytelnikom pelnego kompletu
dokumentow sprawy, umozliwiajacych jej zrozumienie. Byc moze bedzie to rowniez
jedyna, niestety "post factum", mozliwosc do zapoznania sie z owym
pelnym kompletem dokumentow przez ludzi podpisanych pod decyzja.
Ref: HR110397 --------------------------------------------------------------------------------------------
COMMISSION
EUROPEENNE EUROPEAN COMMISSION
DES OF
DROITS
DE L'HOMME HUMAN
RIGHTS
CONSEIL
DE L'EUROPE COUNCIL OF
STRASBOURG
HR-R14.pol datownik: 11
MARS 1997
MM/bg
Skarga nr 27382/95
Miroslaw KRUPINSKI przeciwko Polsce
Szanowny
Panie,
Niniejszym przesylam kopie
decyzji wydanej przez Europejska Komisje Praw Czlowieka Druga Izba) dotyczacej
powyzszej skargi.
Decyzja ta jest ostateczna i
nie podlega zadnemu odwolaniu ani do Komisji ani do jakiegokolwiek innwgo
organu.
Zawiadomienia tego dokonuje
sie na podstawie art. 52 par.1 regulaminu Komisji.
Znajdzie Pan w zalaczeniu
dokumenty, ktore Pan przedstawil na poparcie skargi.
Z
wyrazami szacunku,
(podpis
nieczytelny)
M.-Therese
Schoepfer
Sekretarz
Drugiej Izby
Europejskiej Komisji Praw Czlowieka
Zalaczniki :
Decyzja
Dokumenty
Pan
Miroslaw KRUPINSKI
Albany,
W.A. 6330
Ref:
HRdecyzja -------------------------------------------------------------------------------------------
Oryginalna
decyzja bez komentarzy jest przedstawiona na szesciu zamieszczonych na CD fotokopiach
poszczegolnych stron: zp709 , zp710 , zp711 , zp712 , zp713 , zp714
Ostatnia strona
decyzji zawiera beztuszowy odcisk pieczeci o tresci ' COUNCIL OF EUROPE -
EUROPEAN COMMISSION OF HUMAN RIGHTS.
Zakladajac, ze
czesc czytelnikow nie jest biegla w jezyku angielskim, zamieszczam ponizej moje
wlasne tlumaczenie tresci "Decyzji" w niniejszej ksiazce dla
umozliwienia porownania jej tresci i moich komentarzy z kopiami dokumentow
sprawy (poprzez linki referencji). Sformulowania ktore pragne skomentowac sa
oznaczone kolorem czerwonym i ponumerowane (Nr). Komentarze do tych
ponumerowanych fragmentow nastepuja bezposrednio po tlumaczeniu calego
dokumentu. Komentarz ogolny nastepuje po nich.
A wiec popatrzmy na to:
Ref :
Hrdecyzja
--------------------------------------------------------------------------------------------
(emblemat
Komisji)
EUROPEJSKA KOMISJA PRAW CZLOWIEKA
DRUGA IZBA
DECYZJA
CO DO DOPUSZCZALNOSCI
Wniosku Nr 27382/95
Miroslawa
Krupinskiego
przeciwko Polsce
Europejska
Komisja Praw Czlowieka (Druga Izba) na posiedzeniu tajnym w dniu 26 lutego
1997, obecni nastepujacy czlonkowie:
( dwanascie
nazwisk jak w angielskojezycznym oryginale)
(nazwisko jak w
oryginale ) , Sekretarz Izby
Biorac
pod uwage Artykul 25 Konwencji o Ochronie Praw Czlowieka i Podstawowych Swobod;
Biorac
pod uwage wniosek wniesiony w dniu 17 pazdziernika 1994 przez Miroslawa
Krupinskiego przeciwko Polsce i zarejestrowany 23 maja 1995 jako sprawa Nr
27382/95;
Biorac pod uwage:
- raporty
przewidziane w Przepisie 47 Przepisow Postepowania Komisji;
- wyjasnienia
przedlozone przez odpowiadajacy Rzad w dniu 7 maja 1996 i stanowisko
wnioskodawcy sprawy w sprawie tych wyjasnien, przedlozone dnia 24 maja 1996;
Po rozwazeniu
sprawy;
Decyduje jak
nastepuje:
FAKTY
Wnioskodawca,
obywatel Australijski urodzony w roku 1939, jest inzynierem zamieszkalym w Albany w Australii. Poprzednio byl obywatelem
Polskim.
Okolicznosci sprawy
29
sierpnia 1982 r Sad Marynarki Wojennej w Gdyni oskarzyl
wnioskodawce o kontynuowanie nielegalnej
dzialalnosci zwiazkowej (1) zabronionej przez rezym wojskowy po
wprowadzeniu stanu wojskowego w dniu 13 grudnia 1981 r. Wnioskodawca zostal
skazany na trzy i pol roku wiezienia. W dniu 28 wrzesnia 1982 r Izba Wojskowa
Sadu Najwyzszego utrzymala wyrok. Wnioskodawca spedzil w wiezieniu 21 miesiecy.
10
grudnia 1991 r Prezes Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego zlozyl rewizje
nadzwyczajna przeciwko temu wyrokowi.
21
stycznia 1992 r Sad Najwyzszy uchylil wyrok, uznajac ze skazanie wnioskodawcy
bylo przeciwne zasadzie 'nullum crimen sine lege', jako ze kwestionowana
dzialalnosc zwiazkowa miala miejsce od 13 do 15 grudnia 1981 r, kiedy ustawa o
stanie wojennym, zabraniajacym dzialalnosci zwiazkowej, nabrala mocy dopiero 18
grudnia 1981 r. Sad stosownie do wniosku uniewinnil wnioskodawce.
W
dniu 20 pazdziernika 1993 wnioskodawca zlozyl do Sadu Najwyzszego wniosek o
rewizje wyroku z roku 1982. Wniosek ten zostal wyslany listem poleconym z Sydney (2).
W
liscie z dnia 23 listopada 1993 r Sad Najwyzszy poinformowal wnioskodawce, ze
jego wniosek o rewizje nie zostanie rozpatrzony, jako pozbawiony przyczyny,
poniewaz jego uniewinnienie zostalo juz ogloszone (3)
przez Sad Najwyzszy w dniu 21 stycznia 1992 r. Sprawa odszkodowania winna byc
przeprowadzona przez Sad Marynarki Wojennej, do ktorego list wnioskodawcy z
dnia 18 pazdziernika 1992 r. (4) zostal przeslany w dniu 23 listopada 1993 r. Po
tym nastepowalo oswiadczenie, ze wnioskodawca byl reprezentowany przed Sadem
Najwyzszym przez prawnika M., praktykujacego w Gdansku. Nastepnie Sad sugerowal
wnioskodawcy, ze we wlasnym interesie, powinien (5)
ustanowic reprezentanta w sprawie o odszkodowanie i ze powinien
(6) ustanowic adres krajowy dla
korespondencji procesowej, poniewaz moze to w znacznym stopniu przyspieszyc
postepowanie.
17
lutego 1994 r list ten zostal przekazany wnioskodawcy poprzez Konsulat Polski w
Sydney
W dniu
7 kwietnia 1994 r, wnioskodawca zlozyl wniosek w Sadzie Marynarki Wojennej w
Gdyni o odszkodowanie w wysokosci 500 000 zlotych (7) za omylkowe (8)
skazanie. Wniosek ten wyslal on listem poleconym z
Sydney (9). Stwierdza tez, ze Kancelaria Sadu Najwyzszego w swoim liscie
z dnia 23 listopada 1993 omylkowo (10)
poinformowala go iz prawnik M. reprezentowal go w czasie rozpatrywania rewizji
nadzwyczajnej.
W
liscie z dnia 8 marca 1996 r Sad Wojskowy w Gdyni (11) poinformowal
wnioskodawce, ze pierwsza rozprawa odbedzie sie w dniu 4 czerwca 1996. i ze
stosownie do obowiazujacych przepisow prawnych, jezeli przedstawiciel prawny
nie zostanie ustalony, cala korespondencja prawna do wnioskodawcy bedzie
przesylana poprzez konsulat, jak juz informowano w
poprzedniej korespondencji (12).
W
dniu 4 czerwca 1996 roku, odbylo sie posiedzenie Sadu Marynarki Wojennej w
Gdyni, na ktorym zadecydowal on wystapic do bylych pracodawcow wnioskodawcy o
zlozenie dowodow okreslajacych jego wynagrodzenie przed opuszczeniem Polski (23
miesiace po otrzymaniu wniosku procesowego w tej sprawie, na ktory dotad nie
udzielono odpowiedzi.
W
dniu 3 lipca 1996 r (Garnizonowy) Sad Wojskowy w Gdyni zadecydowal, ze nie jest
on wlasciwy do rozpatrywania sprawy i przekazal ja do Wojskowego Sadu
Okregowego w Poznaniu, jako ze Sad Marynarki Wojennej zostal zlikwidowany w
dniu 1 lipca 1996 roku.
ZARZUTY
Wnioskodawca
zarzuca, ze nie nadanie biegu jego wnioskowi i nie
potwierdzenie nawet jego otrzymania przez Sad Marynarki Wojennej w Gdyni (13)
jest naruszeniem jego niezaprzeczalnego prawa do odszkodowania za uwiezienie (14) i
naruszeniem postanowien Artykulu 5 Konwencji, zagwarantowanego w Artykule 5
par. 5 Konwencji.
Podnosi
on, ze nie byl reprezentowany (15) na
posiedzeniu Sadu Najwyzszego i ze w listopadzie 1993 Kancelaria tego Sadu blednie (16) poinformowala go iz byl reprezentowany
przez prawnika M., ktory faktycznie opuscil Polske w roku 1986. Przedklada on,
ze dowiedzial sie o swoim uniewinnieniu w dniu 17 lutego 1994 r, to jest w dniu przekazania mu przez Konsulat Polski
wlasciwych dokumentow (17).
PRZEBIEG POSTEPOWANIE PRZED KOMISJA
Skarga (do Komisji) zostala zlozona w dniu 17 pazdziernika 1994 r. i zarejestrowany w dniu 23 maja 1995 r.
W
dniu 29 listopada 1995 r. Komisja zadecydowala przedstawic wniosek wlasciwemu
Rzadowi.
Pisemne
wyjasnienia Rzadu zostaly przedlozone w dniu 7 maja 1996 r., po uplywie
trzykrotnie przedluzanego terminu ustalonego dla ich zlozenia. Wnioskodawca ustosunkowal
sie do tych wyjasnien w dniu 24 maja 1996 r.
PRZEPISY PRAWNE
Wnioskodawca
zarzuca ze zaniedbanie wszczecia postepowania przez Sad Marynarki Wojennej w
Gdyni jest naruszeniem jego prawa do odszkodowania za
uwiezienie (18), w zaprzeczeniu Artykulu 5 par.5
Konwencji. Komisja zbadala ten zarzut w swietle Artykulu 6 par. 1 Konwencji w
odniesieniu do rozpatrywanego czasu postepowania w sprawie wniosku
wnioskodawcy.
Artykul 6 par. 1 Konwencji , wlasciwy dla sprawy, brzmi:
"1. W
rozstrzyganiu jego praw i obowiazkow obywatelskich… kazdy ma prawo
do…rozpatrzenia jego racji w rozsadnym terminie…
Rzad
RP przyznaje, ze ten Artykul 6 Konwencji odnosi sie do postepowania w sprawie
roszczen o odszkodowania za pozbawienie wolnosci okreslonych w Art 487 par. 1 Kodeksu Postepowania Karnego (19)
i ze takie roszczenia o odszkodowanie maja charakter cywilny.
Rzad przyznaje dalej, ze sprawa nie jest skomplikowana. Jednakze, ustalenie dokladnej sumy ewentualnie zasadzonego odszkodowania moze nastreczac powazne trudnosci.
Rzad
utrzymuje, ze postepowanie wnioskodawcy mialo znaczny udzial w zaistnialej
zwloce w postepowaniu. W uzasadnieniu przytacza on fakt, ze w liscie z dnia 23
listopada 1993 r. Sad Najwyzszy (20) sugerowal iz wnioskodawca, w
swoim wlasnym interesie, powinien (21) mianowac
swojego przedstawiciela dla postepowania w sprawie odszkodowania, lub ze powinien (22) on ustanowic adres korespondencyjny w
Polsce dla doreczania korespondencji procesowej. Wnioskodawca nie dokonal tego,
pomimo obowiazku (23) nalozonego na niego
Artykulem 124 Kodeksu Postepowania Karnego. Dalej Rzad oswiadcza, ze w jego
dzialaniach w dniu 7 kwietnia 1994r wnioskodawca jednoznacznie odmowil
mianowanie przedstawiciela w Polsce i wskazal swoj adres w Australii (jako
jedyny wlasciwy) dla celow korespondencji sadowej. Gdyby zrobil to na poczatku
postepowania , niewatpliwie wplyneloby to na jego przyspieszenie
Na
koncu Rzad podnosi , ze czas postepowania przed Sadem Wojskowym Marynarki
Wojennej jest rozsadny i ze nie bylo tam zaniedban, za
ktore sad moglby byc odpowiedzialny (24)
W odniesieniu do opoznienia w doreczeniu wyroku Sadu Najwyzszego wnioskodawcy,
wyrok ten nie zostal doreczony niezwlocznie (25), poniewaz adres wnioskodawcy nie byl
sadowi znany. Zostal on doreczony kiedy poinformowal on Sad o jego adresie w
Australii w swoim wniosku o rewizje nadzwyczajna z dnia 20 listopada 1993.
W
konkluzji Rzad wnosi iz czas postepowania w sprawie odszkodowania odpowiada
wymaganiom Atrykulu 6 par. 1 Konwencji. Z tego powodu wniosek powinien byc
uznany za oczywiscie bezzasadny.
Aplikant
wnosi, ze nigdy nie zostal poinformowany wymogach Artykulu 124 Kodeksu
Postepowania Karnego (ze nigdy wymog taki nie zostal mu przez Sad postawiony i
ze sprawa, jak Rzad RP z oporami to przyznal, ma charakter cywilny). List Sadu Najwyzszego (26) przytaczany przez Rzad byl
tylko sugestia a nie informacja o odpowiednim wymogu prawnym. Zdecydowal on nie
zastosowac sie gdyz nie widzial zadnych powodow technicznych dla ktorych
korespondencja sadowa nie moze byc dostarczana na jego
adres (27) w Australii. W odniesieniu do listu
Sadu Marynarki Wojennej (28) z dnia 8 marca 1996 r., wnioskodawca
podkresla ze nie otrzymal on zadnej poprzedniej korespondencji od tego Sadu,
wzmiankowanej w tym liscie, w tym zadnej informacji o wymogach. Nigdy nie
odmowil on ustanowienia adwokata czy adresu w Polsce, poniewaz taki wymog nigdy
nie zostal mu przez Sad postawiony. Nie bylo zadnej potrzeby zatrudniania
adwokata poniewaz sprawa nie byla skomplikowana a jego wniosek oczywiscie
zasadny. W koncu wnioskodawca podnosi, ze skoro Sad mogl skontaktowac sie z nim
w Australii w marcu 1996 r. poprzez kanaly konsularne, nie bylo wiec zadnych
prawnych przeszkod w zrobieniu tego przedtem.
Komisja przypomina, ze zasadnosc czasu postepowania musi byc oceniana w swietle indywidualnych okolicznosci sprawy z pomoca nastepujacych kryteriow: stopnia trudnosci sprawy, zachowania stron i zachowania wladz uczestniczacych w sprawie (precedens : Eur. Court HR, Vernillo przeciw Panstwu Wloskiemu, orzeczenie z dnia 20 lutego 1991 r. Series A no198, p12, par. 30). Komisja rowniez przypomina, ze w sprawach cywilnych egzekwowanie prawa do wysluchania w rozsadnym czasie zalezy od wspoldzialania (slownikowo : pilnosci) zainteresowanej strony (precedens: Eur Sad HR, Pretto i inni przeciw Panstwu Wloskiemu orzeczenie z dnia 8 grudnia 1983 r, Series A no. 71, pp. 14 et seq., paras. 33 et seq.).
Komisja
dostrzega, ze sprawa nie wydaje sie byc skomplikowana. Jedyna sprawa wymagajaca
okreslenia jest wysokosc odszkodowania, strony nie sa
sporne w zadnym przedmiocie (29). Dalej - Komisja dostrzega, ze wladze
pozostawaly bezczynne pomiedzy 7 kwietnia 1994 r, to jest data przedlozenia
wniosku o odszkodowanie Sadowi Marynarki Wojennej i 8 marca 1988 r., to jest data pierwszego listu (30) Sadu do wnioskodawcy,
informujacego go o terminie pierwszej rozprawy. Dalej - Komisja dostrzega , ze
wnioskodawca nie mianowal przedstawiciela w Polsce celem reprezentowania go
przed sadem, ani nie ustalil adresu w Polsce dla doreczania korespondencji
sadowej. W liscie
Sadu Najwyzszego (31) z dnia 23 listopada zostal on
poinformowany, ze podjecie takich krokow mogloby znaczaco
przyspieszycpostepowanie przed Sadem Marynarki Wojennej. Prawda jest iz nie
zostal on poinformowany przez Sad Najwyzszy o formalnych wymogach w stosunku do
strony w postepowaniu, zamieszkujacej poza krajem, okreslonych w Artykule 124
polskiego Kodeksu Postepowania Karnego. Jednakze Sad nie byl zobowiazany do
zrobienia tego. Wnioskodawca powinien byc swiadomy , ze
w jego najlepszym interesie lezy zastosowanie sie do zawartych w liscie Sadu
Najwyzszego sugestii (32). Co wiecej podtrzymywal on swoja odmowe po
powiadomieniu go przez Sad Marynarki Wojennej o
odnosnych wymaganiach (33) w swoim liscie
z dnia 8 marca 1996 r. Komisja uwaza ze wnioskodawca wogole nie wykazal
wlasciwego zapalu i w tym nie spelnil wymogow (34)
okreslajacych metody korespondencji ze stronami zamieszkujacymi poza krajem
W swietle
kryteriow ustalonych przez przepisy prawne i uwzgledniajac okolicznosci tej
sprawy,
Komisja uznaje ze czas postepowania (35) nie byl nadmiernie dlugi.
Z tego wynika, ze wniosek jest oczywiscie bezzasadny w znaczeniu Artykulu 27 par. 2 Konvencji.
Z tego powodu,
Komisja , jednoglosnie, uznaje wniosek za nieuzasadniony. (Dwa podpisy nieczytelne, nazwiska jak w
oryginale angielskojezycznym, odcisk pieczeci jak w oryginale. Kopia oryginalu
zamieszczona w tekscie wyzej).
( koniec tlumaczonego tekstu)
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Uwagi do
ponumerowanych w tekscie decyzji podkreslen dokonanych kolorem czerwonym,
oznaczajacych falszywe cytowanie tekstu dokumentowi, pomylki i stwierdzenia nieprawdziwe
(1)
“oskarzyl wnioskodawce o kontynuowanie nielegalnej
dzialalnosci zwiazkowej” – oskarzyl o znacznie ciezsze przestepstwa
antypanstwowe, orzekajac rownoczesnie iz waga tych przestepstw uzasadnia odmowe
udzielenia przerwy na leczenie po
przebytym w wiezieniu zawale miesnia sercowego.
(2)
“Sydney” – z Albany. Ta i inna pomylka rzeczowa pojawily sie w korespondencji
Komisji wczesniej, byly przeze mnie prostowane na biezaco. Sprostowania byly
ignorowane, co sugeruje iz moja korespondencja nie byla potwierdzana bez jej
czytania i tlumaczenia.
(3)
“ogloszone” – orzeczone a nie “ogloszone”.
(4) “18
pazdziernika 1992 r.” – byl to list z 18 pazdziernika 1993 r.
(5),
(6) “powinien” – pracownik kancelarii Sadu (nie Sad) w korespondencji uzyl
sformulowania: “Jednoczesnie sugeruje
wskazanie bezposrednio Sadowi Marynarki
Wojennej w Gdyni - krajowego adresu dla doreczen lub tez ustanowienie
pelnomocnika w kraju, gdyz mogioby to w istotny sposob
przyspieszyc dalszy bieg postepowania.” Jest to tryb warunkowy
przypuszczalny.
(7)
“zlotych” – dolarow USA. Ta i inna pomylka rzeczowa pojawily sie w
korespondencji Komisji wczesniej, byly przeze mnie prostowane na biezaco.
Sprostowania byly ignorowane, co sugeruje iz moja korespondencja nie byla
potwierdzana bez jej czytania i tlumaczenia
(8)
“omylkowe” – bezprawne skazanie a nie “omylkowe”
(9) “z
Sydney” – z Albany. Ta i inna pomylka rzeczowa pojawily sie w korespondencji
Komisji wczesniej, byly przeze mnie prostowane na biezaco. Sprostowania byly
ignorowane, co sugeruje iz moja korespondencja nie byla potwierdzana bez jej
czytania i tlumaczenia
(10)
“omylkowo” - falszywie, oskarzajac rownoczesnie pomowionego o udzial adwokata o
niedopelnienie obowiazkow obroncy.
(11) “Sad
Wojskowy w Gdyni” – pismo SMW w Gdyni zostalo
doreczone dwa miesiace po rozprawie o ktorej zawiadamialo i ktora, nota bene,
sie nie odbyla bo sad nie dokonal zadnych czynnosci wstepno przygotowawczych,
niezbednych do jej przeprowadzenia.
(12)
“jak juz informowano w poprzedniej korespondencji” –
stwierdzenie klamliwe – nie bylo zadnej poprzedniej korespondencji sadu.
(13)
“nie potwierdzenie nawet jego otrzymania przez Sad Marynarki Wojennej w Gdyni” – przez dwa lata – do czasu podjecia
postepowania przez Komisje Praw Czlowieka i przywolania Rzadu RP do zlozenia
wyjasnien.
(14)
“za uwiezienie” – za bezprawne uwiezienie.
(15)
“nie byl reprezentowany” – podnosil ze nie byl reprezentowany przez wskazanego
w pismie obronce i ze nie byl reprezentowany wlasciwie (obronca z urzedu nie
dopelnil szeregu zwiazanych z obrona powinnosci).
(16)
“blednie” – falszywie, oskarzajac rownoczesnie pomowionego o udzial adwokata o
niedopelnienie obowiazkow obroncy.
(17)
“to jest w dniu przekazania mu przez Konsulat Polski wlasciwych
dokumentow” - ktore nastapilo wylacznie w wyniku mojego wniosku
skierowanego do SN o rewizje sprawy bezprawnego skazania.
(18)
“za uwiezienie” – za bezprawne
uwiezienie
(19)
“Kodeksu Postepowania Karnego” – zastosowanie KPK zakonczylo sie w momencie
orzeczenia bezprawnosci skazania przez Sad najwyzszy. Sprawa o odszkodowanie,
jak przyznaja kolejne sady i sam Rzad
byla sprawa cywilna.
(20) “.
Sad Najwyzszy (20) sugerowal” – nie “Sad” lecz pracownik
kancelarii sadu w pismie administracyjnym.
(21),
(22) “powinien” – klamliwe tlumaczenie przez rzad polskiego sformulowania “moze” jako
angielskie “should” – czyli powinien. Metoda charakterystyczna dla calego
postepowania Pelnomocnika Rzadu.
(23)
“obowiazku” – nie jest to obowiazek. Pomimo naciskow Rzadu i MSZ zaden z bioracych
udzial w sprawie Sadow nie posunal sie do potwierdzenia tego klamstwa formalnym
zaleceniem.
(24)
“nie bylo tam zaniedban, za ktore sad moglby byc odpowiedzialny” - tylko postkomunistyczny Rzad moze tak
okreslic postepowanie sadu, ktory przez ponad rok nie zarejestrowal zlozonego
wniosku, uchylajac sie od postepowania w rozstrzygnietej juz merytorycznie
przez Sad Najwyzszy sprawie. Trudno tu
ocenic czy bardziej odrazajace jest klamstwo czy jawna arogancja Rzadu.
(25)
“nie zostal doreczony niezwlocznie” – nie
zostal doreczony wcale do czasu wystapienia z wnioskiem procesowo – rewizyjnym
przeze mnie.
(26)
“List Sadu Najwyzszego” – byl to jedynie list pracownika administracji sadu,
odpowiadajacego na korespondencje dotyczaca sprawy rewizji nadzwyczajnej.
(27)
“na jego adres (27) w Australii.” – jego jedyny adres stalego zamieszkania
(28)
“listu Sadu Marynarki Wojennej” – Nie byl to list SMW lecz malo wiarygodna ze
wzgledu na tresc fotokopia dostarczona przez strone pozwana. SMW nie
odpowiedzial na pismo wyrazajace watpliwosci co do tego dokumentu
(zawierajacego falszywe stwierdzenie).
(29)
“strony nie sa sporne w zadnym przedmiocie” – w wyniku ponad rocznego
uchylania sie Sadu Marynarki Wojennej od odpowiedzi na wniosek, znane jest
tylko stanowisko jednej strony (to zawarte w pozwie). Strona pozwana nigdy sie
do pozwu nie ustosunkowala, a sad nie potwierdzil jego przyjecia.
(30)
“to jest data pierwszego listu” – nie byl to formalny list sadu lecz jedynie
informacja o takowym, przeslana faxem przez przedstawiciela strony pozwanej.
Oryginal listu zostal doreczony dwa miesiace po rozprawie o ktorej
“informowal”. Sad pytany listownie o
potwierdzenie owej watpliwej informacji nie udzielil odpowiedzi.
(31) “W liscie Sadu
Najwyzszego” – Nie. Ta sugestia zawarta byla jedynie w liscie pracownika
adminnistarcji Sadu.
(32)
“ze w jego najlepszym interesie lezy zastosowanie sie do zawartych w liscie
Sadu Najwyzszego sugestii” – historia “sugestii” aplikowanych przez byle sady
PRL nie uzasadnia zaufania do owych sadow, szczegolnie jezeli istnieja logiczne
przeciwwskazania. Sugestie byly bezzasadne czego dowodzi fakt iz nigdy (nawet
pozniej) nie zostaly one potwierdzone formalnym zaleceniem sadow. Byly to proby
wywierania pozaprocesowego nacisku na wnioskodawce, ktory w postepowaniu
sadowym byl de facto przeciwnikiem
procesowym sadow i Rzadu RP.
(33) “o
odnosnych wymaganiach” – Sad Marynarki Wojennej nigdy takich WYMAGAN nie sprecyzowal.
Co wiecej SMW powolywal sie na nieistniejace sugestie w nieistniejacej
korespondencji.
(34)
“nie spelnil wymogow” – zadne wymogi nie zostaly przez zaden z sadow
postawione. Byly jedynie sugetie pracownika Kancelarii Sadu, ktore wobec
zachowania tychze sadow w latach 1981/83 i w okresie procesu o odszkodowanie
zaufania do “sugestii” nie uzasadnialy.
(35)
“uznaje ze czas postepowania” - to nie
czas postepowania byl przedmiotem skargi lecz zupelny brak jakiegokolwiek postepowania
przez ponad rok – od czasu wniesienia pozwu do czasu interwencji Komisji Praw
Czlowieka.
Tak wiec Europejska Komisja Praw Czlowieka, uznala
za calkowicie normalne i zgodne z
zasadami poszanowania praw czlowieka
nastepujace fakty:
·
Przeprowadzenie rozprawy rewizyjnej bez mojej wiedzy
i z udzialem nie bedacego w
kontakcie ze mna reprezentanta prawnego, ktory nie dopelnil zadnego z
obowiazkow wynikajacych z jego
funkcji - w tym finalowego obowiazku powiadomienia mnie o jej wyniku i jego konsekwencjach prawnych.
Rezultaty - nie rozpatrzenie przez Izbe
Wojskowa Sadu Najwyzszego najwazniejszych aspektow wniesionej rewizji
nadzwyczajnej i uniemozliwienie
rozpoczecia postepowania o odszkodowanie od dnia 21 stycznia 1992 r. (data wyroku) do dnia 17 lutego 1994 r. (data
uzyskania wiadomosci w wyniku moich wlasnych staran). Wynikle stad opoznienie postepowania w sprawie o odszkodowanie -
24 miesiace.
·
Uchylanie sie przez Sad Marynarki Wojennej w Gdyni
od jakichkolwiek czynnosci
proceduralnych i administracyjnych w sprawie w okresie od 7 kwietnia
1994 r (data wniesienia wniosku) do
8 marca 1996 r. (data pierwszego skierowanego do mnie pisma Sadu). Wynikle stad opoznienie postepowania - 23 miesiace.
Ta laczna 47 miesieczna zwloka nie wymaga dalszego dowodzenia. Jest ona udokumentowana , kopie wszystkich dokumentow sa przytaczane w tekscie niniejszej ksiazki.
Podstawa
oddalenia mojego wniosku bylo zaakceptowanie klamliwej informacji Rzadu RP,
stwierdzajacej iz spoczywal na mnie wynikajacy z Artykulu 124 Kodeksu
Postepowania Karnego obowiazek mianowania pelnomocnika w Polsce lub ustalenia
adresu krajowego dla doreczania korespondencji sadowej i ze o wymogu takim zostalem przez Sad
poinformowany.
Dla uzasadnienia powyzszego
Komisja powtarza zawarte w wyjasnieniach Rzadu sformulowania, powolujace sie na
list Sadu Najwyzszego (z dnia 23 listopada 1993 roku) i pismo Sadu Marynarki
Wojennej (z dnia 8 marca 1996 roku).Przeanalizujmy w szczegolach wartosc owego
uzasadnienia, zaczynajac od zasadnosci zastosowania Artykulu 124 Kodeksu
Postepowania Karnego w rozpatrywanej sprawie.
Sadowe
postepowanie karne w mojej sprawie obejmowalo trzy etapy :
·
dzialalnosc Sadu Marynarki Wojennej w roku 1982,
zakonczone bezprawnym wyrokiem
skazujacym;
·
dzialalnosc Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego w roku
1982, zakonczone odrzuceniem rewizji
od bezprawnego wyroku Sadu Marynarki Wojennej i podtrzymaniem wyroku skazujacego;
·
rozpatrzenie przez Izbe Wojskowa Sadu Najwyzszego
rewizji nadzwyczaj, zakonczone
uznaniem obu poprzednich wyrokow
za bezprawne.
Ta ostatnia,
prawomocna decyzja Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego stanowi zakonczenie
postepowania karnego i zasadnosci stosowania jego przepisow proceduralnych.
Dalsze postepowanie - o nalezne odszkodowanie z tytulu bezprawnego skazania -
jest postepowaniem cywilnym. Wie o tym i przyznaje to (po nieudanych probach
sugerowania inaczej) Rzad Polski. Wie o tym i informuje (odnosnik 17 w
tlumaczeniu tekstu "Decyzji") Komisja. Wiedza o tym autorzy
cytowanych w uzasadnieniu pism sadowych i nie wspominaja slowem o obowiazku ustanowienia pelnomocnika
lub adresu w kraju.
Przyjrzyjmy sie
blizej tym pismom
1. Korespondencja Sadu Najwyzszego, datowana 23 listopada 1993 roku
Zawiera ona trzy dokumenty : pismo przewodnie , odpis wniosku rewizji nadzwyczajnej z dnia 12.10.1991 r. i odpis wyroku Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego z dnia 21.01.1993 roku. Interesuje nas tutaj wylacznie pismo przewodnie, datowane 23 listopada, podpisane przez pracownika administracji Sadu, Szefa Biura Nadzoru Pozainstancyjnego, gdyz tylko ono zawiera
rozpatrywana
sugestie .
Ten administracyjny list ( Ref:
SN231193 ) zawiera trzy tematy korespondencyjne :
·
poparta zalacznikami informacje o wniesionej prawie
dwa lata wczesniej rewizji i
przeprowadzonej bez mojej wiedzy rozprawie rewizyjnej;
·
falszywa informacje o reprezentowaniu mnie na rozprawie
przez adwokata A.M i o
niedopelnieniu przez niego obowiazku powiadomieniu mnie o wyroku i jego
skutkach prawnych;
·
sugestie podpisanego pracownika administracji Sadu,
ktora brzmi : "Jednoczesnie sugeruje wskazanie -
bezposrednio Sadowi Marynarki Wojennej w Gdyni - krajowego adresu dla doreczen
lub tez ustanowienie pelnomocnika w kraju, gdyz mogloby to w istotny sposob
przyspieszyc dalszy bieg postepowania. "
O tym ze nie jest
to oficjalne pismo Sadu Najwyzszego a jedynie informacyjne pismo Biura Nadzoru
Pozainstancyjnego wiedza zarowno Rzad RP jak i Komisja. Dowodzi tego uzyte w
"Decyzji" sformulowanie odnoszace sie do zawartej w tym samym pismie,
nieprawdziwej informacji o adwokacie M. Tutaj Komisja uzywa sformulowania: …” Biuro Rejestracyjne tego
Sadu nieprawdziwie poinformowalo go…” Jak to milo uczyc
sie prawdziwej dyplomacji od fachowcow!
Teraz
przejdzmy do drugiego pisma, ktorym jest list Sadu Marynarki Wojennej w
Gdyni datowany 8 marca 1996 r., przeslany mi poprzez Konsulat RP w dniu 16
sierpnia 1996 r i poprzedzony przeslana przez MSZ faxem w dniu 25 kwietnia 1996
r kopia ( Ref:
SMW080396 ) .
Zawieral on
zawiadomienie o majacej sie odbyc w dniu 4 czerwca 1996r. rozprawie sadowej,
niezrozumiale dla mnie sformulowanie…”po
raz kolejny informuje”… oraz informacje, iz z braku
reprezentanta w Polsce moja korespondencja przesylana bedzie poprzez MSZ.
Moje skierowane
do Sadu (list z dnia 30 kwietnia 1996 r) zapytanie o wyjasnienie znaczenia slow
"po raz kolejny informuje" pozostalo bez odpowiedzi, co sugerowac
moglo iz Sad Marynarki Wojennej nie mial nic wspolnego z trescia przeslanej
faxem kopii. Otrzymany dwa i pol miesiaca po terminie rozprawy oryginal
zawiadomienia byl jednak identyczny z kopia.
Czytajac ten list Sadu czytelnik stwierdzi, ze nie zawiera on zadnej wzmianki o ustawowym obowiazku ustanowienia pelnomocnika lub adresu w Polsce, ani o Artykule 124 KPK. Wniosek, ktory musi sie tu nasunac, to ze korespondencja i postepowanie deklaratywnie niezawislego Sadu jest kontrolowane przez MSZ.
Tak wiec ustawowy
obowiazek ustanowienia pelnomocnika i adresu w kraju nigdy nie zostal podniesiony przez Sad Najwyzszy ani przez Sad
Marynarki Wojennej. Wybiegajac w
przod – nigdy nie podniosly go kolejne uczestniczace w nastepnych etapach
sprawy sady : wsg w Gdyni, WSO w Poznaniu, IWSN. Jak wiec sie stalo, ze sugestia zawarta w
liscie informacyjnym pracownika administracji sadowej zostala podniesiona przez
Rzad Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej i Komisje do rangi "propozycji nie
do odrzucenia" (w znaczeniu uzytym w filmie i ksiazce "Ojciec
Chrzestny") ? Wybiegajac w przod – najwlasciwsza interpretacje sprawy
wlasciwego przekazywania korespondencji na moj wlasciwy adres zagraniczny jest duzo pozniejsze pismo Izby Wojskowej SN
do MSZ ( Ref IWSNa150997 ) wykazujace na czym
polegala istota opoznien w korespondencji.
Korzysci strony
pozwanej z ewentualnego ustanowienia przeze mnie adresu korespondencyjnego w
Polsce bylyby oczywiste. Terminy postepowania sadowego sa krotkie i biegna od
daty doreczenia korespondencji na wskazany adres. W odroznieniu od strony
pozwanej, ktora jak dotad ignoruje bezkarnie wszelkie terminy i przepisy
postepowania - ja bylbym zobowiazany do wnoszenia ewentualnych odpowiedzi,
odwolan czy zazalen w terminie 14 lub 7 dni od daty doreczenia pisma lub
decyzji Sadu na ow posredni adres. Biorac pod uwage iz moglby byc wymagany moj
oryginalny podpis - ten czas mogl byc krotszy niz czas przesylki pocztowej z
Australii, nie mowiac juz o czasie przygotowania dokumentu. Tak wiec kazda,
nawet najbardziej
niekorzystna dla
mnie, decyzja Sadu stalaby sie prawomocna zanim moglbym sie od niej odwolac.
Dotychczasowe zachowanie Sadow i wydajacego sie byc nadrzednym nad Sadem
Ministerstwa Spraw Zagranicznych dowodza iz kazda wynikajaca stad mozliwosc
bylaby przez strone pozwana wykorzystana.
Sugestia
ustanowienia pelnomocnika i wynikajaca stad mozliwosc "przyspieszenia sprawy" maja w
mojej pamieci bardzo zle i nie sklaniajace do powtorzenia doswiadczenia:
Najwiekszym
znanym mi osiagnieciem PRL w zakresie "przyspieszania" spraw sadowych
byl wprowadzony w stanie wojennym tryb dorazny. Spelnial swoj cel znakomicie i
byl wspomagany przez inny wymog prawny - zakazu zatrudnienia obroncow nie
bedacych na specjalnie dobranej przez wladze liscie. Nie byl to nowy wynalazek
- w ZSRR znakomicie spisywaly sie zespoly sadowe gdzie oficer sledczy byl
rownoczesnie oskarzycielem i sedzia a obronca ograniczal sie do wnoszenia o
"sprawiedliwy wyrok". Czytelnikow, ktorzy nie zechca zadac sobie
trudu przeczytania calej grubasnej ksiazki Wiliama Shirera "Wzrost i
upadek Trzeciej Rzeszy" moge ukierunkowc wprost do jej czesci
zatytulowanej "Zycie w Trzeciej Rzeszy 1933-37" i do zawartego tam
rozdzialu "Prawa Trzeciej Rzeszy" - celem poszukiwania nastepnej
analogii we wlasnym zakresie.
Oczywiscie, stan
wojenny sie skonczyl. Ale ludzie zostali. A ja nie moge zapomniec doswiadczenia
z pierwszego, czy moze drugiego dnia stanu wojennego: - Moja owczesna funkcja
Przewodniczacego Krajowego Komitetu Strajkowego przyciagala wielu ludzi i wsrod
nich byla grupa prawnikow - solidarnosciowcow. Rozmawialismy o aktualnej
sytuacji prawnej. Nie mialem zbyt wiele czasu, sprawy sie pietrzyly. Poprosilem
ich wiec o opinie "Solidarnosci Prawnikow" na pismie. Dostalem ja
dosyc szybko i byla optymistyczna - stan wojenny nie zatwierdzony przez Sejm
nie jest legalny i jest sprzeczny z Konstytucja. Opinia ta miala tylko jeden
mankament - zawierala tresc ale nie zawierala ani jednego podpisu. Zapomnialem
o tym wydarzeniu na cale lata, do czasu otrzymania aktualnego wyroku
rewizyjnego. Argumentacja wyroku byla powtorzeniem owej zbiorowej, anonimowej
opinii "Solidarnosci Prawnikow" z 13 czy tez 14 grudnia 1981 roku. A
wiec owczesna swiadomosc nielegalnosci stanu wojennego w kolach prawniczych
byla powszechna - tylko odwagi zabraklo aby mowic o tym glosno i dzialac
zgodnie z przekonaniem. Jakze wiec dzisiaj, po prawie dziesieciu latach
spedzonych poza Krajem, mam mianowac w Polsce swojego reprezentanta prawnego?
Jakie mam gwarancje, ze w sytuacji mojego kolejnego konfliktu ze spadkobiercami
praw i zwyczajow bylej PRL nie przedlozy on swojej wlasnej kariery, spokoju a
moze i moze bezpieczenstwa ponad interes klijenta? Nie mam zadnych.
Istnieje tez
inny, chyba najwazniejszy, powod dla ktorego nie ulegam "propozycjom nie
do odparcia". Jest to egzekwowanie mojego prawa do kierowania swoim
postepowaniem i nie ulegania naciskom, przemocy i wymuszeniom. Argumentacja ze
jezeli wczoraj odmowilem zjedzenia marchwi, ktora wymachiwano mi przed nosem,
to dzisiaj nie bede jadl, nie przemawia do mnie; w swoim uporze jestem nawet
sklonny poscic przez jakis czas, dbajac jedynie aby zostalo to publicznie
odnotowane. Nie lubie nadgnilej marchwi tak samo jak nie lubie kija, ktorym
kilkakrotnie wymachiwano mi juz przed nosem.. Zycie potwierdzilo, ze kij ma
zawsze dwa konce, smaku marchwi jak dotad sie ustrzeglem. Jestem juz za stary i
zbyt uparty aby zmieniac te upodobania. Nawet jezeli krazacy nad Francja duch Lenina
usmiecha sie ironicznie.
* * *
Niezaleznie od
mojego glebokiego przekonania, ze Europejska Komisja Praw Czlowieka nie
usilowala nawet analizowac przedstawianych przeze mnie w kolejnych listach
argumentow i dowodow, ze zaakceptowala klamliwe tlumaczenia Rzadu RP tak dalece
iz cytowala je jako fragmenty swojego orzeczenia - nie pozostawalo mi nic
innego jak uprzejmie odpowiedziec:
Ref mkHR220397 -----------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw Krupinski
Albany, W.A. 6330
Albany, 22 marca 1997 r.
Mrs
M. Therese
Schoepfer
The Secretary of II Chamber
European Commission of Human Rights
Boite Postale 431
R6
67006 Strasbourg Cedex
FRANCE
Sprawa
No 27382/95
Szanowna
Pani,
Dziekuje
za list z dnia 11 marca b.r. , zalaczona
decyzje Europejskiej Komisji Praw Czlowieka i zwrot czesci przeslanych Komisji
dokumentow.
Nie
podzielam opinii Komisji, uwazam ze
Komisja zostala wprowadzona w blad.
Przyjmuje
do wiadomosci, ze od decyzji nie przysluguje odwolanie ani do Komisji ani do
jakiegokolwiek innego organu.
Lacze
wyrazy szacunku
(podpis
na oryginale)
Miroslaw Krupinski
fotokopia: zp720
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tak wiec rozdzial optymistycznej wspolpracy z Europejska Komisja Praw Czlowieka i zwiazanych z tym nadziei zostal zakonczony. Mianowanie przez Rzad RP pelnomocnika, wladajacego wlasciwym jezykiem i majacego mozliwosc bezposredniego kontaktu z Komisja - uczynil cala moja wieloletnia korespondencje, argumenty, dowody i oczywiste fakty znane Komisji bezwartosciowymi. Ciekawe czy kiedys dowiemy sie dlaczego.
TEMIDA JUZ WIE CO
JEJ WOLNO…
(CZYLI WY NAS TU NIE STRASZCIE KOMISJą ANI
DOWODAMI)
Negatywna dla mnie decyzja Komisji zawierala jednak elementy utrudniajace Rzadowi Polskiemu i podleglym mu poslusznym sadom dalsze ignorowanie sprawy. Decyzja, jak pamietamy, zawierala rejestr podstawowych faktow i dat oraz stwierdzenie ze Rzad RP nie kwestionuje zasadnosci roszczenia i nie uchyla sie od wyplaty rekompensaty. Musial byc jakis niepisany warunek tego umorzenia, bo wkrotce, dnia 25 marca 1997 r., otrzymalem kolejna korespondencje z Konsulatu RP - fax zawierajacy krotki list i zalacznik:
Ref: KG250397 ------------------------------------------------------------------------------------------
|
KONSULAT
GENERALNY RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ---------------- OF THE REPUBLIC
OF POLAND |
Wollahra, N.S.W. 2025 Tel. (02) 9363 9816 Fax. (02) 9327 2216 |
Sydney, 25.03.1997 r.
Nr 23213
Pan
Miroslaw Krupinski
Albany WA 6330
Szanowny Panie,
Konsulat
Generalny RP w Sydney przesyla w zalaczeniu kserokopie pisma Wojskowego Sadu
Okregowego w Poznaniu z dnia 7 marca br., sygnatura akt Zo.1/97. Oryginal pisma przeslemy niezwlocznie po
otrzymaniu go z kraju poczta kurierska.
Uprzejmie
prosze o potwierdzenie otrzymania (z podaniem daty) niniejszego pisma.
Z
powazaniem
(podpis
nieczytelny)
Mariola
Wojcik
konsul
fotokopia: Zp801.gif
Ref:
WSOP070397 --------------------------------------------------------------------------------------
WOJSKOWY SAD OKREGOWY
Nr Zo 1/97
07
marca 1997 r.
01-740
PAN
MIROSLAW KRUPINSKI
62 Bayonet Head Rd
Albany, W.A. 6330
Informuje
Pana, ze w dniu 22 maja 1977 r. o godz 11.0 w Siedzibie Wojskowego Sadu
Okregowego w Poznaniu ul Solna 21 odbedzie sie rozprawa o zasadzenie odszkodowania
orza zadoscuczynienie w zwiazku z nieslusznym skazaniem w Panskiej sprawie.
Wyk. BD / tel. 57-2085
Zal. Zwrot. Poswiadczenie odbioru
ZASTEPCA SZEFA
(podpis nieczytelny)
nazwisko na faksokopii nieczytelne
fotokopia: Zp802.gif
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Oczywiscie,
stosujac sie do zyczenia pani Konsul, potwierdzilem przesylke faxem i w tym
samym dniu zwrocilem sie, rowniez faxem
do Prezesa Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego w Warszawie, z
prosba:
Ref: mkIWSN250397 ------------------------------------------------------------------------------------
From: Miroslaw Krupinski [FAX:+61 (98) 447124]
Sent: Tuesday, March 25, 1997 9:08 PM
To: 'Prezes Izby Wojskowej'
Szanowny Panie Prezesie,
Przepraszam za kierowanie mojego faxu bezposrednio
do Pana, ale poza numerem Rzecznika Prasowego Izby Wojskowej jest to jedyny
numer jaki posiadam. Pragne sie zwrocic z nastepujaca prosba:
W dniu dzisiejszym otrzymalem za posrednictwem
Konsulatu w Sydney kserokopie pisma Rejonowego Sadu Wojskowego w Poznaniu z
dnia 7 marca b.r., zawiadamiajaca o terminie mojej rozprawy (sprawa Zo 1/97).
Kserokopia jest czesciowo nieczytelna, nie zawiera adresu korespondencyjnego
ani numeru faxu, ktorym zostala przeslana do Konsulatu.
Poniewaz termin rozprawy jest bliski a ja mam kilka
pytan natury proceduralnej - uprzejmie prosze o przekazanie Sadowi Okregowemu w
Poznaniu prosby o podanie numeru faxu lub adresu E-mail, celem umozliwienia
kontaktu.
Jezeli z jakichs przyczyn numery te sa dla mnie
niedostepne, prosze o przekazanie prosby o przeslanie do mojej wiadomosci,
celem zapoznania sie, kopii dokumentow sprawy. Rownoczesnie pragne sie zwrocic
z pytaniem czy moja obecnosc na rozprawie jest zasadna i czy ( w przypadku
odpowiedzi twierdzacej) koszty podrozy zaliczane sa do zwrotnych kosztow
postepowania sadowego.
Po zapoznaniu sie z aktami sprawy dalsza sprawna korespondencja
moze okazac sie konieczna, stad pragne podkreslic zasadnosc mojej prosby o
bezposredni numer faxu lub poczty elektronicznej Rejonowego Sadu Wojskowego w
Poznaniu. Moje wlasne numery sa podane w naglowku niniejszego faxu. .
Przepraszam za zwiazany z tym klopot i z gory dziekuje za pomoc.
Lacze wyrazy szacunku
Miroslaw Krupinski (tekst komputerowy - bez podpisu
odrecznego)
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dwa tygodnie
pozniej, wobec braku oczekiwanego kontaktu, przeslalem poczta do WSOP
nastepujacy list:
Ref: mkWSOP070497 -----------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw Krupinski
62 Bayonet Head Rd
Albany, W.A. 6330 Australia
telefon/fax : 61 98 447 124
E-mail : miroslaw@albanyis.com.au
Albany , dnia 7 kwietnia 1997 r.
Ostatnie pismo Sadu Zo. 1/97 (Uprzednio: Sprawa Nr
42/93)
Okregowy Sad
Wojskowy w Poznaniu
ul. Solna 21
61 - 740 Poznan
Rzeczpospolita
Polska
W zwiazku z otrzymaniem, w dniu 25 marca 1997 r,
przeslanej faxem przez Konsulat Rzeczpospolitej Polskiej w Sydney, kserokopii
pisma Sadu Nr Zo. 1/97, datowanego dnia 7 marca 1997 - uprzejmie zapytuje:
1. Czy mam mozliwosc otrzymania, droga pocztowa,
faxem lub poprzez E-mail odpisow akt sprawy celem zapoznania sie z nimi przed
rozprawa ?
2. Czy Sad uwaza moja obecnosc na rozprawie na tyle
uzasadniona aby potraktowac koszty przybycia na nia jako zwrotne koszty
procesowe ?
Rownoczesnie uprzejmie informuje, ze w razie
potrzeby jestem w stanie przeslac Sadowi pelny komplet posiadanych przeze mnie
dokumentow sprawy, zawierajacy:
- komputerowe kopie wszystkich wyslanych przeze pism
procesowych, kierowanych do Sadu Najwyzszego w Warszawie, Sadu Marynarki
Wojennej w Gdyni oraz Wojskowego Sadu Garnizonowego w Gdyni, n komputerowe
fotokopie wszystkich otrzymanych od wyzej wymienionych Sadow pism , n
komputerowe fotokopie wszystkich pism otrzymanych od Pelnomocnika Rzadu, pana
Krzysztofa Drzewickiego, pism Konsula Generalnego RP w Sydney i pism Konsulatu,
posredniczacego w przekazywaniu korespondencji do mnie, n komputerowe kopie
wszystkich moich pism wyslanych do wymienionych w poprzednim punkcie
korespondentow, n komputerowa fotokopie wyjasnien Rzadu Rzeczpospolitej
Polskiej przeslana Europejskiej Komisji Praw Czlowieka , dotyczacych niniejszej
sprawy, n komputerowa kopie mojego stanowiska w sprawie tresci powyzszych
wyjasnien,
Sformulowanie "komputerowa kopia" oznacza
wtornik sporzadzonego i zachowanego w pamieci komputera oryginalnego dokumentu.
Sformulowanie "komputerowa fotokopia" oznacza sporzadzona przy uzyciu
skanera i zarejestrowana w pamieci komputera fotokopie oryginalnego dokumentu.
Pelny komplet znanych mi i posiadanych przeze mnie
dokumentow sprawy zajmuje ponad 100MB pamieci komputerowej (fotokopie sa
"dyskochlonne"). Po usunieciu z tego kompletu kopii korespondencji
prawnej z Komisja Praw Czlowieka, objetego poufnoscia jej postepowania,zostanie
to zredukowane do mniej niz 90MB, czyli pojemnosci pojedynczego dysku typu
"Iomega Zip-Drive". Dysk taki moze byc przeslany poczta, z
zachowaniem pelnej poufnosci korespondencji - poprzez zastosowanie hasla,
ktorego nieznajomosc uniemozliwia dostep do zawartej tresci. Haslo moze byc
podane telefonicznie lub faxem, po telefonicznym potwierdzeniu przez wlasciwego
adresata faktu otrzymania dysku. Operowanie dyskiem wymaga posiadania "
Iomega Zip Drive". Jest to urzadzenie powszechnie znane i niezbyt
kosztowne, przypuszczam ze Sad posluguje sie nim od dawna. Drugim wymogiem dla
odczytywania fotokopii dokumentow jest posiadanie uzytych do ich
zarejestrowania: programu MS Word, wersja 7 lub pozniejsza (wersje 5 i 6
prawdopodobnie tez) i programu Paintbrush.
Prosze Sad o nie traktowanie powyzszej propozycji
jako proby oddzialywania na przebieg procedury postepowania sadowego. Moja
propozycja wynika jedynie z obawy iz wieloletnie opoznienie postepowania, przed
jego przekazaniem Wojskowemu Sadowi Okregowemu w Poznaniu, moglo doprowadzic do
zagubienia niektorych dokumentow lub istnienia niedoreczonych dokumentow
adresowanych do mnie (sugeruja to niektore sformulowania uzyte przez Sad
Marynarki Wojennej i Wojskowego Sadu Garnizonowego w Gdyni).
pozostaje z szacunkiem
(podpis na oryginale)
Miroslaw Krupinski
Uwaga: Uzywanie przeze mnie wspolnej linii dla
telefonu i faxu oraz roznica czasu pomiedzy Polska i Australia moze powodowac
pewne niedogodnosci w polaczeniu. Moj komputer odbiera automatycznie fax po
piatym sygnale dzwiekowym. Jezeli wiec osoba usilujaca skontaktowac sie ze mna
uzywa telefonu - winna odlozyc sluchawke po czwartym sygnale, oszczedzajac tym
samym koszt polaczenia (jezeli nie odebralem - jestem nieobecny). Uzytkownik
faxu powinien czekac do conajmniej piatego sygnalu, kiedy nastepuje
automatyczne polaczenie.
Ze wzgledu na roznice czasu (8 godzin) uprzejmie
proponuje ewentualne polaczenia faxowe po godzinie 15 czasu polskiego (w
Australii noc) , a ewentualne polaczenia telefoniczne w godzinach 11 - 13 czasu
polskiego (w Australii wczesny wieczor). Przepraszam za ewentualne
niedogodnosci z tym zwiazane.
M.K.
fotokopie: Zp801.jpg , Zp802.jpg , Zp803.gif , Zp804.gif
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wobec braku znaku
zycia ze strony ktoregokolwiek z adresatow przez ponad 3 tygodnie, zdecydowalem
sie na wyslanie proponowanego dysku komputerowego, zawierajacego komplet moich
pism procesowych sprawy. Zakladalem, ze posiadania kopii dokumentow wysylanych
w ciagu ubieglych trzech lat (a bylo ich tylko kilka) sad zaprzeczyc nie moze.
Moglby natomiast zaprzeczyc posiadania moich pism, czego wolalem uniknac. Z
przyjemnoscia zalaczylem tez kopie mojego adresowanego do Komisji Praw
Czlowieka stanowiska w sprawie wyjasnien Rzadu RP. Do dysku (i na dysku)
zalaczylem ponizsze pismo przewodnie. List doszedl, co potwierdza pozniejszy
fakt odeslania dysku, potwierdzony listem Konsulatu. Ale to juz pozniej...
Wydruk komputerowy tekstu pisma pokazany jest ponizej:
Ref: mkWSOP0105 -------------------------------------------------------------------------------------
Miroslaw
Krupinski Albany,
dnia 1 maja 1997 r.
Albany,
W.A. 6330
telefon/fax
: 61 98 447 124
E-mail
: miroslaw@albanyis.com.au
Ostatnie
pismo Sadu Zo. 1/97
(Uprzednio:
Sprawa Nr 42/93)
Okregowy Sad Wojskowy w Poznaniu
ul.
Solna 21
61
- 740
Rzeczpospolita
Polska
W zalaczeniu przesylam dysk komputerowy zawierajacy
kopie wszystkich moich pism procesowych
kierowanych do wlasciwych “etapowo” sadow polskich w sprawie o
odszkodowanie za bezprawne pozbawienie wolnosci w latach 1981 - 1983, oraz
kopie istotnej w sprawie, pozasadowej korespondencji . Zakladam iz kopie
kierowanej do mnie w tym czasie korespondencji sa w posiadaniu Sadu.
Symbole pism skladaja sie z: numeru
porzadkowego , inicjalow instytucji lub osoby adresata oraz daty wyslania korespondencji w formie -
dzien. miesiac.rok. Inicjaly oznaczaja :
WSOP - Wojskowy Sad Okregowy w Poznaniu
SMW -
Sad Marynarki Wojennej w Gdyni
DR
- Pelnomocik Rzadu RP p. Drzewicki
KG
- Konsulat Generalny RP w
SN
- Sad Najwyzszy (Izba Wojskowa) w Warszawie
WSGG -
Wojskowy Sad Garnizonowy w Gdyni
STAN. W SPR.. WYJ. - odpowiedz skierowana do
Komisji Praw Czlowieka
Dysk
zawiera:
01)WSOP-1.5.97 -
kopia niniejszego pisma przewodniego
02)SMW-7.4.94 -
kopia wniosku procesowego
03)DR-11.4.96 -
kopia odpowiedzi na pismo Pelnomocnika Rzadu
04)DR-30.4.96 -
kopia odpowiedzi na pismo pelnomocnika rzadu
05)SMW-30.4.96 -
kopia pisma procesowego do Sadu Marynarki Wojennej (brak odpowiedzi)
06)STAN.W
SPR . . -kopia odpowiedzi na wyjasnienia, skierowanej Komisji Praw Czlowieka
07)KG-6.6.96 -
kopia pisma przewodniego do posredniczacego w korespondencji Konsulatu
08)SN-6.6.96 - kopia pisma do Sadu Najwyzszego i
reprezentowanych przez SN Sadow
09)KG-16.8.96 -
kopia odpowiedzi na korespondencje
Konsulatu Generalnego
10)KG-2.12.96 - kopia odpowiedzi na korespondencje
Konsulatu Generalnego
11)SN-19.12.96 -
kopia pisma do Sadu Najwyzszego
12)WSGG-3.12.96
- kopia pisma do Wojskowego Sadu Garnizonowego w Gdyni
13)WSOP-7.4.97 - kopia pisma do Sadu Okregowego w Poznaniu
Oryginaly
wszystkich wyzej reprodukowanych pism przeslane zostaly jako rejestrowane listy
polecone. W obawie iz zaistniala zwloka w postepowaniu i przekazywanie ich
kolejnym sadom moglo doprowadzic do ich zagubienia lub zniszczenia przesylam
niniejszym ich komputerowe wtorniki.
Pozostaje
z szacunkiem
M.
Krupinski (podpis na oryginale)
fotokopia: Zp806.gif
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dnia 5 maja 1997
otrzymalem list z Konsulatu RP, zawierajacy caly plik opoznionych dokumentow.
Czegoz tu nie bylo! Byly wiec: opozniony o piec miesiecy oryginal postanowienia
Wojskowego Sadu Garnizonowego w Gdyni o przekazaniu mojej sprawy Sadowi w
Poznaniu, stosunkowo swiezy, bo datowany 7 marca 1997, oryginal zawiadomienia o
dacie nadchodzacej rozprawy, oraz datowany 3 kwietnia 1997 list Wojskowego Sadu
Okregowego w Poznaniu. Ponizej przedstawiam jedynie tresc pisma Konsulatu i
ostatniego pisma WSOP. Oba opoznione oryginaly pism sadowych byly juz
reprodukowane jako kopie faxow, wiec ich tu nie powtarzam.
A wiec - pismo
Konsulatu:
Ref: KG290497 -------------------------------------------------------------------------------------------
|
KONSULAT GENERALNY RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ ---------------- OF THE REPUBLIC OF POLAND |
Wollahra, N.S.W. 2025 Tel. (02) 9363 9816 Fax. (02) 9327 2216 |
Sydney,
29.04.1996 r.
Nr
23213
Pan
Miroslaw Krupinski
Albany WA 6330
Szanowny Panie,
Nawiazujac
do wczesniejszej korespondencji z dnia 13 lutego br. I 25 marca br., Konsulat
Generalny RP w Sydney przesyla w zalaczeniu otrzymane z Polski oryginaly
dokumentow, ktorych kserokopie zostaly Panu przeslane przy wyzej wymienionych
pismach.
Uprzejmie
prosze o potwierdzenie otrzymania niniejszej korespondencji oraz podpisanie
zalaczonego zwrotnego potwierdzenia odbioru (dotyczacego terminu rozprawy) i
przeslania go do konsulatu.
Z
powazaniem
(podpis
nieczytelny)
Mariola
Wojcik
konsul
fotokopia: Zp808.gif
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Oraz kopia faxu
WSOP. Prosze zwrocic uwage na podkreslony przeze mnie czerwony tekst. Sam bym
sie tarzal ze smiechu, gdyby to nie o mnie chodzilo:
Ref: WSOP030497 --------------------------------------------------------------------------------------
Naglowek
faxu: 05-MAY-1997 21:35 POLISH CONSULATE 61 2 3272216 P01
Sygn. akt Zo 1/97 Poznan,
dnia 03.04.1997 r.
W.P.
Miroslaw KRUPINSKI
62
Bayonet
Albany, WA 6330
W
odpowiedzi na Panski Fax skierowany do Prezesa Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego
w Warszawie informuje, ze Wojskowy Sad Okregowy w Poznaniu dysponuje faxem o
nr /0-61/ 57-20-34 i na ten numer moze
Pan przyslac dokumenty.
Niestety, z uwagi na ograniczenie
finansowe nie jestesmy w stanie poslac
panu do Australii kserokopii akt sprawy. Idealnym rozwiazaniem byloby ustanowienie
przez Pana pelnomocnika – adwokata w Polsce, ktory reprezentowalby Panskie
interesy i odbieral korespondencje.
Gdy
chodzi o Panska obecnosc na rozprawie
bylaby ona wskazana, ale nie jest niezbedna, natomiast Sad nie jest w stanie
oplacic kosztow podrozy z Australii do Polski.
Termin
rozprawy w Panskiej sprawie zostal wyznaczony na dzien 22 maja 1997 r. godz.
11.00.
Z powazaniem
ZASTEPCA SZEFA
(podpis nieczytelny)
plk mgr Tadeusz Wylegalski
fotokopia: Zp809.gif
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Troche mnie to
rozsmieszylo, troche wiecej rozloscilo. No ale mialem przynajmniej oficjalnie
podany numer faxu Sadu Wojskowego w Poznaniu. Usiadlem wiec do komputera i
popelnilem grzeczny, biorac pod uwage sytuacje fax, podajac go rowniez do
wiadomosci Izbie Wojskowej Sadu Najwyzszego. Po napisaniu kliknalem
"send" - i zaczelo sie: Polaczenie z pierwszym adresatem - WSOP, nie
powiem, uzyskalem ale po kilku sekundach zostalo rozlaczone. Kopia do
Sadu Najwyzszego
poszla bez zadnych problemow. Powtorzylem probe z WSOP szesciokrotnie - za
kazdym razem polaczenie zostalo przerwane. Oczywiscie nie moge tu wykluczyc
niezgodnosci technicznej urzadzen, ale diabelnie mi to wygladalo na
poinstruowanego operatora. Upierac sie przy tym jednak nie moge. Rozwiazalem
sprawe w ten sposob, ze po dodaniu nowego naglowka wyslalem fax (bez problemu)
na adres Sadu Wojewodzkiego w Poznaniu. dpis tego dziwolaga korespondencyjnego
ponizej:
Ref:
mkWSOP050597 ----------------------------------------------------------------------------------
From: Miroslaw Krupinski[FAX:+61 (98) 447 124]
Sent: Monday, May 05, 1997 11:17 PM
To: 'Sad Wojewodzki w Poznaniu'
Subject: Sprawa WSOP Zo.1/97
Sad Wojewodzki w Poznaniu fax 48 61 52 93 85
Uprzejmie prosze o przekazanie niniejszego faxu
Wojskowemu Sadowi Okregowemu w Poznaniu.
Wskazany przez plk Tadeusza Wylegalskiego fax nr 48
61 57 20 34 nie odpowiada - numer jest niewlasciwy lub pracuje na bardzo
niskich frekwncjach. Przepraszam za klopot i dziekuje za pomoc. - Miroslaw
Krupinski/AUSTRALIA
Wojskowy Sad Okregowy w Poznaniu fax (48) 61 572 034
Pan plk mgr Tadeusz Wylegalski
Dziekuje za pismo z dnia 3kwietnia 1997 roku,
ktorego kopie otrzymalem faxem z Konsulatu RP w Sydnej dzisiaj, to jest 5 maja
1997r.
Uprzejmie informuje, ze w okresie nastepujacym po
dacie Pana pisma wyslalem do Wojskowego Sadu Okregowego w Poznaniu nastepujaca
korespondencje :
1/ Pismo datowane i wyslane listem poleconym dnia 7
kwietnia 1997 roku.
2/ przesylke polecona, zawierajaca pismo przewodnie
datowane 1 maja 1997 r. i dysk komputerowy z kompletem wysylanej przeze mnie
korespondencji procesowej zapoczatkowanej wnioskiem procesowym z dnia 7
kwietnia 1994 roku. (Kopie komputerowe dokumentow sporzadzone zostaly z uzyciem
programu MS Word wersja 7 i moga byc otworzone w tym samym programie z uzyciem
rowniez jego wczesniejszych wersji.
Wierze, ze obydwie przesylki zostaly przez poczte
doreczone.
Ubolewam nad podyktowana brakiem funduszy Sadu
niemozliwoscia przeslania mi dokumentow sadowych sprawy i tym samym
niemozliwoscia zapoznania sie z nimi przed rozprawa.
Pragne zwrocic uwage Sadu na nastepujace fakty :
Na etapie wstepnej korespondencji z Izba Wojskowa
Sadu Najwyzszego zostalem poinformowany iz koszty postepowania sadowego w
sprawie rekompensaty za bezprawne skazanie ponosi Skarb Panstwa. Bezprawnosc
skazania jest jednoznacznie stwierdzona prawomocnym orzeczeniem Izby Wojskowej
Sadu Najwyzszego, co wyczerpuje znamiona cytowanej wyzej zasady.
Koszt reprezentacji prawnej w Polsce jest jednym ze
skladnikow kosztow postepowania sadowego i bylby on nieporownywanie wyzszy niz
koszty przesylki dokumentow sadowych na moj jedynie prawdziwy, australijski,
adres. Rownoczesnie poprzez ustanowienie reprezentanta zostalaby wytworzona
sytuacja, w ktorej caly ciezar dotrzymywania terminow spoczywalby na mnie i
wobec braku czasu na wlasciwy kontakt z owym pelnomocnikiem pozbawialby mnie
wplywu na przebieg sprawy.
Nigdy nie oczekiwalem od Sadu jako instytucji
"oplacania" kosztow postepowania sadowego, ale oczekiwalem zasadzenia
zwrotu poniesionych przeze mnie kosztow, uznanych za uzasadnione. Z Pana pisma
rozumiem, ze koszt mojego przyjazdu na rozprawe nie jest uznany za uzasadniony,
podobnie jak koszty doreczenia mi kopii dokumentow sprawy, celem zapoznania sie
z nimi. O poniesione przeze mnie do tej pory koszty procesowe Sad nie pyta,wiec
moge sie spodziewac ze ich zwrot rowniez nie jest brany pod uwage. Wobec faktu,
ze nigdy nie otrzymalem odpowiedzi strony pozwanej na moj wniosek procesowy -
nie mam zadnej mozliwosci uczestniczenia w sprawie.
W tak zdefiniowanej sytuacji uprzejmie prosze o
potwierdzenie, ze czas ewentualnego odwolania sie przeze mnie od wyroku
Wojskowego Sadu Okregowego w Poznaniu bedzie biegl od momentu doreczenia mi
oryginalu owego wyroku i kopiii akt sprawy oraz ze za termin tego odwolania
zostanie uznana data jego nadania listem poleconym.
W mojej bylej praktyce bieglego sadowego w PRL
spotkalem sie z regula prawna, ze na stronie wyrzadzajacej szkode spoczywa
obowiazek jej naprawienia i zrekompensowania. Nie wiem jak dalece litera i duch
prawa w Rzeczypospolitej Polskiej zostaly zrewidowane, ale zasada ta wydawala
mi sie do tej pory niepodwazalna.
Bede wdzieczny za odpowiedz na ostatnia kwestie w
sprawie odwolania.
Lacze wyrazy szacunku (-) elektronicznie Miroslaw
Krupinski
Kopia do wiadomosci Prezesa Izby Wojskowej Sadu
Najwyzszego, wraz z podziekowaniem za
przekazanie poprzedniej korespondencji adresatowi
(WSOP)..
M.K.
fotokopia: Zp810.gif , Zp811.gif
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie doczekalem
sie na ten fax zadnej odpowiedzi. Poniewaz termin rozprawy sie szybko zblizal,
dalsza korespondencja nie miala juz sensu. Chcac uniknac uprawomocnienia sie
nieznanego mi wyroku mialem tylko jedno wyjscie - zlozyc natychmiast po
rozprawie formalne zazalenie na postepowanie proceduralne Sadu i dotkniety
skutkami takiego postepowania nieznany mi jeszcze wyrok. Zrobilem to dzien po
wyznaczonej dacie rozprawy, wysylajac wlasciwa droga proceduralna, czyli
poprzez Konsulat i orzekajacy sad nastepujace zazalenie. Wydruk komputerowy
tresci tego “zazalenia w ciemno” ponizej:
Ref: mkIWSN-WSOP230597 ---------------------------------------------------------------------------
Miroslaw Krupinski
62 Bayonet Head Rd
Albany, W.A. 6330 AUSTRALIA
telefon/fax : 61 (08) 9844 7124
E-mail : miroslaw@fullcomp.com.au
Albany, dnia 23 maja 1997 r.
Sygn. akt Zo 1/97
Izba Wojskowa
Sadu Najwyzszego w Warszawie
ul. Nowowiejska
26B
02-210 Warszawa
Rzeczpospolita
Polska
za posrednictwem
Wojskowego Sadu
Okregowego w Poznaniu
ul. Solna 21
61 - 740 Poznan
Rzeczpospolita
Polska
(poprzez Konsulat Generalny RP w Sydney).
Zazalenie na
przebieg postepowania prawnego Wojskowego Sadu Okregowego w Poznaniu w sprawie
Zo.1/97 - o odszkodowanie za bezprawne skazanie w okresie stanu wojennego.
Zgodnie z zawiadomieniem Wojskowego Sadu Okregowego w
Poznaniu w dniu 22 maja 1997 roku, w siedzibie tegoz Sadu miala sie odbyc
rozprawa o zasadzenie naleznego mi odszkodowania w zwiazku z bezprawnym (w
swietle prawomocnego orzeczenia Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego) pozbawieniem
mnie wolnosci w latach 1981- 1983.
W
korespondencji poprzedzajacej rozprawe zwrocilem sie do Wojskowego Sadu
Okregowego w
Poznaniu o przeslanie kopii akt sprawy.
W otrzymanym w dniu 5 maja b.r. (faxem, poprzez
Konsulat RP w Sydney) pismie, datowanym
dnia 03.04.1997 r., nie opatrzonym numerem
porzadkowym i podpisanym przez Zastepce Szefa plk mgr Tadeusza Wylegalka - sad
odmowil dopelnienia tej czynnosci. W uzasadnieniu Sad podal ze powodem sa
ograniczenia finansowe, nie pozwalajace na oplacenie kosztow przesylki
dokumentow do Australii. ym samym, Sad pozbawil mnie nastepujacych mozliwosci:
1. Zapoznania sie ze stanowiskiem strony pozwanej.
2. Zapoznania sie z zebranymi przez Sad materialami.
3. Sprawdzenie kompletnosci przeslanej przeze mnie
kolejnym uczestniczacym w sprawie Sadom korespondencji prawnej.
4. Ustosunkowanie sie do w/w materialow przed data
rozprawy lub podjecia decyzji uczestniczenia w niej.
Pragne zwrocic uwage, iz z wnioskiem o przeslanie mi
kopii akt sprawy zwracalem sie juz uprzednio w zazaleniu z dnia 6 czerwca 1996
roku, przeslanego Izbie Wojskowej Sadu Najwyzszego za posrednictwem Sadu
Marynarki Wojennej w Gdyni. Pismo to zostalo przeslane sugerowana przez Sad
droga - poprzez Konsulat RP w Sydney. W otrzymanym w dniu 27.11.97r pismie
Wojskowego Sadu Garnizonowego w Gdyni, datowanego 12.07.97r zostalem
poinformowany, iz takie zazalenie mi nie przysluguje.
W obawie iz przekazywane wielokrotnie akta sprawy
nie zawieraja kompletu wysylanych przeze mnie pism, w dniu 1 maja 1997 r
przeslalem, Wojskowemu Sadowi Okregowemu w Poznaniu, listem poleconym, dysk
komputerowy, zawierajacy komplet ich wtornikow.
W dniu 5 maja 1997 r zwrocilem sie faxem do
Wojskowego Sadu Okregowego w Poznaniu o potwierdzenie warunkow i terminu
ewentualnego odwolania od wydanego na wyznaczonej rozprawie wyroku. Glownie
chodzilo o potwierdzenie iz termin odwolania bedzie biegl od daty doreczenia mi
tegoz wyroku. Szesciokrotna proba przeslania tego faxu na numer podany przez
Sad zakonczyla sie niepowodzeniem - fax WSOP , pomimo dokonanego kazdorazowo
polaczenia odrzucal przesylke. W tej sytuacji przeslalem fax (bez zadnych
problemow technicznych) na adresy Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego i Sadu
Wojewodzkiego w Poznaniu, z prosba o dalsze przekazanie do WSOP. Przyjecie ich
zostalo potwierdzone. Odpowiedzi od WSOP nie otrzymalem.
Zachodzi uzasadniona przebiegiem dotychczasowego
postepowania obawa , iz wyrok wydany dnia 22 maja 1997 r moze zostac uznanym za
prawomocny zanim zostanie mi doreczony. Z tego powodu wysylam niniejsze
zazalenie na przebieg postepowania sadowego jeden dzien po wyznaczonej dacie
rozprawy, wskazana uprzednio przez Sad droga, to jest poprzez Konsulat
Generalny RP w Sydney, listem poleconym, za zwrotnym poswiadczeniem odbioru.
Z powazaniem
(podpis na oryginale)
Miroslaw Krupinski
fotokopia: Zp813.gif , Zp813.gif
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Konsulat
potwierdzil otrzymanie przesylki w dniu 27 maja 1997r. Teraz juz nie
pozostawalo do zrobienia nic poza czekaniem orzeczenie pierwszej instancji
sadowej i rezultat zazalenia. Czekanie trwalo tylko miesiac. 24 czerwca otrzymalem
fax z Konsulatu RP w Sydney, opatrzony nowa graficznie strona tytulowa pisma
przewodniego i zawierajacy siedmiostronicowe orzeczenie Wojskowego Sadu
Okregowego w Poznaniu. Poniewaz czytelnosc faxu byla nieco ograniczona, na CD
reprodukuje ten dokument z otrzymanego pozniej poczta oryginalu, natomiast
ponizej zamieszczam odpis . Ale najwpierw owa nowa wizytowka Konsulatu:
Ref: KG240697 -------------------------------------------------------------------------------------------
24-JUN-1997 15:34 POLISH CONSULATE – SYDNEY +61 2 9327 2216
FAX TRANSMISSION
CONTROL SHEET
|
FROM: CONSULATE GENERAL OF THE REPUBLIC
OF POLAND 10 Trelawney
St. WOOLLAHRA N.S.W.
2025, FAX: (02) 9327 2216 TEL: (02) 9363 9816 |
FROM: Konsulat Generalny RP w
DATE:
TO:
P. Miroslaw Krupinski
FAX: (08) 9844 7124
RE: postanowienie
No.
of pages (incl this) : 8
Szanowny
Panie,
Na prosba
Ministerstwa Spraw Zagranicznych przesylam Panu w zalaczeniu kserokopie odpisu
nieprawomocnego postanowienia Wojskowego Sadu Okregowego w Poznaniu (Sygn. akt
Zo.1/97).
Jednoczesnie,
uprzejmie informuje, iz oryginal postanowienia wraz z dyskietka i drukiem
zwrotnego poswiadczenia odbioru zostanie Panu przeslany niezwlocznie po
otrzymaniu z Kraju.
(podpis nieczytelny)
Mariola Wojcik
konsul
fotokopia: Zp822.gif
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Do ktorej
zalaczone bylo orzeczenie sadu:
Ref: WSOPpost. ------------------------------------------------------------------------------------------
(wizerunek orla)
WOJSKOWY SAD
OKREGOWY
w
Poznaniu
01-740 Poznan, ul Solna 21
Sygn. akt Zo 1/97
P O S T A N O
W I E N I E -
Poznań, dnia 22
maja 1997 r.
Wojskowy Sad
Okręgowy w Poznaniu
w skladzie:
Przewodniczacy -
sędzia wojskowy plk Tadeusz Wylegalski
Sędziowie wojskowi
pplk Jacek Rosicki
mjr Marek Kwiatkowski (del. - spr.)
Protokolant
Teresa Baranowska
przy udziale Prokuratora
wojskowego
pplk Jacka Jatczaka
po rozpoznaniu wniosku Mirosława Krupińskiego
s. Teofila
w przedmiocie przyznania
odszkodowania za niesluszne
skazanie wyrokiem b. Sadu Marynarki Wojennej w Gdyni zapadlym na sesji
wyjazdowej w Bydgoszczy dnia 23 czerwca 1982 r.
(sygn. akt SoW 579/82)
na mocy art. 487 § 1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 488 § 2 k.p.k. i art.572 a § 4 k.p.k.
p o s t a n
o w i l -
- zasadzić od Skarbu Państwa - Departamentu Finansów
Ministerstwa Obrony Narodowej na rzecz
wnioskodawcy Miroslawa Krupińskiego s. Teofila, ur. 8.09.1930 r. 93.111,43 (dziewięcdziesiat trzy tysiace
sto jedenaście zlotych czterdzieści trzy grosze) wraz z ustawowymi
odsetkami od dnia prawomocności orzeczenia do dnia wezwania do odbioru tej
kwoty, a to tytulem odszkodowania za poniesiona szkodę i zadośsuczynienia za
krzywdę moralna zwiazana z nieslusznym skazaniem,
- zgodnie z art. 488 § 2 k.p.k. postępowanie jest wolne od
kosztów.
U z
a s a d n i e n i e
Pismem z dnia 18
pazdziernika 1993 r. skierowanym do Izby Wojskowej Sadu Najwyzszego w Warszawie
zamieszkaly na stale w Australii Miroslaw Krupiński wystapil o zasadzenie na
swoja rzecz odszkodowania za niesluszne skazanie wyrokiem b. Sadu Marynarki
Wojennej w Gdyni zapadlym na sesji
wyjazdowej w Bydgoszczy w dniu 29.07.1982 r. (sygn. akt SmW 122/82). Jakkolwiek
wnioskodawca nie określil w swoim pismie wysokości zadanego odszkodowania, tym
niemniej na jego wielkosc mialyby wplynac:
* pozbawienie
wolności w okresie od 16.12.1981 r. do 17.09.1983 r.
* utrata zdrowia spowodowana przebytym w
więzieniu zawalem serca, uniemozliwieniem jego leczenia oraz wplywem warunków
więziennych na ogólny stan zdrowia,
* pozbawienie przydzielonego mieszkania
spóldzielczego , uzyskanego w wyniku likwidacji spóldzielczej ksiazeczki
mieszkaniowej z pelnym okresem wyczekiwania, po przelaniu kwoty wkladu na
wezwanie i na rzecz spóldzielni mieszkaniowej,