CIEKAWOSTKI Z
OTTAWY (6 wrzesnia 2007)
1.
----- Original Message -----
From: "Anna Kozlowska" <akozlowska@sympatico.ca>
To: "miroslaw" <miroslaw@iinet.net.au>
Sent: Thursday, September 06, 2007 3:23 PM
Subject: Anna Walentynowicz w Ottawie
> Panie Mirku,
> Wysylam troche zdjec ze spotkania z Anna Walentynowicz w Ottawie.
> Wlasciwie bylo tak jak sie nalezalo spodziewac. AW i towarzyszaca jej
> przyjaciolka p. Natusiewicz (chyba Janina) - bardzo sympatyczne i
> bojowe. Z ta druga troche
wiecej porozmawialam bo do AW trudno bylo sie
> dopchac. Nie udzielono mi
glosu w dyskusji nagrywanej bo bylo duzo osob
> chetnych wiec sie nie zalapalam.
Pan organizator odeslal reszte do
> rozmow nieoficjalnych przy okazji uzyskiwania autografow goscia na
> sprzedawanych ksiazkach.
>
> Wykorzystalam swoje dwie minuty i wreczylam p. AW Zaulki Zbrodni.
> Twierdzila, ze nie widziala tej ksiazki. Moze nie pamieta bo wysylajac
> do Gwiazdy prosilam o przekazanie jej jednego egzemplarza. Pana pamieta
> dobrze - powiedziala, ze "My przeciez razem organizowalismy
strajk w
> Stoczni". Prosila zeby
Pana serdecznie pozdrowic kiedy dowiedziala sie,
> ze utrzymuje z Panem kontakt.
No wiec - pozdrawiam Pana.
>
> Zapytalam ja dlaczego Alojzy Szablewski wystapil w sadzie w
Grudziadzu
> na jej procesie w stanie wojennym (jako swiadek - obrony chyba)
jako
> przewodniczacy Ogolnopolskiego Kmitetu Strajkowego skoro to
nieprawda,
> bo przewodniczacym byl Miroslaw Krupinski. (Znalazlam takie informacje
> na stronie internetowej z czescia ksiazki AW, ktora dzisiaj
kupilam
> http://www.annawalentynowicz.com/ksiazka_11.html
- Wyrok).
>
> Wlasciwie mi nie odpowiedziala na to pytanie tylko stwierdzila, ze
> Szablewski to dluga historia i mozna by duzo o nim
powiedziec. Ale nie
> bylo na to czasu bo inni mnie poganiali bo tez chcieli
porozmawiac.
>
> Walesa na pewno mial czkawke bo sporo o nim bylo malo
piedestalowych
> wiesci az jedna z pan zapytala, czy jest sens pozbawiac swiat tego
> symbolu polskosci i Solidarnosci.
Walentynowicz jej bardzo dobrze
> odpowiedziala nawiazujac do tego, ze tylko prawda nas wyzwoli i ze
nie
> mozna budowac na zgnilym fundamencie itp. Poza tym powiedziala, ze
> dowody na Bolka sa tylko nie ma woli ich ujawnienia.
>
> Kaczynskim wierzy ale mowi, ze maja zwiazane rece bo maja wokol
takich
> ludzi, ktorych my wybralismy i trudno z nimi cos zrobic a
zwlaszcza
> zmienic konstytucje glosami 2/3 poslow.
>
> TYlko tyle pobieznego sprawozdania. Bylo pare ciekawych momentow ale
> nie mam juz czasu i sily.
Musze isc spac. Jeszcze jedno -
skladka na
> dofinansowanie podrozy AW wyniosla 380 dolarow. Bylam przy liczeniu bo
> pieniadze zbieral facet, ktory mieszkajac u Buziakowej przez kilka
> miesiecy (wynajmowal pokoj) nie chcial jej placic umowionego
czynszu. Z
> trudem sie go pozbyla.
Podobno od wielu ludzi pozyczal pieniadze i nie
> oddawal. Nie wiem czy
zdolal cos urwac bo jak na taka ilosc ludzi to
> wyszlo cos nie za duzo.
Kiedy skonczyl zbieranie do koszyka podeszlam
> do niego, dalam swoje 20 dolarow i zapytalam ile uzbieral. Wtedy zaczal
> liczyc przy mnie i jeszcze jednej pani, ktora znam i wiem ze jest
> uczciwa. Ona te pieniadze
potem zabrala od zbieracza i przekazala
> organizatorom.
>
> Nastepne obowiazkowe spotkanie 21 wrzesnia - z prof. JR
Nowakiem. Tak
> podalo Radio Maryja. Dwa spotkania w Montrealu, 4 w Toronto i
jedno w
> Ottawie. Oficjalnie jeszcze
nic nie wiemy.
>
> Dziekuje za tecze. Bardzo
dobrze.
>
> a.
2.
----- Original Message -----
From: "miroslaw" <miroslaw@iinet.net.au>
To: "Anna Kozlowska" <akozlowska@sympatico.ca>
Cc: "Komórka" <senior5@plusnet.pl>
Sent: Thursday, September 06, 2007 4:32 PM
Subject: Re: Anna Walentynowicz w Ottawie
Zajrzalem, Pani Anko w dokumenty pokazane pod wskazanym przea Pania
adresem
i niestety odnioslem wrazenie ze jest to lewizna (nie wiem czy w
calosci czy
czesciowo) wyprodukowana stosunkowo niedawno na uzytek takiej wlasnie
legendy AW.
"Przewodniczacego Krajowego Komitetu Strajkowego" Szablewskiego
tez znalazlem :). Intencjonalnie sa to fotokopie oryginalnych
dokumentow -
ale sa tak czysciutkie i swieżutkie ze chyba wyprodukowano je tuz
przed
sfotokopiowaniem. Oboje wiemy jak wygladaja stare dokumenty, Pani Anko
-
moze Pani takowe znalezc, w tym samym temacie, na mojej witrynie. Nawet
ich
papier byl duzo podlejszy.
Wyprodukowano przy okazji przewodniczacego Szablewskiego, ktory jest
tak
samo prawdziwy jak zakladajacy z Pania Anna stoczniowy komitet
strajkowy
Miroslaw Krupinski. O ile potrafie zrozumiec krotkie spiecia w pamieci
naszej bohaterki, o tyle produkowanie przez kogos pachnacych farba
"oryginalnych dokumentow" sprzed cwierc wieku mnie niepokoi.
Rozumiem z tego
tylko tyle ze jakies tam kolejne wersje "prawdy" byly w
pomagdalenkowym
Gdansku potrzebne i ze byly to "prawdy" mniej dla tworzacych
je
niebezpieczne niz prawda prawdziwa.
Mysle ze Pania Anne Walentynowicz
wykorzystano jako bezpieczna juz ikone, nie bedaca w stanie nikomu
zaszkodzic a Szablewskiemu dorobiono (z pewnoscia nie bez jego zgody)
klamliwa legende dla jakichs tam celow jego i producentow falszywek.
Mysle
ze wiecej Pani zrozumie po przeczytaniu aktualnego
"gdanszczanina"
http://gdanszczanin.blox.pl/html
, a tam drugiego z kolei tematu
"Trójmiejska Osmiornica". Stracilem dalsze zainteresowanie
czytaniem tych
sliczniutkich i snieznobialych "dokumentow archiwalnych" made
by ktos tam na
jakis tam uzytek.
Wysylam Cc do Michala, coby i on wiedzial ze podszywam sie pod
Szablewskiego. Wyslalbym i do "gdanszczanina" ale nie
znalazlem na tej
witrynie adresu e-mail. Jak Pani gdzies zdobedzie to upowazniam do
przeslania forwardu tamze. Wysylam tez kopie bcc do mojego
stanowojennego
adwokata w Hamburgu, aby byl na biezaco z nowa wersja starych wydarzen
w
ktorych bral wtedy udzial. Plus do p. Krzysztofa Wyszkowskiego czyli
Gdanskiego Tubylca. Byc moze opublikuje ta korespondencje w calosci na
Wirtualnej Polonii - ale zastanowie sie nad tym przez kilka dni aby nie
dzialac pod urokiem chwili zwiazanej z Pani wiadomoscia i slicznosci
obejrzanych "dokumentow".
Broniac czci p. Anny Walentynowicz - mysle ze ma w swoim blizszym lub
dalszym otoczeniu manipulantow ktorzy jej prawdziwy patriotyzm
wykorzystuja
z korzyscia dla siebie i dla swoich celow. No ale taka sytuacja to
nowoscia
dla nas chyba nie jest. Smutne.
Miroslaw Krupinski
P.S. Szablewskiego ani w Krajowym Komitecie Strajkowym ani w jego
poblizu
nie bylo, co nawet SBecja dobrze wiedziala i co znalazlo odbicie w moim
akcie
oskarzenia. Nie jest on tez
pierwszym podstawiajacym jak zaba noge do
podkucia. Natomiast falszowanie retrodokumentow w tym celu widze po raz
pierwszy.