A. grekoznawca, czyli spec od "holo= slonce"
Jaga wrote:
> Hi Wieslaw,
> tu co kolezanka podala.
Wie Pani cosik mi sie te cyfry nie widza.
Po pierwsze na jakiej podstawie ktos mogl obliczyc jaka byla przed WWII ilosc ukraincow. Kto ich obliczyl? Mam w domu w tej chwili polski maly Rocznik Statystyczny z 1939 roku. I mimo ze siedzialem nad nim kiedys godzinami nie moglem okreslic liczby Ukraincow zamieszkujacych w granicach wielkiej Polski. To co sie podaje to podzial wg. ojczystego jezyka, religi ale przeciez Ukraincy byli i katolicy a wielu z nich podawalo polski jako ojczysty jezyk.
Moze te cyfry sa dobre aby polemizowac z amerykanami ktorzy naogol nic nie wiedza, ale ja sam bym sie do nich tak bardzo nie przywiazaywal.
1). Te 15 mln w sowieckich lagarach tez wydaje siebyc jakis hokus pokus - bo jakiej narodowosci.
2) Po za tym Holocaust jako taki jest okresleniem jakie sami Zydzi nadali hitlerowskiej probie kompletnego wymordowania w Europie tego narodu. Mowienie ze wszystkie ofiary WWII sa ofiarami Holocaustu - to jest bzdura. Dlatego ze zolnierz ginacy na jakimkolwiek z frontow WWII nie byl ofiara Holocaustu.
Pani zaprosi ta Pania Wisniewska do naszego soc.culture.polish to sobie z nia pogadamy.
W.
P.S. Pani Wisniewska to doktor od czego?? Bo chyba nie od histori.
> Three Holocaust Statistics by Dr. Joanna Wisniewska
> It is widely thought that the
perpetrators of the Holocaust were responsible for the deaths
of some 11
> million people. However, this
number represents only those people killed by means of the Nazi
war crimes > documentation. The numbers taken from purely civilian,
non-military extermination shows a startlingly
> different and even more disturbing
reality. The actual number of Holocaust victims lies in the
range of
> about 40 million people. This,
added to the number of combatants killed, 65 million, plus
the additional
> 15 million Soviet
deportation camp deaths, resulting in a combined total of 120 million
people,
> represents a major decline
in the European population, which, according to available
averages, will only > be recovered by the year 2000.
> Percentage-wise, who was
killed?
> 65-70% of European Jews
> 45-50% of European Gypsies
> ~20% of Ukrainian Slavs
> ~11% of Polish Slavs
> ~10% of Russian Slavs
> ~9% of Belarusan Slavs
> ~5% of Czechoslovak Slavs
> ~4% of Yugoslavian Balkan
People
> ~3% of Romanians and Moldavians
> ~2% of Latvian and Lithuanian
Balts
> ~2% of Hungarians
> ~1.5% of Austrians
> ~.85% of Germans
> ~.75 of French and Belgian
civilian prisoners
> Quantitatively speaking,
who died in the Holocaust?
> 8-9 million Ukrainians
> 7-8 million Russians
> 5-6 million Jews
> 3-4 million Poles
> 1-2 million each of Balts,
Belarusans, Czechoslovaks, Gypsies, Romanians, and Yugoslavs
> .5-1 million Germans, Austrians,
Hungarians and Prussians (most were homo-sexual or disabled)
> Racially speaking, who were
the victims of the Holocaust?
> 25 million Slavs (including
Belarusans, Czechoslovaks, Poles, Russians and Ukrainians)
> 6 million Semites (including
various Jewish peoples)
> 2 million Balkanites (including
various Yugoslavian peoples)
> 2 million Balts (including
Latvians, Lithuanians and Non-German Prussians)
> 2 million Indics (including
various Gypsy peoples)
> 2 million Latins (including
French, Romanians, Moldavians and Bessarabians)
> .5 million Germans (including
various Austrian and German peoples)
> .5 million Ugrics (including
Hungarians and their kin)
> > To nie jest takie proste...
bo nikt nie jest w stanie podac tego dokladnie. Ukraincy walczyli
po stronie
>> niemcow i sowietow. Sowieci
podawali ich jako Armia Czerwona a wiec wlasni. Slowianie
tez nie sa >> taka prosta sprawa dlatego ze przedwojenna Polska
Armia skladala sie nie tylko ze slowian. (patrz >>Katyn) Sowieci
i ukraincy to tez slowianie (w czesci) Niech Pani poda
cyfry ktore Pani podala >>amerykanom (te na ktore marudzili)
- dokladnie nie - ale z grubsza rzecz biorac bedzie mozna powiedziec
>>na ile sa prawdopodobne.
> > W.
On Sun, 04 Nov 2001 07:18:10 GMT, "wieslaw_@algonet.se" <wieslaw_@algonet.se> wrote:
[...] cytat jak w postingu 1 wyzej
> 2) Po za tym Holocaust
jako taki jest okresleniem jakie sami
> Zydzi nadali hitlerowskiej
probie kompletnego wymordowania
> w Europie tego
narodu. Mowienie ze wszystkie ofiary WWII
> sa ofiarami Holocaustu
- to jest bzdura. Dlatego ze zolnierz
> ginacy na jakimkolwiek
z frontow WWII nie byl ofiara Holocaustu.
-----------------------
The Macquarie National Dictionary:
holocaust - 1. great or wholesale destruction of life, esp. by fire, 2. an offering dewoted wholly to burning; a burnt offering [LL holocaustium, from Gk holokauston - a burnt offering, properly neut. of holocaustos - burnt whole].
tlumaczac na jezyk polski:
holocaust - 1. wielkie lub
calkowite zniszczenie zycia, szczegolnie przez spalenie, 2. ofiara
poswiecona w calosci przez spalenie; calopalenie. (pochodzi od slowa
holocaustium - greckie holokauston - ofiara przez spalenie, wlasciwie rodzaj
nijaki od holocaustos - calkowicie spalone).
---------------------
No coz, te cholerne Greki definicje Zydom kilka tysiecy lat temu ukradli ukradli - to jeszcze pod jej szyldem niewlasciwe ofiary swoim bostwom skladaly.
Po nich Brytyjczycy grzech popelnili, podajac w czasie niezbyt dawnej konferencji poswieconej Holocaustowi (temu w czasie drugiej wojny swiatowej) jego definicje dokladnie taka sama jak pani "doktor nie od historii".
Tego nie mozna plazem puscic! Grecja Akropol i Olimp jako odszkodowanie okradzionym powinna przekazac, a Blair Palestyne i pol Wielkiej Brytanii wraz z odsetkami. A te podszywajace sie jako ofiary Cygany - to od dzisiaj okradzionym gratis w cyganieniu pomagac maja!
Miroslaw
P.S. Wydawcy Narodowego Slownika Macquarie tez jakis rachunek podsunac nalezy. Nie dosc ze haslo "holocaust" z malej litery popelniaja, to jeszcze nic o Zydach w kontekscie nie pisza, skubance jedne...
[...] reszta cytatu jak w postingu 1 wyzej
Miroslaw
> miroslaw@iinet.net.au wrote:
> On Sun, 04 Nov 2001 23:41:32
GMT, "wieslaw_@algonet.se"
> <wieslaw_@algonet.se> wrote:
>
> >miroslaw@iinet.net.au wrote:
> >
> >> No coz, te cholerne Greki
definicje Zydom kilka tysiecy lat temu
> >> ukradli ukradli - to jeszcze
pod jej szyldem niewlasciwe ofiary
> >> swoim bostwom skladaly.
> >
> >Durny jestes w swoich komentarzach
jak zawsze Krupinski
> >Wlasnie od Holo od grekow
nazwano
Hitlerowski plan
> > wyniszczenia Zydow w kontekscie
WWII Holocaustem.
> >
> >Nikt nie powiedzial ze zydzi
wymyslili samo slowo Holocaust.
>
> >W.
>
> To my na "ty"? Musi
co zupelnie na psy schodze...
zawsze to mowilem
> Nie wiem jak "Holo od grekow"
stalo sie wlasnoscia Zydow - bo slowo
> greckiego pochodzenia holocaust
okresla kazde wyniszczenie.
> Nie tak dawno australijska
TV SBS pokazywala "Holocaust Romow",
> wywolujac wiele glosow zadowolenia
z siegniecia po temat przez ponad
> pol wieku pomijany i usuwany
w cien.
> Wyglada wiec ze Pan, PANIE
Kochanski, w swoim zagulgotaniu jestes
> Holocaust (Romow) Denier,
co jeszcze dwa lata temu bylo na scp
> zbrodnia niepodwazalna i scigana
z urzedu. No ale kudy tym Romom do
> rasy wybranej, no nie?
Gowno mnie obchodza panskie poglady na temat rasy wybranej. Holo z grecekiego slonce - palic.
Tak sie przedziwnie sklada ze podczas WWII palono Zydow i Cyganow a nie panskich rodakow. Zydzi zajeli sie sami wlasna martyrologia bo gdy inni to robili to pomijajac nie dokladnosc samej liczby wyszlo im 4 mln _Polakow_ w Oswiecimiu. Zydzi nazwali wiec plan wyniszczenai Zydow Holocaustem i czy Panu sie to podoba czy nie tak pozostanie - natomiast z calym respektem dla Polakow ktorzy zgineli podczas WWI nazwa "Polski Holocaust" lub inne Holocausty pozostanie dla mnie dosc infantylnym chwytm rewizionistow.
W.
On Sun, 04 Nov 2001 23:41:32 GMT, Wieslaw Kochanski <wieslaw_@algonet.se> wrote:
>miroslaw@iinet.net.au wrote:
>> No coz, te cholerne Greki
definicje Zydom kilka tysiecy lat temu
>> ukradli ukradli - to jeszcze
pod jej szyldem niewlasciwe ofiary
>> swoim bostwom skladaly.
>Durny jestes w swoich komentarzach
jak zawsze Krupinski
>Wlasnie od Holo od grekow
nazwano
Hitlerowski plan
>wyniszczenia Zydow w kontekscie
WWII Holocaustem.
>Nikt nie powiedzial ze zydzi wymyslili samo slowo Holocaust.
>W.
To my na "ty"? Musi co zupelnie na psy schodze...
Nie wiem jak "Holo od grekow" stalo sie wlasnoscia Zydow - bo slowo greckiego pochodzenia holocaust okresla kazde wyniszczenie. Nie tak dawno australijska TV SBS pokazywala "Holocaust Romow", wywolujac wiele glosow zadowolenia z siegniecia po temat przez ponad pol wieku pomijany i usuwany w cien.
Wyglada wiec ze Pan, PANIE Kochanski, w swoim zagulgotaniu jestes Holocaust (Romow) Denier, co jeszcze dwa lata temu bylo na scp zbrodnia niepodwazalna i scigana z urzedu. No ale kudy tym Romom do rasy wybranej, no nie?
O strzelaniu w konczyny to ja tu wspominac nie bede, bo monopol literacki L.K. uznaje, ale Pan jakos w ta wlasna kupke bez wdzieku siadasz, amunicji licznym dzis na sciepie kochanskoznawcom dostarczajac.
Miroslaw
Holocaust - najnowsza (pewnie zydowska) szwedzka encyklopedia
holocaust - skladanie ofiar poprzez palenie. nazwa wyniszczenia przez nazistow narodow podczas WWII. Jedyne narody ktore mialy przestac _istniec_ to Zydzi i Cyganie.
Enc. Britannica
holocaust - Hebrew Sho'ah or Hurban the 12 years (1933-45)
of Nazi persecution of Jews and other minoritis
(....) the attempted extermination of European Jewry.
PRL'owska encyklopedia nie posiada wogole tego terminu jak i PRL'owski slownik wyrazow obcych.
Panie Krupinski niestety bedzie sie Pan musial obyc bez Holocaustu w opowiadaniach o polskiej martrologi.
W.
On Mon, 05 Nov 2001 13:50:17 GMT, "wieslaw_@algonet.se" <wieslaw_@algonet.se> wrote:
>wieslaw_@algonet.se wrote:
>
>Holocaust - najnowsza (pewnie
zydowska) szwedzka encyklopedia
>holocaust - skladanie ofiar
poprzez palenie. nazwa wyniszczenia przez nazistow narodow podczas WWII.
> Jedyne narody ktore mialy
przestac _istnie_ to Zydzi i Cyganie.
To caly zapis w tej szwedzkiej czytance? Czy cos bylo niewygodne? Wyniszczen "calych narodow" bylo w historii duzo wiecej - polecam historie podbojow Dzingis Chana, historie Indian amerykanskich, konflikty jugoslowianskie w czasie WWII (i po niej).
No i ci ... Cyganie za wspolnikow... Co za plama, Panie Kochanski, nieprawdaz? A co w tej troche starszej niz najnowsza szwedzkiej encyklopedii stoi?
Z ta encyklopedia to zupelnie jak ze Starym Testamentem - wersji a wersji po swiecie krazy...
>Enc. Britannica
>holocaust - Hebrew Sho'ah or
Hurban the 12 years
>(1933-45) of Nazi persecution
of Jews and other minoritis
>(....) the attempted extermination
of European Jewry.
To pelne haslo? I dokladny zapis? I zadnych cudzyslowow wokol definicji hebrajskiej? I co te "other minorities" tam moga znaczyc... Czyzby jeszcze ktos poza Cyganami (bo liczba mnoga jest uzyta)?
Cus ten Panski "holo-sloncowy" monopol to w swietle owych encyklopedi o kant pupy rozbic mozna. Lap juz do strzelania pewnie nie zostalo, Panie Kochanski....
>PRL'owska encyklopedia nie posiada
wogole tego terminu
>jak i PRL'owski slownik wyrazow
obcych.
>Panie Krupinski niestety bedzie
sie Pan musial obyc bez
>Holocaustu w opowiadaniach
o polskiej martrologi.
Alez ja sie bardzo ciesze. Jest to wymowne potwierdzenie opieki wyrazonej w slowach znanej polskiej piesni religijnej
"Boze cos Polske przez tak liczne wieki
otaczal blaskiem potegi i chwaly,
cos ja oslanial tarcza swej opieki
od nieszczesc...
Amen, Panie Kochanski.
Miroslaw
P.S. Czy w swietle tej encyklopedycznej wspolnoty holocaustu Zydow z Cyganami, jako znany lingwista (holo = slonce :), moglby mi Pan wyjasnic - czy slowo "cyganic" to cyganskie czy Kochanskie ?
Oj chyba ta wspaniala dyskusje w nowa witryne dla potomnych zbiore :)
miroslaw@iinet.net.au wrote:
> On Mon, 05 Nov 2001 13:50:17
GMT, "wieslaw_@algonet.se"
> <wieslaw_@algonet.se> wrote:
>
> >wieslaw_@algonet.se wrote:
> >
> >Holocaust - najnowsza (pewnie
zydowska) szwedzka
> >encyklopedia
> >
> >holocaust - skladanie ofiar
poprzez palenie.
> >nazwa wyniszczenia przez
nazistow narodow
> >podczas WWII. Jedyne narody
ktore mialy przestac
> >_istnie_ to Zydzi i Cyganie.
>
> To caly zapis w tej szwedzkiej
czytance? Czy cos bylo niewygodne?
> Wyniszczen "calych narodow"
bylo w historii duzo wiecej - polecam
> historie podbojow Dzingis
Chana, historie Indian amerykanskich,
> konflikty jugoslowianskie
w czasie WWII (i po niej).
Tak ale nigdy przedtem nie bylo to wyniszczenie zwiazane
z palenmiem - dlatego nie nazywa sie to holocaustem.
[... duzo i glupio.. wyciete..]
W.
On Mon, 05 Nov 2001 13:23:53 GMT, "wieslaw_@algonet.se"
<wieslaw_@algonet.se> wrote:
>miroslaw@iinet.net.au wrote:
>> To my na "ty"? Musi co zupelnie na psy schodze...
>zawsze to mowilem
>
>> Nie wiem jak "Holo od grekow"
stalo sie wlasnoscia Zydow - bo slowo
>> greckiego pochodzenia holocaust
okresla kazde wyniszczenie.
>> Nie tak dawno australijska
TV SBS pokazywala "Holocaust Romow",
>> wywolujac wiele glosow zadowolenia
z siegniecia po temat przez ponad
>> pol wieku pomijany i usuwany
w cien.
>> Wyglada wiec ze Pan, PANIE
Kochanski, w swoim zagulgotaniu jestes
>> Holocaust (Romow) Denier,
co jeszcze dwa lata temu bylo na scp
>> zbrodnia niepodwazalna i
scigana z urzedu. No ale kudy tym Romom do
>> rasy wybranej, no nie?
>
> Gowno mnie obchodza panskie
poglady na temat rasy wybranej.
> Holo z grecekiego slonce
- palic.
Cos sie Panu, Panie sciepowy erudyto, popieprzylo i to zdrowo. Slonce po grecku to helios, sloneczny to helio-. Wiec moze ten historyczny monopol Kochanskiego rzeczywiscie Heliocaust powinien sie nazywac? Takie lusterkowe zajaczki w oczeta Swiata? Mysle ze nikt protestowac nie bedzie, historie i slowniki tylko podretuszowac wstecz trzeba. Ale to nic nowego przeciez...
>Tak sie przedziwnie sklada ze
podczas WWII palono Zydow i Cyganow
>a nie panskich rodakow. Zydzi
zajeli sie sami wlasna martyrologia
>bo gdy inni to robili to pomijajac
nie dokladnosc samej liczby
>wyszlo im 4 mln _Polakow_ w
Oswiecimiu. Zydzi nazwali wiec plan
>wyniszczenai Zydow Holocaustem
i czy Panu sie to podoba czy nie
>tak pozostanie - natomiast
z calym respektem dla Polakow ktorzy
>zgineli podczas WWI nazwa "Polski
Holocaust" lub inne Holocausty
>pozostanie dla mnie dos infantylnym
chwytm rewizionistow.
Widzi Pan - ten Grecki "holo (hurtowne, calkowite) caust (zniszczenie, spalenie)" to na paleniu zwlok nie polegal - byla to tylko niemiecka metoda usuwania i zapewne epidemiologicznych dowodow strasznej, przyznaje. zbrodni. Dokonanej na Romach, Zydach, Polakach, Ukraincach itp. Wiec i tutaj Panskie "holo = slonce" slyszacego ze gdzies tam dzwonia Kochanskiego jest zalosnym niewypalem.
"holocaust" - grecki termin "calkowite wyniszczenie" jest terminem odnoszacym sie do kazdej odpowiadajacej mu sytuacji, a tych sytuacji bylo i jest na swiecie mnogo. Wiec czy to bedzie wyniszczanie w Kambodzy, Afganistanie, Europie czy Palestynie - termin ma swoja etymologiczna racje bytu i zastosowania.
Nie wiem na czym ten "infantylny chwyt rewizjonistow"
ma polegac - rozumiem ze gdyby Pan opatentowal jakis zwiazany z tym produkt
(na przyklad jednogramowe torebki popiolu zmieszanego z heroina), to dowolnie
wybrana nazwa takiego produktu moglaby zostac opatentowana ,a proby
walki z jego sprzedaza uznane zapewne za
zbrodnie glowna.
Natomiast "rewizjonizm" polegajacy na gloszeniu oczywistej prawdy ze hitlerowcy podjeli probe wyniszczenia Romow, Zydow i Slowian... eeeee Panie Kochanski - to juz lepiej pisz Pan doktorat z Greki.
Miroslaw
P.S. A swoja droga ten zydowski monopol na slowo "holo" (greckie "wszystko", ang - "wholesale") to ma jakas tam intencjonalna wymowe - ale w odniesieniu do intencji a nie do historii, Panie Kochanski... do intencji...
miroslaw@iinet.net.au wrote:
> "holocaust" - grecki termin "calkowite wyniszczenie" jest terminem
Bzdura holocaust wcale nie znaczy w greckim calkowite wyniszczenie ale palona ofiara Panie Irving-Krupinski
W.
miroslaw@iinet.net.au wrote:
> Widzi Pan - ten Grecki "holo
(hurtowne, calkowite) caust (zniszczenie,
> spalenie)" to na paleniu zwlok
nie polegal - byla to tylko niemiecka
> metoda usuwania i zapewne
epidemiologicznych dowodow strasznej,
> przyznaje zbrodni. Dokonanej
na Romach, Zydach, Polakach,
to ze pomylilwem sie z "holo" nie zmienia faktu ze Pan pieprzy jak potluczony bo:
Ilu to Polakow Panie Irwing-Krupinmski spalono w krematoriach? ilu to Polakow i Ukraincow zginelo w oboza kocentracyjnych..
W.
11. On Mon, 05 Nov 2001 15:14:24 GMT, "Pyzol" <pyzol@home.com> wrote:
<wieslaw_@algonet.se> wrote
in message news:3BE5D2DC.4DDB@algonet.se...
> miroslaw@iinet.net.au wrote:
>
> > No coz, te cholerne Greki
definicje Zydom kilka tysiecy lat temu
> > ukradli ukradli - to jeszcze
pod jej szyldem niewlasciwe ofiary
> > swoim bostwom skladaly.
>
> Durny jestes w swoich komentarzach
jak zawsze Krupinski
> Wlasnie od Holo od grekow
nazwano Hitlerowski plan
> wyniszczenia Zydow w kontekscie
WWII Holocaustem.
>
> Nikt nie powiedzial ze
zydzi wymyslili samo slowo Holocaust.
A niestety, ja kiedys taka ( przynaje, niedoinformowana) sugestie rzucialam, pamietam, wiec sie w piersi bije. Fakt, iz moje przyznanie sie I TAK pan Krupinski ( oraz jego koledzy) potraktuje jako"element zydowskiej zmowy" dociera do mnie , ale mnie nie wzrusza
Ku mojemu szczeremu zdumieniu, pan Krupinski aktywnie podlacza sie pod pewna, modna od czasow sformowania sie ruchu rewizjonistow, tendencje odbierania Holocaustowi ( przez duze H, tego z lat 1941-1945) jego zydowskiego charakteru. N.b wlasnie dlatego, nalezy uzywac duzej litery, panie Krupinski, ale co ja tam bede panu lekcje z jezykoznawstwa dawala, pan wie lepiej.
Jezyk ma to do siebie, ze jest tworem zywym, Holocaust dzis funkcjonuje jako okreslenie realizacji tzw. ostatecznego rozwiazania kwestii zydowskiej przez hitlerowskie Niemcy. Jego bezprecedensowy, unikalny charakter zasluguje na osobny termin, roznie zreszta probowano to nazwac.
W 1940 roku Raphel Lemkin, specjalista
prawa miedzynarodowego, po raz pierszy uzyl terminu "ludobojstwo" ( genocide:
tez z greckiego: "geno"- rasa, plemie i "cide" - wyprowadzone z lacinskiego
occidere; zabijac na
fakt, iz masowe zbrodnie w historii
przytrafialy sie nie tylko Zydom, termin ten nie "wyrosl" na okreslenie
dla dramatu zydowskiego lat okupacji. W zamian zaczeto uzywac terminu "holocaust"
capitalizujac w jego uzyciu "H".
Dzis termin 'Holocaust" czy to sie panu Krupinskiemu podoba czy nie, i skad by nie byl derywowany, funkcjonuje, jest rozpoznawalny, a takze omawiany w slownikach (!) - jako okreslenie zydowskiej Zaglady z czasu IIWW.
Pan Krupinski probuje, poprzez odebranie Holocuastowi wspolczesnie rozumianej nazwy, odebrac mu jego "zydowskosc". Po co? Pewnie po to aby znowu licytowac sie statystycznie na ofiary.
Niech sie zajmuje tym dalej i z zapalem, Ciesze sie, ze najwyrazniej zaczal cos czytac, jakkolwiek mam wrazenie, ze jego literatura jest dosc wybiorcza. Nic to, lepiej cokolwiek niz wcale.
Spiesze jeszcze pocieszyc pana
Krupinskiego, ze w ostatnim dziesiecioleciu zaczal upowszechniac sie
nowy, juz czysto hebrajski termin "Shoach", jest wiec nadzieja, z e Wielcy
Szperacze juz wkrotce beda mogli spac spokojnie,
ze Zydzi nie kradna Grekom slownictwa
( swoja droga, ciekawy temat, zwazywszy jak silny jest udzial terminologii
greckiej w rozwoju jezykow, wyglada na to, ze "zlodziei" bylo znacznie
wiecej).
Kaska
P.S. Czy ktos slyszal aby Grecy artykulowali jakies pretensje, czy pan Krupinski zabral sie za im adwokatowanie bez szczogolnych pelnomocnicyw? Oczekuje siarczystych reakcji Wiekiego Jezykoznawcy na np. uzywanie terminu "herkulesowa praca", bezczelnie podkradzionych greckiemu bohaterowi przez roznych takich ( pewnie Zydow).
I jeszcze pytanie do pana Krupinskiego, czy "ci Grecy" byli chorzy na cholere, ze pan tak ich okresla?
K.
On Tue, 06 Nov 2001 07:55:23 GMT, "wieslaw_@algonet.se" <wieslaw_@algonet.se> wrote:
>miroslaw@iinet.net.au wrote:
>> Widzi Pan - ten Grecki "holo
(hurtowne, calkowite) caust (zniszczenie,
>> spalenie)" to na paleniu
zwlok nie polegal - byla to tylko niemiecka
>> metoda usuwania i zapewne
epidemiologicznych dowodow strasznej,
>> przyznaje zbrodni. Dokonanej
na Romach, Zydach, Polakach,
>to ze pomylilwem sie z "holo" nie zmienia faktu ze Pan pieprzy jak potluczony bo:
> Ilu to Polakow Panie
Irwing-Krupinmski spalono w krematoriach?
> ilu to Polakow i Ukraincow
zginelo w oboza kocentracyjnych..
Nie wiem - nie liczylem ile zwlok Zydow, Polakow i Ukraincow spalono. Pewnie w sumie mniej niz Hindusi pala od wiekow nad Gangesem - wiec nie mam zamiaru na ten temat targowac. Pisala o tym Dr Wisniewska.
Nasza dyskusja dotyczy wylacznie panskiego "braku prawa do uzywania slowa "holocaust" w odniesieniu do innych nacji niz Zydzi, czyli panskich slow:
> 2) Po za tym Holocaust jako
taki jest okresleniem jakie sami
> Zydzi nadali hitlerowskiej
probie kompletnego wymordowania
> w Europie tego
narodu. Mowienie ze wszystkie ofiary WWII
> sa ofiarami Holocaustu
- to jest bzdura. Dlatego ze zolnierz
> ginacy na jakimkolwiek
z frontow WWII nie byl ofiara Holocaustu.
Wlasciwie to odpowiedzi udzielila Panu p. Pyzol, w jedynej sensownej czesci swojego postingu kierowanego do mnie, piszac:
> Kaska:
>P.S. Czy ktos slyszal aby Grecy
artykulowali jakies pretensje, czy pan
>Krupinski zabral sie
za im adwokatowanie bez szczogolnych pelnomocnicyw?
> Oczekuje siarczystych reakcji
Wiekiego Jezykoznawcy na np. uzywanie
> terminu "herkulesowa praca",
bezczelnie podkradzionych greckiemu
> bohaterowi przez roznych >takich
( pewnie Zydow).
bo podobnie jak "herkulesowa praca", "stajnie Augiasza" - czyli zwroty liczace tysiace lat i zapozyczone w tym przypadku od Grekow - "holocaust" jast tak samo zapozyczonym zwrotem i moze go uzywac kazdy dla okreslenia zjawiska ktore pasuje okolicznosciami do greckiego pierwowzoru.
Szkoda tylko ze jakze sluszna w powyzszym Pyzolowa nie zadala sobie trudu zrozumienia przedmiotu watku i istoty niniejszej dyskusji, popadajac w reszcie swojej wypowiedzi w znany sciepie rezonans..
Starczy? Mnie tak.
Miroslaw
>miroslaw@iinet.net.au wrote:
(jak wymiana w postingach wyzej)
Panie kochany zadna nacja oprocz Cyganow i Zydow nie byla perzeznaczona na kompletene wyniszczenie. Poniewaz ich zwloki "palono" wiec Zydzi nazwali to sobie Holocaust przez duze "H".
Polacy i Ukraincy powinni sobie znalezc inna wlasna nazwe adekwatna do ofiar jaki i sposobu w jaki zginely podczas WWII.
Nie przypominam sobie (nie wiem moze istnieja) aby kiedykolwiek w przeszlosci (histori) uzywano slowa Holocaust w odniesieniu do wyniszczenia jakiegos narodu.(np. Inkow)
Pani doktor W. pieprzy bo ja jeszcze nie widzialem nogdzie jakichkolwiek z cyfr z przed WWII mowiacych o totalnej liczbie (dla przykladu) populacji Ukraincow. Jak ma Pan jakies prosze mnie uswiadomic.
W.
<miroslaw@iinet.net.au> wrote
in message
news:3be7be2f.530348506@news.omen.net.au...
(...)> Szkoda tylko ze jakze
sluszna w powyzszym Pyzolowa nie zadala sobie
> trudu zrozumienia przedmiotu
watku i istoty niniejszej dyskusji,
> popadajac w reszcie swojej
wypowiedzi w znany sciepie rezonans..
Kochanenki, a moze jakis wierszyk
na te okolicznosc? Wnukom bede opowiadac, ze viceprzedowniczacy Solidarnosci
Polskiej, Salomon Krupinski poezje o mnie tworzyl!
> Starczy? Mnie tak.
Jakie ladne!
I szczere.
Kaska
>On Mon, 05 Nov 2001 15:14:24 GMT, "Pyzol" <pyzol@home.com> wrote:
><wieslaw_@algonet.se> wrote
in message news:3BE5D2DC.4DDB@algonet.se...
>> miroslaw@iinet.net.au wrote:
>>
>> > No coz, te cholerne Greki
definicje Zydom kilka tysiecy lat temu
>> > ukradli ukradli - to jeszcze
pod jej szyldem niewlasciwe ofiary
>> > swoim bostwom skladaly.
>>
>> Durny jestes w swoich komentarzach
jak zawsze Krupinski
>> Wlasnie od Holo od grekow
nazwano Hitlerowski plan
>> wyniszczenia Zydow w kontekscie
WWII Holocaustem.
>>
>> Nikt nie powiedzial ze zydzi
wymyslili samo slowo Holocaust.
>
>A niestety, ja kiedys taka
( przynaje, niedoinformowana) sugestie rzucialam,
>pamietam, wiec sie w
piersi bije. Fakt, iz moje przyznanie sie I TAK pan
>Krupinski ( oraz jego koledzy)
potraktuje jako"element zydowskiej zmowy"
>dociera do mnie , ale mnie
nie wzrusza
;))
>Ku mojemu szczeremu zdumieniu,
pan Krupinski aktywnie podlacza sie pod
>pewna, modna od czasow
sformowania sie ruchu rewizjonistow, tendencje
>odbierania Holocaustowi ( przez
duze H, tego z lat 1941-1945) jego
>zydowskiego charakteru. N.b
wlasnie dlatego, nalezy uzywac duzej litery,
>panie Krupinski, ale co ja
tam bede panu lekcje z jezykoznawstwa dawala, pan
>wie lepiej.
Alez Madame, cytujac encyklopedie
czy slownik nalezy cytowac je wiernie. Holocaust (z malej litery) to od
tysiecy lat "ofiara calopalna" i encyklopedie zupelnie slusznie ta tysiacletniosc
podkreslaja uzywajac litere mala (vide nawet cytat p. Kochanskiego z encyklopedii
szwedzkiej). Tak wiec tu Pani dodatkowych punktow nie
zarobi.
Salomonowym wyrokiem (moim zdaniem) Zydzi mogliby nazwe wlasnej tragedii poprawnie zmonopolizowac uzywajac nazwy "Holocaust Zydowski" co nie byloby ani niezrozumiale ani podwazalne.
Jak Pani zapewne zauwazyla - obie cytowane przez p. Kochanskiego encyklopedie ow mily Pani sercu monopol podwazaja i przekreslaja (1/ ... i Romow, 2/ other minorities)
Ja mysle ze zapedzanie sie w jakas skrajnosc ma pewien minus - po prostu staje sie twarza do sciany i ani kroku w strone dalszej eskalacji chwalebnych skad inad sympatii zademonstrowac skutecznie juz nie mozna...
>Jezyk ma to do siebie, ze jest
tworem zywym, Holocaust dzis funkcjonuje jako
>okreslenie realizacji tzw.
ostatecznego rozwiazania kwestii zydowskiej przez
>hitlerowskie Niemcy.
Jego bezprecedensowy, unikalny charakter zasluguje na
>osobny termin, roznie zreszta
probowano to nazwac.
Nie prosze Pani. Jak wskazuje ta dyskusja a/ "holocaust" funkcjonuje, dzieki jezykoznawstwu, jako slowo greckie o tysiacletniej historii, a slowo "Holocaust" funkcjonuje jako okreslenie zamiaru i proby wyniszczenia niektorych ras/nacji (w tym rowniez Zydow i w tym rowniez w czasie WWII). W encylkopediach, slownikach, wypowiedziach politykow i w dyskusjach na scp.
Przez wiele ostanich lat slowo to funkcjonowalo rowniez jako maczuga i klucz do wielu skarbcow.
>Dzis termin 'Holocaust" czy
to sie panu Krupinskiemu podoba czy nie, i skad
>by nie byl derywowany, funkcjonuje,
jest rozpoznawalny, a takze omawiany w
>slownikach (!) - jako okreslenie
zydowskiej Zaglady z czasu IIWW.
Jest to mila niektorym sercom deklaracja, niestety - nie zupelnie prawdziwa. Jak dowodza wszystkie cytowane (przez p. Kochanskiego i przeze mnie) hasla z kilku encyklopedii i ze slownika - zadne z tych dziel terminu na rzecz Zydow nie monopolizuje, wymieniajac inne ofiary, lub nie wymieniajac Zydow wogole.
Panu Krupinskiemu jest zupelnie
obojetne jaki uzytek Zydzi ze slowa "holocaust" robia, tak dlugo jak jest
ono dostepne z racji swojej historycznosci kazdemu innemu uzytkownikowi,
ktory chce sie nim posluzyc. Wszelkie proby monopolizowania tego slowa
bez partykularyzacji go przymiotnikiem pana Krupinskiego wylacznie
smiesza. Podobnie jak wysokie "C"
brzmiace w niniejszej Pani wypowiedzi.
>Pan Krupinski probuje, poprzez
odebranie Holocuastowi wspolczesnie
>rozumianej nazwy, odebrac mu
jego "zydowskosc". Po co?
>Pewnie po to aby znowu licytowac
sie statystycznie na ofiary.
Dlaczego "znowu"? Dlaczego "pewnie"? Odnosze wrazenie ze jest Pani potrzebna z jakiegos powodu jakas demonstracja ortodoksyjnosci "slusznych" pogladow. To na ogol kiepsko wychodzi przy pomocy posluzenia sie Krupinskim :)
>Niech sie zajmuje tym dalej
i z zapalem, Ciesze sie, ze najwyrazniej zaczal
>cos czytac, jakkolwiek mam
wrazenie, ze jego literatura jest dosc wybiorcza.
>Nic to, lepiej cokolwiek niz
wcale.
Zalosne dosyc. Wyglada to jak wypracowanie domowe na zadany temat.
>Spiesze jeszcze pocieszyc pana
Krupinskiego, ze w ostatnim dziesiecioleciu
>zaczal upowszechniac sie nowy,
juz czysto hebrajski termin "Shoach", jest
>wiec nadzieja, z e Wielcy Szperacze
juz wkrotce beda mogli spac spokojnie,
>ze Zydzi nie kradna Grekom
slownictwa ( swoja droga, ciekawy temat,
>zwazywszy jak silny jest udzial
terminologii greckiej w rozwoju jezykow,
>wyglada na to, ze "zlodziei"
bylo znacznie wiecej).
"Shoah" (bez "c" chyba) - popieram. Zadne tam Romy czy inne "minorities" na to sie nie zalapia, Polakow tyz chyba korcic nie bedzie. No i Grecy wreszcie odetchna :). Rozumiem ze ow "Shoah" znaczy mniej wiecej to samo co proponowany przeze mnie wczesniej (gdzies tam wyzej) termin "Holocaust Zydowski"
>Kaska
>P.S. Czy ktos slyszal aby Grecy
artykulowali jakies pretensje, czy pan
>Krupinski zabral sie
za im adwokatowanie bez szczogolnych pelnomocnicyw?
>Oczekuje siarczystych reakcji
Wiekiego Jezykoznawcy na np. uzywanie terminu
>"herkulesowa praca", bezczelnie
podkradzionych greckiemu bohaterowi przez
>roznych takich ( pewnie Zydow).
Radze przeczytac caly watek, szczegolnie poczatek. Mysle ze wykazuje Pani objawy obsesyjnej jednostronnosci w temacie "Zydzi" i we wszystkim co o ten temat sie ociera. O tyle niebezpieczne ze poruszane tu aspekty tematu "Zydzi" sa podtematem szerszego zbioru pod tytulem "zbrodnie hitlerowskie" - a tu juz niestety miejsca na mily sercu monopol nie ma - byly tez inne ofiary tych zbrodni.
> I jeszcze pytanie do pana Krupinskiego,
czy "ci Grecy" byli chorzy na
>cholere, ze pan tak ich okresla?
Nie - ale jakas cholera zaczynala im jezyk wykrecac piszac ze "holo" znaczy "slonce". Mysle ze za moja terapie ("holo" znaczy "ogol", "calosc" i obrone przed owa cholera Grecy bada mi wdzieczni i zapewne do slowa "Shoah" dobierac sie nie beda :)
Usciski lacze
Miroslaw
<miroslaw@iinet.net.au> wrote
in message
news:3be737a5.495901463@news.omen.net.au...
> On Mon, 05 Nov 2001 15:14:24
GMT, "Pyzol" <pyzol@home.com> wrote:
(...)>
> Alez Madame, cytujac encyklopedie
czy slownik nalezy cytowac je
> wiernie. Holocaust (z malej
litery) to od tysiecy lat "ofiara
> calopalna" i encyklopedie
zupelnie slusznie ta tysiacletniosc
> podkreslaja uzywajac litere
mala (vide nawet cytat p. Kochanskiego z
> encyklopedii szwedzkiej).
Tak wiec tu Pani dodatkowych punktow nie
> zarobi.
Slownik Jezyka Polskiego: solidarnosc- 1) wzajemne wspieranie sie, wspoldzialanie, wspolodpowiedzialnosc, zgodnosc z kims w pogladach, w dazeniach, postepowaniu; jednomyslnosc 2) odpowiedzialnosc zbiorowa i indywidualna ( w okreslonej grupie osob) za calosc wspolnego zobowiazania, mogaca wystepowac zarowno w odniesieniu do do dluznikow jak i wierzycieli
A Solidarnosc duzej litery, to juz niech pan sobie sam zdefiniuje, bo m o j a definicja, na pewno bedzie od panskiej bardzo rozna!
Panie Krupisnki, czy rozumie pan roznice pomiedzy "a" i "the" w angielskim: a holocaust - the Holocaust?
Jak pan zrozumie, pan da znac, bo mi szkoda czasu na dyskusje jezykoznawcze ze specjalista od melioracji ( sciekow)
> Salomonowym wyrokiem (moim
zdaniem) Zydzi mogliby nazwe
> wlasnej tragedii poprawnie
zmonopolizowac uzywajac nazwy
> "Holocaust Zydowski" co nie
byloby ani niezrozumiale ani podwazalne.
Zaraz potem jak Salomon Krupinski zacznie okreslac siebie jako b. viceprzewodniczacego Solidarnosci Polskiej.
Kaska
P.S. W przyszlosci, ew. zapraszam do "dyskusji" na temat pochodzenia slowa "solidarnosc", nieszczegolnie polskiego.
Pyzol wrote:
> <miroslaw@iinet.net.au> wrote in message
Ales sobie znalazla dyskutanta... Irving-Krupinski.. no no... jego nowa specjalosc - syemantyka..
W.
<wieslaw_@algonet.se> wrote
in message news:3BE7953A.3570@algonet.se...
> Pyzol wrote:
>
> > <miroslaw@iinet.net.au>
wrote in message
>
> Ales sobie znalazla dyskutanta...
Irving-Krupinski.. no no...
> jego nowa specjalosc - syemantyka..
To TYS tego dyskutanta se znalazl!
Nie zauwazyles?
Kaska
> To TYS tego dyskutanta se znalazl! Nie zauwazyles?
..."se"... samo przylazlo.
W
<wieslaw_@algonet.se> wrote
in message news:3BE863E9.2FD0@algonet.se...
> Pyzol wrote:
>
> > To TYS tego dyskutanta se
znalazl! Nie zauwazyles?
>
> ..."se"... samo przylazlo.
Tia, wlasnie. Po kilku latach pobytu na sciepie, gdzie temat Holocaustu omawiany byl setki, jelsi nie tysiace razy, Wielki Komentator zdobyl sie wreszcie na wypowiedz w temacie.
Klekajcie narody!
Kaska
>Panie Krupisnki, czy rozumie
pan roznice pomiedzy "a" i "the" w angielskim:
>a holocaust - the Holocaust?
I'm glad that you consider The Holocaust of Romes, Jews & Slaves to be a tragedy worth to be remembered by the World, Madame. One of many World's tragedies, unfortunatelly...
>Jak pan zrozumie, pan da znac,
bo
mi szkoda czasu na dyskusje jezykoznawcze ze specjalista od melioracji
> ( sciekow)
>> Salomonowym wyrokiem (moim
zdaniem) Zydzi mogliby nazwe
>> wlasnej tragedii poprawnie
zmonopolizowac uzywajac nazwy
>> "Holocaust Zydowski" co nie
byloby ani niezrozumiale ani podwazalne.
>
>Zaraz potem jak Salomon Krupinski
zacznie okreslac siebie jako b.
>viceprzewodniczacego Solidarnosci
Polskiej.
>
>Kaska
>P.S. W przyszlosci, ew. zapraszam
do "dyskusji" na temat pochodzenia slowa
>"solidarnosc", nieszczegolnie
polskiego.
Coz, z pewnym rozczarowaniem obserwuje ze cala Pani energia w tej dyskusji idzie w gwizdek, stajac sie dyskusja "od rzeczy". Jakies klopoty? Poprawy zycze.
Miroslaw
<miroslaw@iinet.net.au> wrote
in message
news:3be7c449.531911384@news.omen.net.au...
(...).
> Coz, z pewnym rozczarowaniem
obserwuje ze cala Pani energia w tej
> dyskusji idzie w gwizdek,
stajac sie dyskusja "od rzeczy".
A ja z zadowoleniem obserwuje, ze nie ma pan juz nic do napisania.
Kaska
23. On Wed, 07 Nov 2001 16:27:40 GMT, "Pyzol" <pyzol@home.com> wrote:
<jerzym@newsguy.com> wrote
in message news:9sbdik01d9d@drn.newsguy.com...
> In article <3BE93007.1B6@algonet.se>,
"wieslaw_@algonet.se" says...
> Niech Pan w koncu pojmie, Panie
Wieslawie, ze bandyty nie zaprasza sie do
> rozegrania partii szachow.
Panie Jerzy, uzywanie przez pana tutaj okreslenia "bandyta" jest wysoce niewlasciwe.
Niezaleznie od ewidentnych przypadkow, tudziez od przypadkow, ktore ja osobiscie "sklonnoscia na antysemityzm" bym nazwala - wiekszosc obecnych tutaj w sumie na omawiany temat ma pojecie mocno blade i takie pogadanie troche o faktach zamiast emocji, bardzo jest wskazane.
Dopoki nie zacznie skutkowac lepszym rozeznaniem w sprawach, o ktorych tutaj tyle sie mowi.
Podstawa antysemityzmu sa uprzedzenia wynikajace z niewiedzy. Albo bedziemy te niewiedze rozpraszac, albo bedzimy sie nia upajac.
Ja wybieram to pierwsze i milo byloby, aby pan stanal tutaj u mojego boku - bez wzgledu na to co "sciepowa folksdojczeria" tutaj wymysli ( badz, precyzyjniej: powtorzy, bo wymyslec to juz tutaj neiwiele sie da, aczkolwiek pan Krupinski wykazal niedawno, ze sa niewielki obszary gdzie jeszcze, na sile, mozna kanalizowac temat do poziomu absurdu).
Niechze "sciepowa folksdojczeria" nadaje ton tym, ktorym tak do niej blisko, nie musi natomiast dyktowac tego, o czym i jak chca rozmawiac ludzie s w ia t l i.
Przyklad?
Na "polityce" niajaka pani Irena zaplonela swietym oburzeniem, kiedy w zwiastunie "Powstania" zobaczyla ludzi w kanalach. "To naduzycie" - sugerowala. Krotki cytat z odpowiednich zrodel sprowadzil ja na ziemie. Nawet za nie podziekowala.
Lata dorastania przezyl pan poza komunistyczna propaganda, szkola i manipulacja, czy, w koncu - stekiem zalewajacych PRlowskie zycie publiczne po dziurki w nosie, az do koniecznosci wstrzymania oddechu - czystego k l a m s t w a.
Zdaje sie, ze wiekszosc tutejszych
czytelnikow ( nie tylko tych, ktorzy sie ujawniaja w dyskusjach), niestety,
w tym szambie trwac, ksztalcic sie, rozwijac m u s i a l a.
Warto to wziac pod uwage i nie obrazac sie na
zycie, ale kreatywnie na
nie oddzialywac
Kaska
23. On
Thu, 08 Nov 2001 02:27:16 GMT, miroslaw@iinet.net.au wrote:
[...]
zbrodnia swiata
® © Miroslaw Krupinskiraz, pod plaskim kamieniem porosnietym trawka,
pajak - redback, sie spotkal z sasiadka szczypawka...- wicie kumo, rzekl redback, cus mi sie tak widzi
ze ten swiat nas nie lubi, wysmiewa i szydzi...
czas najwyzszy by moca naszych swiatlych racji,
naszych mysli potegi, samoadoracji,
swiat przekonac ze bluzni, ze racji nie maja
ci co nie chca dzis przyznac ze szczypawka, pajak,
to jest swiata smietanka i wzorce urody
przyklad mestwa, madrosci, braterstwa i zgody,
znana Miss Universu i znany Adonis...
wiec wylozmy to swiatu, jasno jak na dloni...Po czym pierwsza szczypawka, zaczela z patosem:
- redback wzor to pieknosci, porosniety wlosem,
jadowity smiertelnie gdy kogos nie lubi...
- a szczypawka, rzekl pajak, setka nog sie chlubi,
co uzywa czasami na swoja obrone,
pozwalajac isc nogom - kazdej w inna strone,
co alibi zapewnia i ratuje zycie
gdy sladami szczypawki zajmie sie tropiciel...i tak roczek po roczku, co plyna strumieniem,
potok pochwal wzajemnych plynie pod kamieniem...no a swiat? swiat juz dawno nie patrzy, nie slucha,
do kamienia w bagienku nie przyklada ucha,
sprawy inne, ciekawe, obserwuje co dnia...
psssst... nie mowcie sczypawce - bo to swiata zbrodnia...* * *
nie wierzycie? to sprawdzie - siadzcie przy kamieniu
by szczypawki z pajakiem posluchac w milczenu...
zobaczycie:
- ze pajak,
-szczypawka,
- znow pajak...
od wieczora
- do ranka
- ten "dialog"
- nadaja...
podkrecajac spirala swej reklamy zapal...
no a swiat? - swiat nie slucha :)... a wiec pies ich drapal...
miroslaw@iinet.net.au wrote:
> raz, pod plaskim kamieniem
porosnietym trawka,
> pajak - redback, sie spotkal
z sasiadka szczypawka...
No to nic tylkko przyszedl
na mnie czas pisania
wierszykow o szczypawkach
w temacie Powstanie
Warszawskie..
Panie TRELA !!!!!!!!!!!!! co maja
szczypawki do
Powstania W Warszawskim Gettcie??????????????????
:>
raz, pod plaskim kamieniem porosnietym trawka,
:> pajak - redback, sie spotkal
z sasiadka szczypawka...
: No to nic tylkko
przyszedl na mnie czas pisania
: wierszykow o szczypawkach
w temacie Powstanie
: Warszawskie..
: Panie TRELA !!!!!!!!!!!!! co
maja szczypawki do
: Powstania W Warszawskim Gettcie??????????????????
Wieslaw, polecam wegiel, moze byc w brykietach
Leszek
On Thu, 08 Nov 2001 08:47:55 GMT,
"wieslaw_@algonet.se"
<wieslaw_@algonet.se> wrote:
>miroslaw@iinet.net.au wrote:
>
>> raz, pod plaskim kamieniem
porosnietym trawka,
>> pajak - redback, sie spotkal
z sasiadka szczypawka...
>
> No to nic tylkko przyszedl
na mnie czas pisania
> wierszykow o szczypawkach
w temacie Powstanie
> Warszawskie..
>
>Panie TRELA !!!!!!!!!!!!! co
maja szczypawki do
>Powstania W Warszawskim Gettcie??????????????????
>
>W.
AK im tez czolgow kiedys nie dostarczylo.
Miroslaw
wieslaw_@algonet.se <wieslaw_@algonet.se> wrote:
: Ktory reagowal
na Malca, a nie reagowal
: gdy Krupinski
pisal o moim ojcu jako NSDAP
(nie znam kontekstu /MK)
Czy to nie Ty zaczales z Messerschmidtami
(sp?)
Krupinskimi?
: P.S. Zakladam wlasnie PPTP moze tez chcesz?
Co to jest PPTP? Mam nadzieje, ze zadne swinstwo?
Leszek
Trela napewno znajdzie i cie naprowadzi...
jaka byla kolejnosc rzeczy.. Ty ktory tak swietnie
wszystko pamietasz.. no ..no..:)
> : P.S. Zakladam wlasnie PPTP moze tez chcesz?
> Co to jest PPTP? Mam nadzieje, ze zadne swinstwo?
Point-to-Point Tunneling Protocol
- poprzez internet networking. Kontaktuje sie z moimi klijentami przez
internet..
nie ruszajac sie z domu. (moge
sprawdzac co za bzdury wlasnie maja zamiar wyslac na scp..:)
W
"Leszek Andrzej Kleczkowski" <lakleczk@bioslave.uio.no>
wrote in message
news:9sdn29$ipi$1@readme.uio.no...
> wieslaw_@algonet.se <wieslaw_@algonet.se>
wrote:
>
> : Ktory reagowal
na Malca, a nie reagowal
> : gdy Krupinski
pisal o moim ojcu jako NSDAP
>
> Czy to nie Ty zaczales z Messerschmidtami
(sp?)
> Krupinskimi?
Nie, to Krupinski zaczal z powolywaniem sie na Nowaka, jako Krynice.
Kaska
: "Leszek Andrzej Kleczkowski"
<lakleczk@bioslave.uio.no> wrote
:> wieslaw_@algonet.se <wieslaw_@algonet.se>
wrote:
:>
:> : Ktory reagowal
na Malca, a nie reagowal
:> : gdy Krupinski
pisal o moim ojcu jako NSDAP
:>
:> Czy to nie Ty zaczales z
Messerschmidtami (sp?)
:> Krupinskimi?
: Nie, to Krupinski zaczal z powolywaniem sie na Nowaka, jako Krynice.
Ten Nowak to krewny Kochanskiego?
Leszek
> :> : Ktory reagowal
na Malca, a nie reagowal
> :> : gdy Krupinski
pisal o moim ojcu jako NSDAP
> :>
> :> Czy to nie Ty zaczales
z Messerschmidtami (sp?)
> :> Krupinskimi?
>
> : Nie, to Krupinski zaczal
z powolywaniem sie na Nowaka, jako
> : Krynice.
>
> Ten Nowak to krewny Kochanskiego?
Raczej nie, ale wielu krewnych Kochanskiego pan Nowak dokladnie oplul, nie podajac z a d n e j dokumentacji na czyny, jakie im przypisywal.
A pan, to zawsze tak tylko i wylacznie w sprawach osobistych krewnych sie udziela? Dablju, wiec to wujek, czy szwagier?
Kaska
P.S. Wiesiek na pewno ma taki smakowity
fragment ( na temat jego ojca) z Krupinskiego, na ktory az mnie zapowietrzylo
- i po raz pierwszy zaczelam watpic w tego Salomona, ale dlugo to trwalo
zanim klapki mi zupelnie
spadly - dopiero ostatnio
po wynurzeniach na temat Holocaust, bodaj pierwszych na jakie Salomon
tutaj sie zdobyl.
:>
: Nie, to Krupinski zaczal z powolywaniem sie na Nowaka, jako
:> : Krynice.
:>
:> Ten Nowak to krewny Kochanskiego?
: Raczej nie, ale wielu krewnych
Kochanskiego pan Nowak dokladnie
: oplul, nie podajac
z a d n e j dokumentacji na czyny, jakie im
: przypisywal.
O jakich krewnych chodzi?
: A pan, to zawsze tak tylko
i wylacznie w sprawach osobistych
: krewnych sie udziela?
Dablju, wiec to wujek, czy szwagier?
Netudom, p. Katarzyno. Jaka droge myslowa przebyla Pani, by zadac mi to pytanie?
Leszek
> O jakich krewnych chodzi?
>
> : A pan, to zawsze tak tylko
i wylacznie w sprawach osobistych
> : krewnych sie udziela?
Dablju, wiec to wujek, czy szwagier?
>
> Netudom, p. Katarzyno.
Jaka droge myslowa przebyla Pani, by zadac
> mi to pytanie?
Ja do panskich , panie Leszeczku , drog myslowych przewodnika nie potrzebowalam za co pana serdecznie polubilam. Pan wie,ze nie potrzebowalam, bo w locie lapalam panska mysl. Kilka razy nawet mnie pan za rto publicznei pochwalil, n aco oblalam sie rumiencem. Tutaj lezalo sedno naszego intymnego kontaktu.
Teraz, jak ja mam panu w y j a s n i a c, to robi sie tak samo jak z kazdym czyli bez sensu i nudno.
Kaska
> Ten Nowak to krewny Kochanskiego?
Nie Lesiu to twoj rodak.. na ktorego
Krupinski sie
powolywal, nawet zamiescil odpowiednia
notatke
na temat Zapomnianych Zbrodni na
swoich stronach.
W.
Wyjasniam: szczypawka to ja, pajak to Piotrek.
Do Historii przechodze!
Kaska
>Wyjasniam: szczypawka to ja,
pajak to Piotrek.
>Do Historii przechodze!
>Kaska
Niestety nie, za wysokie progi. Wzajemnie adorujace wypowiedzi szczypawy i pajaka przeplataja sie z regularnoscia szwajcarskiego zegarka w watku "Quiz", co zapewne wiekszosc zaobserwowala. W innych watkach zapewne tez.
To pewnie jak z tym rzekomym "zapisaniem
Kochanskiego seniora do NSDAP" - taaaakie wygodne tym tatusiem/mezem pomachac,
no nie? A jak z tatusiem/mezem nie wyjdzie to zawsze mozna "zapisanym do
NSDAP
prezydentem" pracowicie pomachac
, nieprawdaz?
jak w: <http://members.iinet.net.au/~miroslaw/metoda.htm>
Ale ze szczypawka - w samo sedno, ktore duze juz uroslo :)
Miroslaw
P.S. O tym ze Holocaust nie dotyczyl tylko Zydow pisalem chyba trzy razy na przestrzeni ostatnich trzech lat, cytujac raz identyczna, oficjalna opinie prezydenta Wielkiej Brytanii Blaira wyrazona na konferencji miedzynarodowej. Nie przypuszczam aby ta wspolnota cierpien uwlaczala ktoryms ze wspolcierpiacych.
Tym razem podalem potwierdzajacy
to slownik, do ktorego dwie to samo mowiace encyklopedie dorzucil p. Kochanski,
zmuszajac sie tym sam do przyznania ze "ten... tego... tam... Romy to tyz...
- ale Polaki to
nieeee!!!!!!!! Co bardzo mi odpowiada,
Bogurodzicy dzieki :) Nie bede juz wypominal ze dyplomatycznie przemilczal
"other minorities" w cytowanej przez niego encyklopedii... Kazdy
ma te swoje uciechy i
oceny... o czym wybitny archiwalny
wiersz wspomina:
http://worf.albanyis.com.au/~matuzal/PG109.htm
M.
W ustach czlowieka, ktory przez
60 z kawalkiem lat zycia jako jedynego,
dorobil sie towarzystwa...jaszczurki,
brzmi to jako wielki komplement, ktory
kasuje z dzika satysfakcja.
Szczypawka ( b. Strzyga)
fakt - chcac sie dorobic - trzeba to robic inaczej
:) / Miroslaw
Panie Krupinski jesli do pana nie dotarlo, ze przestalam traktowac pana jako strone do dyskusji ( a powinno, chocby przez dekalaracje o "przejsciu do Historii",byla przedstawiona z pelnym wyrachowaniem, ja mam dobra pamiec), to wyjasniam jednoznacznie:
- moje rozmowy z panem jako partnerem s k o n c z y l y sie.
Niech pan sobie pisze wierszyki,
wszystkiego najlepszego, ale o dyskusji z Pyzolem, to pan juz nie ma co
marzyc, chyba ze zrobi pan cos, co w oczach Pyzola, Strzygi i Szczypawki
wycofa pana z pozycji pararewizjonistycznych.
Ale pan sie to tego "nie znizy",
wiec poprzestanmy na ustaleniu takiej przepasci w systemach wartosci,
poprzez ktora nie ma juz rozmowy.
Pan sobie przejrzy jak traktuje Emilie - w moim pamietniczku, stoi pan teraz tuz obok niej.
Kaska
<miroslaw@iinet.net.au> wrote
in message
news:3bec9a99.175243016@news.omen.net.au...
> On Fri, 09 Nov 2001 16:21:30
GMT, "Pyzol" <pyzol@home.com> wrote:
> >"Jarek" <mazurek@mpi-muelheim.mpg.de>
wrote in message
> >news:3BEBC1B4.ED4E014B@mpi-muelheim.mpg.de...
> >(..)>
> >> Jest taka depesza gen.
Roweckiego do Londynu datowana 4 stycznia 1943,
> >> tresci dokladnie nie pamietam
ale sens jest taki: Przyszli do mnie Zydzi
> >> po bron, dalem im kilka
sztuk - sam nie mam za duzo, a i Bog jeden wie
> >> co oni z nia zrobia. Czekam
na nowe zrzuty broni i instrukcje.
> >( nie komentuje dyskusji,
tutja, dlatego robie wycinanki)
> >
> > Dokladna tresc tego radiogramu
( nr 347, odebranego w Londynie 7.I. 43;
> >pisownia oryginalna)
> >
> >"Na 5369. Ad/ zydzi poniewczasie
z roznych grupek, rowniez komunisci,
> >zglaszaja sie donas po bron
tak jak bysmy mieli pelne magazyny. Tytulem
> >proby wydalem troche pistoletow
( 10 - przekazanych w grudniu - K.M.) nie
> >mam pewnosci czy wogole te
bron uzyja. Wiecej broni nie dam, bo jak wiecie
> >sami jej nie mamy czekamy
na doislanie. Podajcie jaka lacznosc maja nasi
> >zydzi z Londynem.
> >
> >
Kalina 1124.- 4. I.43"
> >
> >Depesza ta ( "Kalina" to
Grot-Rowiecki, Dowodca Armii Krajowej, jakby kto
> >jeszcze nie kojarzyl)
byla odpowiedzia na depesze nr 5369 szefa Oddzialu
VI
> >Sztabu Naczelnego Wodza z
17 grudnia 42, w ktorej punkt 2 brzmial: " Czy
> >przedstawiciel Zydow w Kraju
Berezowski zglaszal sie do Was o wydanie
Zydom
> >w Kraju broni dla samoobrony.
Mial rzekomo spotkac sie z odmowa".
> >
> >( "Berezowski" - Leon Feiner)
> >
> >Kaska
>
> jak sie powyzsze ma do
ponizszego? (pytanie MK,
ktore wywolalo cala odpowiedz jak na wstepie)
>
> Wg. danych zebranych przez
W.Bartoszewskiego Okreg Warszawski AK
> przekazal
> ZOB:
> 90 pistoletow z dwoma magazynkami
i amunicja
> 1 erkaem
> 1 pistolet maszynowy
> 15 kg plastyku
> Z kolei szef sztabu OW AK
pplk St. Weber stwierdza, ze ZOB otrzymal od
> AK:
> 1 elkaem z amunicja
> 2 erkaemy z amunicja
> 10 karabinow z amunicja
> 50 pistoletow z amunicja
> 500 granatow obronnych
> 100 granatow zaczepnych
> 15 kg plastyku w bombach i
30 kg osobno
> 120 kg szedytu
> 400 zapalnikow do granatow
> Bron palna i granaty pochodzily
z zasobow Okregu, material wybuchowy
> i prefabrykaty z magazynow
Okregu i Kedywu KG AK.
> Liczba przekazanych pistoletow
stanowila 4,5 lub 8 procent stanu
> posiadania Okregu, liczba
przekazanych granatow 8 procent.
> W tym samym czasie Okreg mogl
uzbroic ok.5 procent swych kadr
> zolnierskich.
> Przekazaniem do Getta materialu
dywersyjnego kierowala dr Zofia Franio
> - "Doktor" z Kedywu OW AK,
a broni palnej nalezacej do Obwodu
> Wolskiego AK, por. Roman
> Polkowski - "Sternik" z oddzialu
"Chwackiego"
> Pierwsze wieksze partie broni
zaczeto przekazywac w XII 1942 r.
> (K.Iranek -
> Osmecki,
> <Kto ratuje jedno zycie.Polacy
i Zydzi 1939-1945>, Londyn 1968,
> s.151).
> Bron dla Getta przekazywala
rowniez, jeszcze od lata 1942 r. Gwardia
> Ludowa,
> dal ja tez
> Korpus Bezpieczenstwa i organizacje
socjalistyczne.
> Przekazanie broni bylo jedna
z wielu czynnosci towarzyszacych
> zaplanowaniu
> i pomocy w walce.
> AK utrzymywala takze bliskie
kontakty z Zydowskim Zwiazkiem Wojskowym
> skladajacym sie z oficerow
i zolnierzy WP.
>
> Na podstawie kilku zrodel
W.K. (Wojciech Krasucki)
>
> ---
> Miroslaw Krupinski
On Sat, 10 Nov 2001 17:20:26 GMT, "Pyzol" <pyzol@home.com> wrote:
>Panie Krupinski jesli do pana
nie dotarlo, ze przestalam traktowac pana jako
>strone do dyskusji ( a powinno,
chocby przez dekalaracje o "przejsciu do
>Historii",byla przedstawiona
z pelnym wyrachowaniem, ja mam dobra pamiec),
>to wyjasniam jednoznacznie:
>- moje rozmowy z panem jako partnerem s k o n c z y l y sie.
>Niech pan sobie pisze wierszyki,
wszystkiego najlepszego, ale o dyskusji z
>Pyzolem, to pan juz nie ma
co marzyc, chyba ze zrobi pan cos, co w oczach
>Pyzola, Strzygi i Szczypawki
wycofa pana z pozycji pararewizjonistycznych.
>Ale pan sie to tego "nie znizy",
wiec poprzestanmy na ustaleniu takiej
>przepasci w systemach wartosci,
poprzez ktora nie ma juz rozmowy.
>
>Pan sobie przejrzy jak traktuje
Emilie - w moim pamietniczku, stoi pan
>teraz tuz obok niej.
>
>Kaska
Madame, ja nie dyskutuje z Pania i nie wysylam swoich postingow na Pani prywatny adres. Zupelnie mnie tez nie interesuje czy Pani ze mna dyskutuje czy nie - natomiast nie przecze, ze sprawiaja mi przyjemnosc nieartykulowane belkoty, takie jak jak ten wyzej, w odpowiedzi na rzeczowe wypowiedzi wskazujace na hmmm... pewne "niescislosci argumentow" Pani & Co - bez wzgledu na to czy pochodza od Pani czy tez od innych "zaklopotanych faktami"
Wiec jakos przezyje. Zreszta rownie mnie cieszy coraz czestsze zawezanie Pani dyskusji do dialogow w duetach wzajemnej adoracji, jak ten w watku "Quiz" (perpetualny dialog szczypawki z pajakiem). Inspirujace.
Wiec szczesc Boze w takich dialogach, jako ze rozrywka sciepowiczow jest rzecza wazna w tym dzisiejszym swiecie komercyjnej milosci :)
Usciski lacze
Miroslaw
P.S. Sciepolom Dociekliwym rekomenduje wnikliwe porownanie dwoch kontrowersyjnych zapisow nizej i wyrobienie sobie wlasnej opinii i odpowiedzi na zadane miedzy nimi, przeze mnie, pytanie.
(zalaczona calosc mojej wypowiedzi, zawierajacej owo pytanie, cytowana w postimgu wyzej)
Miroslaw Krupinski
z
poradnika prowokatora
metoda
oberza
skad my to znamy
wataha