KRAJ  UTRACONY
CZYLI:  BOLACE BLIZNY & CO NAM SIE SNI PO NOCACH
® © Miroslaw M. Krupinski
55b
 

6
luty 
2001

wataha - 2
czyli historia tajnej egzekutywy grupy dyskusyjnej s.c.p.

ponizej zamieszczam reprodukowane w calosci metoda <copy> <paste> zarejestrowane przez moj komputer wypoiedzi w dwoch watkach dyskusyjnych : "W odpowiedzi na: "czy mozna wierzyc slowu Polaka" i "Szukam swiadkow. Bylo: w odpowiedzi na "Czy mozna wierzyc slowu Polaka"Pisze "zarejestrowane", bo z postingami na scp dzieje sie od dawna rzeczy niezwykle - niespodziewanie znikaja, ich istnienie bywa negowane, sa w kolejnych wersjach przekrecane. Niemniej, to co zostalo zarejestrowane na dysku PC takim mutacjom nie podlega. A wiec nie komentujac (komentarz bedzie na koncu) - przytaczam je po kolei:

B. "Szukam swiadkow. Bylo: w odpowiedzi na "Czy mozna wierzyc slowu Polaka"

12. On Sat, 03 Feb 2001 13:45:57 GMT, ZalekBloom@hotmail.com (ZalekBloom@hotmail.com) wrote:

Szukam swiadkow ktorzy mogliby potwierdzic ze grupa listowa o ktorej pisze p. Kaluza, a do ktorej nalezal p. Kaluza i ja wymagala aby wszelkie informacje uzyskane na tej grupie pozostawaly prywatne.

Dziekuje,

Zalek Bloom

13. On Sat, 03 Feb 2001 14:05:56 GMT, krzyszto@hotmail.com (Krzysztof Wroblewski) wrote:

On Sat, 03 Feb 2001 13:45:57 GMT, ZalekBloom@hotmail.com
(ZalekBloom@hotmail.com) wrote:

>Szukam swiadkow ktorzy mogliby potwierdzic ze grupa listowa o ktorej pisze p. Kaluza, a >do ktorej nalezal p. Kaluza i ja wymagala aby >wszelkie informacje uzyskane na tej >grupie pozostawaly prywatne.

Panie Wasner, nie ma sie co denerwowac.

Krzysztof Wroblewski

14. On Sat, 03 Feb 2001 14:17:43 GMT, ZalekBloom@hotmail.com (ZalekBloom@hotmail.com) wrote:

Denerwowac sie? Zartuje Pan. To tylko potwierdza moja teorje odnosnie tego kim jest p. Kaluza. Juz myslalem ze ze pomylilem sie po tym jak zdradzil dane p. Burzuja i nie opublikowal moich. Ale jak zwykle mialem racje - jest on klamca bez zadnego honoru.

Zalek Bloom

15. On Sat, 03 Feb 2001 14:58:54 GMT, krzyszto@hotmail.com (Krzysztof Wroblewski) wrote:

Panie Wasner, przyznam, ze jezeli mam juz wierzyc to wole wierzyc komus kto ma odwage podpisywac sie wlasnym nazwiskiem, a nie chowac sie za maska i skomlec ze wydalo sie kim jest naprawde. Mnie tam w sumie obojetne jak sie ludzie podpisuja bo dyskutuje z tekstami a nie z osobami. A ze np. Niemiec udaje Zyda to juz przecie nie moj problem.

Krzysztof Wroblewski

16. On 3 Feb 2001 14:37:49 GMT, Leszek Andrzej Kleczkowski <lakleczk@bioslave.uio.no> wrote:

ZalekBloom@hotmail.com <ZalekBloom@hotmail.com> wrote:

: Szukam swiadkow ktorzy mogliby potwierdzic ze grupa listowa o ktorej  pisze p. Kaluza, a
: do ktorej nalezal p. Kaluza i ja wymagala aby  wszelkie informacje uzyskane na tej grupie : pozostawaly prywatne.

Tak sie zastanawiam, Panie Zalku, ze moze jednak tak naprawde to chodzi tu o uczciwosc i honor, tak jak Pan to sugerowal wczesniej?   Na sciepie p. Kaluza byl z imienia i nazwiska okreslany jako antysemita  czy folksdojcz przez osoby uzywajace anonimowe aliasy.  Jego nazwiskiem  wycierano sobie geby.  Zalozmy, p. Zalku, ze jakis folksdojcz, ktory  podal swoje prawdziwe personalia na innej grupie, atakowalby Pana jako antysemite zza swego aliasu na sciepie, w co trzecim zdaniu odmieniajac Blooma na antysemite (i odwrotnie), a Panskie dzieci przeciez tez Usenet czytaja i tez Bloomy!  Podejrzewam, ze nawet sesje terapeutyczne z  rybkami Pomacea nie wystarczylby, by nie zareagowal Pan, byc moze w podobny sposob jak p. Kaluza.  Ile mozna byc szlachetnym w warunkach szaletowych?

Tak wiec odpowiadajac na Panskie pytanie: p. Kaluza zlamal zasady grupy dyskusyjnej, ale gadanie o honorze i uczciwosci nalezy raczej wykreslic z mowy prokuratorskiej, bo jeszcze da to jakies idee adwokatom oskarzonego.

Leszek

17. On Sun, 04 Feb 2001 08:43:39 GMT, miroslaw@iinet.net.au wrote:

Zgadzam sie.  Pragne jeszcze dodac, ze jest malo prawdopodobne aby tak tworzona grupa w swojej deklaracji, na spotkaniu zalozycielskim,  glosila zamiar anonimowego uprawiania oszczerstw, falszerstw i publicznych pomowien - w tym rowniez w wymianie publicznej korespondencji miedzy swoimi czlonkami.

Uwazam iz kazdy kto anonimowo (rozumiem przez to nie tylko pelne incognito ale i okolicznosciowe opatrywanie swoich wypowiedzi innym niz nazwisko podpisem) posluguje sie klamstwem, grozba lub oszczerstwem zasluguje nie tylko na publiczne pokazanie istoty tych
dzialan ale i na pelna, publiczna,  informacje o jego prawdziwych personaliach.

Miroslaw

P.S. Ciekaw jestem kiedy ta grupa zostala zalozona. Powodem tego zainteresowania jest, ze i ja kilka lat temu otrzymalem zaproszenie do uczestnictwa w sciepopochodnej zamknietej grupie dyskusyjnej, na ktore (uprzejmie jak pamietam) odpowiedzialem odmownie. Generalnie rzecz
biorac - chyba mialem racje, nawet jesli to nie o ta sama grupe chodzi.
---
Miroslaw Krupinski

18 . On Sun, 04 Feb 2001 09:20:53 GMT, wieslaw_no_spam@algonet.se (wieslaw_no_spam@algonet.se) wrote:

On Sun, 04 Feb 2001 08:43:39 GMT, miroslaw@iinet.net.au moj przedmowca napisal:

>Zgadzam sie.  Pragne jeszcze dodac, ze jest malo prawdopodobne
>aby tak tworzona grupa w swojej deklaracji, na spotkaniu
>zalozycielskim,  glosila zamiar anonimowego uprawiania oszczerstw,
>falszerstw i publicznych pomowien - w tym rowniez w wymianie
>publicznej korespondencji miedzy swoimi czlonkami.

>Uwazam iz kazdy kto anonimowo (rozumiem przez to nie tylko pelne
>incognito ale i okolicznosciowe opatrywanie swoich wypowiedzi
>innym niz nazwisko podpisem) posluguje sie klamstwem, grozba lub
>oszczerstwem zasluguje nie tylko na publiczne pokazanie istoty tych
>dzialan ale i na pelna, publiczna,  informacje o jego prawdziwych
>personaliach.

Fajne.. bardzo zabawne, a ta "istota tych dzialan", tak samo dobra jak te Grzeskowe "symptomatyczne"..:))

A jakie rzeczowe. Brakuje tu jednak tych znanych nam punktow i paragrafow.. no i pieczatki...:)))))) Jak by Krupinski oragnizowal cokolwiek odrazu bylby czlonkowskie skladki, ze znaczkami, na pensje dla niego jako przewodniczacego..  Staut przez niego napisany za jedyne 10 zl. do nabycia w sekretariacie, lub u woznego w portierni... seminarja i wizyty u zaprzyjaznionch grup. Naglosnienie sali z firmy Marschal.. stala dostawa kwiatow na stol prezydialny, stale wychodzacy informacyjny biuletyn dla czlonkow nie mogacych brac udzialu w walnych posiedzeniach...:)

>P.S. Ciekaw jestem kiedy ta grupa zostala zalozona. Powodem tego
>zainteresowania jest, ze i ja kilka lat temu otrzymalem zaproszenie do
>uczestnictwa w sciepopochodnej zamknietej grupie dyskusyjnej, na ktore
>(uprzejmie jak pamietam) odpowiedzialem odmownie. Generalnie rzecz
>biorac - chyba mialem racje, nawet jesli to nie o ta sama grupe
>chodzi.

Ta sama!!!
To czego nie wiesz - ze nie zaliczyles egzaminu na scp. Twoja odmowa nie grala tu roli...:))))) Nawet jak bys sie zgodzil, tez nie zostal bys przyjety. I bardzo dobrze. Poprostu nie chcielismy miec w grupie glabow. Dlatego wszyscy odetchneli jak Kaluza sam sie wypisal.

Mielibysmy jeszcze jednego, ktory nie wie co to "prywatny e-mail"

W

19. On Sun, 04 Feb 2001 01:25:07 GMT, ZalekBloom@hotmail.com (ZalekBloom@hotmail.com) wrote:

On 3 Feb 2001 14:37:49 GMT, Leszek Andrzej Kleczkowski <lakleczk@bioslave.uio.no> wrote:

>ZalekBloom@hotmail.com <ZalekBloom@hotmail.com> wrote:

>> Szukam swiadkow ktorzy mogliby potwierdzic ze grupa listowa o ktorej  pisze p. Kaluza, >>a do ktorej nalezal p. Kaluza i ja wymagala aby  wszelkie informacje uzyskane na tej >>grupie pozostawaly prywatne.

>Tak sie zastanawiam, Panie Zalku, ze moze jednak tak naprawde to chodzi tu o uczciwosc >i honor, tak jak Pan to sugerowal wczesniej?  Na sciepie p. Kaluza byl z imienia i nazwiska >okreslany jako antysemita czy folksdojcz przez osoby uzywajace anonimowe aliasy.  Jego >nazwiskiem wycierano sobie geby.

Prawda, ale co to sie ma do mnie? Czy ja kiedys wyzywalem p. Kaluze od folksdojczy? Od antysemitow?  Od najemnych prowokatorow? To wlasnie p.Kaluza wyzywal mnie od klamcow i sugerowal ze jestem najemnym (za srebrniki) prowokatorem. Wiec co to ma wspolnego z tym ze p. Kaluza ujawnia moje dane?

> Zalozmy, p. Zalku, ze jakis folksdojcz, ktory podal swoje prawdziwe personalia na innej >grupie, atakowalby Pana jako antysemite zza swego aliasu na sciepie, w co trzecim zdaniu >odmieniajac Blooma na antysemite (i odwrotnie), a Panskie dzieci przeciez tez Usenet
>czytaja i tez Bloomy!  Podejrzewam, ze nawet sesje terapeutyczne z rybkami Pomacea nie >wystarczylby, by nie zareagowal Pan, byc moze w podobny sposob jak p. Kaluza.  Ile >mozna byc szlachetnym w warunkach szaletowych?

Myli sie Pan. Mnie rodzice uczyli ze kapowac to nie jest koszerne zajecie. Uczyli mnie ze slowa sie dotrzymuje, nie tylko slowo dane osobom ktore mnie kochaja. Dane slowa sie dotrzymuje, a szczegolnie dane  wrogom - kropka. Tak mnie uczono. Pana Kaluze widocznie uczono inaczej.

>Tak wiec odpowiadajac na Panskie pytanie: p. Kaluza zlamal zasady grupy dyskusyjnej, >ale gadanie o honorze i uczciwosci nalezy raczej wykreslic z mowy prokuratorskiej, bo >jeszcze da to jakies idee adwokatom oskarzonego.

Myli sie Pan. Pan Kaluza dal slowo honoru ze bedzie przestrzegal zasad grupy dyskusyjnej. Lamiac zasade gry dyskusyjnej, zlamal rowniez swoje przyzeczenia. Przynajmniej uczestniczac w tej liscie i nie piszac ze gdy sie zdenerwuje wyda poufnie przekazane mu informacje zlamal
honorowe zasady, gdyz zasady tej grupy byly HONOROWE, a nie adwokackie.

A ja mam do Pana prosbe: jak Pan mysli, jak by p. Kaluza zareagowal gdyby na naszym spotkaniu p. Kaluza wyjawil mi ze ma kochanke, a ja opublikowalbym to na sciepie. Jak mysli Pan, czy wypowiedz p. Kaluzy nie brzmiala by tak: "Znowu  Zydzi zdradzaja!!! Prowokatorzy, klamcy naslani z Mossadu znow udowodnili ze sa bez honoru. Cos co powiedzialem w tajemnicy Zydzi
rozsylaja na caly swiat!!!".

A jak by p. Kaluza zareagowal gdybym sie tlumaczyl ze nigdy mu nie przyrzekalem ze jego tajemnicy nie zdradze? A jak by zreagowal gdybym powiedzial ze przyrzeklem mu tylko ze nie zdradze na soc.culture.polish, a nie przyrzekalem ze nie zdradze na soc.culture.german? Przeciez p. Kaluza wyzwal by mnie od iodiotow i mial by 100% racji.

Zalek Bloom

20. On Sun, 04 Feb 2001 01:29:00 GMT, "Pyzol" <pyzol@home.com> wrote:

"Leszek Andrzej Kleczkowski" <lakleczk@bioslave.uio.no> wrote in message
news:95h53t$1r9$1@readme.uio.no...

> Tak sie zastanawiam, Panie Zalku, ze moze jednak tak naprawde to
> chodzi tu o uczciwosc i honor, tak jak Pan to sugerowal wczesniej?
> Na sciepie p. Kaluza byl z imienia i nazwiska okreslany jako antysemita
> czy folksdojcz przez osoby uzywajace anonimowe aliasy.

 Czy, konkretnie, robil to Zalek? Czy Burzuj? ( naprawde nie wiem)

> Jego nazwiskiem
> wycierano sobie geby.  Zalozmy, p. Zalku, ze jakis folksdojcz, ktory
> podal swoje prawdziwe personalia na innej grupie, atakowalby Pana jako
> antysemite zza swego aliasu na sciepie, w co trzecim zdaniu odmieniajac
> Blooma na antysemite (i odwrotnie), a Panskie dzieci przeciez tez Usenet
> czytaja i tez Bloomy!  Podejrzewam, ze nawet sesje terapeutyczne z
> rybkami Pomacea nie wystarczylby, by nie zareagowal Pan, byc moze w
> podobny sposob jak p. Kaluza.  Ile mozna byc szlachetnym w warunkach
> szaletowych?

Czy pan Kaluza okreslany byl w/w zwrotami tak zupelnie bez podstaw? Kto  w tym szalecie wybudowal pierwsze spluwaczki?

Kaska

21. On Sun, 04 Feb 2001 08:34:17 GMT, wieslaw_no_spam@algonet.se (wieslaw_no_spam@algonet.se) wrote:

On Sun, 04 Feb 2001 01:29:00 GMT, "Pyzol" <pyzol@home.com> moj przedmowca napisal:

>"Leszek Andrzej Kleczkowski" <lakleczk@bioslave.uio.no> wrote in message
>> Tak sie zastanawiam, Panie Zalku, ze moze jednak tak naprawde to
>> chodzi tu o uczciwosc i honor, tak jak Pan to sugerowal wczesniej?
>> Na sciepie p. Kaluza byl z imienia i nazwiska okreslany jako antysemita
>> czy folksdojcz przez osoby uzywajace anonimowe aliasy.

> Czy, konkretnie, robil to Zalek? Czy Burzuj? ( naprawde nie wiem)

Leszek nie ma racji. Ja to zrobilem i Malec. A ani ja ani Malec nie jestesmy anonimami. Byli tez inni anonimowi.. ale czego to dowodzi. Ja i Malec tez bylismy obrzucani blotem przez anonimy.. i co?

Jedno jest wazne. Kaluza wiedzial kim jest Burzuj, Kaluza wiedzial kim jest Zalek, nie byli to dla niego anonimowi nadawcy. Jezeli Kaska podpisze sie Ptys, a ja bede wiedzial ze to Kaska - nie gra to zadnej roli.

Wyscie chyba zupelnie powariowali. Kapus Kaluza wychodzi z jakims kretynskim argumentem o anonimach. Wy zaczynacie dyskutowac te jego kretynskie argumenty.

Popieprzone towarzystwo. Dla mnie i dla paru osob, wizyta w Sthlm Kaluzy miala od poczatku znamiona Kapusia. Tyle ze czesc sie tym przejmowala a ja nie..:)))))

22. On Sun, 4 Feb 2001 19:42:48 -0500, "Slawomir Popiel" <mpopiel@mindspring.com> wrote:

"Pyzol" <pyzol@home.com> wrote in message
news:wf2f6.9573$wI1.747327@news1.rdc1.mb.home.com...

>  Czy, konkretnie, robil to Zalek? Czy Burzuj? ( naprawde nie wiem)

>> Jego nazwiskiem
> > wycierano sobie geby.  Zalozmy, p. Zalku, ze jakis folksdojcz, ktory
> > podal swoje prawdziwe personalia na innej grupie, atakowalby Pana jako
> > antysemite zza swego aliasu na sciepie, w co trzecim zdaniu odmieniajac
> > Blooma na antysemite (i odwrotnie), a Panskie dzieci przeciez tez Usenet
> > czytaja i tez Bloomy!  Podejrzewam, ze nawet sesje terapeutyczne z
> > rybkami Pomacea nie wystarczylby, by nie zareagowal Pan, byc moze w
> > podobny sposob jak p. Kaluza.  Ile mozna byc szlachetnym w warunkach
> > szaletowych?

> Czy pan Kaluza okreslany byl w/w zwrotami tak zupelnie bez podstaw? Kto  w
> tym szalecie wybudowal pierwsze spluwaczki?

Czy Pani sprobuje uzasadnic nazywanie p. Kaluze scp antysemita i folksdojczem? W szczegolnosci prosze o uzasadnienie tego drugiego, poniewaz to pierwsze wywisko jest juz nieco wytarte i zatraca wiarygodnosc. Wiec baardzo prosze o wskazanie podstaw do nazywania p. Kaluzy folksdojczem. Co do budowy spluwaczek w tym szalecie, to juz na pewno nie _zapoczatkowal_
ich p. Kaluza. Byla i jest calkiem spora liczba osob, ktore sie do tego przylozyly.
sp

23. On Mon, 05 Feb 2001 09:19:15 GMT, wieslaw_no_spam@algonet.se (wieslaw_no_spam@algonet.se) wrote:

On Sun, 4 Feb 2001 19:42:48 -0500, "Slawomir Popiel" <mpopiel@mindspring.com> moj przedmowca napisal (jak wyzej w poz 21)

Slawek gwoli scislosci i chronologi. Kaluza pierwszy zaczal pisac typ: "Wy Zydzi". Kaluza pierwszy pisal "Wy antypolscy Zydzi". Kaluza piewrszy zaczal zagladac ludziom do rozporkow.
Jest wiec chyba jasnym ze i jego narodowe pochodzenie sprawdzono.
W.

24. On 04 Feb 2001 16:07:48 GMT, sbobrow940@aol.com (SBobrow940) wrote:

Jak Kaluza sam sie wypisal...

Czy ja czytam reszte dobrze?
Czy oznacza to, ze grupa istnieje?
Czy oznacza to koordynacje grupowej opinii na scp-ie?

A my tu dyskutujemy o Wydziale Propagandy KC PZPR, o masonach, o GUKPiW.... Czy mozna dowiedziec sie jak sie nazywa ta grupa?

Biorac pod uwage historyczne prawidlowosci w zachowaniach Herr Maltza, to wniosek jest taki, ze on w tej grupie tez jest. Malo tego, swiadczy to o tym ze Maletz ma w tej grupie role.. zwierzecia propagandowego.. ale ma. Oznacza to rowniez, ze dla wlasnej satysfakcji czlonkowie tej grupy przekazuja sobie maltzowy lancuch..
S.B.

25. On Mon, 05 Feb 2001 03:09:29 GMT, miroslaw@iinet.net.au wrote:

On 04 Feb 2001 16:07:48 GMT, sbobrow940@aol.com (SBobrow940) wrote:

>Jak Kaluza sam sie wypisal...

>Czy ja czytam reszte dobrze?
>Czy oznacza to, ze grupa istnieje?
>Czy oznacza to koordynacje grupowej opinii na scp-ie?

3 x tak, ale czyzby naprawde Pan nie wiedzial o istnieniu takiej grupy? nie bylo to na s.c.p. widoczne?

poteoretyzujmy troche: historycznie podobne grupy nie sa niczym nowym, caly komintern sie na tym opieral. Sycylijczycy znalezli chyba najlbardziej wymowna nazwe '"Cosa Nostra".

Zasady - wspolne dzialania w korzystnym dla czlonkow kierunku, zapewnienie wzajemnego poparcia sobie i sympatykom (potencjalnym czlonkom),  wspolne przysparzanie klopotow o roznej skali przeciwnikom lub "niesympatykom" (kto nie z nami to...).  Upominanie mniej gorliwych i miewajacych wlasne zdanie czlonkow. Surowe kary dla odszczepiencow ktorzy zaczynaja zle wlasna grupe  oceniac (np Trocki, ale wycinanie w pien prawdziwej czy urojonej opozycji
wewnetrznej bylo i chyba jest specjalnoscia kominternu).

Powrocmy wiec do praktyki - mamy na tapecie typowe przyklady: p. Kaluzy - Trockiego, okresowy rewizjonizm wsrod uczestniczek ktory nawet napawal mnie obawa o ich przyszlosc, anonimowa sluzbe bezpieczenstwa, ktora jak w historii podsuwa deklaracje tajnosci dzialan pod grozba, hmmm...), prowokatorow ostentacyjnie wystepujacych przeciw grupie i usilujacych wywolac odruchy "anty", wreszcie zbiorowe potepienie tak spreparowanych wewnetrznych i zewnetrznych "wrogow". Nawiasem mowiac - byly chyba na scp wzmianki o okresowych klopotach z praca M-me Wisniewskiej  i zapowiedz podobnych chyba u p. Krasuckiego
oraz zapowiedzi rozprawienia sie  z kims ostatnio  "szkalujacym Szwecje". Mysle ze byly i inne (nie liczac "akcji Krupinski") o ktorych nie wiemy, bo dotknieci nimi milcza.

Naprawde nie bylo to widoczne?  Nie wierze.  Ominelo Pana wiele dobrej zabawy wynikajacej ze swiadomego obserwowania sytuacji :)

Miroslaw

P.S. Najbardziej interesuje mnie jednak co detalicznie sklonilo Wlodka Kaluze do odejscia z owej tajnej egzekutywy sciepy?  Bo pozniejsza nienawisc do niego, wyraznie odwzajemniana, to juz sobie logicznie wytlumaczyc potrafie jako skutek tej decyzji. Zobaczyl zbyt wiele - czy tez przekonal sie ze jest czlonkiem z ograniczonym wgladem w istate dzialan grupy? Zorientowal sie, ze de facto istnieja dwie listy grupowej korespondencji - jedna dla rownych i jedna dla rowniejszych?

Jak to bylo, Wlodku ?

No i jeszcze - czy p. "Puzzler", ktory ostatnio wyraznie sporzadnial, dostal poczta ucho swego zaginionego pierworodnego jak "memento"?

26. On Sun, 04 Feb 2001 15:19:18 GMT, krzyszto@hotmail.com (Krzysztof Wroblewski) wrote:

On Sun, 04 Feb 2001 08:43:39 GMT, miroslaw@iinet.net.au wrote:

>Zgadzam sie.  Pragne jeszcze dodac, ze jest malo prawdopodobne
>aby tak tworzona grupa w swojej deklaracji, na spotkaniu
>zalozycielskim,  glosila zamiar anonimowego uprawiania oszczerstw,
>falszerstw i publicznych pomowien - w tym rowniez w wymianie
>publicznej korespondencji miedzy swoimi czlonkami.

Tego typu grupy zapewne nie miewaja pisanych statutow.  Takie grupy zapewne nawet "nie istnieja".  Kazdy ich uczestnik sam z siebie i tylko od siebie pisuje na Sciepe. Tak calkiem spontanicznie. Pamietam jak kiedys sam podziwialem te "synchroniczna spontanicznosc".
Przez dluzszy czas Sciepa byla zasypywana calym stekiem antpolskiego belkotu. Ponioslo to mlodego chlopaka i, moze niezbyt politycznie, napisal co o tym mysli. W tym momencie spolka Ciach/Kochanski zaczela cytowac i rozsylac kopie tego listu do kazdej mozliwej grupy
dyskusyjnej (nie pomijajac przy tym swojego kumpla Urbana). Rozdmuchali ten list do poziomu afery miedzynarodowej. List ze stosownym komentarzem przedrukowalo rowniez NIE. Wtedy do okacji wchodzi p Sharon piszac, i proponujac innym pisanie listow to wladz uniwersytetu na ktorym ten chlopak studiowal. Do niego szybciutko dolaczaja inni szmalcownicy.....

 Wystarczylo pozniej przesledzic rozwoj wydarzen, zeby zobaczyc jak ladnie cale przedstawienie zostalo zorganizowane i rozpisane na glosy. To ze akurat dal sie sprowokowac ten a nie ktos inny zapewne nie mialo wiekszego znaczenia. Tego typu "spontanicznosc" to wynik glownie uzgodnien i planow, ktore dokladnie wedlug recepty z "Protokolow" musialy powstac po cichu w nieformalnej grupie dyskusyjnej "ktorej nawet nie ma". Nie dziwia mnie wiec ataki na kogos, kto smial nie
tylko publicznie napisac, ze taka nieformalna organizacja istnieja, ale takze uchylic rabka tajemnicy co do jej skladu i prawdziwych nazwisk.

Krzysztof Wroblewski

27. On Sun, 04 Feb 2001 17:53:51 +0100, "wieslaw@algonet.se" <wieslaw@algonet.se> wrote:

Tak ten mody biedny chlopak to Warr...ktory dzis o ¤ lata starszy pisze prawie dokladnie to samo...:) Tak wiec spolka Ciach Kochanski nie musi nic robic aby tecy jak War czy jego Mecenas Wroblewski dzialali...:)'

28. On Sun, 04 Feb 2001 22:02:24 GMT, "jacob bekker" <jbekker@flash.net> wrote:

<miroslaw@iinet.net.au> wrote in message news:3a7cc0ad.180729226@news.omen.com.au...

> Zgadzam sie.  Pragne jeszcze dodac, ze jest malo prawdopodobne  aby tak tworzona grupa w >swojej deklaracji, na spotkaniu  zalozycielskim,  glosila zamiar anonimowego uprawiania >oszczerstw,  falszerstw i publicznych pomowien - w tym rowniez w wymianie  publicznej >korespondencji miedzy swoimi czlonkami.  Uwazam iz kazdy kto anonimowo (rozumiem przez to >nie tylko pelne  incognito ale i okolicznosciowe opatrywanie swoich wypowiedzi  innym niz >nazwisko podpisem) posluguje sie klamstwem, grozba lub  oszczerstwem zasluguje nie tylko na >publiczne pokazanie istoty tych  dzialan ale i na pelna, publiczna,  informacje o jego prawdziwych
> personaliach.

Panie Miroslawie, bardzo dobrze rozumiem, ze nie moze Pan miec innego zdania, chociazby w obronie wlasnej. Jak Pan moze nie pochwalic ujawnienia tajemnic listy z chwila, gdy Pan sam
jeszcze gorzej postepowal: podawal do publicznej wiadomosci listy calkowicie prywatne.

> Miroslaw

> P.S. Ciekaw jestem kiedy ta grupa zostala zalozona. Powodem tego  zainteresowania jest, >ze i ja kilka lat temu otrzymalem zaproszenie do  uczestnictwa w sciepopochodnej >zamknietej grupie dyskusyjnej, na ktore  (uprzejmie jak pamietam) odpowiedzialem >odmownie. Generalnie rzecz  biorac - chyba mialem racje, nawet jesli to nie o ta sama >grupe  chodzi.

Napewno nie o te grupe chodzi.
Powiem panu w sekrecie, ze na tej liscie byla rozwazona Panska kandydatura. Juz wszyscy prawie zgodzili sie na wystosowanie Panu zaproszenia, az ktos przypomial o przekazaniu przez Pana prywatnych listow do publicznej wiadomosci i wielu wycofnelo swoja aprobate.

jakub

29. On Mon, 05 Feb 2001 03:09:31 GMT, miroslaw@iinet.net.au wrote:

On Sun, 04 Feb 2001 22:02:24 GMT, "jacob bekker" <jbekker@flash.net> wrote:

 [... jak wyzej]

>Panie Miroslawie, bardzo dobrze rozumiem, ze nie moze Pan miec innego zdania, >chociazby w obronie wlasnej. Jak Pan moze nie pochwalic ujawnienia tajemnic listy z >chwila, gdy Pan sam jeszcze gorzej postepowal: podawal do publicznej wiadomosci listy >calkowicie prywatne.

Po trzykrotnym publicznym ostrzezeniu, ze dalsze publiczne klamstwa autorki na temat rzekomej zawartosci tejze korespondencji spowoduja jej pelne opublikowanie jako dowodu co rzeczywiscie zawiera.

Podobnie publikowalem natychmiast "prywatne" pogrozki Kochanskiego, zapowiadajac ze bede ta zasade stosowal zawsze. Deklaracja ta nadal obowiazuje,

>> P.S. Ciekaw jestem kiedy ta grupa zostala zalozona. Powodem tego  zainteresowania >>jest, ze i ja kilka lat temu otrzymalem zaproszenie do  uczestnictwa w sciepopochodnej >>zamknietej grupie dyskusyjnej, na ktore  (uprzejmie jak pamietam) odpowiedzialem >>odmownie. Generalnie rzecz  biorac - chyba mialem racje, nawet jesli to nie o ta sama >>grupe  chodzi.

>Napewno (?) nie o te grupe chodzi. Powiem panu w sekrecie, ze na tej liscie byla rozwazona Panska kandydatura. Juz wszyscy prawie zgodzili sie na wystosowanie Panu zaproszenia, az ktos przypomial o przekazaniu przez Pana prywatnych listow do publicznej wiadomosci i wielu wycofnelo swoja aprobate.

Musze Pana rozczarowac, o ta : zaproszenie otrzymalem. Odrzucilem. Rozumiem ze po tej odrazajacej odmowie moja kandydatura zostala "rozwazona ponownie" ze skutkiem po mojej mysli :)

To zapewne tak jak "pieprzniecie legitymacja o stol" tych wywalonych uprzednio z partii. Czyli jak zeznal wlasnie ObWies:

On Sun, 04 Feb 2001 09:20:53 GMT, wieslaw_no_spam@algonet.se
(wieslaw_no_spam@algonet.se) wrote:

>>P.S. Ciekaw jestem kiedy ta grupa zostala zalozona. Powodem tego zainteresowania >>jest, ze i ja kilka lat temu otrzymalem zaproszenie do uczestnictwa w sciepopochodnej >>zamknietej grupie dyskusyjnej, na ktore (uprzejmie jak pamietam) odpowiedzialem >>odmownie. Generalnie rzecz biorac - chyba mialem racje, nawet jesli to nie o ta sama >>grupe chodzi.

>Ta sama!!!
>To czego nie wiesz - ze nie zaliczyles egzaminu na scp. Twoja odmowa nie grala tu >roli...:))))) Nawet jak bys sie >zgodzil, tez nie zostal bys przyjety. I bardzo dobrze.
 

To je to, mosci Panowie, to je to ! Mnie poprosiliscie o wstapienie do grupy "aby mnie do niej nie przyjac". Pana Kaluze przyjeliscie aby go z niej usunac - argumentujac ze jest niepewny bo trzykrotnie pisal wnioski o skreslenie go z listy. Co za zelazna konsekwencja  :)))

Tylko dlaczego mnie do tej pory kazdy z Was kocha, a na Wlodku Kaluzy psy wieszacie?  Przeciez on do tej pory rozmawia z Wami narzuconym przez Was jezykiem : mowiac "nie ujawnie", po to aby ujawnic. Wasza szkola, prosze sciepowej egzekutywy. Wasza :).

Buzka mafijna
Miroslaw

P.S. Wyglada na to ze nastepny "Kraj Utracony" bedzie wrecz znakomity. Jeszcze troszke prosze, czytelnicy czekaja :)
---
Miroslaw Krupinski
http://worf.albanyis.com.au/~matuzal/Pegaz.htm
http://members.iinet.net.au/~miroslaw/KRAJ_UTRACONY.htm
http://members.iinet.net.au/~miroslaw/archKU.htm
http://members.iinet.net.au/~miroslaw/metoda.htm
http://members.iinet.net.au/~miroslaw/oberza.htm
http://worf.albanyis.com.au/~matuzal/zatruty.htm

Amen , czyli nerwy puscily :)

30. On Mon, 05 Feb 2001 08:20:29 GMT, p. Wieslaw Kochanski ze Szwecji - wieslaw_no_spam@algonet.se (wieslaw_no_spam@algonet.se) wrote:

Czy do kurwy nedzy upadlismy tak nisko aby dyskutowac (wprawdzie cos czego juz nie ma) przy takich kmiotach jak Krupinski i inni. Przeciez Ci ludzie znaja ta grupe tylko via kaluza-kabel. Co oni moga wiedziec?

Ty Grzesiek tez. Tobie tez juz Finkelstein zalal muzgownice? Powariowali.

W,
}} I'm anti-racist and I'm proud of it {{

31. On Mon, 05 Feb 2001 11:39:50 GMT, miroslaw@iinet.net.au wrote:

On Mon, 05 Feb 2001 08:20:29 GMT, wieslaw_no_spam@algonet.se
(wieslaw_no_spam@algonet.se) wrote :

(jak w postingu wyzej)

Wahadelko + ta trojka co wypisala sie pierwsza  :).  Zazdroscili mi (uzasadniejac) madrej odmowy. Grupa jeszcze dziala, z filia "na Hawajach" wlacznie.  Krazy podobno pakiet prawie 170 "zablakanych" listow,  z ktorych do mnie dotarlo jak dotad tylko 42.  Kilka strasznie wylewnych, kilka strasznie strategicznych... Oddelegowanie dwoch osob do tzw przychylnosci demonstracyjnej - sam cymes ! Zbieranie informacji o ewentualnym zadluzeniu i stanie kont - tyz :)

Miroslaw

P.S. Wtyczke tez macie - i to ze zgola niespodziewanej strony. Wyglada jak kontrola deklarowanych osiagniec, a moze uzytkowania dotacji (nie wszyscy korzystaja). Wydatek w ubieglym sierpniu - pod lupa :)

32. On Mon, 05 Feb 2001 14:32:53 GMT, wieslaw@algonet.se (wieslaw@algonet.se) wrote:

On Mon, 05 Feb 2001 11:39:50 GMT, miroslaw@iinet.net.au wrote:

>Wahadelko + ta trojka co wypisala sie pierwsza  :).  Zazdroscili mi
>(uzasadniejac) madrej odmowy. Grupa jeszcze dziala, z filia "na
>Hawajach" wlacznie.  Krazy podobno pakiet prawie 170 "zablakanych"
>listow,  z ktorych do mnie dotarlo jak dotad tylko 42.  Kilka
>strasznie wylewnych, kilka strasznie strategicznych... Oddelegowanie
>dwoch osob do tzw przychylnosci demonstracyjnej - sam cymes !
>Zbieranie informacji o ewentualnym zadluzeniu i stanie kont - tyz :)

Mnie to zwisa, bo na zadnej grupie (? - patrz pozycja 34) nie jestem.. a nigdy nie pisalem czegos czego bym sie mial wstydzic.

Jezeli Krupinski pisze prawde, to nalezy pogratulowac polskim uczestnikom tej listy swietnej roboty w najlepszym UB stylu...:))

Widze ze moi zydowscy znajomi mieli racje. Trzeba bedzie pozrywac wszelkie kontakt z Polakami. Jak leci z gory do dolu. Nigdy sie przeciez nie wie...:))

Dawno sie tak nie ubawilem..:)))))

Panie Krupinski ile niemieckich rodzin mieszkalo w Swiniuchach. Tata pewnie opowiadal - czyz nie? Czestow wspominalo sie Bismarka..:))

Bo przecie Hitlera nie wyprodukowali niemcy, ale Zydowski Komunizm. W koncu zrozumialem ta Panska zmudna prace w odwruceniu niecheci polakow do Niemcow i wykazanie ze Niemcy nie ponosza winy za Hitlera tylko Stali i jego Zydowscy kumple. Koronkowa robota Krupinski.
W

33. On Mon, 05 Feb 2001 21:20:52 GMT, "jacob bekker" <jbekker@flash.net> wrote:

<wieslaw@algonet.se> wrote in message news:3a84b662.334300779@news.algonet.se...

> Mnie to zwisa, bo na zadnej grupie nie jestem.. a nigdy nie pisalem  czegos czego bym sie mial >wstydzic.

> Jezeli Krupinski pisze prawde, to nalezy pogratulowac polskim  uczestnikom tej listy swietnej roboty w najlepszym UB stylu...:))

> Widze ze moi zydowscy znajomi mieli racje. Trzeba bedzie pozrywac  wszelkie kontakt z > Polakami. Jak leci z gory do dolu. Nigdy sie  przeciez nie wie...:))

Wiesku nie bujaj, bo tutejsi medrcy ci uwierza. Nie wierze by tacy, ktorzy radzili Ci zrywac wszelkie kontakty z Polakami, byli Twoimi znajomymi. Nie kazdy zrozumie usmieszki, jakie podales na koncu i wezma to powaznie. Masz najlepszy dowod, ze i mnie uwierzyli np. tacy panowie, jak Chris i Jdr.:-)))

jakub

34. On Mon, 05 Feb 2001 15:38:08 +0100, "wieslaw@algonet.se" <wieslaw@algonet.se> wrote:

miroslaw@iinet.net.au wrote:
> Wahadelko + ta trojka co wypisala sie pierwsza  :).  Zazdroscili mi
> (uzasadniejac) madrej odmowy. Grupa jeszcze dziala, z filia "na
> Hawajach" wlacznie.  Krazy podobno pakiet prawie 170 "zablakanych"
> listow,  z ktorych do mnie dotarlo jak dotad tylko 42.  Kilka
> strasznie wylewnych, kilka strasznie strategicznych... Oddelegowanie
> dwoch osob do tzw przychylnosci demonstracyjnej - sam cymes !
> Zbieranie informacji o ewentualnym zadluzeniu i stanie kont - tyz :)

(podkreslenia Kochanskiego)

Czy ktos mi moze powiedziec o czym ten czlowiek bredzi? Czy my o tej samej grupie.. bo ja na takiej (? -podobno na zadnej) nie bylem.. Te wahadelko to Krupisnki trzyma chyba przed wlasnym nosem..:)

"Wataha" (powrot do czesci pierwszej, czyli KU # 55a)


      Kilka dodatkowych eksponatow do wystawy "DROGI DO WOLNOSCI"
 

Uwaga: ostatnio w internecie ukazuja sie skradzione z moich witryn  i sfalszowane, jako moje, teksty  publikowane przez Wieslawa Kochanskiego ze Sztokholmu (Szwecja).  O tym zawszeniu internetu informuje czytelnikow ktorzy mogli zostac wprowadzeni przez w/w i jego pomocnikow w blad