1. chroniąc słowa od zapomnienia i obgryzania

 

Kilka dni temu na witrynie Polskiego Radia Olsztyn ukazalo sie kilka obgryzionych wywiadow radiowych,  ktore dzis juz znikly (moze zmienily polke). Poniewaz mam je wszystkie skopiowane i zarchiwizowane z szacunkiem naleznym historii – dla uratowania od calkowitego znikniecia zamieszczam tutaj obie czesci wypowiedzi p. Anny Żurawek-Niszczak i kilka innych – wartych, moim zdaniem, przechowania dla potomnych i slamazarnie budzacych sie, aby lepiej zrozumieli „wczoraj” i „dzis”:

 

Anna Żurawek Niszczak - czesc I 

Anna Żurawek Niszczak - czesc II  

Andrzej Bober – zmiana legendy z 1980

Uwaga:  Ostatnia czesc wypowiedzi Andrzeja Bobera zawiera nieprawde. We wczesnej fazie zakladania struktur MKS odbylo sie spotkanie bardzo malej grupy wspolzalozycieli (Andrzej Bober, Lech Lechowski (zmarl w roku 1987 po trzech latach od wspolnej z Andrzejem Boberem emigracjii), Andrzej Bartuszek (zmarl 5 maja 1984). Miroslaw Krupinski - czyli ja, Edmund Lukomski. oraz chyba Nieczyporowicz (nie zyje?) i byc moze, ale nie jestem pewny - Makowski) - na ktorym to spotkaniu padla prozycja wlasnie ze strony Andrzeja Bobera abysmy wyjawili ewentualne haki w naszych zyciorysach - aby nie byly one dla nas zaskoczeniem w razie spodziewanych atakow sluzb specjalnych. Andrzej Bober wyznal ze pracowal przez pewien okres w KWMO w dziale ksiegowosci. Pamietam ze ja sam skrupulatnie wyliczylem na palcach moje wszystkie poprzednie zony oraz odrazajacy fakt bardzo wysokich zarobkow uzyskiwanych w akordzie w kolejnych biurach projektow, w ktorych pracowalem od 1966 roku. Grzechow innych nie pamietam.  O tym ze Andrzej Bober nie byl w KWMO ksiegowym ale pracownikiem operacyjnym SB dowiedzialem sie kilka dni przed uslyszeniem tego w obecnym wywiadzie – zagladajac na internetowa strone  biogramu IPN.  Biogram nie zawiera zadnej informacji o oryginalnej wersji jego oswiadczenia z roku 1980, ani zadnej wzmianki o dacie i tresci jakichkolwiek dokonanych po roku 1980 zmian czy „sprostowan”.

 

Miroslaw Krupinski, po uslyszeniu wywiadu w Polskim Radio Olsztyn.

 

Miroslaw Krupinski czesc I

Miroslaw Krupinski czesc II

 

Miroslaw Krupinski,  3 wrzesnia 2009

 

 

2. kociołek z wrzątkiem

 

Jest to udokumentowane wydarzenie sprzed 28 lat – nagrane na tasmie zebranie otwarte KM PZPR w Olsztynie. Byl to poczatek roku 1981 i poczatek „Solidarnosci”, walczacej wtedy na wszystkich frontach, a frontow do walczenia bylo duzo.  Na wspomniane na wstepie zebranie wybral sie owczesny rzecznik prasowy MKZ w Olsztynie – czyli ja. Z magnetofonem.  Powstala z tego godzinne nagranie zawierajace postawione wtedy przez mnie pytania, aplauz sluchajacych ich uczestnikow, metne i klamliwe odpowiedzi prowadzacego zebranie I Sekretarza KM PZPR – Oniszczuka. Oniszczuk lgal jak z nut i rozkrecal sie w swojej odpowiedzi coraz bardziej az skonczyl pogrozkami kociolka z wrzatkiem na mojej glowie za zagladanie do cudzych garnkow.  Zrobil to pewny ze widownia uslyszy, a ja nie - bo wyszedlem przewietrzyc sie na korytarz – co wykorzystal dla swoich odpowiedzi. Nie zauwazyl ze zostawilem na stole wlaczony magnetofon – i stad ta kompletna, dwustronnie nagrana tasma. Lgarstwa i pogrozki byly tak interesujace ze zacytowalem je w artykule „kociolek z wrzatkiem”, ktory nazajutrz wydrukowala... PZPRowska „Gazeta Olsztynska”. W rezultacie na  drugi dzien odbylo sie w ratuszu spotkanie prezydenta miasta, przedstawicieli San-Epidu, wladz budowlanych w Olsztynie i przedstawiciela KW PZPR. Z moim udzialem rowniez i moze nawet z przygotowanym juz kociolkiem wrzatku do wylania na moja glowe. Ale w toku dyskusji okazalo sie ze moje pytania i zarzuty byly prawdziwe i nie do podwazenia, a w dodatku Oniszczuk w odpowiedzi udzielonej mojemu podstepnie pozostawionemu magnetofonowi obiecal obecnym tyle ustepstw (glownie w sprawie Lanska) i tak glupich, ze obecnym w ratuszu wlos sie zjezyl. No i nie bylo zadnej pewnosci ile egzemplarzy trefnej tasmy zdazylem juz powielic.

 

W rezultacie I Sekretarz KM PZPR w Olsztynie Oniszczuk wylecial nastepnego dnia ze stanowiska i zostal referentem w Urzedzie Miasta. Ku uciesze calego Olsztyna ktora obserwowalem i odbieralem przez dlugi czas.

 

A teraz ciekawostka. Ta tasma wciaz istnieje. Przywiozlem ja ze soba, przewedrowala ze mna Australie w roku 1988, w drobnym pustynnym pyle ktory nawet w mojej omedze jest do tej pory, poprzez upaly ktore deformowaly grafitowe wedziska i pudelka ze sprzetem wedkarskim i spedzila nastepne 21 lat w szufladzie w Albany. O dziwo (po tym wszystkim) jest ciagle odbieralna i udalo mi sie ja przetworzyc na dwa pliki MP3, kazdy zawierajacy jedna pelna strone tasmy. Jeden plik (duzy, 46 MB plik wrzatek2  ),  z tym kociolkiem, przenioslem na swoja witryne dzis rano i sprawdzilem,  po pewnych pierepalkach, ze dziala. Przed chwila zakonczylem transfer kopii pozostalej - drugiej strony tasmy, odnotowalem jej pokazanie sie na serwerze i... znikla. - Mam nadzieje ze calosc przedsiewziecia sie uda. Moj artykul z roku 1981, o ktorym wyzej wspominam, tez postaram sie zdobyc i zalaczyc zamiast lub w ramach niniejszego wywolywacza tematu. Pozostala czesc (pierwsza chronologicznie) postaram sie zaladowac na serwer jeszcze dzisiaj. Oba pliki sa wierna kopia tasmy i nie zawieraja zadnych poprawek jej tresci ani zawartosci. A na razie odsylam do calosci (już) tasmy:

 

wrzatek1 – ciekawostki zoologiczne - czyli te okropne pytania

wrzatek2 – furia pana I Sekretarza KM PZPR – czyli kociolek z wrzatkiem

 

Miroslaw Krupinski

Albany, Australia, 8 marca 2009 (ciag dalszy nizej)

 

3. strategie i „strategie”

 

W sierpniu 1981, kilka tygodni przed I tura I Zjazdu „Solidarnosci” KKP, ktorej bylem czlonkiem, przy pelnym poparciu owczesnego wodza Walesy, zaplanowala i oglosila na dni 19 i 20 sierpnia ogolnopolski strajk drukarzy pod nazwa „Dni bez Prasy”. Wlasciwie nie byl to strajk - poniewaz zalogi Zakladow Graficznych mialy byc obecne w pracy i pracowac – drukujac miedzy innymi podreczniki szkolne i inne neutralne politycznie materialy i produkty poligraficzne. Jak sie pozniej okazalo (o czym Czytelnicy sie przekonaja po wysluchaniu publikowanych dzis przeze mnie oryginalnych tasm z tamtego okresu) glownymi zamiarami bylo 1/zademonstrowanie przez Walese Kiszczakom & Co zdolnosci Zwiazku do wypelniania takich zadan i 2/ Wykazanie zdolnosci Walesy do inicjowania takich imprezx i do ich przerywania w zadeklarowanym glosno (i po cichu gdzie indziej tez) czasie. Pomysl byl zasadniczo niewypalem, o czym wrzeszczy pieniac sie sam Walesa w drugiej czesci tasmy. Bo po pierwsze – krotkie uderzenie w prase partyjna bez zapewnienia drukarzom skutecznego  poparcia Zwiazku jezeli zostana zaatakowani i poddani represjom bylo od poczatku poronionym pomyslem. W calym swoim zapienionym belkocie na KKP (druga polowa tasmy) Walesa raz mowi prawde – ze strajk krajowy sie nie udal i ze prasa partyjna w calym kraju, ktora miala nie wychodzic, wychodzila. Poza jednym znanym mi wyjatkiem – i tym wyjatkiem byl Olsztyn. Prasa partyjna tu nie wychodzila, partyjne miniaturki osmiostronicowej Gazety Olsztynskiej drukowno w Warszawie i byly one posmiewiskiem calego Olsztyna i wojewodztwa. Sam wyslalem jako przewodniczacy ZR gratulacje olsztynskiemu KW PZPR z tytulu skondensowanej tresci i oszczednosci papieru, zwiazanych ze zredukowaniem nakladu i formatu ich „organu prasowego”.

 

Jak bylo do przewidzenia – strajkujacy pracownicy OZGraf zostali zaatakowani szerokim frontem przez wladze i wszystkie ich agendy – zarzucono im opanowanie zakladu sila, odmowe pracy, atakowania dyrekcji zakladu i chcacych pracowac drukarzy. Jak to wygladalo naprawde mozna znalezc w pierwszej czesci dostepnej tu kopii MP3  tasmy. Pracownikom odmowiono wynagrodzenia, pomimo iz w czasie strajku pracowali drukujac wszystko za wyjatkiem prasy i publikacji partyjnych oraz grozono im represjami prokuratorskimi. Nie bede sie rozwodzic – mozecie to uslyszec.

 

Dramat zaczal sie kiedy atakowani przez pracodawcow, prokurature i klamliwa prase strajkujacy odmowili żądaniom Walesy aby natychmiast przerwali strajk i powrocili do pracy. Czego, nota bene,  przewidywalnym skutkiem byloby ich ciaganie po sadach i prokuraturach, zwolnienia z pracy, odmowa wynagrodzenia itp. Rozumieli to strajkujacy, Rozumial Zarzad Regionu, Rozumieli spontanicznie i masowo popierajacy strajk drukarzy mieszkancy Olsztyna i rozumiala ... wiekszosc drukarzy zwiazkowych w Polsce, ktorzy przewidujac co sie stanie i to ze Zwiazek ich opusci w wywolanych przez KKP tarapatach - nie przystapili do strajku wogole. O czym z oburzeniem wyjkrzykuje na tasmie zapieniony Walesa, ktory zawiodl Kiszczaka i Wachowskiego obietnicami bez, jak sie okazalo,  pokrycia. Konczac komentarz dodaję ze strajkujacy az do I tury Zjazdu pracownicy OZGraf otrzymali pelne wynagrodzenia, nie zostali oskarzeni ani skazani za sabotaz i stali sie przykladem jak nalezy byc konsekwentnym w swoich dzialaniach – o czym „zapomnial” przewodniczacy Zwiazku.

 

Tasma zawiera rowniez pewna ilosc materialow nie zwiazanych ze strajkiem OZGraf, ale jest to dobre tlo do tego wydarzenia. Pokazuje rowniez ze KKP (tasma byla nagrywana przeze mnie  na konferencji KKP, aby przekazac ja do skopiowania Regionowi) jako calosc wykazywala zrozumienie i rozsadek, ktorego wyraznie zabraklo owczesnemu Wodzowi. Prezentowanie tasmy w calosci jej zawartosci jest gwarancja ze nic z niej nie zostalo usuniete ani na niej zmienione. Dzwiek jest czytelny, choc 28 lat wozenia po Swiecie na pewno na zdrowie jej nie wyszlo. Oryginal wciaz mam.

 

Nie moge sie oprzec checi dodania w tym komentarzu opisu innej, ale bardzo podobnej sytuacji. - Na konferencji (spotkaniu Prezydium KK i przewodniczacych regionow w pierwszych dniach grudnia 1981), ktora byla pozniej jednym z glosnych uzasdnien  wprowadzenia stanu wojennego – najbardziej bojowy byl... Walesa. Jego zapowiedz „targania sie z rzadem po szczekach” stala sie znana i w Polsce i poza nia, powodujac rowniez radykalizacje zachowan Zwiazku. Ten sam Walesa „internowany” (pozniej goszczony przez prawie rok w rzadowym osrodku wypoczynkowym w Arlamowie) – wyslal w dniu 14 grudnia 1981 do Stoczni, gdzie dzialal Krajowy Komitet Strajkowy ktorego bylem przewodniczacym delagacje w skladzie: Ks. H. Jankowski i Danuta Walesowa – domagajacą sie natychmiastowego odwolania i zakonczenia strajku powszechnego. Odmowilem przy poparciu i aplauzie obecnych w zapelnionej sali stolowki  strajkujacych i dziennikarzy zagranicznych. A swoja droga – Walesa ma zyciowego pecha – jak wynika z demonstrowanej dzis tasmy byl nieudolny w spelnianiu przyrzeczen danych w obu tych sprawach Kiszczakowi, nieudolny w wymuszaniu na zwiazku posluszenstwa, nieudolny w swoim prymitywnym machaivelizmie. Owszem – zostal dzieki poparciu WRON, MSW i soponsorow noblista i zdalnie oraz z bliska (Miecio W.) sterowanym prezydentem. I zalozycielem wykastrowanej Solidarnoscci „bis”. Milego i wnikliwego sluchania kopii tasmy zycze. No i mial jeszcze jeden sukces – jedna z poslanek olsztynskich do Sejmu III RP dlugo jeszcze krazyla po Olsztynie z legenda ze strajk w OZGraf wybuchl i trwal tak dlugo „bo Krupinski tak chcial” i dodajac mimochodem, zeby bylo jeszcze gorzej, klamstwo ze ten Krupinski to byl partyjny (vide „Kraj Utracony” 53).

 

czesc I tasmy: relacja (na forum KKP) z przebiegu strajku

czesc II tasmy: zakonczenie relacji, indianskie okrzyki Walesy

 

Uwaga: Na tym samym posiedzeniu KKP, w toku dyskusji na temat obslugi medialnej I Zjazdu, zlozylem wniosek o odmowienie wstepu na Zjazd „Solidarnosci” polskiemu Radiu i Telewizji. Wniosek zostal przyjety z entuzjamem i bez zwyklej dla KKP rozwleklej dyskusji. I mysle ze do tej pory nikt tego nie zaluje. Niestety – moja tasma skonczyla sie wczesniej niz padl ten wniosek. innej nie mialem. Ale w posiedzeniu KKP uczestniczylo okolo 100 jej czlonkow plus pewna ilosc dopuszczonych gosci – wiekszosc obecnych z magnetofonami. Pewnie ktos to zarejstrowal. Pamietam ze pozniejsza Malzonka J. Onyszkiewicza kilka razy mi ten wniosek i jego sukces w czasie przypadkowych spotkan przypominala J.

 

Miroslaw Krupinski

Albany, Australia, 10 marca 2009

 

 

Echa tasm i powyzszej publikacji

 

Otrzymalem dzis od zagladajacej na moja witryne Czytelniczki kilka slow zwiazanych z tematem i adres URL mojej publikacji sprzed 9 lat na witrynie <soc.culture.polish> i wywolanej nia wowczas polemiki. Przyznaje ze nie pamietalem ich tresci i z zainteresowaniem przeczytalem tekst dostepny poprzez cytowany nizej link.

 

http://groups.google.ca/group/soc.culture.polish/browse_thread/thread/dabb1b59a3cfb379/5846402ba9463847?hl=en&ie=UTF-8&q=kociolek+z+wrzatkiem#

 

Mysle ze zaden komentarz nie jest tu potrzebny. Mysle tez ze mieszkancy dzisiejszych Plusek, jezeli posluchaja tasm i przeczytaja ta polemike lacznie z owczesnym belkotem Obwiesia tez sobie przypomna tamte czasy. Bo to wlasnie oni sa najbardziej swiadomi jak to wtedy naprawde bylo. No i dowiedza sie przy okazji jak to bylo na tamtym otwartym zebraniu KM PZPR na poczatku roku 1981. Moze o tym do tej pory nie wiedzieli, wierzac w to co im rozne ObWiesie, te od Grossowania,  serwowali J.

 

Miroslaw Krupinski

Albany, Australia, 14 marca 2009